TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Umowa Haawara

Kategoria:
Społeczeństwo
Data:
25 sierpnia 1933
Autor:
Łukasz
Tagi:
III Rzesza, antysemityzm, Wielka Brytania

W sierpniu 1933 roku, po trwających od wiosny rozmowach, Niemiecka Organizacja Syjonistyczna i Anglo-Palestine Bank, działający w imieniu Agencji Żydowskiej, zawarły z ministerstwem gospodarki Rzeszy porozumienie nazwane po hebrajsku Haawara, czyli „transfer”. Wiele opracowań podaje jako datę jego zawarcia 25 sierpnia 1933 roku, inne wymieniają wcześniejsze sierpniowe dni, a w życie wprowadził je okólnik ministerstwa nr 54/1933 z 28 sierpnia. Umowa pozwalała niemieckim Żydom wyjeżdżającym do Palestyny, będącej wówczas brytyjskim terytorium mandatowym, uratować część majątku. Pieniądze, których nie mogli wywieźć, szły na zakup niemieckich towarów eksportowanych do Palestyny, a emigranci otrzymywali na miejscu ich równowartość w funtach palestyńskich, pomniejszoną o koszty i straty. Dla tysięcy ludzi była to jedyna legalna droga, by opuścić III Rzeszę nie jako nędzarze. Zarazem umowa podważała bojkot niemieckich towarów, ogłoszony przez część Żydów na świecie, i od pierwszych dni wywoływała gwałtowne spory. Do wybuchu wojny do Palestyny przybyło z Niemiec około 50–60 tysięcy Żydów, z których wielu skorzystało z tego mechanizmu.

Wypchnąć i ograbić

Od pierwszych tygodni rządów Adolfa Hitlera Żydzi w Niemczech byli spychani na margines. Po bojkocie żydowskich sklepów 1 kwietnia 1933 roku przyszła ustawa usuwająca ich ze służby państwowej, zakazy wykonywania zawodów i ograniczenia w szkołach. Celem reżimu było wówczas wypchnięcie Żydów z Niemiec, ale tak, by zostawili w kraju jak najwięcej majątku. Służyły temu przepisy dewizowe i podatek od ucieczki z Rzeszy (Reichsfluchtsteuer), wprowadzony jeszcze w grudniu 1931 roku przez rząd Heinricha Brüninga przeciw ucieczce kapitału w czasie kryzysu, a po 1933 roku wykorzystywany przede wszystkim przeciw emigrującym Żydom. Kto wyjeżdżał, tracił znaczną część oszczędności, a z resztą mógł niewiele zrobić, bo marki nie dało się swobodnie wymienić na obce waluty.

Uchodźcy napotykali też zamknięte drzwi. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i większość państw europejskich w czasie wielkiego kryzysu niechętnie przyjmowały imigrantów. W Palestynie brytyjskie władze mandatowe ustalały limity imigracji żydowskiej, ale poza nimi wpuszczały „kapitalistów”, czyli osoby, które mogły wykazać się majątkiem co najmniej tysiąca funtów palestyńskich. Dla niemieckiego Żyda, któremu państwo odebrało dochód i zablokowało oszczędności, zdobycie takiej sumy w obcej walucie było prawie niemożliwe.

Od cytrusów do transferu

Pierwszy krok zrobiła prywatna firma. Sam Cohen, szef spółki Hanotea, która zakładała gaje cytrusowe w Palestynie, w maju 1933 roku uzyskał zgodę ministerstwa gospodarki na transfer pieniędzy emigrantów: wpłacali oni marki w Niemczech, Hanotea kupowała za nie niemieckie towary, a emigranci dostawali w Palestynie działki i plantacje. Szerszy plan przedstawił kierownik działu politycznego Agencji Żydowskiej, Chaim Arlosoroff, który wiosną 1933 roku pojechał do Niemiec. Uważał, że niemieckich Żydów i ich majątek można uratować tylko przez porozumienie z władzami, a likwidacja żydowskich majątków przez eksport niemieckich towarów może zainteresować rząd Rzeszy, zaniepokojony bojkotem. 16 czerwca 1933 roku Arlosoroff został zastrzelony na plaży w Tel Awiwie. O zabójstwo oskarżono członków radykalnego skrzydła syjonistów rewizjonistów, przeciwników układów z Niemcami, ale jedynego skazanego uniewinniono w apelacji w 1934 roku i sprawa nigdy nie została wyjaśniona.

