TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1944: Ofensywa wzdłuż Nowej Gwinei

Bitwa o Biak

Daty:
27 maja – 17 sierpnia 1944
Front:
Pacyfik
Miejsce:
Wyspa Biak w archipelagu Wysp Schoutena, u wejścia do zatoki Geelvink (dziś Cenderawasih) w Nowej Gwinei Holenderskiej – plaże pod wsią Bosnek, południowe wybrzeże z lotniskami Mokmer, Borokoe i Sorido, wzgórza i jaskinie nad nimi oraz pobliska wysepka OwiNa mapie bitew →
Strony:
Stany Zjednoczone i AustraliaDouglas MacArthur, Walter Krueger, Horace Fuller, Robert Eichelberger
JaponiaNaoyuki Kuzume
Wynik:
Zwycięstwo aliantów. Amerykanie zdobyli wyspę i jej trzy lotniska, ale zamiast zakładanego tygodnia walki trwały blisko trzy miesiące, a pierwsze lotnisko zaczęło działać dopiero 22 czerwca. Japoński garnizon liczący ponad 11 tysięcy ludzi został niemal całkowicie zniszczony; próby odsieczy (operacja Kon) rozproszyły japońskie siły tuż przed bitwą na Morzu Filipińskim.
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, Australia, Douglas MacArthur
Amfibia DUKW rozładowuje się na Biak, 27 maja 1944 roku.
Amfibia DUKW rozładowuje się na Biak, 27 maja 1944 roku.Autor: US military photographers · Public domain · Wikimedia Commons

Bitwa o Biak była dla generała Douglasa MacArthura najtrudniejszą bitwą kampanii nowogwinejskiej. Amerykanie, którzy liczyli na zdobycie trzech lotnisk wyspy w około tydzień, natrafili na ponad jedenastotysięczny japoński garnizon pułkownika Naoyukiego Kuzume, ukryty w jaskiniach na koralowych tarasach nad wybrzeżem. Walki trwały blisko trzy miesiące, a pierwsze lotnisko zaczęło działać dopiero 22 czerwca 1944 roku – zbyt późno, by lotnictwo z Biaku wsparło desant na Mariany.

Nazwa i daty

Bitwą o Biak nazywa się walki o wyspę Biak, największą w grupie Wysp Schoutena, leżącą u wejścia do zatoki Geelvink – dziś Zatoki Cenderawasih – przy północno-zachodnim wybrzeżu Nowej Gwinei. W 1944 roku wyspa należała do Nowej Gwinei Holenderskiej; dziś jest częścią Indonezji. Amerykanie nadali operacji kryptonim Horlicks, a siły desantowe nazwano Hurricane Task Force („Zespół Huragan”).

Bitwa zaczęła się 27 maja 1944 roku lądowaniem amerykańskiej 41 Dywizji Piechoty pod wsią Bosnek. Jej koniec jest różnie datowany. Angielskojęzyczne opracowania podają zwykle 17 sierpnia 1944 roku, gdy rozbito ostatnie zorganizowane grupy Japończyków próbujących jeszcze kontratakować; japońskie opracowania przyjmują 20 sierpnia, kiedy dowództwo amerykańskie ogłosiło zakończenie operacji. Właściwe walki o lotniska zakończyły się już 22 czerwca, a ostatni duży ośrodek oporu – tzw. kieszeń Ibdi – został zlikwidowany w drugiej połowie lipca. Rozproszeni japońscy żołnierze ukrywali się w dżungli jeszcze długo potem; część z nich poddała się dopiero po kapitulacji Japonii.

Biak był pierwszym dużym przypadkiem, gdy Japończycy świadomie zrezygnowali z obrony plaż i oddali je przeciwnikowi bez walki, by bronić się w głębi lądu, w jaskiniach i na grzbietach górujących nad celem desantu. Ten sposób walki powtórzył się potem na Peleliu, Iwo Jimie i Okinawie.

