Nalot na zakłady Philipsa w Eindhoven
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 6 grudnia 1942
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- RAF, Holandia, Arthur Harris
W niedzielę 6 grudnia 1942 roku, krótko po wpół do pierwszej po południu, nad Eindhoven w okupowanej Holandii nadleciały na wysokości dachów brytyjskie bombowce. W ciągu kilkunastu minut 2 Grupa RAF Bomber Command – według brytyjskich zestawień 93–94 samoloty typów Boston, Ventura i Mosquito – zbombardowała dwa zakłady koncernu Philips: wielki kompleks Strijp i mniejsze zakłady przy Emmasingel w pobliżu centrum. Operacja o kryptonimie „Oyster” była największym i najbardziej udanym przedsięwzięciem dziennych bombowców RAF w tej fazie wojny. Produkcja Philipsa stanęła na wiele miesięcy, ale za cenę czternastu samolotów, kilkudziesięciu lotników i życia około 140–150 mieszkańców miasta. Holendrzy zapamiętali ten dzień jako „bombardowanie mikołajkowe”, bo przypadło nazajutrz po święcie Sinterklaasa.
Cel: lampy dla Wehrmachtu
Philips był przed wojną jednym z czołowych producentów i ośrodków badawczych elektroniki w Europie, znanym z lamp elektronowych, odbiorników radiowych i prac nad techniką podczerwieni. Część rodziny Philipsów i zarządu wyjechała w maju 1940 roku do Stanów Zjednoczonych i stamtąd kierowała zagranicznymi oddziałami firmy, ale fabryki w Eindhoven, największy pracodawca w mieście, pracowały pod niemieckim nadzorem na potrzeby Rzeszy. W kwietniu 1942 roku brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa i Ministerstwo Wojny Ekonomicznej sporządziły listę najcenniejszych celów w krajach okupowanych. Eindhoven znalazło się na jej szczycie. Brytyjczycy szacowali, że zakłady Philipsa dostarczają około jednej trzeciej lamp radiowych używanych w niemieckim sprzęcie wojskowym, i obawiali się, że firma prowadzi dla Niemców badania nad radarem i środkami walki radioelektronicznej.
Wybór sposobu ataku był trudny. Zakłady leżały w środku holenderskiego miasta, więc wielki nocny nalot ciężkich bombowców, jakie Bomber Command pod dowództwem Arthura Harrisa wysyłało nocami nad Niemcy, a jesienią także nad Włochy, zabiłby tysiące mieszkańców. Nalot musiał być dzienny i precyzyjny. Eindhoven leżało jednak około 110 kilometrów w głąb lądu, poza zasięgiem osłony myśliwskiej. Czterosilnikowych Lancasterów nie chciano posyłać za dnia przez strefę niemieckich myśliwców, a nieliczne wówczas Mosquito nie uniosłyby ładunku bomb potrzebnego na tak duży cel. Zadanie powierzono więc 2 Grupie, jedynej dziennej grupie bombowej Bomber Command, złożonej z dywizjonów bombowców średnich stacjonujących w Norfolk. Jej załogi atakowały dotąd w małych formacjach, na średnich wysokościach i z eskortą myśliwców, cele na wybrzeżu i w północnej Francji. Tym razem miały polecieć wszystkie dywizjony naraz, nisko nad ziemią przez całą drogę – by uniknąć radaru i zaskoczyć obronę.
Przygotowania
Plan zatwierdzono 9 listopada 1942 roku, a rozkaz wydano 17 listopada. Załogi przez kilka tygodni ćwiczyły loty w wielkich szykach na bardzo małej wysokości, co dla Ventur, wolniejszych i trudniejszych w pilotażu, było szczególnie niebezpieczne. Próbne przeloty wypadły początkowo źle: samoloty różnych typów docierały nad cel z różnych kierunków i w różnym czasie. Ustalono więc, że pierwsze uderzą Bostony, dwie minuty po nich Mosquito, a na końcu Ventury z bombami zapalającymi, tak by dym pożarów nie zasłonił celu poprzednikom. Z udziału wycofano dwa dywizjony nowych amerykańskich bombowców B-25 Mitchell, których załogi uznano za zbyt mało doświadczone. Ostatecznie poleciało według brytyjskich danych 36 Bostonów z trzech dywizjonów, 48 Ventur z dywizjonu brytyjskiego, australijskiego i nowozelandzkiego oraz 10 Mosquito. Na czele wyprawy stanął ppłk pilot James Pelly-Fry z 88 Dywizjonu. Odprawa odbyła się 2 grudnia, ale przez kolejne dni na przeszkodzie stała pogoda; lotniska pozostawały zamknięte, a załogi czekały w izolacji.