Negocjacje dokończyli Georg Landauer i Siegfried Moses z Niemieckiej Organizacji Syjonistycznej, dyrektor Anglo-Palestine Bank, poprzednika dzisiejszego Banku Leumi, Eliezer Siegfried Hoofien, i socjolog Arthur Ruppin, jeden z twórców osadnictwa żydowskiego w Palestynie. Po stronie niemieckiej rozmowy prowadzili urzędnicy ministerstwa gospodarki i urzędu dewizowego. Ministrem był od końca czerwca 1933 roku Kurt Schmitt, były prezes koncernu ubezpieczeniowego Allianz. Dla ministerstwa najważniejsze było to, że porozumienie zwiększało eksport, dawało pracę niemieckim fabrykom, przyspieszało emigrację Żydów i łamało bojkot w kluczowym miejscu: tam, gdzie żydowscy kupcy zamiast odrzucać niemieckie towary, mieli je sprowadzać.

Jak działał transfer

Emigrant wpłacał marki na specjalne konto w Reichsbanku, prowadzone dla Anglo-Palestine Bank. W Berlinie sprawy prowadziła spółka powiernicza Paltreu, w której udział miały żydowskie banki M.M. Warburg z Hamburga i A.E. Wassermann z Berlina. Za te pieniądze niemieccy producenci otrzymywali zapłatę za towary wysłane do Palestyny: maszyny rolnicze, rury do nawadniania, nawozy, materiały budowlane, sprzęt elektryczny. Importer w Palestynie płacił ich równowartość w funtach do firmy Haavara, zarejestrowanej w Tel Awiwie w listopadzie 1933 roku, a ta wypłacała pieniądze emigrantowi, często w formie udziałów w przedsiębiorstwach, ziemi albo domów. System pozwalał też zdobyć wymagany przez Brytyjczyków certyfikat „kapitalisty”, bo transferowany majątek liczono jako dowód zamożności.

Emigranci tracili przy tym sporo. Część środków pochłaniały podatki i opłaty, a ceny niemieckich towarów, sztucznie zawyżone przez niewymienialną markę, trzeba było obniżać kosztem przekazywanych pieniędzy. Z biegiem lat warunki się pogarszały, bo władze Rzeszy podnosiły podatki i ograniczały listy dozwolonych towarów. Według różnych obliczeń do 1939 roku tą drogą przekazano do Palestyny towary o wartości od ponad 100 do około 140 milionów marek. Izraelski historyk Yehuda Bauer szacuje, że z majątkiem dzięki transferowi wyjechało około 20 tysięcy osób, ale umowa pomagała także innym, bo pieniądze z transferu finansowały wyjazdy i osiedlanie się ludzi bez kapitału.

Spór

Umowa wywołała burzę. W sierpniu i wrześniu 1933 roku obradował w Pradze XVIII Kongres Syjonistyczny, który odbywał się w cieniu zabójstwa Arlosoroffa i ostrej rywalizacji między robotniczą partią Mapai Dawida Ben Guriona a rewizjonistami. Przeciwnikiem porozumienia był przywódca rewizjonistów Ze’ew Żabotyński, który domagał się pełnego bojkotu Niemiec. Sprzeciwiali się mu też przywódcy amerykańskiego ruchu bojkotowego, rabin Stephen Wise i Samuel Untermyer, oraz wielu Żydów w Polsce, gdzie bojkot był najsilniejszy. Ich zdaniem układ z reżimem, który prześladował Żydów, był zdradą, łamał jedność protestu i dawał nazistom dewizy i prestiż. Obrońcy porozumienia odpowiadali, że bojkot nie uratuje ani jednego niemieckiego Żyda, a transfer może uratować tysiące i jednocześnie zbudować żydowską Palestynę. Następca Arlosoroffa, Mosze Szertok (później Szaret), mówił, że budowa kraju jest „naszą wojną z Niemcami”. Ruch syjonistyczny długo unikał oficjalnego stanowiska. Dopiero XIX Kongres w Lucernie w sierpniu 1935 roku większością głosów zatwierdził transfer i oddał go pod kontrolę Agencji Żydowskiej.

