TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Ratyfikacja traktatów laterańskich

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
7 czerwca 1929
Autor:
Łukasz
Tagi:
Włochy, Watykan, faszyzm, Pius XI

7 czerwca 1929 roku w jednej z sal Pałacu Apostolskiego w Watykanie premier Benito Mussolini i kardynał sekretarz stanu Pietro Gasparri wymienili dokumenty ratyfikacyjne traktatów laterańskich, podpisanych w lutym tego roku. Zgodnie z ostatnim artykułem traktatu weszły one w życie w chwili wymiany. W południe żołnierze włoskich karabinierów opuścili teren wokół bazyliki św. Piotra, a ich miejsce zajęła Gwardia Szwajcarska. Tak powstało Państwo Miasto Watykańskie, najmniejsze państwo świata, a papież Pius XI został jego pierwszym suwerenem. W dokumentach z tego dnia obie strony zapewniały o woli lojalnego przestrzegania porozumień „w słowie i w duchu”. Za tą formułą krył się jednak ostry spór, który przez poprzednie cztery tygodnie omal nie zniweczył całego dzieła.

Często pisze się, że 7 czerwca traktat „został ratyfikowany”. To uproszczenie. Ratyfikacja była procesem: włoski parlament zatwierdził traktaty w maju, król i papież podpisali dokumenty ratyfikacyjne, a 7 czerwca nastąpiła ich wymiana, która nadała porozumieniom moc prawną.

Parlament i spór o słowa

Po podpisaniu traktatów w lutym Mussolini musiał przeprowadzić je przez parlament. Formalnie nie było to trudne. Izba Deputowanych, wybrana w marcowym plebiscycie z jednej listy zatwierdzonej przez Wielką Radę Faszystowską, składała się wyłącznie z ludzi reżimu. 14 maja 1929 roku przyjęła ustawę o wykonaniu traktatu i konkordatu niemal jednogłośnie. 25 maja zrobił to Senat, w którym zasiadali jeszcze dożywotni senatorowie z czasów liberalnych. Za głosowało 317 senatorów, przeciw sześciu, wśród nich filozof Benedetto Croce, prawnik Francesco Ruffini i dziennikarz Alberto Bergamini. Croce mówił w Senacie, że obok ludzi, którzy uważają, że Paryż wart jest mszy, są i tacy, dla których wysłuchanie albo niewysłuchanie mszy znaczy nieskończenie więcej niż Paryż, bo jest sprawą sumienia. 27 maja król podpisał ustawę.

Prawdziwy problem stworzył sam Mussolini. Podczas debaty w Izbie, w połowie maja, wygłosił długie przemówienie, w którym chciał uspokoić antyklerykalnych faszystów i liberałów. Przekonywał, że państwo faszystowskie pozostaje w pełni suwerenne, że Kościół w państwie „nie jest suwerenny, a nawet nie jest wolny”, że religia ma być wychowywana w duchu faszyzmu, a młodzież będzie należeć do państwa. Mówił też, że chrześcijaństwo, które narodziło się w Palestynie, pozostałoby małą sektą, gdyby nie przyszło do Rzymu i nie stało się katolickie. Dla papieża były to słowa nie do przyjęcia, zwłaszcza w kwestii wychowania młodzieży, którą Kościół uważał za swoją domenę.

Pius XI odpowiedział publicznie. 14 maja, przemawiając do uczniów jezuickiego kolegium w Mondragone, oświadczył, że gdyby chodziło o ocalenie choćby jednej duszy, gotów byłby rokować nawet z samym diabłem, i że w sprawie wychowania nie ustąpi. Pod koniec maja w liście do kardynała Gasparriego, opublikowanym w „L’Osservatore Romano”, polemizował z tezami premiera i nazwał niektóre z nich heretyckimi. Przypomniał też, że traktat i konkordat stanowią całość: jeśli upadnie jedno, upadnie i drugie. Żadnej ze stron nie zależało jednak na zerwaniu. W ostatnich godzinach przed wymianą ratyfikacji uzgodniono kompromisową formułę, wpisaną do protokołu: obie strony zobowiązywały się przestrzegać lojalnie nie tylko traktatu, z jego nieodwołalnymi wzajemnymi uznaniami suwerenności, ale także konkordatu.

