Wielka Brytania
Arthur Harris
Dowódca 5 Grupy Bombowej RAF (1939–1940), zastępca szefa sztabu lotnictwa (1940–1941), dowódca RAF Bomber Command (1942–1945), marszałek RAF (1946)

- Urodzony:
- 13 kwietnia 1892, Cheltenham (Anglia)
- Zmarł:
- 5 kwietnia 1984, Goring-on-Thames (Anglia)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Arthur Harris, Wielka Brytania, RAF
- Fotografia:
- Fg Off Stannus, Royal Air Force official photographer, domena publiczna, Wikimedia Commons
Arthur Travers Harris przez ponad trzy lata, od lutego 1942 do końca wojny w Europie, dowodził brytyjskim lotnictwem bombowym, RAF Bomber Command. Prasa nazywała go „Bomber Harris”, a lotnicy, z mieszaniną respektu i przekory, „Butcher” albo „Butch”, czyli „Rzeźnik”. Nie on wymyślił nocne naloty na całe obszary miast, bo kierunek ten wyznaczyła dyrektywa Ministerstwa Lotnictwa wydana tydzień przed objęciem przez niego dowództwa, ale to on zamienił ją w metodyczną kampanię i bronił jej z niezachwianym przekonaniem do końca życia. Pod jego dowództwem Bomber Command spalił Lubekę, wysłał tysiąc bombowców nad Kolonię, zniszczył Hamburg i współuczestniczył w zniszczeniu Drezna. Dla jednych był dowódcą, który przez lata, gdy na zachodzie Europy nie było frontu lądowego, jako jedyny niósł wojnę do serca Niemiec. Dla innych symbolem polityki, która uczyniła ludność cywilną celem ataku.
Rodezja i pierwsza wojna światowa
Urodził się 13 kwietnia 1892 roku w Cheltenham w hrabstwie Gloucestershire, gdzie jego rodzice przebywali na urlopie. Ojciec był inżynierem w służbie państwowej w Indiach, więc chłopiec dorastał w dużej mierze z dala od rodziców, częściowo w rodzinie pastora w hrabstwie Kent. Uczył się w Allhallows School w Devon. W 1910 roku, jako siedemnastolatek, wbrew planom ojca, który widział go w wojsku lub w służbie państwowej, wyjechał do Rodezji Południowej. Pracował tam w kopalni, powoził dyliżansem i prowadził farmę. Według jego biografa Henry’ego Proberta uważał się odtąd przede wszystkim za Rodezyjczyka. Polska Wikipedia podaje rok wyjazdu 1908, ale jego biografie wskazują początek 1910 roku.
Gdy w sierpniu 1914 roku wybuchła wojna, Harris był w buszu i dowiedział się o niej po blisko miesiącu. Zaciągnął się do 1 Pułku Rodezyjskiego jako trębacz, bo tylko takie miejsce pozostało wolne, i w 1915 roku przeszedł z nim kampanię w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej. Długie marsze przez pustynię zapamiętał na całe życie. Pisał potem, że od tamtej pory nie przeszedł kroku, jeśli mógł czymś pojechać. Po rozwiązaniu pułku popłynął w 1915 roku do Anglii i 6 listopada został podporucznikiem Royal Flying Corps. Latać nauczył się na Brooklands. W 1917 roku walczył we Francji w 45 Eskadrze na samolotach Sopwith 1½ Strutter i Sopwith Camel, przypisano mu zestrzelenie pięciu samolotów nieprzyjaciela. Wojnę skończył jako major i dowódca eskadry obrony powietrznej kraju, odznaczony Krzyżem Sił Powietrznych (Air Force Cross). W 1916 roku ożenił się z Barbarą Money, z którą miał troje dzieci.
Lotnik imperium
Harris pozostał w nowo utworzonym Royal Air Force. Na początku lat 20. służył w Indiach na pograniczu północno-zachodnim, a w latach 1922–1924 w Mezopotamii, gdzie lotnictwo pilnowało brytyjskiego mandatu w Iraku. Dowodził tam eskadrą transportowych dwupłatowców Vickers Vernon, które jego ludzie przerobili na bombowce, wycinając otwór w nosie i montując własne wyrzutniki bomb. Bombardowano nimi także w nocy wsie zbuntowanych plemion. Z tamtych lat pochodzą jego słowa, że w 45 minut można praktycznie zmieść z powierzchni ziemi wieś i zabić lub zranić trzecią część mieszkańców, a także wypowiedzi o Arabach, którzy „rozumieją tylko ciężką rękę”. Harris podchodził do bombardowania jako do środka nacisku na całą społeczność, nie tylko na walczących, i to przekonanie zabrał ze sobą do Europy.
