Rosja
Nikołaj Liniewicz
Dowódca wojsk rosyjskich w marszu na Pekin (1900), dowódca Nadamurskiego Okręgu Wojskowego (1903–1904), dowódca 1 Armii Mandżurskiej (1904–1905), naczelny wódz na Dalekim Wschodzie (1905–1906)

- Urodzony:
- 5 stycznia 1839, Czernihów (Imperium Rosyjskie)
- Zmarł:
- 23 kwietnia 1908
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Nikołaj Liniewicz, Rosja, Mandżuria, Japonia
- Fotografia:
- Д. Янчевецкий, domena publiczna, Wikimedia Commons
Nikołaj Liniewicz był żołnierzem starej szkoły, który przeszedł całą drogę od junkra bez wykształcenia wojskowego do naczelnego wodza armii rosyjskiej. Walczył z góralami na Kaukazie, z Turkami pod Batumi, a w 1900 roku poprowadził rosyjskie wojska na Pekin w czasie powstania bokserów, co przyniosło mu w Europie sławę energicznego dowódcy. W wojnie z Japonią dowodził najpierw 1 Armią Mandżurską, która jako jedyna wyszła z bitwy pod Mukdenem w porządku, a w marcu 1905 roku zastąpił Aleksieja Kuropatkina na stanowisku naczelnego wodza. Odbudował rozbitą armię, ale nie odważył się na nową bitwę i do końca przekonywał cara, że zawarcie pokoju będzie nieszczęściem. Pokój jednak zawarto, a Japonia wyszła z wojny z przyczółkiem w Mandżurii, który w 1931 roku stał się punktem wyjścia jej podboju.
Kaukaz i wojna z Turcją
Urodził się 5 stycznia 1839 roku (24 grudnia 1838 roku według kalendarza juliańskiego) w Czernihowie, w rodzinie szlacheckiej, która wywodziła się od kozackiego setnika pułku czernihowskiego. Po ukończeniu gimnazjum, w 1855 roku, w czasie wojny krymskiej, wstąpił do wojska jako junkier, a już w następnym roku, nie kończąc żadnej szkoły wojskowej, został chorążym. Większość młodości spędził w pułkach piechoty stacjonujących na Kaukazie. W latach 1862–1864, w ostatniej fazie wojny kaukaskiej, jako dowódca kompanii brał udział w walkach z Czerkiesami w zachodnim Kaukazie, a potem w Czeczenii i Dagestanie. Zyskał opinię odważnego oficera i świetnego musztrowca, najlepszego w pułku strzelca i szermierza. Przez dziesięć lat służył potem w kompanii szkolnej w Tyflisie.
W wojnie rosyjsko-tureckiej w latach 1877–1878 walczył najpierw pod Karsem, a od sierpnia 1877 roku jako podpułkownik dowodził 2 Kaukaskim Batalionem Strzelców w walkach o Batumi. W kwietniu 1878 roku, w ataku na tureckie pozycje nad rzeką Kintriszi, został trafiony trzema kulami, w rękę i nogę, i kontuzjowany. Za tę walkę dostał Order Świętego Jerzego IV klasy, złotą szablę „Za męstwo” i stopień pułkownika. W 1879 roku objął dowództwo pułku piechoty, a w 1885 roku brygady strzelców w obwodzie zakaspijskim, świeżo zdobytym przez Rosję w Azji Środkowej, której bataliony stały od Aszchabadu po Merw. W 1888 roku, w czasie napięcia na granicy afgańskiej, dowodził tam oddziałem obserwacyjnym.
Na Dalekim Wschodzie i marsz na Pekin
W 1895 roku Liniewicz został dowódcą wojsk w Kraju Południowoussuryjskim, na najdalszym wschodzie imperium, w okolicach Władywostoku. Gdy latem 1900 roku powstanie bokserów ogarnęło północne Chiny, a powstańcy oblegli dzielnicę poselstw w Pekinie, objął dowództwo korpusu syberyjskiego wysłanego do prowincji Zhili. W połowie lipca przybył do Tiencinu, gdzie przejął dowodzenie rosyjskim oddziałem od generała Anatolija Stessela. Był najstarszy rangą spośród dowódców kontyngentów międzynarodowej interwencji, więc do czasu przyjazdu niemieckiego feldmarszałka Alfreda von Waldersee, mianowanego naczelnym dowódcą sił koalicji, przewodniczył naradom sojuszniczych dowódców.
Na naradzie 21 lipca postanowiono iść na Pekin mimo upału i braków w zaopatrzeniu. Stessel protestował, uważając marsz za przedwczesny, ale Liniewicz był zdecydowany. Na początku sierpnia sprzymierzeni zdobyli pozycje chińskie pod Beicang, a 14 sierpnia przystąpili do szturmu na mury stolicy. Rosyjska kolumna Liniewicza zaatakowała jako jedna z pierwszych i poniosła ciężkie straty, a jeszcze tego samego dnia sprzymierzeni wdarli się do miasta i uwolnili oblężone poselstwa. Szybkie zdobycie Pekinu zrobiło w Europie wrażenie. Car nadał Liniewiczowi Order Świętego Jerzego III klasy, a rządy sprzymierzone obsypały go orderami. W 1901 roku walczył jeszcze z resztkami powstańców w Mandżurii, a w 1903 roku został dowódcą Nadamurskiego Okręgu Wojskowego i pełniącym obowiązki generał-gubernatora z siedzibą w Chabarowsku.