Tło

Wiosną 1944 roku generał Douglas MacArthur, dowódca alianckiego Obszaru Południowo-Zachodniego Pacyfiku, przyspieszył marsz wzdłuż północnego wybrzeża Nowej Gwinei w stronę Filipin. Jego metodą stały się długie skoki desantowe, omijające silne garnizony japońskie i wymierzone w miejsca nadające się na lotniska. Największym z nich był desant pod Hollandią i Aitape 22 kwietnia 1944 roku, który odciął japońską 18 Armię pod Wewakiem i dał Amerykanom wielką bazę w Hollandii. Lotniska Hollandii okazały się jednak zbyt podmokłe, by przyjmować ciężkie bombowce, a do Filipin wciąż było daleko.

Biak leży około 520 kilometrów na zachód od Hollandii. Na płaskim pasie południowo-wschodniego wybrzeża Japończycy zbudowali trzy lotniska – Mokmer, Borokoe i Sorido – a koralowe podłoże nadawało się na pasy dla ciężkich maszyn. Bombowce startujące z Biaku mogły sięgać zachodniej części Nowej Gwinei, Moluków, południowych Filipin i Palau. Plany sztabu MacArthura zakładały też, że lotnictwo z Biaku wesprze od strony południowej centralnopacyficzną ofensywę admirała Chestera Nimitza, który w czerwcu miał uderzyć na Mariany.

Po stronie japońskiej Biak należał do „absolutnej strefy obronnej” wytyczonej jesienią 1943 roku. Wyspa podlegała 2 Armii generała Fusatarō Teshimy, podporządkowanej 2 Armii Obszarowej generała Korechiki Anamiego. Dowództwo japońskie uznało, że lotniska Biaku są kluczem do obrony zachodniej Nowej Gwinei i podejść do Filipin, ale po klęsce pod Hollandią nie miało już czym wzmocnić garnizonu.

Pierwszym krokiem do Biaku był desant na wysepce Wakde i na pobliskim wybrzeżu Nowej Gwinei koło Sarmi 17–18 maja 1944 roku. Wakde, zdobyta przez 163 Pułk Piechoty 41 Dywizji w ciągu dwóch dni, dała Amerykanom lotnisko, z którego myśliwce i bombowce mogły osłaniać lądowanie na Biaku. Walki na wybrzeżu pod Sarmi z japońską 36 Dywizją generała Hachirō Tagamiego trwały jeszcze przez całe lato i wiązały kolejne siły amerykańskie.

Plany i siły

Operację przygotowało zgrupowanie Alamo, czyli 6 Armia generała Waltera Kruegera. Desant powierzono 41 Dywizji Piechoty generała majora Horace’a Fullera, weterana walk pod Buną i Sananandą oraz lądowania w Hollandii. Na Biak miały pójść jej 162 i 186 Pułk Piechoty z artylerią, czołgami M4 Sherman, saperami i jednostkami budowlanymi; 163 Pułk, związany walką na Wakde, miał dołączyć później. Wywiad aliancki ocenił garnizon wyspy bardzo różnie – od około 2 tysięcy do ponad 4 tysięcy ludzi – a przechwycona w kwietniu depesza mówiąca o niemal 11 tysiącach racji żywnościowych została uznana za stan planowany, nie rzeczywisty. Sztab spodziewał się, że wyspa zostanie zajęta w około tydzień, a pierwsze lotnisko będzie gotowe w połowie czerwca.

Siły morskie, zespół 77.2 kontradmirała Williama Fechtelera, podlegały 7 Flocie wiceadmirała Thomasa Kinkaida. Transportowce desantowe, okręty desantowe czołgów (LST) i barki desantowe osłaniały dwa ciężkie krążowniki, trzy lekkie i ponad dwadzieścia niszczycieli. Część z nich była australijska, w tym krążowniki HMAS Australia i Shropshire. Wsparcie z powietrza dawała 5 Armia Lotnicza generała George’a Kenneya, działająca z Hollandii i Wakde, a uderzenia na dalsze cele prowadziły też 13 Armia Lotnicza oraz dywizjony australijskie i holenderskie z północnej Australii.