Wątpliwości mieli także naziści. Część funkcjonariuszy partii i urzędników nie chciała pomagać w budowie żydowskiej siedziby w Palestynie, a gdy w 1937 roku Brytyjczycy rozważali podział kraju i utworzenie państwa żydowskiego, ministerstwo spraw zagranicznych zaczęło się obawiać, że w ten sposób powstanie ośrodek „światowego żydostwa”. Według badaczy na przełomie 1937 i 1938 roku Hitler opowiedział się jednak za utrzymaniem umowy, bo przyspieszała emigrację. Narodowym socjalistom nie chodziło o sympatię dla syjonizmu, lecz o pozbycie się Żydów z Niemiec i korzyści gospodarcze.

Bilans

Haawara działała do wybuchu wojny w 1939 roku. Od 1936 roku, wraz z arabskim powstaniem w Palestynie, coraz trudniej było prowadzić tam interesy, a w maju 1939 roku brytyjska „biała księga” drastycznie ograniczyła imigrację żydowską. Mimo to umowa przyniosła wymierne skutki. Umożliwiła wyjazd z Niemiec dziesiątkom tysięcy ludzi i przeniesienie części ich majątku, a niemieccy imigranci tak zwanej piątej aliji, lekarze, inżynierowie, prawnicy, przedsiębiorcy i rzemieślnicy, przyczynili się do rozwoju gospodarki i miast żydowskiej Palestyny. Z drugiej strony transfer rzeczywiście osłabił bojkot i ułatwił Niemcom eksport w czasie, gdy potrzebowały go najbardziej.

Na tle całej emigracji z Niemiec był to ważny, choć nie największy strumień. Według szacunków Muzeum Pamięci Holokaustu w Waszyngtonie do września 1939 roku Niemcy opuściło około 282 tysięcy Żydów, a anektowaną Austrię około 117 tysięcy. Około 95 tysięcy wyjechało do Stanów Zjednoczonych, około 60 tysięcy do Palestyny, około 40 tysięcy do Wielkiej Brytanii, a wielu do krajów sąsiednich, gdzie po 1939 i 1940 roku znów dosięgli ich Niemcy. Palestyna była jednym z niewielu miejsc, do których można było legalnie przyjechać z majątkiem i zacząć życie od nowa, a Haawara była głównym narzędziem, które to umożliwiało.

Ocena umowy do dziś budzi emocje. Antysyjoniści i propagandyści różnych odcieni, od skrajnej prawicy po część skrajnej lewicy, przedstawiają ją jako dowód „współpracy syjonistów z nazistami”, a nawet sympatii Hitlera dla syjonizmu. Historycy, tacy jak Yehuda Bauer czy Yfaat Weiss, odrzucają takie uproszczenia. Haawara była trudnym kompromisem ludzi, którzy próbowali ratować prześladowanych w państwie dysponującym nad nimi pełnią władzy, a nie sojuszem równych partnerów. Brytyjski socjolog Keith Kahn-Harris zauważył, że porozumienie z syjonistami nie czyniło Hitlera zwolennikiem syjonizmu, tak jak pakt z Moskwą w 1939 roku nie zrobił z niego komunisty.

Znaczenie

Umowa Haawara pokazuje dylemat, przed którym Żydzi stanęli od pierwszych miesięcy III Rzeszy: protestować i bojkotować, ryzykując odwet na bezbronnych, czy negocjować z prześladowcą, by ratować kogo się da. W latach trzydziestych polityka nazistów zmierzała do wypędzenia Żydów z Niemiec i ograbienia ich, a świat nie chciał ich przyjąć. Konferencja w Évian w 1938 roku i zamknięcie Palestyny w 1939 roku pokazały, jak niewiele było dróg ucieczki. Gdy wybuchła wojna, a Niemcy podbiły Polskę i większą część Europy, wypędzanie zastąpiła eksterminacja. Tysiące niemieckich Żydów, którzy dzięki Haawarze i innym drogom dotarli do Palestyny, przeżyło Zagładę. Wielu z tych, którzy wyjechali do sąsiednich krajów Europy albo zostali w Niemczech, zginęło w gettach i obozach zagłady.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.