TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Polska

Tadeusz Boy-Żeleński

Tłumacz, krytyk teatralny i literacki, publicysta; kierownik katedry literatury francuskiej Uniwersytetu we Lwowie (1939–1941)

Tadeusz Boy-Żeleński
Urodzony:
21 grudnia 1874, Warszawa (Imperium Rosyjskie)
Zmarł:
4 lipca 1941, Lwów
Autor:
Łukasz
Tagi:
Tadeusz Boy-Żeleński, Polska, III Rzesza
Fotografia:
autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Tadeusz Żeleński, znany pod kabaretowym pseudonimem Boy, był z wykształcenia lekarzem, a z wyboru tłumaczem, krytykiem i publicystą. Przełożył na polski ponad sto tomów literatury francuskiej, od „Pieśni o Rolandzie” i Villona po Balzaka i Prousta, a jego satyryczne „Słówka” weszły do języka potocznego. W dwudziestoleciu międzywojennym był najbardziej znanym i najbardziej zwalczanym polskim publicystą: walczył o świadome macierzyństwo i cywilne prawo małżeńskie, przeciw wpływom duchowieństwa w życiu publicznym i przeciw „brązownikom”, którzy z wielkich pisarzy robili pomniki. Do historii wojny przeszedł za sprawą ostatniego rozdziału swojego życia. We wrześniu 1939 roku znalazł się we Lwowie, gdzie pod okupacją radziecką objął katedrę literatury francuskiej, co do dziś budzi spory. Cztery dni po wkroczeniu Niemców, w nocy z 3 na 4 lipca 1941 roku, aresztowano go w mieszkaniu szwagra i rozstrzelano wraz z grupą lwowskich profesorów na Wzgórzach Wuleckich.

Dom i młodość

Urodził się 21 grudnia 1874 roku w Warszawie jako syn kompozytora Władysława Żeleńskiego i pisarki i tłumaczki Wandy z Grabowskich. Dom rodziców był otwarty dla artystów; bywali w nim m.in. etnograf Oskar Kolberg i młody Ignacy Paderewski. Bratem ciotecznym Tadeusza był poeta Kazimierz Przerwa-Tetmajer. W 1881 roku rodzina przeniosła się do Krakowa, z którym Tadeusz związał następne czterdzieści lat życia. Tadeusz chodził do gimnazjum św. Anny, a w latach 1892–1900 studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Sam wspominał po latach, że trafił na medycynę nie bardzo wiadomo czemu, a w rozterce ducha „przeważnie grał w karty”. Studia przerwał na rok przez hazard, lecz je ukończył. W 1898 roku do Krakowa przyjechał z Berlina Stanisław Przybyszewski, przywódca artystycznej cyganerii, i młody Żeleński stał się jego nieodłącznym towarzyszem, zakochanym w żonie pisarza, Norweżce Dagny Juel. Krakowska Młoda Polska, jej kawiarnie, salony i spory, stały się po latach głównym tematem jego wspomnień i szkiców.

Lekarz i kabaret

Po studiach pracował w klinice pediatrycznej i szpitalu św. Ludwika w Krakowie. W latach 1902–1906 ogłosił kilkanaście prac naukowych z pediatrii, m.in. o pasteryzacji mleka dla niemowląt, i założył towarzystwo „Kropla Mleka”, które dostarczało ubogim matkom zdrowe mleko i uczyło je pielęgnacji niemowląt. Wyjazdy na stypendia, zwłaszcza do Paryża, przyniosły mu jednak inną miłość – do literatury francuskiej. W 1904 roku poślubił Zofię Pareńską, córkę profesora medycyny, pierwowzór Zosi z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego; w 1905 roku urodził im się syn Stanisław, później aktor. Siostra Zofii, Maria, wyszła za lekarza Jana Greka – w ich lwowskim mieszkaniu Boy miał zginąć.

Od 1906 roku współtworzył kabaret „Zielony Balonik” w Jamie Michalika. Pod pseudonimem Boy pisał piosenki, satyry i teksty do słynnych szopek politycznych, kpiące z krakowskiego mieszczaństwa, konserwatystów i z samej młodopolskiej pozy. Zebrane w tomie „Słówka” (1913) uczyniły go sławnym, a wiele ich puent żyje w polszczyźnie do dziś. Jednocześnie zaczął tłumaczyć: w 1909 roku krakowski teatr wystawił w jego przekładzie dwie komedie Moliera, a do 1912 roku przełożył wszystkie jego sztuki, za co w 1914 roku dostał francuskie Palmy Akademickie. W tych latach pracował jako lekarz kolejowy, a w czasie I wojny światowej służył jako lekarz w armii austro-węgierskiej. Tam zrodził się pomysł „Biblioteki Boya”, numerowanej serii przekładów, która rozrosła się do ponad stu tomów.

