1944: Ofensywa wzdłuż Nowej Gwinei
Bitwa nad rzeką Driniumor
- Daty:
- 10 lipca – 25 sierpnia 1944
- Front:
- Pacyfik
- Miejsce:
- Rzeka Driniumor około 30 kilometrów na wschód od Aitape i lotniska Tadji – od jej ujścia do morza po wieś Afua u podnóża gór Torricellego – oraz dżungla po obu jej brzegach, północne wybrzeże australijskiego Terytorium Nowej Gwinei (dziś Papua-Nowa Gwinea)Na mapie bitew →
- Strony:
- Stany Zjednoczone i AustraliaWalter Krueger, Charles P. HallJaponiaHatazō Adachi
- Wynik:
- Zwycięstwo Amerykanów. Japońska 18 Armia, która około 20 tysiącami ludzi uderzyła na amerykańskie pozycje nad Driniumorem, przełamała je na kilka dni, ale po miesiącu walk musiała się wycofać ku Wewakowi. Straciła – według szacunków – od 8 do 10 tysięcy zabitych, w dużej części z głodu i chorób, i przestała być siłą zdolną do działań zaczepnych. Amerykanie stracili około 440 zabitych i 2550 rannych.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Japonia, Douglas MacArthur, głód

Nazwa i daty
Bitwą nad rzeką Driniumor – w literaturze anglojęzycznej także bitwą pod Aitape – nazywa się walki, które toczyły się latem 1944 roku na północnym wybrzeżu Nowej Gwinei, około 30 kilometrów na wschód od Aitape. Odcięta od reszty japońskich wojsk 18 Armia generała Hatazō Adachiego uderzyła tam na amerykańskie zgrupowanie, które od kwietnia osłaniało lotnisko Tadji. Driniumor – płytka, kamienista rzeka spływająca z gór Torricellego do morza – była linią, na której Amerykanie postanowili zatrzymać nieprzyjaciela, a zarazem miejscem, w którym Japończycy ją przekroczyli.
Bitwy nie należy mylić z samym zajęciem Aitape w kwietniu 1944 roku (operacja Persecution), opisanym przy lądowaniu pod Hollandią i Aitape, ani z późniejszą kampanią australijską między Aitape a Wewakiem, która zaczęła się pod koniec 1944 roku.
Za początek uznaje się noc z 10 na 11 lipca 1944 roku, kiedy japońska piechota sforsowała rzekę. Według amerykańskiej historii oficjalnej (Robert Ross Smith, „The Approach to the Philippines”) japońska artyleria otworzyła ogień około 23.50, a kilka minut później ruszyła piechota; niektóre opracowania podają godzinę wcześniejszą. Tego samego dnia rano amerykańskie oddziały przeszły zresztą na wschodni brzeg w ramach rozpoznania walką, więc 10 lipca był dniem pierwszych starć. Za koniec – 25 sierpnia 1944 roku, kiedy generał Walter Krueger, dowódca 6 Armii działającej jako zgrupowanie Alamo, uznał operację pod Aitape za zakończoną. Właściwe walki nad Driniumorem wygasły wcześniej – 9 sierpnia dowódca 32 Dywizji Piechoty zameldował, że opór na linii rzeki ustał – a w ostatnich dwóch tygodniach amerykańskie patrole już tylko ścigały wycofujących się Japończyków.
Tło
Odcięta armia
Japońska 18 Armia walczyła na Nowej Gwinei od początku 1943 roku. To jej konwój rozbiło alianckie lotnictwo w bitwie na Morzu Bismarcka, to jej dywizje utraciły jesienią 1943 roku Lae, Finschhafen i półwysep Huon, a potem przez góry i bagna cofały się wzdłuż wybrzeża ku Madangowi, zatoce Hansa i Wewakowi. Każdy z tych odwrotów kosztował tysiące ludzi, zmarłych z wyczerpania, głodu i chorób.