Siódmy czerwca

Mussolini przybył do Watykanu przed południem, w mundurze dyplomatycznym, i został przyjęty z honorami należnymi szefowi rządu obcego państwa. Uroczystość była krótka. Gasparri i Mussolini stwierdzili zgodność dokumentów ratyfikacyjnych króla Wiktora Emanuela III i papieża i podpisali protokół wymiany. Godzinę po wyjściu premiera, w samo południe, traktaty weszły w życie. Karabinierzy odeszli z posterunków, a granicę nowego państwa objęli gwardziści szwajcarscy w paradnych mundurach. Opisy z epoki podkreślają serdeczną atmosferę tego dnia.

Tego samego dnia papież ogłosił pierwsze prawa nowego państwa, z ustawą zasadniczą na czele. Zgodnie z nią papież jako suweren Państwa Watykańskiego miał pełnię władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Przepisy weszły w życie o północy z 7 na 8 czerwca. Państwo liczyło około 44 hektarów i kilkuset mieszkańców, miało własną flagę, wkrótce własną pocztę, monety, stację kolejową i radiostację, którą w 1931 roku uruchomił Guglielmo Marconi. Włochy wypłaciły odszkodowanie przewidziane w konwencji finansowej, a jego zarządzanie papież powierzył specjalnie utworzonemu urzędowi.

Kolejne tygodnie przyniosły gesty, na które czekano sześćdziesiąt lat. Pierwszym ambasadorem Włoch przy Stolicy Apostolskiej został jeden z kwadrumwirów marszu na Rzym, Cesare Maria De Vecchi, pierwszym nuncjuszem w Rzymie arcybiskup Francesco Borgongini Duca. 25 lipca 1929 roku Pius XI po raz pierwszy wyszedł poza mury Watykanu, prowadząc procesję eucharystyczną na placu św. Piotra. W grudniu król Wiktor Emanuel III złożył papieżowi wizytę w Watykanie, a papież odwiedził króla w Kwirynale, dawnym pałacu papieskim.

Krucha zgoda

Spór z maja 1929 roku zapowiadał przyszłe konflikty. Państwo faszystowskie dążyło do pełnej kontroli nad wychowaniem młodzieży, Kościół bronił swoich organizacji, przede wszystkim Akcji Katolickiej, której istnienie gwarantował konkordat. Wiosną 1931 roku faszystowskie bojówki napadały na jej lokale, a pod koniec maja rząd rozwiązał jej organizacje młodzieżowe. 29 czerwca 1931 roku papież wydał po włosku encyklikę „Non abbiamo bisogno”, w której potępił „pogańskie ubóstwienie państwa” i monopol faszyzmu na wychowanie. We wrześniu zawarto kompromis: Akcja Katolicka przetrwała, ale ograniczona do działalności religijnej i podporządkowana biskupom.

Ostatni wielki spór Piusa XI z Mussolinim dotyczył ustaw rasowych z jesieni 1938 roku. Zakaz małżeństw między „aryjczykami” i Żydami naruszał artykuł konkordatu, który uznawał cywilne skutki każdego ślubu kościelnego, i Watykan protestował przeciw temu, choć bez skutku. Papież zmarł 10 lutego 1939 roku, w przededniu dziesiątej rocznicy podpisania traktatów, gdy przygotowywał przemówienie do zebranych z tej okazji biskupów włoskich.

Znaczenie

Wymiana ratyfikacji zamknęła kwestię rzymską i stworzyła państwo, które przetrwało faszyzm, wojnę i monarchię. Artykuł traktatu o neutralności i nietykalności Watykanu sprawdził się w czasie drugiej wojny światowej. Gdy 10 czerwca 1940 roku Włochy przystąpiły do wojny u boku Niemiec, dyplomaci państw sprzymierzonych akredytowani przy Stolicy Apostolskiej przenieśli się na teren Watykanu, w tym poseł brytyjski i ambasador Polski. Od września 1943 do czerwca 1944 roku Watykan był neutralną wyspą w okupowanym przez Niemców Rzymie, a w budynkach papieskich, także eksterytorialnych, ukrywali się Żydzi, zbiegli jeńcy i politycy antyfaszystowscy. Jednocześnie pojednanie z 1929 roku i zgoda papiestwa na reżim, z którym podpisało umowę, ułatwiły Mussoliniemu zbudowanie dyktatury cieszącej się szerokim poparciem. To ona poprowadziła Włochy na wojnę w Etiopii, w Hiszpanii, w Albanii, a w końcu u boku Adolfa Hitlera.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.