Wyspy broniło zgrupowanie nazwane Oddziałem Biak. Dowodził nim pułkownik Naoyuki Kuzume, dowódca 222 Pułku Piechoty z 36 Dywizji – jednostki doświadczonej w walkach w Chinach i jak na japońskie warunki dobrze wyposażonej: miała własne moździerze, artylerię, działka i kompanię dziewięciu czołgów lekkich Typ 95 Ha-Go. Według japońskich zestawień pułk liczył na wyspie około 3500 ludzi. Pozostałą część garnizonu, łącznie z marynarką liczącego ponad 11 tysięcy ludzi, tworzyły kompania artylerii przeciwlotniczej, oddziały budowy lotnisk, służby tyłowe i robotnicy – w tym około 3 tysięcy przymusowych robotników z Tajwanu i Indonezji. Marynarka miała na wyspie 19 Oddział Ochrony i jednostki przeciwlotnicze; od 15 maja przebywał tu kontradmirał Sadatoshi Senda, dowódca nowo utworzonej 28 Specjalnej Bazy Morskiej. Przypadkiem na Biaku znalazł się także generał porucznik Takazō Numata, szef sztabu 2 Armii Obszarowej, który przybył z inspekcją i w pierwszych dniach bitwy osobiście kierował częścią walk.

Kuzume wiedział, że nie obroni długiej linii brzegowej. Postanowił oddać plaże bez walki, a bronić tego, czego przeciwnik naprawdę potrzebował – lotnisk. Nad wąskim pasem wybrzeża, którym biegła jedyna droga z Bosnek do Mokmer, wznosiły się strome koralowe tarasy pełne naturalnych jaskiń. Japończycy zamienili je w system stanowisk z karabinami maszynowymi, moździerzami i działami, połączonych przejściami i zaopatrzonych w żywność i amunicję. Najważniejsze były trzy ośrodki: Jaskinie Zachodnie nad lotniskiem Mokmer – ogromna, wielopoziomowa grota mogąca pomieścić do 2 tysięcy ludzi, w której Kuzume umieścił swoje dowództwo – Jaskinie Wschodnie nad wsią Mokmer oraz umocnienia na grzbietach koło wsi Ibdi, które Amerykanie nazwali później kieszenią Ibdi. Słabością obrony był brak wody: na krasowej wyspie było jej bardzo mało, co dokuczało zarówno obrońcom, jak i atakującym.

Przebieg: lądowanie pod Bosnek (27 maja 1944)

Konwój wyszedł z zatoki Humboldta pod Hollandią wieczorem 25 maja, po bardzo krótkich ćwiczeniach. Rankiem 27 maja, po nalotach i trwającym około trzech kwadransów ostrzale z okrętów, pierwsze fale 162 Pułku podpłynęły na amfibiach gąsienicowych przez rafę koralową ku plażom pod wsią Bosnek. Zamieszanie spowodował prąd morski i dym nad brzegiem – część pierwszych oddziałów wylądowała kilka kilometrów na zachód od wyznaczonych plaż, wśród namorzynów, i trzeba było je przegrupowywać. Japończycy jednak nie strzelali: zgodnie z planem Kuzumego plaże były puste.

Do późnego popołudnia na brzegu znalazło się około 12 tysięcy żołnierzy, 12 czołgów Sherman, 29 dział polowych, około 500 pojazdów i 3 tysiące ton zaopatrzenia. Pierwsze, nieliczne japońskie samoloty zjawiły się jeszcze tego dnia; po południu dwie fale bombowców zaatakowały okręty desantowe przy zachodnim pomoście, ale bomby chybiły lub nie wybuchły, a kilka maszyn zestrzeliła artyleria przeciwlotnicza. 186 Pułk zajął przyczółek pod Bosnek, a 162 Pułk ruszył nadbrzeżną drogą na zachód, w stronę lotniska Mokmer oddalonego o kilkanaście kilometrów. Pierwszy dzień wyglądał na łatwe zwycięstwo.

Przebieg: zasadzka pod Mokmer i bój czołgów (28–31 maja 1944)

28 maja 162 Pułk minął wąskie przejście pod Parai, gdzie koralowe urwisko podchodzi niemal do samej wody, i zbliżył się do wsi Mokmer. Wtedy z tarasów nad drogą i z Jaskiń Wschodnich spadł na niego ogień karabinów maszynowych, moździerzy i dział. Japońska piechota wsparta czołgami zaatakowała i odcięła wysunięty 3 Batalion. Żołnierzy, którzy nie mogli się wycofać lądem, ewakuowano wieczorem amfibiami i łodziami desantowymi. Tego samego dnia komunikat kwatery głównej MacArthura oznajmił, że zajęcie Biaku oznacza w praktyce koniec kampanii na Nowej Gwinei – zapowiedź, która przez kolejne tygodnie ciążyła na dowódcach w polu.