22 kwietnia 1944 roku Amerykanie wylądowali za plecami tej armii – pod Hollandią w Nowej Gwinei Holenderskiej i pod Aitape, około 140 kilometrów na zachód od Wewaku. Jednym skokiem generał Douglas MacArthur zostawił za sobą całą 18 Armię, liczącą wówczas około 55 tysięcy ludzi, w większości żołnierzy służb tyłowych, lotnictwa i marynarki. Odcięta od zaopatrzenia morskiego i powietrznego, armia mogła liczyć tylko na to, co zgromadziła w Wewaku.
2 maja japońskie Cesarskie Naczelne Dowództwo nakazało Adachiemu ominąć Hollandię i Aitape przez głąb lądu i przebić się na zachód, do 2 Armii broniącej zachodniej części wyspy. Adachi uważał ten rozkaz za zgubny. Według amerykańskiej historii oficjalnej, opartej na japońskich dokumentach i powojennych relacjach, generał obawiał się, że marsz przez bezdroża i rzeki Sepik i Ramu zdziesiątkuje jego armię bardziej niż natarcie; pozostanie w Wewaku z kolei skazałoby ją na bezczynność i upadek ducha, a zapasy żywności skończyłyby się tam najdalej we wrześniu. Uznał, że jedyną drogą jest atak. Najpierw myślał o odbiciu Hollandii, szybko jednak ograniczył plan do Aitape. W połowie maja rozkaz marszu na zachód odwołano, a 18 Armia dostała wolną rękę.
Plan i niedostatek
Pierwszy plan, opracowany w sztabie armii już 26 kwietnia, zakładał zakończenie przygotowań do 10 czerwca. Natarcie miały prowadzić 20 i 41 Dywizja, wzmocnione 66 Pułkiem Piechoty z 51 Dywizji. Rachuby szybko okazały się nierealne. Do końca maja przez rzeki Ramu i Sepik przeprowadzono pod Wewak ponad 50 tysięcy żołnierzy, ale zaopatrzenie trzeba było przenosić dalej na plecach. Alianckie samoloty i amerykańskie kutry torpedowe z Aitape polowały na barki i ciężarówki na przybrzeżnej drodze, a ulewne deszcze rozmywały ścieżki. W połowie czerwca przednie oddziały 20 Dywizji zostały bez żywności i stanęły; większość 41 Dywizji zamieniono w kolumny tragarzy, co według japońskich relacji całkowicie załamało jej morale. Część żołnierzy żywiła się przez pewien czas wyłącznie skrobią z palmy sagowej (sago). 19 czerwca Adachi przesunął termin natarcia na 10 lipca.
Stan armii był rozpaczliwy. Według zestawienia przytaczanego przez Smitha 18 Armia miała dość broni – nieco ponad 13 tysięcy karabinów, ponad 700 karabinów maszynowych i 78 dział kalibru 70 i 75 mm – ale tylko połowę potrzebnej amunicji. Brakowało środków łączności, odzieży, koców i moskitier, co przy niedoborze leków zapowiadało falę malarii. Żywność, nawet przy połowie racji dla wszystkich, miała wystarczyć najdalej do końca sierpnia. Pod koniec czerwca Adachi – według Smitha – zdawał sobie sprawę, że kłopoty z zaopatrzeniem już przesądziły o klęsce, ale nie chciał wycofać się bez walki. Japońskie plany, rozpisane szczegółowo od maja, wciąż mówiły o „unicestwieniu” amerykańskiego zgrupowania pod Aitape.
Amerykanie nad Driniumorem
Głównym zadaniem amerykańskiego zgrupowania pod Aitape, zwanego od kryptonimu kwietniowej operacji Persecution Task Force, była obrona lotniska Tadji. Na początku maja desant z 163 Pułku Piechoty zluzowała 32 Dywizja Piechoty generała Williama H. Gilla, weteran walk o Bunę. Główna linia obrony biegła wokół lotniska i nad rzeką Nigia, a na wschód wysunięto słabszą linię osłonową. W maju i na początku czerwca 20 Dywizja japońska spychała amerykańskie placówki w rejonie Yakamul i Babiang, aż Amerykanie wycofali się na linię Driniumoru.
