TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Paszporty z literą J

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Data:
5 października 1938
Autor:
Łukasz
Tagi:
antysemityzm, III Rzesza, Zagłada Żydów

5 października 1938 roku ministerstwo spraw wewnętrznych Rzeszy wydało rozporządzenie o paszportach Żydów. Wszystkie niemieckie paszporty zagraniczne należące do Żydów w rozumieniu ustaw norymberskich traciły ważność. Ich posiadacze mieszkający w Rzeszy musieli w ciągu dwóch tygodni oddać je władzom. Paszport mógł znów obowiązywać dopiero po opatrzeniu go znakiem rozpoznawczym: dużą czerwoną literą „J”, odbijaną stemplem w paszporcie. Odtąd każdy urzędnik graniczny na świecie mógł na pierwszy rzut oka rozpoznać, że ma przed sobą Żyda z Niemiec, czyli najpewniej uchodźcę, który chce zostać w jego kraju.

Chronologie oparte na anglojęzycznej Wikipedii piszą, że zmianę wprowadzono „na prośbę Szwecji i Szwajcarii, które chciały w łatwy sposób odmawiać Żydom wjazdu”. To uproszczenie, choć nie fałsz. Bodźcem rzeczywiście były żądania Szwajcarii, która chciała zatrzymać napływ uchodźców, ale samo oznaczenie paszportów zaproponowała strona niemiecka, by uniknąć wiz dla wszystkich swoich obywateli. Szwecja przyłączyła się do tego rozwiązania już po fakcie.

Uchodźcy 1938 roku

Do 1938 roku z Niemiec wyjechało około 150 tysięcy Żydów. Rok 1938 przyniósł gwałtowne przyspieszenie prześladowań. Po Anschlussie Austrii w marcu w Wiedniu doszło do publicznego upokarzania i rabunku Żydów na niespotykaną dotąd skalę, a tysiące ludzi rzuciły się do ucieczki. Od kwietnia nowe przepisy zmuszały Żydów do rejestrowania majątku, od lipca do posiadania specjalnych dowodów tożsamości, a sierpniowe rozporządzenie nakazało, by od 1 stycznia 1939 roku każdy Żyd, którego imię nie było „żydowskie”, dodawał do niego imię Israel lub Sara.

Kraje sąsiednie zareagowały zamykaniem granic. Szwajcaria od 1 kwietnia 1938 roku zażądała wiz od posiadaczy paszportów austriackich. Gdy w sierpniu Niemcy zaczęły wymieniać Austriakom paszporty na niemieckie, szwajcarski obowiązek wizowy stracił sens. Szef szwajcarskiej policji do spraw cudzoziemców Heinrich Rothmund, który w lipcu reprezentował swój kraj na konferencji w Évian, a od lat dwudziestych zwalczał „przeobcowanie” Szwajcarii, naciskał na wprowadzenie wiz dla wszystkich obywateli Rzeszy. Rada Związkowa zagroziła, że to zrobi.

Dla Berlina byłoby to kłopotliwe: wizy dla wszystkich Niemców utrudniłyby handel i turystykę, a także oznaczałyby obrazę prestiżu Rzeszy. W rozmowach prowadzonych we wrześniu najpierw w Bernie, a potem w Berlinie, Niemcy zaproponowali, że oznaczą paszporty swoich obywateli pochodzenia żydowskiego. Rothmund miał wątpliwości prawne i moralne co do przepisów wymierzonych wyłącznie w Żydów, ale uznał rozwiązanie za technicznie wykonalne. 29 września 1938 roku – w tym samym dniu, w którym w Monachium zbierała się konferencja zakończona układem monachijskim – delegacje podpisały w Berlinie protokół. Niemcy zobowiązały się oznaczać paszporty Żydów, a Szwajcaria – wpuszczać ich tylko wtedy, gdy szwajcarski konsulat wpisze im wcześniej zgodę na pobyt lub przejazd. Na zasadzie wzajemności Rzesza mogła zażądać oznaczenia paszportów szwajcarskich Żydów; Szwajcaria nigdy tego nie zrobiła. Rada Związkowa zatwierdziła porozumienie 4 października, a dzień później Niemcy wydały rozporządzenie.