Po powrocie do Anglii objął w 1925 roku pierwszą powojenną eskadrę ciężkich bombowców i razem ze swym dawnym przełożonym z Iraku, późniejszym szefem sztabu lotnictwa Johnem Salmondem, rozwijał szkolenie do lotów nocnych. W latach 1927–1929 ukończył wyższą szkołę sztabową armii w Camberley. Kpił tam z wojskowych, którzy dla oficerskich polowań trzymali dwieście koni i którzy, jak mówił, zaakceptowaliby czołg tylko wtedy, gdyby jadł siano. Z nielicznych oficerów armii, których polubił, zapamiętał Bernarda Montgomery’ego. Później dowodził eskadrą łodzi latających, a w latach 1934–1937 był zastępcą dyrektora planowania w Ministerstwie Lotnictwa, gdzie z innymi oficerami naciskał na budowę wielkich bombowców strategicznych zdolnych dolecieć z Anglii do Niemiec. Z tych wymagań narodziły się czterosilnikowe Stirling i Halifax oraz dwusilnikowy Manchester, przebudowany później na Lancastera. W 1936 roku proponował stłumić arabskie powstanie w Palestynie zrzucając po jednej bombie na każdą „krnąbrną” wieś.
W 1935 roku rozwiódł się z pierwszą żoną, a w 1938 roku ożenił się z Thérèse („Jill”) Hearne, z którą miał córkę. Awansowany w 1937 roku na komodora lotnictwa, dowodził następnie przez pewien czas 4 Grupą Bombową. W 1938 roku stał na czele misji zakupowej w Stanach Zjednoczonych, która zamówiła między innymi samoloty Lockheed Hudson dla Coastal Command. Następnie dowodził lotnictwem RAF w Palestynie i Transjordanii, a 1 lipca 1939 roku awansował na wicemarszałka lotnictwa.
Od 5 Grupy do Waszyngtonu
We wrześniu 1939 roku Harris wrócił do Anglii i objął 5 Grupę Bombową, uzbrojoną w dwusilnikowe Hampdeny. W pierwszych miesiącach wojny lotnictwo bombowe ponosiło ciężkie straty w dziennych atakach na okręty, a potem przeszło do nocnych nalotów i zrzucania ulotek, z których, jak się okazało, niewiele trafiało tam, gdzie miało. W listopadzie 1940 roku Harris został zastępcą szefa sztabu lotnictwa, Charlesa Portala. W nocy z 29 na 30 grudnia 1940 roku, w czasie drugiego wielkiego pożaru Londynu, oglądał z dachu Ministerstwa Lotnictwa płonące City i miał powiedzieć, że Niemcy „sieją wiatr”. W 1942 roku, w kronice filmowej, dopowiedział resztę przysłowia: zbiorą burzę.
Od połowy 1941 roku, jako p.o. marszałka lotnictwa, kierował misją RAF w Waszyngtonie, która zabiegała o amerykańskie samoloty i sprzęt. Zawarł tam znajomości, które później ułatwiły mu współpracę z Henrym Arnoldem i dowódcami amerykańskiego lotnictwa bombowego. W tym czasie w Londynie raport Butta z sierpnia 1941 roku wykazał, że tylko jedna załoga na trzy zrzucała bomby w promieniu ośmiu kilometrów od celu. Po ciężkich stratach w nocy z 7 na 8 listopada 1941 roku Bomber Command otrzymał rozkaz oszczędzania sił, a jego dowódca Richard Peirse odszedł.