Że Japończycy szykują natarcie, Amerykanie wiedzieli dość dokładnie. Od początku 1944 roku kryptolodzy w Brisbane i Waszyngtonie czytali na dużą skalę depesze japońskich wojsk lądowych, a dane z nasłuchu radiowego – w żargonie aliantów zwane Ultra – uzupełniały zdobyte dokumenty, przesłuchania jeńców i meldunki patroli. Pod koniec maja Krueger zażądał posiłków. W czerwcu sztab MacArthura przekazał mu, opierając się na przechwyconych depeszach, że 18 Armia zamierza uderzyć około 10 lipca siłami 20 tysięcy ludzi w pierwszym rzucie i 11 tysięcy w odwodzie. Pod Aitape przerzucono 112 Pułk Kawalerii (walczący pieszo), który przybył 27 czerwca, 124 Pułk Piechoty z 31 Dywizji, baterie ciężkich haubic, a z Nowej Zelandii zaczęto przewozić 43 Dywizję Piechoty.
Wraz z napływem posiłków Krueger postawił nad zgrupowaniem dowództwo korpusu. Z nocy z 27 na 28 czerwca dowodzenie objął generał Charles P. Hall ze sztabem XI Korpusu, który niedawno przybył na Nową Gwineę ze Stanów Zjednoczonych. Linię Driniumoru utrzymywało zgrupowanie osłonowe (Persecution Covering Force) generała brygady Clarence’a A. Martina z 32 Dywizji: trzy bataliony piechoty z 127 i 128 Pułku oraz dwa niepełne szwadrony 112 Pułku Kawalerii pod rozkazami generała brygady Juliana W. Cunninghama. Na północy, od ujścia rzeki w głąb lądu, stał 2 Batalion 128 Pułku, który musiał bronić odcinka długości ponad 5 kilometrów; na południu, wokół wsi Afua, u podnóża gór Torricellego, okopała się kawaleria.
Obraz sytuacji pozostawał jednak niejasny. Patrole nie potrafiły odnaleźć głównych sił przeciwnika – japońska osłona skutecznie zatrzymywała je kilka kilometrów za rzeką. Zarówno Hall, jak i szef wywiadu MacArthura, generał Charles Willoughby, wątpili, czy głodująca armia, o której ciężkim położeniu również donosiły przechwycone depesze, jest w ogóle zdolna do natarcia. Kilka razy pod koniec czerwca i na początku lipca ogłaszano alarm, ale atak, opóźniany przez Japończyków, nie następował.
Rozpoznanie walką
Krueger, zaniepokojony, że inicjatywę oddano przeciwnikowi – i być może chcąc szybciej zwolnić część wojsk do dalszych skoków na zachód, jak przypuszcza Smith – 8 lipca polecił Hallowi przeprowadzić silne rozpoznanie walką za Driniumorem. Hall wolał wysadzić dwa bataliony 124 Pułku z morza na tyłach 20 Dywizji, a Martin był głęboko zaniepokojony, że oddziały do rozpoznania trzeba będzie zabrać z i tak zbyt rzadko obsadzonej linii. Rozkaz jednak wykonano.
Rano 10 lipca 1 Batalion 128 Pułku przeszedł w bród ujście Driniumoru i ruszył wzdłuż wybrzeża na wschód, a 2 Szwadron 112 Pułku Kawalerii wyruszył w głąb lądu od Afua. Obie kolumny miały dojść do rzeki Harech. Batalion przybrzeżny już przed południem, kilka kilometrów za rzeką, natrafił na okopaną japońską kompanię i utknął; kawaleria posuwała się wolno przez dżunglę. Wieczorem sztab Halla oceniał, że w nocy nic się nie zdarzy. Około 23.30 Hall zameldował Kruegerowi, że rozpoznanie będzie można następnego ranka kontynuować zgodnie z planem.