Nad Eindhoven
6 grudnia meteorolodzy uznali wreszcie pogodę nad Holandią za odpowiednią. Rano, dla odwrócenia uwagi niemieckiej obrony, amerykańska 8 Armia Lotnicza wysłała Liberatory nad lotnisko w Abbeville, a 66 Latających Fortec nad warsztaty kolejowe w Hellemmes pod Lille – jeden z celów, nad którymi dwa miesiące wcześniej Amerykanie sprawdzali swoją doktrynę dziennych nalotów. Między 11:15 a 11:30 bombowce 2 Grupy wystartowały i w ciszy radiowej, niespełna trzydzieści metrów nad wodą, poleciały nad Morze Północne. Wybrzeże przekroczyły u ujścia Skaldy Wschodniej, zaskakując baterie przeciwlotnicze, i przez Brabancję, nad Bergen op Zoom i Turnhout, dotarły nad cel.
Bostony z 88 i 226 Dywizjonu uderzyły na zakłady przy Emmasingel, a 107 Dywizjon na Strijp. Część maszyn zrzucała bomby z niskiego pułapu z opóźnionymi zapalnikami, część po wzniesieniu się na około 450 metrów, w płytkim nurkowaniu. Za nimi przeszły Mosquito, a na końcu Ventury, zrzucając fosforowe bomby zapalające i bomby burzące z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem, które miały utrudnić gaszenie pożarów. Według brytyjskiej analizy około 83 procent samolotów zrzuciło nad celem łącznie około 60 ton bomb, z dużą celnością i koncentracją. Zdjęcia rozpoznawcze pokazały ciężkie zniszczenia obu kompleksów.
Ceną była jednak skala strat, jakiej 2 Grupa nie mogła często ponosić. Nie wróciło czternaście samolotów – dziewięć Ventur, cztery Bostony i jeden Mosquito – a wraz z nimi 62 lotników, co oznaczało straty rzędu 16 procent wysłanych sił, a wśród Ventur blisko 20 procent. Ponad połowa maszyn, które wróciły, była uszkodzona. Niemieckie myśliwce Fw 190 zestrzeliły niewiele; samoloty padały głównie od ognia lekkiej artylerii przeciwlotniczej i w zderzeniach z ptakami, drzewami i budynkami, o które przy tak niskim locie było łatwo, zwłaszcza w dymie nad celem. Grupa musiała przez dziesięć dni odbudowywać siły.
Ofiary na ziemi
Bomby, które minęły zakłady, spadły na sąsiednie dzielnice. Zniszczone zostały m.in. okolice ulic Demer i Fellenoord w centrum miasta. Według holenderskich opracowań zginęło około 140–150 mieszkańców Eindhoven, a także siedmiu żołnierzy niemieckich; wielu ludzi zostało rannych. W części powojennych relacji mieszkańców pojawiają się uczucia mieszane: żal po zabitych i zniszczonym mieście łączył się z satysfakcją, że alianci uderzyli w fabryki pracujące dla okupanta.
Dla kierownictwa Philipsa zniszczenia były wstrząsem. Kierujący firmą w kraju Frits Philips, syn współzałożyciela koncernu, prowadził od 1940 roku grę z okupantem: pozorował współpracę, by ochronić zakłady i pracowników, a zarazem ograniczał produkcję dla Rzeszy. Po nalocie najbardziej obawiał się, że Niemcy wywiozą wykwalifikowanych robotników do Rzeszy. Usuwał gruzy, przedstawiał nadzorcom optymistyczne plany odbudowy, ale prace prowadził bez pośpiechu. Według brytyjskich i holenderskich opracowań przywrócenie pełnej produkcji trwało około pół roku, a 30 marca 1943 roku RAF wysłał nad Eindhoven Mosquito, by ją znowu opóźnić. Wiosną 1943 roku, po fali strajków w okupowanej Holandii, Niemcy zastrzelili na terenie zakładów kilku pracowników, a Fritsa Philipsa osadzili na kilka miesięcy w obozie w Vught.