29 maja Japończycy, kierowani według źródeł japońskich przez generała Numatę, ponowili natarcie na pozycje 162 Pułku koło Parai. Prowadziło je kilka czołgów Ha-Go z piechotą. Naprzeciw nim wyszły Shermany. Starcie uchodzi za pierwszy bój czołgów z czołgami w kampanii na Nowej Gwinei. Lekkie japońskie wozy, uzbrojone w działka 37 mm, nie miały szans przeciw średnim czołgom amerykańskim: według japońskich opracowań na dziewięć Ha-Go siedem zostało zniszczonych, a dowódca kompanii, porucznik Iwasa, zginął; Amerykanie stracili lub mieli uszkodzone dwa Shermany. Mimo to napór piechoty japońskiej był tak silny, że 162 Pułk musiał się cofnąć na wschód, za przejście pod Parai.

Fuller zrozumiał, że garnizon jest znacznie silniejszy, niż zakładano, i poprosił Kruegera o posiłki. 31 maja na wyspę przybyły pododdziały 163 Pułku. Natarcie wzdłuż drogi, pod ogniem z urwisk, okazało się niemożliwe; trzeba było najpierw opanować tarasy górujące nad wybrzeżem.

Operacja Kon (29 maja – 13 czerwca 1944)

Amerykański desant zaskoczył japońską marynarkę w chwili, gdy szykowała się do rozstrzygającej bitwy z flotą Nimitza. Plan A-Go, przygotowany przez nowego dowódcę Floty Połączonej, admirała Soemu Toyodę, zakładał zwabienie Amerykanów w rejon Palau i zachodnich Karolinów, gdzie flotę japońską mogłoby wspierać lotnictwo lądowe. Biak, leżący niedaleko tego obszaru, wydał się Japończykom zarówno zagrożeniem – z jego lotnisk Amerykanie mogliby obserwować i bombardować okolice zamierzonej bitwy – jak i okazją, by sprowokować flotę amerykańską do walki. 29 maja rozpoczęto planowanie operacji Kon, czyli przerzutu posiłków na wyspę pod osłoną okrętów.

Lotnictwo marynarki przerzuciło na zachodnią Nową Gwineę, głównie w rejon Sorongu, ponad sto samolotów, ściągniętych z Japonii, z Karolinów i z Marianów. 2 i 3 czerwca japońskie maszyny wykonały silne naloty na okręty pod Biakiem, tracąc w nich ponad 20 samolotów bez większego efektu.

Pierwsza próba odsieczy wyszła z Davao na Mindanao 2 czerwca: około 2500 żołnierzy 2 Brygady Desantowej miało płynąć pod osłoną zespołu kontradmirała Naomasy Sakonju z pancernikiem Fusō, ciężkimi krążownikami Aoba, Myōkō i Haguro, lekkim krążownikiem i niszczycielami. Gdy zespół został wykryty, a japoński zwiad błędnie zameldował o amerykańskim lotniskowcu w pobliżu Biaku, 3 czerwca operację przerwano, a wojska skierowano do Sorongu.

Druga próba była skromniejsza: sześć niszczycieli z żołnierzami na pokładach i barkami na holu wyszło z Sorongu i 8 czerwca ruszyło ku Biakowi. Jeszcze w dzień amerykańskie bombowce B-25 zatopiły niszczyciel Harusame. Nocą z 8 na 9 czerwca w pobliżu wyspy na Japończyków natknął się aliancki zespół krążowników i niszczycieli kontradmirała Victora Crutchleya, w tym HMAS Australia. Japończycy odrzucili barki i zawrócili; pościg nie przyniósł rozstrzygnięcia, ale posiłki nie dotarły.