Przebieg
Noc z 10 na 11 lipca: przełamanie
Kilkanaście minut po wysłaniu meldunku Halla, około 23.50, japońskie działa kalibru 70 i 75 mm, z trudem przeciągnięte przez dżunglę, zaczęły ostrzeliwać pozycje 2 Batalionu 128 Pułku na zachodnim brzegu Driniumoru. Kilka minut później ogień ucichł i przez płytką rzekę, z okrzykami, ruszyły pierwsze fale piechoty. Japoński plan przewidywał, że trzy pułki – 78 i 80 z 20 Dywizji oraz 237 z 41 Dywizji – uderzą jednocześnie, ramię przy ramieniu, na odcinku między wsiami Paup a Afua. W ciemności i w dżungli to się nie udało: część oddziałów spóźniła się na podstawę wyjściową, a pułki natarły jeden po drugim.
Pierwsze ataki 78 Pułku na kompanię G załamały się na zasiekach w ogniu karabinów maszynowych i moździerzy. Jeszcze większe straty zadała Japończykom artyleria: dwa amerykańskie dywizjony haubic 105 mm, z góry wstrzelane w koryto i wschodni brzeg rzeki, otworzyły ogień, gdy tylko zaczęło się natarcie. Według japońskich źródeł, na które powołuje się Smith, 1 Batalion 78 Pułku stopniał w krótkim czasie z 400 do 30 ludzi, a ogień artylerii zniszczył też wiele dział, karabinów maszynowych i moździerzy.
Mimo to Japończycy przeszli. Kompania E, broniąca odcinka długości ponad kilometra, była według amerykańskiej historii oficjalnej w swoim pasie przeszło dziesięciokrotnie słabsza od atakujących. Gdy zabrakło jej amunicji, jej linia się rozpadła; żołnierze przebijali się do sąsiednich kompanii, a kilku przez trzy doby ukrywało się wśród Japończyków. Około 3.00 nad ranem 11 lipca nieprzyjaciel trzymał już wyłom szeroki na około 1200 metrów. Nad ranem przez rzekę przeszły kolejne oddziały 237 Pułku, sztaby, artylerzyści i sanitariusze.
11–18 lipca: odwrót i odbudowa linii
Martin nie miał odwodu, którym mógłby zamknąć wyłom. Uzyskał od Halla zgodę na ściągnięcie z powrotem oddziałów wysłanych na rozpoznanie i uznał, że to Japończycy sami odsłonili swoje zamiary. 1 Batalion 128 Pułku wrócił forsownym marszem wzdłuż wybrzeża i rano 11 lipca spróbował kontratakować wzdłuż ścieżki z Anamo do Afua, ale utknął pod ogniem 237 Pułku. Wobec tego Martin zarządził odwrót na drugą linię opóźniania, kilka kilometrów na zachód – wzdłuż potoku Koronal i rzeki X-ray. Kawaleria opuściła Afua i w strugach deszczu, po ścieżce zamienionej w błoto, przez kilka godzin przedzierała się nad X-ray.
Krueger nie zamierzał jednak oddawać terenu. Polecił Hallowi odrzucić przeciwnika za rzekę, a Hall zakazał dalszego odwrotu bez wyraźnego nacisku przeważających sił. Dowództwo wzmocnionego zgrupowania osłonowego, które z 124 Pułkiem Piechoty urosło niemal do wielkości dywizji, przejął generał Gill. Podzielił je na Zgrupowanie Północne generała brygady Alexandra N. Starka i Zgrupowanie Południowe Cunninghama. 13 lipca rano oba ruszyły na wschód. Japońskie oddziały, które przeszły rzekę, nie potrafiły wykorzystać sukcesu: brakowało im zaopatrzenia i łączności, a ich dowódcy długo porządkowali rozbite i pomieszane jednostki. Kawaleria bez walki wróciła do Afua, a Zgrupowanie Północne, wspierane przez trzy dywizjony haubic 105 mm i baterie 155 mm, odzyskało brzeg rzeki na północy.
Najtrudniej było zamknąć lukę pośrodku, na dawnym miejscu przeprawy. Japończycy, wiedząc, że 237 Pułkowi grozi odcięcie na zachodnim brzegu, rzucili tam dwie kompanie 239 Pułku. Amerykański batalion 124 Pułku i szwadron kawalerii przebijały się przez dżunglę przez kilka dni, wśród zasadzek i ataków z obu stron. Dopiero rano 18 lipca linia Driniumoru znów była ciągła od Afua po morze – tydzień po japońskim przełamaniu. Resztki 237 Pułku, które zostały na zachodnim brzegu, amerykańskie patrole przez następne dni wypierały w głąb lądu, ku górom Torricellego.