Miejsce w wojnie
Operacja „Oyster” była szczytowym osiągnięciem dziennych nalotów brytyjskich bombowców średnich w 1942 roku i jedną z najsłynniejszych akcji 2 Grupy w całej wojnie. Dowiodła, że duża formacja może za dnia, bez osłony myśliwskiej, przedrzeć się nisko nad celem w głębi okupowanego kraju i zniszczyć go z precyzją, o jakiej nocne naloty Bomber Command nie mogły wtedy marzyć. Zarazem pokazała, jak kosztowna jest taka metoda: straty rzędu jednej szóstej sił wykluczały częste powtarzanie podobnych wypraw. Nocna ofensywa ciężkich bombowców Harrisa pozostała więc głównym narzędziem brytyjskiej wojny powietrznej, a dzienne precyzyjne bombardowanie z dużej wysokości stało się domeną Amerykanów. W czerwcu 1943 roku 2 Grupę przeniesiono z Bomber Command do nowych taktycznych sił powietrznych, przygotowywanych do inwazji na kontynent; Mosquito tej grupy przeprowadzały później precyzyjne ataki na pojedyncze budynki gestapo w okupowanej Europie. Eindhoven zostało wyzwolone 18 września 1944 roku, w pierwszych dniach operacji Market Garden.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 4 grudnia 1942 · Morze ŚródziemnePierwszy amerykański nalot na Neapol4 grudnia 1942 roku dwadzieścia Liberatorów z Egiptu zbombardowało port w Neapolu i zatopiło krążownik. Był to pierwszy nalot USA na kontynentalne Włochy.
- 9 grudnia 1942 · PacyfikZmiana dowództwa na Guadalcanalu9 grudnia 1942 Vandegrift przekazał dowództwo na Guadalcanalu generałowi Patchowi, a wyniszczona malarią 1 Dywizja Piechoty Morskiej zaczęła opuszczać wyspę.
- 2 grudnia 1942 · WojskoPierwsza kontrolowana reakcja łańcuchowa2 grudnia 1942 pod trybunami Stagg Field w Chicago zespół Enrico Fermiego uruchomił Chicago Pile-1 – pierwszy reaktor jądrowy z kontrolowaną reakcją.
- 2 grudnia 1942 · Morze ŚródziemneBitwa pod Tebourbą1–4 grudnia 1942 niemiecka 10 Dywizja Pancerna kontratakowała pod Tebourbą i odrzuciła aliantów spod Tunisu. Inicjatywę w Tunezji przejęła Oś.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 18 listopada 1942 · Front zachodniNaloty RAF w listopadzie 1942W nocy z 18 na 19 listopada 1942 bombowce RAF uderzyły na Turyn. Berlina w listopadzie nie bombardowano; celami były Turyn, Genua, Hamburg i Stuttgart.
- 16 stycznia 1943 · Front zachodniNaloty RAF na Berlin w styczniu 1943W nocach 16/17 i 17/18 stycznia 1943 Lancastery i Halifaxy RAF po 14 miesiącach przerwy zbombardowały Berlin. Szkody były małe, straty drugiej nocy duże.
- 6 października 1942 · Front zachodniSpór o nalot dzienny i nocnyJesienią 1942 Brytyjczycy namawiali Amerykanów do porzucenia dziennych nalotów. Eaker i Arnold bronili swojej doktryny, a jej sprawdzianem był nalot na Lille.
- 9 lutego 1943 · Front zachodniNaloty bombowe w lutym 1943W lutym 1943 RAF zrównał z ziemią Lorient, po raz pierwszy skutecznie bombardował na ślepo z radarem H2S (Wilhelmshaven), a Amerykanie atakowali Emden.