Trzecia próba miała być rozstrzygająca. Wiceadmirał Matome Ugaki zebrał przy wyspie Bacan koło Halmahery najsilniejsze okręty floty, superpancerniki Yamato i Musashi, które mogłyby zmiażdżyć słaby zespół Kinkaida i ostrzelać przyczółek. 11 czerwca amerykańskie lotniskowce zaczęły jednak naloty na Mariany, zapowiadające desant na Saipan. Toyoda przerwał operację Kon i uruchomił plan A-Go; okręty Ugakiego popłynęły na północ, by dołączyć do floty wiceadmirała Jisaburō Ozawy.

Choć operacja Kon zawiodła, część posiłków dotarła na wyspę inną drogą. Barkami z Manokwari przez wyspę Numfoor na północne wybrzeże Biaku przerzucono w czerwcu – według różnych szacunków – około 1100–1200 żołnierzy, w tym bataliony 219 i 221 Pułku Piechoty z 35 Dywizji. Wystarczyło to, by przedłużyć walki, ale nie, by je odwrócić.

Przebieg: lotnisko Mokmer i impas (1–14 czerwca 1944)

Na początku czerwca Fuller zmienił plan. 186 Pułk miał przejść przez porośnięty dżunglą płaskowyż w głębi wyspy, obejść tarasy od północy i zejść na lotnisko Mokmer od tyłu, a 162 Pułk – nacierać wzdłuż wybrzeża. Marsz przez bezwodny, gęsto zarośnięty teren był bardzo wyczerpujący; wodę trzeba było donosić, a żołnierze cierpieli od upału. 2 czerwca Amerykanie zajęli bez walki pobliską wysepkę Owi, na której saperzy natychmiast zaczęli budować lotnisko – skoro Mokmer pozostawał niedostępny, 5 Armia Lotnicza szukała zastępczego miejsca dla swoich maszyn.

7 czerwca 186 Pułk zszedł z płaskowyżu i niemal bez strat zajął lotnisko Mokmer, a nadbrzeżny przyczółek pod lotniskiem zasilono z morza. Szybko okazało się, że zdobycz jest bezużyteczna. Pas startowy leżał pod ogniem artylerii, moździerzy i karabinów maszynowych z Jaskiń Zachodnich i z grzbietów na północ od lotniska; saperzy, którzy próbowali go naprawiać, musieli się wycofać. Nocny kontratak japoński z 8 na 9 czerwca został odparty, ale obrońcy utrzymali stanowiska nad lotniskiem, a próby ich zdobycia w kolejnych dniach kończyły się stratami bez rozstrzygnięcia. Walki toczyły się także o Jaskinie Wschodnie i grzbiety pod Ibdi, odcinające drogę z Bosnek.

Rosła presja z góry. Na 15 czerwca zaplanowano desant na Saipan, a lotnisko na Biaku wciąż nie działało, choć komunikat MacArthura już pod koniec maja ogłosił wyspę za praktycznie zdobytą. MacArthur ponaglał Kruegera, a Krueger – Fullera. Fuller, przekonany, że ma do czynienia z garnizonem znacznie silniejszym niż jedna dywizja może szybko pokonać, prosił o kolejne posiłki. Krueger wysłał z Hollandii 34 Pułk Piechoty z 24 Dywizji Piechoty, uznał jednak, że dowództwo na wyspie trzeba zmienić.

Przebieg: Eichelberger, Jaskinie Zachodnie i lotniska (15–27 czerwca 1944)

14 czerwca Krueger polecił generałowi Robertowi Eichelbergerowi, dowódcy I Korpusu, objąć dowództwo Hurricane Task Force. Eichelberger przyleciał na Biak 15 czerwca. Fuller, rozgoryczony tym, że odebrano mu kierowanie operacją, poprosił o zwolnienie także z dowództwa dywizji; 41 Dywizję przejął jego zastępca, generał brygady Jens Doe, a Fuller został później zastępcą szefa sztabu w Dowództwie Azji Południowo-Wschodniej. Historycy do dziś oceniają tę zmianę różnie: wielu uważa, że Fuller zapłacił za błędne rozpoznanie i zbyt optymistyczne zapowiedzi sztabu MacArthura, a nie za własne błędy.