Szwecja

Szwecja, która od 1937 roku coraz ostrzej odróżniała uchodźców politycznych od tych, którzy uciekali przed prześladowaniami „tylko” z powodu pochodzenia, również obawiała się napływu Żydów z Rzeszy i rozważała ogólny obowiązek wizowy dla Niemców. Według ustaleń szwedzkich historyków w październiku 1938 roku władze w Sztokholmie przyjęły rozwiązanie wzorowane na porozumieniu szwajcarsko-niemieckim: poufne polecenie skierowane do posterunków granicznych nakazywało zawracać posiadaczy paszportów z literą J, jeśli nie mieli wcześniej wydanego zezwolenia na wjazd. Badacze różnią się w ocenie, na ile Szwecja sama zabiegała o oznaczenie paszportów, a na ile tylko skorzystała z gotowego rozwiązania; nie ma jednak wątpliwości, że chciała go używać w tym samym celu co Szwajcaria. Podobnie postępowały w praktyce inne państwa, którym litera J ułatwiała selekcję na granicy i w konsulatach.

Pułapka się zamyka

Rozporządzenie z 5 października było częścią szerszego procesu oznaczania i wyodrębniania Żydów, który władze Rzeszy prowadziły przez cały 1938 rok, ale jego skutki sięgały daleko poza Niemcy. Litera J zamieniała paszport, dokument, który miał chronić obywatela za granicą, w napiętnowanie. Państwa, które po klęsce konferencji w Évian nie chciały przyjmować uchodźców, dostały proste narzędzie do odmowy. Szwajcaria przyjęła w następnych latach tysiące uchodźców, ale tysiące innych zawróciła z granicy, a w sierpniu 1942 roku, gdy w okupowanej Europie trwały już deportacje do obozów zagłady, Rothmund zarządził zamknięcie granicy dla uciekinierów „tylko z powodów rasowych”.

Kilka tygodni po wprowadzeniu paszportów z literą J pułapka zamknęła się także na wschodzie. 6 października 1938 roku polski rząd ogłosił, że paszporty obywateli polskich mieszkających za granicą stracą ważność, jeśli do końca miesiąca nie otrzymają specjalnej pieczęci kontrolnej; chodziło przede wszystkim o to, by nie wpuścić do kraju Żydów z Rzeszy. W odpowiedzi gestapo kierowane przez Reinharda Heydricha między 27 a 29 października aresztowało około 17 tysięcy polskich Żydów i wyrzuciło ich na granicę (Polenaktion). Wielu z nich miesiącami koczowało w obozie w Zbąszyniu. Wśród wydalonych była rodzina siedemnastoletniego Herschela Grynszpana, który 7 listopada w Paryżu postrzelił niemieckiego dyplomatę. Naziści wykorzystali ten zamach jako pretekst do pogromu, który przeszedł do historii jako noc kryształowa.

Znaczenie

Paszporty z literą J nie zabiły nikogo bezpośrednio, ale pokazują, jak mało miejsca na świecie zostawało Żydom z Rzeszy w ostatnim roku przed wojną. Niemcy chcieli się ich pozbyć, okradając ich przed wyjazdem, a państwa, do których uciekali, coraz częściej zamykały przed nimi granice. Kiedy wojna odcięła większość dróg ucieczki, ci, którzy nie zdążyli wyjechać, zostali uwięzieni w Rzeszy, a od 1941 roku deportowani na wschód, gdzie w większości zginęli w Zagładzie.

Rola Szwajcarii przez dziesięciolecia budziła spory. Od 1954 roku wynalezienie stempla „J” przypisywano Rothmundowi; późniejsze badania wykazały, że pomysł wyszedł od Niemców, a Szwajcarzy go przyjęli. 7 maja 1995 roku prezydent Konfederacji Kaspar Villiger przeprosił w imieniu państwa za to, że Szwajcaria zgodziła się na porozumienie z 1938 roku. Niezależna komisja historyków pod przewodnictwem Jeana-François Bergiera stwierdziła w raporcie o uchodźcach, że zamykając granice przed ludźmi zagrożonymi śmiercią, szwajcarskie władze pomogły nazistom osiągnąć ich cele.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.