Na czele Bomber Command
14 lutego 1942 roku Ministerstwo Lotnictwa wydało dowództwu bombowemu nową dyrektywę, wskazującą jako główny cel morale ludności cywilnej, zwłaszcza robotników przemysłowych. 22 lutego Harris objął dowództwo w kwaterze pod High Wycombe, tego samego dnia, w którym powstała tam pierwsza amerykańska kwatera lotnicza. Dysponował wówczas kilkuset gotowymi do lotu bombowcami, w większości dwusilnikowymi. Jego pierwsze naloty, na zakłady Renault pod Paryżem i z użyciem nowego systemu nawigacyjnego Gee na Essen i Zagłębie Ruhry, dały mieszane wyniki. Prawdziwym sukcesem był dopiero nalot na Lubekę w nocy z 28 na 29 marca 1942 roku, a w kwietniu na Rostock: dwa łatwe do znalezienia, słabo bronione stare miasta, spalone bombami zapalającymi. W odwecie Luftwaffe rozpoczęła naloty na zabytkowe miasta angielskie.
Harris rozumiał, że potrzebuje efektu, który przekona rząd do rozbudowy jego sił. W nocy z 30 na 31 maja 1942 roku, w operacji „Millennium”, zebrał wszystkie maszyny, jakie mógł, z jednostkami szkolnymi włącznie, i wysłał ponad tysiąc bombowców nad Kolonię. Samoloty leciały po raz pierwszy w zwartym „strumieniu”, by przejść przez niemiecką obronę nocną w jak najkrótszym czasie. 11 czerwca 1942 roku otrzymał tytuł szlachecki. Sprzeciwiał się utworzeniu wyborowej formacji wskazującej cele, Pathfinder Force, uważając, że najlepsze załogi powinny podnosić poziom w swoich grupach, ale w sierpniu 1942 roku musiał ją przyjąć. Bomber Command otrzymywał coraz więcej Lancasterów i Halifaxów, nowe pomoce nawigacyjne i radar pokładowy.
Szczyt ofensywy
W 1943 roku Harris prowadził kolejne „bitwy”: od marca do lipca o Zagłębie Ruhry, a pod koniec lipca o Hamburg. W operacji Gomora wywołana przez naloty burza ogniowa zabiła według szacunków około 34 tysięcy ludzi. Harris zapewniał Portala, że do kwietnia 1944 roku doprowadzi Niemcy do stanu, w którym kapitulacja stanie się nieunikniona. Wydzielił też jedną eskadrę do ataku na zapory w Zagłębiu Ruhry, operacji Chastise z maja 1943 roku, choć do samego pomysłu odnosił się sceptycznie. W październiku 1943 roku domagał się, by rząd otwarcie przyznał, że celem ofensywy jest niszczenie niemieckich miast, zabijanie niemieckich robotników i „rozbicie cywilizowanego życia” w Niemczech, a nie tylko trafianie w fabryki. Rząd wolał mówić publicznie o celach przemysłowych i wojskowych.
Od listopada 1943 do marca 1944 roku Bomber Command stoczył bitwę o Berlin. Harris liczył, że powtórzy tam Hamburg, ale rozległe, dobrze bronione miasto nie spłonęło, a straty były bardzo wysokie: według zestawień przytaczanych przez biografów ponad tysiąc bombowców. Nalot na Norymbergę w nocy z 30 na 31 marca 1944 roku kosztował około 95 maszyn, najwięcej w jednej nocy w całej wojnie.
Wiosną 1944 roku Bomber Command, wbrew sprzeciwowi Harrisa, został podporządkowany Dwightowi Eisenhowerowi i skierowany przeciw francuskim kolejom przed operacją Overlord. Wykonał to zadanie z większą precyzją, niż sam Harris przewidywał. Po wyzwoleniu Francji zwierzchnictwo nad lotnictwem strategicznym wróciło do Portala i amerykańskiego dowództwa. Jesienią 1944 roku obaj starli się w ostrej korespondencji: Portal chciał, by Bomber Command skupił się na rafineriach i zakładach paliw syntetycznych, Harris nazywał takie „cudowne środki” odwracaniem uwagi od niszczenia miast i proponował dymisję. Portal jej nie przyjął. Według części historyków, między innymi Fredericka Taylora, Harris nie znał źródła części informacji wywiadu i nie wiedział, jak wiele o skutkach nalotów na paliwa mówiły odszyfrowane depesze niemieckie.