Eichelberger przez dwa dni objeżdżał front i przygotowywał nowe natarcie. Jego celem nie było już nacieranie na każdą jaskinię, lecz odebranie Japończykom wszystkich pozycji, z których mogli ostrzeliwać lotnisko Mokmer. 18 czerwca wylądował 34 Pułk. 19 i 20 czerwca 186 i 162 Pułk zajęły grzbiety na północ od lotniska i otoczyły Jaskinie Zachodnie, a 34 Pułk, posuwając się na zachód, niemal bez oporu zajął lotniska Borokoe i Sorido. W nocy z 20 na 21 czerwca japoński hydroplan zabrał z wyspy generała Numatę.

Oblężenie Jaskiń Zachodnich było jednym z najcięższych epizodów bitwy. W wielopoziomowej grocie stłoczono setki żołnierzy i rannych; brakowało jedzenia i wody, szerzyła się czerwonka. Amerykanie wrzucali do wejść ładunki wybuchowe i granaty, wlewali benzynę i ją podpalali, używali miotaczy ognia. 21 czerwca Kuzume spalił sztandar pułku. Kolejność dalszych wydarzeń źródła przedstawiają różnie. Według amerykańskiej historii oficjalnej i opartych na niej opracowań Kuzume popełnił wtedy samobójstwo w jaskini. Według źródeł japońskich, m.in. słownika biograficznego pod redakcją Ikuhiko Haty, w nocy z 21 na 22 czerwca wyprowadził część żołnierzy z jaskiń na wzgórza w głębi wyspy, a samobójstwo popełnił dopiero 2 lipca; ta wersja jest lepiej udokumentowana. W jaskiniach pozostało około 160 ciężko rannych i chorych, którzy według relacji japońskich odebrali sobie życie. Nocny kontratak japoński na pozycje amerykańskie został rozbity.

22 czerwca na lotnisku Mokmer wylądowały pierwsze amerykańskie myśliwce. 25 czerwca generał Anami odwołał dalsze próby przerzutu posiłków i nakazał resztkom garnizonu przejść do obrony przeciągającej walkę. 27 czerwca Amerykanie oczyścili Jaskinie Zachodnie, w których znaleźli setki ciał; tego samego dnia marynarze z Jaskiń Wschodnich porzucili swoje stanowiska i uciekli w głąb wyspy.

Przebieg: kieszeń Ibdi i koniec walk (lipiec – sierpień 1944)

Po upadku Jaskiń Zachodnich wyspa była w praktyce stracona dla Japończyków, ale walka trwała dalej. Najdłużej bronili się żołnierze na grzbietach pod Ibdi, między Bosnek a Mokmer. Kieszeń Ibdi – kilkaset metrów koralowych tarasów pełnych jaskiń i bunkrów – Amerykanie przez wiele tygodni ostrzeliwali artylerią i moździerzami oraz bombardowali z powietrza, zanim piechota zdołała ją opanować. Według amerykańskiej historii oficjalnej ostatni opór w kieszeni złamano około 22 lipca.

Po śmierci Kuzumego 2 lipca dowództwo resztek garnizonu przejął major Masao Ōmori. W połowie lipca dotarł do niego przez radiostację marynarki rozkaz 2 Armii, by rozproszyć się i walczyć jak najdłużej. Według źródeł japońskich zostało wówczas niewiele ponad 1600 ludzi. Rozbite grupy kryły się w dżungli w północnej i zachodniej części wyspy, próbowały jeszcze kontratakować, napadały na amerykańskie składy w poszukiwaniu żywności, a coraz więcej umierało z głodu, malarii i czerwonki. Ostatni lot zaopatrzeniowy dotarł na Biak na początku lipca, a w drugiej połowie miesiąca łączność z resztą sił japońskich ustała. Amerykańskie patrole oczyszczały wyspę przez cały lipiec i sierpień; 17 sierpnia rozbito ostatnie zorganizowane grupy, a 20 sierpnia dowództwo ogłosiło zakończenie operacji.

Tymczasem front przesunął się dalej. 2 lipca Amerykanie wylądowali na wyspie Numfoor, na zachód od Biaku, gdzie zdobyli kolejne lotniska, a 30 lipca – pod Sansaporem na samym zachodnim krańcu Nowej Gwinei.

