TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Korea

Yi Wan-yong

Minister oświaty (1905–1907), premier Cesarstwa Koreańskiego (1907–1910), wiceprzewodniczący Rady Centralnej przy generalnym gubernatorze Korei

Urodzony:
17 lipca 1858, Baekhyeon w powiecie Gwangju, prowincja Gyeonggi (dziś Seongnam, Korea Południowa)
Zmarł:
12 lutego 1926, Seul
Autor:
Łukasz
Tagi:
Yi Wan-yong, Korea, Japonia, imperializm japoński

Yi Wan-yong był koreańskim arystokratą i urzędnikiem, który w ciągu jednego życia zmieniał protektorów kilka razy: zaczynał jako człowiek dworu królowej Min, potem był zwolennikiem Ameryki, sojusznikiem Rosji, a od 1905 roku najważniejszym koreańskim współpracownikiem Japonii. Jako minister oświaty poparł w 1905 roku traktat ustanawiający japoński protektorat, jako premier wymusił w 1907 roku ustąpienie cesarza Gojonga, a 22 sierpnia 1910 roku podpisał traktat, który zlikwidował państwo koreańskie. Za usługi otrzymał od Japończyków tytuł hrabiego, potem markiza, majątek i zaszczyty, a po śmierci order Chryzantemy. W obu państwach koreańskich jego nazwisko jest dziś synonimem zdrajcy. Jego losy pokazują, na jakich ludziach Japonia oparła swoje panowanie w Korei, pierwszej wielkiej zdobyczy na drodze, która w latach 30. zaprowadziła ją do Mandżurii i Chin.

Pochodzenie i nauka

Urodził się 17 lipca 1858 roku (według kalendarza księżycowego 7 dnia szóstego miesiąca; część źródeł japońskich podaje rok 1856) we wsi Baekhyeon w powiecie Gwangju pod Seulem, w zubożałej gałęzi szlacheckiego rodu Yi z Ubong. W 1867 roku, jako dziesięciolatek, został adoptowany przez dalekiego krewnego, wysokiego urzędnika Yi Ho-juna, bliskiego współpracownika regenta Heungseon Daewonguna. Adopcja zapewniła mu pozycję i staranne wykształcenie konfucjańskie. W 1882 roku zdał egzamin państwowy i wszedł do służby, a ponieważ jego przybrany ojciec zdążył już przejść na stronę rodu królowej, awansował szybko.

W 1886 roku jako jeden z pierwszych urzędników koreańskich uczył się angielskiego i nauk zachodnich w Szkole Królewskiej prowadzonej przez amerykańskich nauczycieli. W 1887 roku wyjechał z pierwszym koreańskim posłem do Waszyngtonu, a w latach 1889–1890 kierował jako chargé d’affaires koreańskim poselstwem w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie zajmował wysokie stanowiska, a na dworze uchodził za specjalistę od spraw amerykańskich. Znał angielski, ale japońskiego nigdy się nie nauczył. Także później z Japończykami rozmawiał przez tłumacza albo po angielsku.

Między Rosją a Japonią

W 1895 roku wszedł do rządu jako minister oświaty. Gdy 8 października tego roku japońscy zamachowcy zamordowali królową Min, Yi Wan-yong, uważany za człowieka stronnictwa proamerykańskiego i prorosyjskiego, schronił się w poselstwie amerykańskim. Wkrótce uczestniczył w spiskach przeciw projapońskiemu rządowi, a w lutym 1896 roku był jednym z organizatorów ucieczki króla Gojonga do poselstwa rosyjskiego. Po upadku projapońskiego gabinetu został ministrem spraw zagranicznych. Był współzałożycielem i przewodniczącym Klubu Niepodległości, stowarzyszenia, które wzniosło w Seulu Bramę Niepodległości na miejscu bramy, przez którą dawniej wjeżdżali posłowie chińscy. Gdy jednak Rosjanie zaczęli domagać się dla siebie koncesji, Yi Wan-yong popadł w konflikt z rosyjskim posłem i pod koniec lat 90. został odsunięty na prowincję.

Wojna rosyjsko-japońska w latach 1904–1905 przesądziła o jego dalszej drodze. Doszedł do wniosku, że po klęsce Rosji i wycofaniu się Amerykanów nikt nie obroni Korei przed Japonią, a dwór może przetrwać tylko w porozumieniu z nią. W listopadzie 1905 roku, gdy markiz Hirobumi Itō przyjechał do Seulu z projektem traktatu odbierającego Korei prawo do własnej polityki zagranicznej, minister oświaty Yi Wan-yong był pierwszym z ministrów, który zmienił zdanie i poparł układ. Zaproponował dopisanie klauzuli, że protektorat potrwa, „dopóki Korea nie stanie się zamożna i silna”. 17 listopada pięciu ministrów, wśród nich on, przyjęło traktat pod presją japońskiego wojska. Koreańczycy nazwali ich „pięcioma zdrajcami roku ŭlsa”, a w kraju rozległy się żądania ich ukarania.

Premier protektoratu

Itō, który w 1906 roku objął urząd generalnego rezydenta, uczynił Yi Wan-yonga swoim głównym współpracownikiem i w 1907 roku powierzył mu urząd premiera. Gdy w czerwcu 1907 roku wyszło na jaw, że Gojong wysłał tajnych emisariuszy na konferencję pokojową w Hadze, Yi Wan-yong i jego ministrowie zażądali od cesarza ustąpienia. 19 lipca Gojong przekazał władzę synowi, Sunjongowi, a rząd uznał to za abdykację. Następnego dnia, w czasie ceremonii przekazania tronu, tłum spalił dom premiera wraz z tablicami przodków. 24 lipca Yi Wan-yong podpisał z Itō układ, który oddał generalnemu rezydentowi kontrolę nad ustawodawstwem i nominacjami urzędników, a tajny aneks przewidywał rozwiązanie wojska. Koreańczycy zaliczają go także do „siedmiu zdrajców roku chŏngmi”. W lipcu 1909 roku rząd Yi Wan-yonga oddał Japończykom sądownictwo i więziennictwo.