18 lipca – 1 sierpnia: walki o Afua
Adachi nie zrezygnował. Skoro środek linii został zamknięty, przeniósł ciężar natarcia na południe, w rejon Afua, gdzie amerykańska linia opierała się o zalesione wzgórza u stóp gór Torricellego i gdzie łatwiej było ją obejść. Oddziały 20 Dywizji, w tym zgrupowanie generała Miyakego, przeszły rzekę powyżej Afua i wieczorem 18 lipca uderzyły na tyły kawalerii, na zachód od wsi. Odtąd na południowym skrzydle trwały niemal bez przerwy chaotyczne walki plutonów, kompanii i batalionów w gęstej dżungli, często wręcz.
Wieczorem 21 lipca Japończycy, wsparci ogniem działa górskiego strzelającego z bliska, odcięli szwadron C 112 Pułku Kawalerii na zachód od Afua i próbowali opanować stanowisko dowodzenia Cunninghama. Próby odsieczy się nie powiodły, Japończycy zajęli wzgórza nad wsią, a 22 lipca Cunningham cofnął prawe skrzydło i oddał Afua przeciwnikowi. Okrążony szwadron bronił się przez cztery doby, zanim 25 lipca nadciągające bataliony 127 Pułku Piechoty otworzyły mu drogę. Kawaleria wróciła do Afua kilka dni później. Zaopatrzenie docierało na to skrzydło głównie z powietrza – zrzucano je na polanę w bananowym gaju, która stała się zarazem punktem opatrunkowym i stanowiskiem dowodzenia.
Po stronie japońskiej sytuacja pogarszała się z każdym dniem. Około 24 lipca rzekę przekroczył 66 Pułk Piechoty, ostatni odwód. 25 lipca Adachi osobiście przybył do stanowiska dowodzenia 41 Dywizji i przekonał się, że ta nie jest zdolna do uderzenia na środek linii; postanowił przerzucić ją na południe, by wraz z 20 Dywizją oczyściła cały brzeg od Afua na północ. Gdy oddziały dotarły na miejsce, były już w strzępach. Według Smitha 41 Dywizja z oddziałami przydzielonymi liczyła 1 sierpnia rano niecałe 1750 ludzi, a Adachi miał w rejonie Afua łącznie około 4 tysięcy żołnierzy zdolnych do walki.
Ostatnie wielkie natarcie przyszło o świcie 1 sierpnia. Japończycy szli falami, wąskim frontem, na pozycje szwadronu C, około 1,5 kilometra na północ od Afua. Amerykańska artyleria rozbiła atak w ciągu niespełna dwóch godzin. Patrole naliczyły potem przed liniami szwadronu 180 zabitych Japończyków; Amerykanie stracili pięciu zabitych i sześciu rannych. Zgrupowanie Południowe w okresie od 13 do 31 lipca straciło jednak blisko tysiąc ludzi, z tego 260 w 112 Pułku Kawalerii – ponad 17 procent stanu tego niepełnego pułku.
31 lipca – 10 sierpnia: kontrofensywa i odwrót 18 Armii
Hall przygotowywał tymczasem przeciwuderzenie, którego od początku żądał Krueger. 29 lipca postanowił, że cały 124 Pułk Piechoty, wzmocniony batalionem 169 Pułku z 43 Dywizji, przejdzie na wschodni brzeg Driniumoru w północnej części linii, pójdzie na wschód do potoku Niumen, a następnie skręci na południe i zachód, na tyły Japończyków nacierających pod Afua. Dowództwo tego zgrupowania, nazwanego TED Force, objął dowódca 124 Pułku, pułkownik Edward M. Starr.