Wojna z Japonią
Gdy w lutym 1904 roku wybuchła wojna rosyjsko-japońska, Liniewicz pojechał do Liaoyangu i tymczasowo objął dowództwo armii mandżurskiej. Na liście kandydatów do stałego dowództwa, przedstawionej carowi, jego nazwisko podobno stało na pierwszym miejscu, ale Mikołaj II wybrał ministra wojny Kuropatkina. Gdy ten pod koniec marca przyjechał do Mandżurii, Liniewicz wrócił do Chabarowska.
Na front wrócił jesienią. Po nierozstrzygniętej bitwie nad rzeką Szaho rosyjskie wojska w Mandżurii podzielono na trzy armie i w październiku 1904 roku Liniewicz objął dowództwo 1 Armii Mandżurskiej, złożonej głównie z korpusów syberyjskich. Na naradach u Kuropatkina opowiadał się zwykle za zdecydowanym działaniem. W bitwie pod Mukdenem, od 20 lutego do 10 marca 1905 roku, jego armia trzymała wschodnie skrzydło frontu, na które najpierw uderzyli Japończycy. Gdy Kuropatkin nakazał ogólny odwrót, 1 Armia wycofała się w porządku, podczas gdy dwie pozostałe znalazły się w kotle pod Mukdenem i przebijały się na północ w zamęcie.
16 marca 1905 roku (3 marca według kalendarza juliańskiego) car odwołał Kuropatkina i mianował Liniewicza naczelnym wodzem wszystkich sił lądowych i morskich działających przeciw Japonii. Kuropatkin, na własną prośbę, objął po nim dowództwo 1 Armii. Liniewicz zatrzymał cofające się wojska na pozycjach pod Sipingjie, około dwustu kilometrów na północ od Mukdenu, i nie dopuścił do odwrotu aż do Harbinu. Przez następne miesiące koleją transsyberyjską przyjeżdżały nowe korpusy i latem 1905 roku armia rosyjska w Mandżurii była liczniejsza niż kiedykolwiek w czasie wojny. Japończycy, którzy pod Mukdenem wyczerpali rezerwy, nie mieli już sił na pościg i z niepokojem obserwowali ten przyrost. Liniewicz nie przeszedł jednak do natarcia. Domagał się kolejnych posiłków i twierdził, że może zaatakować dopiero przy półtorakrotnej przewadze. Do końca wojny w Mandżurii nie stoczono już żadnej większej bitwy.
Gdy w czerwcu prezydent Theodore Roosevelt zaproponował rokowania, Liniewicz razem z Kuropatkinem przekonywał cara w telegramach, że zwycięstwo na lądzie jest pewne, a pokój byłby wielkim nieszczęściem. Car, któremu zagrażała rewolucja, a flota zginęła pod Cuszimą, wybrał jednak pokój i 5 września 1905 roku podpisano traktat w Portsmouth.
Rewolucja i dymisja
Po zawarciu pokoju Liniewicz kierował powrotem armii do Rosji. Okazał się on bardzo trudny, bo rewolucja 1905 roku dotarła także na Syberię i do Mandżurii. Kolejarze na linii transsyberyjskiej strajkowali, w miastach wzdłuż kolei władzę przejmowały komitety rewolucyjne, a rezerwiści, którzy chcieli jak najszybciej wrócić do domu, buntowali się w Harbinie i Władywostoku. Liniewicz nie chciał używać siły przeciw strajkującym i własnym żołnierzom. W styczniu 1906 roku rząd wysłał wzdłuż kolei transsyberyjskiej dwie ekspedycje karne, z Rosji europejskiej i z Mandżurii, tę ostatnią pod dowództwem generała Paula von Rennenkampfa, które krwawo przywróciły porządek na kolei. W lutym 1906 roku Liniewicza odwołano z naczelnego dowództwa i wszczęto przeciw niemu śledztwo o „bezczynność władzy”. Po ośmiu miesiącach car kazał je umorzyć, a na pięćdziesięciolecie służby nadał mu Order Świętego Włodzimierza II klasy.
Ostatnie lata Liniewicz spędził w stanie spoczynku i pisał wspomnienia. Zmarł 23 kwietnia 1908 roku (10 kwietnia według kalendarza juliańskiego) i został pochowany na cmentarzu Ławry Aleksandra Newskiego w Petersburgu. Na jego trumnie złożono także wieniec od niedawnych przeciwników, Japończyków. Jego wojenny dziennik wydano w 1925 roku w Leningradzie razem z dziennikami Kuropatkina, z przedmową bolszewickiego historyka Michaiła Pokrowskiego.
Znaczenie
Liniewicz był dzielnym i doświadczonym dowódcą pułku i korpusu, ale przy wielkich armiach ery masowej wojny, jak wielu generałów jego pokolenia, okazał się zbyt ostrożny. Historycy do dziś spierają się, czy Rosja latem 1905 roku mogła jeszcze wygrać wojnę na lądzie, skoro miała w Mandżurii coraz większą przewagę liczebną, a Japonia była na skraju wyczerpania. Liniewicz nie dał odpowiedzi na to pytanie, bo nigdy nie zaryzykował bitwy. Pokój przypieczętował więc wynik Mukdenu i Cuszimy: Rosja oddała Japonii południową Mandżurię z Port Arturem i koleją, a Japończycy zbudowali na niej potęgę, z której w 1931 roku Armia Kwantuńska ruszyła na podbój całej Mandżurii. Jego ostatnie miesiące w Mandżurii pokazały też drugą stronę tej klęski: przegrana wojna wstrząsnęła samą armią, która w latach 1905–1906 po raz pierwszy wypowiedziała posłuszeństwo carowi, co powtórzyło się na znacznie większą skalę w 1917 roku.