Yi Wan-yong rywalizował o względy Japończyków z projapońskim stowarzyszeniem Iljinhoe i jego przywódcą Song Pyŏng-junem, który już w 1909 roku zabiegał w Tokio o „połączenie” obu państw. 22 grudnia 1909 roku, gdy premier wychodził z katedry w Seulu po mszy za zmarłego króla Belgów Leopolda II, zaatakował go nożem młody patriota Yi Jae-myŏng, przebrany za sprzedawcę kasztanów. Zabił rikszarza, a premiera ciężko ranił, przebijając mu płuco. Yi Wan-yong przeżył dzięki operacji przeprowadzonej przez japońskich lekarzy, ale skutki rany odczuwał do śmierci. Zamachowca stracono we wrześniu 1910 roku.

Podpis pod aneksją

Latem 1910 roku nowy generalny rezydent, generał Masatake Terauchi, przedstawił Yi Wan-yongowi projekt traktatu o przyłączeniu Korei do Japonii. Premier nie sprzeciwił się samej aneksji. Wynegocjował jedynie, by kraj zachował historyczną nazwę Chosŏn, a cesarz tytuł króla zamiast niższego tytułu proponowanego przez Japończyków. Według relacji japońskich obawiał się, że jeśli się zawaha, Japończycy powierzą rząd jego rywalowi Song Pyŏng-junowi. 18 sierpnia rada ministrów przyjęła projekt. 22 sierpnia, po naradzie w obecności cesarza Sunjonga, który wystawił mu pełnomocnictwo, Yi Wan-yong pojechał do rezydencji Terauchiego i podpisał traktat o aneksji Korei. Ogłoszono go tydzień później, 29 sierpnia 1910 roku.

Nagroda przyszła szybko. W październiku 1910 roku Yi Wan-yong otrzymał tytuł hrabiego w nowo utworzonej koreańskiej szlachcie japońskiej i dotację w wysokości 150 tysięcy jenów, wysoką nawet w porównaniu z innymi utytułowanymi kolaborantami. Koreańczycy umieścili go także wśród „zdrajców roku kyŏngsul”. Jako jedyny figuruje we wszystkich trzech listach zdrajców, z lat 1905, 1907 i 1910.

Pod japońskim panowaniem

Po aneksji Yi Wan-yong został wiceprzewodniczącym Rady Centralnej (Chūsūin), ciała doradczego przy generalnym gubernatorze, złożonego z koreańskich notabli i pozbawionego realnej władzy. Działał w organizacjach rolniczych i stowarzyszeniach arystokracji, regularnie jeździł z hołdem do Tokio, a wśród swoich rodaków propagował „zbliżenie Japonii i Korei”. Gdy w marcu 1919 roku wybuchł Ruch 1 Marca, ogłosił w prasie trzy kolejne ostrzeżenia, w których nazywał demonstracje bezsensowną awanturą i przekonywał, że Korea nie może odzyskać niepodległości. Za te zasługi w 1920 roku (według niektórych źródeł w 1921 roku) podniesiono go do godności markiza. Był też doradcą komitetu, który z polecenia generalnego gubernatora opracowywał oficjalną historię Korei. Należał do najbogatszych ludzi w kraju. Cenili go współcześni jako kaligrafa.

Zmarł 12 lutego 1926 roku w Seulu na zapalenie płuc, które łączono z raną sprzed szesnastu lat. Tego dnia cesarz Japonii nadał mu Wielką Wstęgę Orderu Chryzantemy, najwyższe japońskie odznaczenie, którego przed 1945 rokiem nie otrzymał żaden inny Koreańczyk spoza rodziny królewskiej. W pogrzebie uczestniczył generalny gubernator Makoto Saitō. Koreańska prasa skwitowała jego śmierć gorzkimi komentarzami.

Pamięć

Yi Wan-yong został pochowany w odludnym miejscu w Iksan w prowincji Jeolla Północna, by utrudnić odnalezienie grobu. Mimo to grób był wielokrotnie bezczeszczony, a w 1979 roku potomkowie usunęli go, a szczątki skremowali. W Korei Południowej jego nazwisko jest określeniem zdrajcy. W 2005 roku parlament uchwalił ustawę o konfiskacie majątku zdobytego przez kolaborantów z czasów aneksji, a jego spadkobiercy byli jednymi z pierwszych, od których państwo odebrało ziemię.

Nieliczni obrońcy, już w czasach kolonialnych, przedstawiali go jako realistę, który uważał, że los Korei przesądziły mocarstwa i że lepiej wynegocjować korzystne warunki, niż zostawić sprawę jawnym zwolennikom Japonii z Iljinhoe. Historycy przypominają jednak, że w kluczowych chwilach nie opierał się, lecz działał z własnej inicjatywy, a za każdym razem odbierał za to nagrodę. Jego biografia jest przykładem mechanizmu, którym Japonia posługiwała się później w Mandżurii i w Chinach: podboju wykonywanego rękami miejscowych elit, gotowych podpisać to, czego zażądał silniejszy.

Na osi czasu

(01)