Tłumacz i krytyk w niepodległej Polsce

W 1919 roku porzucił medycynę i został recenzentem teatralnym krakowskiego dziennika „Czas”. W 1922 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie był kierownikiem literackim Teatru Polskiego, a potem do 1939 roku recenzentem „Kuriera Porannego”. Jego recenzje, zbierane w kolejnych tomach „Flirtu z Melpomeną”, były raczej felietonami o życiu niż sprawozdaniami ze scen. Bronił wtedy, wraz z Karolem Irzykowskim, eksperymentów Stanisława Ignacego Witkiewicza, którego teatru większość krytyki nie rozumiała.

Najtrwalszym dziełem Boya pozostały przekłady. Przełożył m.in. Rabelais’go, Villona, „Próby” Montaigne’a, Kartezjusza i Pascala, Woltera, Diderota i Rousseau, cykl „Komedii ludzkiej” Balzaka, Stendhala i kolejne tomy „W poszukiwaniu straconego czasu” Prousta. Krytyk Wacław Borowy pisał już w 1922 roku, że Boy stworzył polski język klasycyzmu dla oddania klasycyzmu francuskiego, a Jan Błoński nazwał go później „Szekspirem przekładu”. Francja odznaczała go kolejnymi stopniami Legii Honorowej, do komandorii w 1934 roku. W 1933 roku wybrano go do Polskiej Akademii Literatury.

Jako historyk literatury chciał pokazywać pisarzy jako „ludzi żywych”, a nie posągi. Szkice o Mickiewiczu i jego uwikłaniu w towianizm, zebrane w tomie „Brązownicy” (1930), oraz „Obrachunki fredrowskie”, w których spierał się z obrazem Fredry jako piewcy szlacheckich cnót, wywołały burzę. Przeciwnicy, jak Stanisław Pigoń, zarzucali mu plotkarstwo i „szarganie świętości”, zwolennicy cenili zerwanie ze szkolną hagiografią. Pisał też biografie, m.in. „Marysieńkę Sobieską” (1937).

„Piekło kobiet” i walka z „Ciemnogrodem”

Od końca lat dwudziestych Boy prowadził na łamach „Wiadomości Literackich” i „Kuriera Porannego” kampanie obyczajowe, które uczyniły go najbardziej kontrowersyjnym publicystą kraju. W „Dziewicach konsystorskich” krytykował kościelne prawo małżeńskie i praktykę unieważnień i domagał się ślubów cywilnych oraz rozwodów. W „Piekle kobiet” i „Jak skończyć z piekłem kobiet?” pisał o nędzy wielodzietnych rodzin i ofiarach nielegalnych zabiegów i postulował świadome macierzyństwo, antykoncepcję i legalizację przerywania ciąży. Wspólnie z pisarką i feministką Ireną Krzywicką, z którą był związany, otworzył w 1931 roku w Warszawie pierwszą w Polsce poradnię świadomego macierzyństwa; w następnym roku przyjęła ponad cztery tysiące kobiet. Zbiór felietonów „Nasi okupanci” (1932) wymierzył w wpływy duchowieństwa na państwo i obyczaje.

Odpowiedź była gwałtowna. Prasa katolicka i narodowa nazywała go gorszycielem i „erotomanem”, a pisma nacjonalistycznej młodzieży prowadziły kampanię „likwidacji Boya”. Z innych pozycji krytykowali go Witkacy, który zarzucał mu spłycanie myśli, i Irzykowski w książce „Beniaminek”. Boy zachował jednak wiernych czytelników, a jego spory o miejsce Kościoła, prawa kobiet i świecki charakter państwa należały do najgłośniejszych debat II Rzeczypospolitej. Po 1935 roku jego publicystyka wyraźnie osłabła; ostatnią przedwojenną pracą była antologia poezji młodopolskiej, która w 1939 roku nie zdążyła trafić do sprzedaży.

Lwów pod okupacją radziecką

We wrześniu 1939 roku, gdy Niemcy podchodzili pod Warszawę, Boy jak wielu mieszkańców stolicy wyjechał na wschód i dotarł do Lwowa, gdzie zamieszkał u szwagra, profesora Jana Greka. Po agresji ZSRR na Polskę miasto znalazło się pod władzą radziecką, a w listopadzie wcielono je wraz z całymi ziemiami wschodnimi do ZSRR. Nowe władze, zabiegając o polską inteligencję, zaproponowały znanemu pisarzowi katedrę historii literatury francuskiej na lwowskim uniwersytecie, przemianowanym na Uniwersytet im. Iwana Franki i przekształconym w uczelnię ukraińską. Boy ją przyjął i kierował nią do czerwca 1941 roku.