Straty

Według danych amerykańskich wojska lądowe straciły na Biaku 438 zabitych i 2361 rannych; źródła japońskie, korzystające z innych zestawień, podają 471 zabitych i 2443 rannych. Znacznie więcej żołnierzy wyłączyły z walki choroby: według danych amerykańskich straty niebojowe wyniosły 7234 ludzi, w większości z powodu duru zaroślowego (gorączki tsutsugamushi) przenoszonego przez roztocza, a także z powodu wyczerpania, malarii i nerwic frontowych. Marynarka straciła 22 zabitych, 14 zaginionych i 68 rannych.

Straty japońskie były niemal całkowite. Amerykanie naliczyli około 4700 zabitych i około 200 jeńców, ale liczby te obejmują tylko okres zorganizowanej walki. Z ponad 11 tysięcy ludzi garnizonu i posiłków według japońskich zestawień przeżyło wojnę zaledwie około 520 – 434 wziętych do niewoli do sierpnia 1945 roku i 86, którzy wyszli z dżungli po kapitulacji Japonii. Reszta poległa lub zmarła z głodu i chorób. Wśród zmarłych było wielu przymusowych robotników; około 600 robotników indyjskich (jeńców z armii brytyjsko-indyjskiej) i jawajskich Amerykanie uwolnili po walkach. Kontradmirał Senda zginął prawdopodobnie w grudniu 1944 roku.

Znaczenie

Biak nie spełnił nadziei, jakie wiązał z nim sztab MacArthura. Pierwsze lotnisko zaczęło działać dopiero 22 czerwca, gdy bitwa na Morzu Filipińskim była już rozstrzygnięta, a pozostałe pasy na Mokmer – w sierpniu. Lotnictwo z Biaku nie wsparło więc desantu na Mariany. Wyspa stała się jednak wielką bazą: na Biaku i Owi zbudowano lotniska dla ciężkich bombowców B-24, nabrzeża dla okrętów desantowych, drogi, składy i szpital. Stamtąd jesienią 1944 roku samoloty atakowały Mindanao, Holenderskie Indie Wschodnie i Palau, wspierając lądowania na Peleliu i Morotai we wrześniu oraz na Filipinach w październiku.

Pośrednio Biak wpłynął na losy wojny na morzu bardziej, niż zamierzano. Operacja Kon ściągnęła z Marianów i Karolinów znaczną część samolotów lądowych japońskiej 1 Floty Powietrznej. Wiele z nich zniszczono nad Biakiem, a inne, wraz z chorymi na malarię załogami, utknęły na zachodniej Nowej Gwinei. Gdy 19 i 20 czerwca rozegrała się bitwa na Morzu Filipińskim, tego lotnictwa zabrakło do wsparcia lotniskowców Ozawy, na co plan A-Go wyraźnie liczył. Japońska flota poniosła tam klęskę, która otworzyła Amerykanom drogę na Mariany, a potem na Filipiny.

Bitwa była też zapowiedzią nowego sposobu walki Japończyków. Zamiast bronić plaż i ginąć w nocnych szarżach, obrońcy Biaku oddali brzeg bez walki i bronili się z przygotowanych jaskiń, zmuszając przeciwnika do powolnego, kosztownego oczyszczania każdej z nich. Doświadczenia Biaku, a wkrótce potem Saipanu, wpłynęły na instrukcje japońskiego naczelnego dowództwa z lata 1944 roku, które zalecały obrońcom wysp rezygnację z obrony linii brzegowej na rzecz obrony w głębi. W ten sposób walczono na Peleliu, na Iwo Jimie i na Okinawie, gdzie straty amerykańskie były już nieporównanie wyższe.

Dla MacArthura Biak był najtrudniejszą bitwą kampanii nowogwinejskiej i lekcją, że meldunek o zwycięstwie nie zastąpi zdobytego terenu. Dla Japończyków – jednym z wielu przykładów garnizonów pozostawionych samym sobie, które walczyły niemal do ostatniego człowieka, opóźniając, lecz nie zatrzymując amerykańskiego marszu w stronę Filipin.

Na osi czasu

(01)