Zgrupowanie przeszło rzekę 31 lipca o 8.00 i przez dziesięć dni przedzierało się przez nieznany, górzysty teren porośnięty dżunglą, w ulewach, zaopatrywane z powietrza. Po drodze natrafiało głównie na pojedyncze grupy i oddziały osłonowe, a coraz częściej na chorych, rannych i wygłodzonych żołnierzy, którzy nie nadążali za cofającą się armią. Według meldunków TED Force zabiło w czasie tego obejścia około 1800 Japończyków, tracąc około 50 zabitych i 80 rannych – z czego część od własnego ognia artylerii i wadliwej amunicji moździerzowej.
Kontrofensywa trafiła w chwilę, w której Japończycy i tak się wycofywali. 31 lipca po południu Adachi uprzedził swoje oddziały o przygotowaniach do odwrotu, który miał się zacząć 4 sierpnia; według Smitha ataki pod Afua po 31 lipca były częścią tego planu – miały zachwiać Amerykanami, być może zdobyć zaopatrzenie, osłonić odwrót i stać się ostatnim „chwalebnym” wysiłkiem armii. Adachi obliczał, że żywność w rejonie walk skończy się 3 sierpnia. Łączność w jego armii była tak zniszczona, że o amerykańskich oddziałach na swoich tyłach dowiedział się dopiero 3 sierpnia – i ocenił je na zaledwie 400 ludzi. Tego samego dnia wydał szczegółowe rozkazy wycofania wszystkich oddziałów za Driniumor, a w następnych dniach 18 Armia cofała się ku Wewakowi, osłaniana przez resztki 66 Pułku. Na zachodnim brzegu Driniumoru opór stopniowo słabł, a 9 sierpnia generał Gill zameldował Hallowi, że Japończycy uciekają na wschód i zgrupowanie osłonowe może zostać zluzowane.
11–25 sierpnia: pościg
Od 11 sierpnia oddziały 32 Dywizji i 112 Pułku Kawalerii wracały nad morze, a ich miejsce na rzece zajmowała 43 Dywizja Piechoty generała Leonarda F. Winga, który 15 sierpnia objął dowództwo nad obwodem wokół lotniska Tadji i nad linią osłonową. Jej patrole szły wzdłuż wybrzeża aż do Marubian i w górę rzeki Drindaria, nie napotykając zorganizowanego oporu; dopiero nad rzeką Dandriwad trafiły na japońskie pozycje opóźniające, których nie próbowały forsować. 25 sierpnia Krueger, przekonany, że 18 Armia nie zagraża już ani obwodowi wokół Aitape, ani lotnisku Tadji, uznał operację za zakończoną.
Lotnictwo i flota
Gęsta dżungla sprawiała, że większość zaopatrzenia dla oddziałów nad rzeką zrzucano z samolotów, a rannych ewakuowano po wąskich ścieżkach lub łodziami wzdłuż wybrzeża. Wsparcie z powietrza zapewniały australijskie Beaufightery i Beauforty 71 Skrzydła RAAF, działające z lotniska Tadji, oraz amerykańskie samoloty rozpoznawcze. Od morza japońskie pozycje i drogi zaopatrzenia ostrzeliwał zespół okrętów Task Force 74 z ciężkimi krążownikami HMAS „Australia” i HMAS „Shropshire”, dwoma australijskimi i dwoma amerykańskimi niszczycielami, a kutry torpedowe i niszczyciele nocami polowały na barki z zaopatrzeniem między Wewakiem a Aitape.
Straty
Według amerykańskiej historii oficjalnej zajęcie i utrzymanie rejonu Aitape kosztowało Amerykanów do 25 sierpnia 1944 roku około 440 zabitych, 2550 rannych i 10 zaginionych; zdecydowana większość tych strat przypadła na bitwę nad Driniumorem. Najciężej ucierpiały 112 Pułk Kawalerii oraz 124 i 169 Pułk Piechoty. Wielu żołnierzy wyłączyły z walki malaria, inne choroby tropikalne i wyczerpanie nerwowe. Czterech Amerykanów odznaczono za walki nad rzeką pośmiertnie Medalem Honoru.