Jego postawa w tych latach pozostaje najbardziej spornym rozdziałem biografii. W listopadzie 1939 roku podpisał wraz z kilkunastoma innymi pisarzami ogłoszony w prasie radzieckiej tekst witający „zjednoczenie” Zachodniej Ukrainy z Ukraińską SRR. Działał w lwowskim związku pisarzy, publikował w polskojęzycznym dzienniku „Czerwony Sztandar”, w 1940 roku wszedł do zespołu autorów radzieckiego podręcznika historii literatury polskiej, a w 1941 roku do kolegium redakcyjnego pisma „Nowe Widnokręgi”. W sierpniu 1940 roku pojechał z grupą lwowskich uczonych do Moskwy na zaproszenie radzieckich władz oświatowych i ogłosił potem entuzjastyczną relację z podróży. Krytycy, zwłaszcza na emigracji, uznawali to za kolaborację i wspieranie propagandy, która przedstawiała upadek Polski jako koniec „Polski szlacheckiej”. Obrońcy i biografowie zwracają uwagę, że Boy, od dawna lewicujący antyklerykał, mógł wierzyć w część haseł nowej władzy, ale też, że w okupowanym przez NKWD mieście odmowa wiązała się z ryzykiem aresztowania i wywózki, jakie spotkały dziesiątki tysięcy lwowian. Wykorzystywał też swoją pozycję, by interweniować u władz w sprawie deportowanych znajomych. Jego teksty z tych lat, choć lojalne wobec władzy, nie miały dawnej ostrości.

Na dwa tygodnie przed śmiercią złożył w lwowskim wydawnictwie maszynopis książki wspomnieniowo-krytycznej „W perspektywie czasu”. Odnaleziony po latach, ukazał się dopiero w 2006 roku.

Śmierć

22 czerwca 1941 roku Niemcy zaatakowali ZSRR, a 30 czerwca weszli do Lwowa. 2 lipca przyjechał do miasta oddział specjalnego przeznaczenia niemieckiej policji bezpieczeństwa SS-Oberführera Eberharda Schöngartha, który miał listę polskich profesorów przygotowaną z pomocą ukraińskich nacjonalistów. W nocy z 3 na 4 lipca gestapowcy przyszli po profesora Greka. Zabrali jego, jego żonę Marię i Boya, którego na liście nie było – po prostu był w mieszkaniu. Po nocy przesłuchań w bursie Abrahamowiczów zatrzymanych poprowadzono o świcie 4 lipca na Wzgórza Wuleckie i rozstrzelano. Zginęło tam około 40 osób, w tym dwudziestu kilku profesorów i docentów lwowskich uczelni z rodzinami i domownikami. Boy miał 66 lat. Zbrodnia ta przeszła do historii jako mord profesorów lwowskich.

W październiku 1943 roku Niemcy kazali żydowskim więźniom z komanda zacierającego ślady zbrodni odkopać mogiłę i spalić ciała. Boy nie ma grobu. Na grobowcu rodziny Żeleńskich na krakowskim Cmentarzu Rakowickim umieszczono tablicę „pamięci pisarza zamordowanego przez hitlerowców w lipcu 1941 we Lwowie i tam pochowanego w zbiorowej mogile”. Jego żona Zofia przeżyła wojnę i zmarła w 1956 roku. Bratanek, prawnik Władysław Żeleński, przez dziesięciolecia zbierał na emigracji we Francji dokumenty o zbrodni i domagał się ukarania winnych.

Pamięć

Śmierć z rąk Niemców uczyniła z Boya w powojennej Polsce postać pomnikową, co sam by pewnie wyśmiał. Władze PRL chętnie przypominały antyklerykała i „postępowego” pisarza, pomijając lub przedstawiając jednostronnie lata lwowskie. W latach 1955–1992 Państwowy Instytut Wydawniczy wydał pod redakcją Henryka Markiewicza jego „Pisma” w 29 tomach. Od 1957 roku polska sekcja Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych przyznaje nagrodę jego imienia, krakowski teatr Bagatela nosi jego imię od 1972 roku, a jego popiersie stoi na krakowskich Plantach. Ulice Boya-Żeleńskiego są w kilkudziesięciu polskich miastach.

Ocena Boya wciąż dzieli. Dla jednych był oświeceniowym racjonalistą, który unowocześnił polską obyczajowość i dał Polakom francuską klasykę w przekładach, z których czyta się ją do dziś. Dla innych bluźniercą i gorszycielem, a z powodu lat 1939–1941 także przykładem uległości wobec sowieckiego okupanta. W historii II wojny światowej jego śmierć ma jednak znaczenie, które wykracza poza spory o jego twórczość: był najbardziej znaną ofiarą niemieckiej polityki eksterminacji polskiej inteligencji, która od Sonderaktion Krakau w 1939 roku po egzekucje we Lwowie miała pozbawić Polaków ich warstwy przywódczej.

Źródła

  1. Tadeusz Boy-Żeleński · Wikipedia (pl)
  2. Tadeusz Boy-Żeleński · Wikipedia (en)

Na osi czasu

(01)