W nocy z 13 na 14 lutego 1945 roku Bomber Command, a po nim amerykańskie lotnictwo, zbombardowały Drezno. Według ustaleń komisji historyków powołanej przez władze miasta zginęło do 25 tysięcy ludzi. Pod koniec marca Winston Churchill w memorandum dla szefów sztabów zakwestionował dalsze bombardowanie miast „tylko dla zwiększenia terroru”. Harris odpowiedział, że ataki na miasta są usprawiedliwione, dopóki skracają wojnę i oszczędzają życie żołnierzy alianckich, i dodał, że wszystkie pozostałe miasta Niemiec nie są dla niego warte kości jednego brytyjskiego grenadiera. Ostatnie wielkie naloty strategiczne jego lotnicy wykonali pod koniec kwietnia 1945 roku.
Po wojnie
Zwycięstwo przyniosło Harrisowi rozczarowanie. Churchill w przemówieniu z okazji zwycięstwa pominął Bomber Command, a lotnicy nie otrzymali osobnego medalu za kampanię. Harris, choć 1 stycznia 1946 roku awansował na marszałka RAF, w proteście odmówił przyjęcia tytułu para jako jedyny z naczelnych dowódców. We wrześniu 1946 roku odszedł ze służby. W 1947 roku wydał wspomnienia „Bomber Offensive”, w których bronił kampanii, a o Dreźnie napisał, że atak uznali wówczas za konieczny ludzie znacznie ważniejsi od niego. Otrzymał wiele odznaczeń zagranicznych, w tym radziecki Order Suworowa I klasy (1944), amerykańskie i francuskie oraz Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski (1945). W Bomber Command walczyły polskie dywizjony bombowe, wśród nich 300 Dywizjon „Ziemi Mazowieckiej”.
Marzył o powrocie do Rodezji i o stanowisku gubernatora, ale nic z tego nie wyszło. Wyjechał do Związku Południowej Afryki, gdzie do 1953 roku kierował towarzystwem żeglugowym South African Marine Corporation. W 1953 roku, na nalegania Churchilla, znów premiera, przyjął tytuł baroneta. Wrócił do Anglii i zamieszkał w Goring-on-Thames nad Tamizą, gdzie zmarł 5 kwietnia 1984 roku, na tydzień przed 92. urodzinami. Polska Wikipedia podaje jako miejsce śmierci Henley-on-Thames, a jako osobę, która w 1992 roku odsłoniła jego pomnik, królową Elżbietę II. W rzeczywistości zmarł w swoim domu w Goring, a pomnik odsłoniła królowa matka Elżbieta.
Znaczenie
Ocena Harrisa dzieli historyków do dziś. Jego zwolennicy przypominają, że w latach 1942–1944 Bomber Command był jedynym narzędziem, którym Wielka Brytania mogła bezpośrednio uderzać w Niemcy. Naloty zmusiły Rzeszę do skierowania na obronę powietrzną kraju tysięcy dział przeciwlotniczych, setek tysięcy ludzi i większości myśliwców, a Albert Speer przyznawał, że armaty, które strzelały do bombowców nad Niemcami, mogłyby walczyć z czołgami na froncie wschodnim. Krytycy wskazują, że Harris uparcie trzymał się nalotów na miasta, gdy precyzyjne ataki na paliwa i transport przynosiły większe skutki, że ich ofiarą padły setki tysięcy cywilów (szacunki ofiar nalotów alianckich w Niemczech wahają się od około 300 do ponad 600 tysięcy) i że zniszczono bezcenne zabytki. Brytyjska historia oficjalna zarzucała mu, że widział tylko jedną stronę każdej sprawy i ją wyolbrzymiał. Harris nigdy nie zmienił zdania, ale podkreślał, że wykonywał politykę rządu, a nie własną.
Sam płacił za swoją wojnę życiem podwładnych: w Bomber Command zginęło ponad 55 tysięcy lotników, niemal co drugi z tych, którzy w nim latali. Lojalność wobec nich była trwałą stroną jego charakteru i oni odpłacali mu tym samym. Gdy w 1992 roku stowarzyszenie weteranów postawiło mu pomnik przed kościołem lotnictwa St Clement Danes w Londynie, część Brytyjczyków i Niemców protestowała, a sam pomnik przez wiele miesięcy trzeba było strzec przed zniszczeniem.
Źródła
W opisach bitew
(01)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.
Na osi czasu
(66)40 najważniejszych z 66 wydarzeń. Wszystkie z tagiem „Arthur Harris” (32) →