Straty japońskie były wielokrotnie wyższe. Według amerykańskich obliczeń w rejonie Aitape od 22 kwietnia do 25 sierpnia zginęło 8821 Japończyków, a 98 trafiło do niewoli; 2669 zabitych przypadło na sam okres odwrotu, 2–9 sierpnia. Japończycy szacowali, że z 20 tysięcy ludzi rzuconych do walki 18 Armia straciła w okresie od 1 czerwca do 5 sierpnia około 9 tysięcy. Opracowania podają zwykle łącznie od 8 do 10 tysięcy zabitych i zmarłych – w znacznej części z głodu, wyczerpania i chorób, nie od kul. Pułki 20 Dywizji liczyły po bitwie przeciętnie mniej niż po 100 zdolnych do walki żołnierzy, pułki 41 Dywizji – około 250, 66 Pułk – 150. Zginęła większość dowódców batalionów, kompanii i plutonów, przepadła cała artyleria i niemal cała broń zespołowa.
Znaczenie
Bitwa nad Driniumorem była jedną z najkrwawszych bitew na Nowej Gwinei – po walkach o Bunę, Gonę i Sanananda na przełomie 1942 i 1943 roku. Według oceny Smitha dwie i jedna trzecia wzmocnionych dywizji 18 Armii zostały rozbite w daremnej próbie odzyskania Aitape i opóźnienia marszu MacArthura na Filipiny. Żaden z tych celów nie został osiągnięty: 18 Armia poniosła rozstrzygającą klęskę i przestała być zagrożeniem dla aliantów gdziekolwiek na Nowej Gwinei.
Dla Amerykanów bitwa była starciem w gruncie rzeczy obronnym i ubocznym. Zatrzymała w okolicach Aitape kilka dywizji, ale nie opóźniła ofensywy wzdłuż północnego wybrzeża wyspy. Gdy nad Driniumorem trwały walki, inne oddziały MacArthura dokończyły zdobywanie Biaku, 2 lipca wylądowały na wyspie Noemfoor, a 30 lipca pod Sansaporem na półwyspie Vogelkop, na zachodnim krańcu Nowej Gwinei. We wrześniu 1944 roku przyszła kolej na Morotai, a w październiku na Filipiny. Rejon Aitape posłużył za bazę i punkt przeładunkowy dla kolejnych operacji, a dla 124 Pułku Piechoty i 43 Dywizji była to szkoła walki w dżungli przed bojami na Filipinach.
Bitwa zwróciła też uwagę na ograniczenia wywiadu. Amerykanie dzięki nasłuchowi radiowemu znali z wyprzedzeniem siły i zamiary 18 Armii, a mimo to zostali w nocy z 10 na 11 lipca zaskoczeni – po części dlatego, że sami nie dowierzali, by głodująca armia zdecydowała się na natarcie. Amerykański historyk Edward Drea, badacz wywiadu radiowego w wojnie z Japonią, poświęcił tej sprzeczności osobne studium o obronie Driniumoru; bitwa bywa przywoływana jako przykład, że nawet najlepsze informacje z odczytanych depesz nie zastępują oceny tego, co przeciwnik gotów jest zaryzykować.
Dla Japończyków Driniumor był ostatnią wielką próbą działań zaczepnych na Nowej Gwinei. Resztki 18 Armii zostały w rejonie Wewaku, w górach Torricellego i Prince Alexander, gdzie przeszły na samozaopatrzenie – uprawiały ogrody i szukały sago. Pod koniec 1944 roku Amerykanów pod Aitape zluzowała australijska 6 Dywizja, która w kampanii Aitape–Wewak, trwającej do sierpnia 1945 roku, krok po kroku wypierała Japończyków ku Wewakowi i w góry. Adachi skapitulował przed Australijczykami we wrześniu 1945 roku na przylądku Wom pod Wewakiem. Z ponad 100 tysięcy żołnierzy, którzy w różnych okresach przeszli przez jego armię (niektóre źródła podają nawet 140 tysięcy), do końca wojny przeżyło według często przytaczanych szacunków około 13 tysięcy. Skazany przez australijski trybunał w Rabaulu na dożywocie za zbrodnie popełnione przez podległe mu wojska, Adachi – który przyjął na siebie odpowiedzialność dowódcy – odebrał sobie życie 10 września 1947 roku.