TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Pierwszy amerykański nalot na Neapol

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
4 grudnia 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Włochy, Benito Mussolini

Po południu 4 grudnia 1942 roku nad Neapolem pojawiło się dwadzieścia czterosilnikowych bombowców B-24 Liberator z 98 i 376 Grupy Bombowej amerykańskich Sił Powietrznych Armii. Wystartowały z lotnisk w Egipcie i po locie nad Morzem Śródziemnym zrzuciły bomby burzące na port, w którym stały okręty włoskiej floty. Krążownik lekki „Muzio Attendolo” przewrócił się i osiadł na dnie przy nabrzeżu, dwa inne krążowniki zostały uszkodzone, a bomby, które minęły port, spadły na gęsto zabudowane śródmieście. Był to pierwszy amerykański nalot na kontynentalne Włochy i zarazem początek najcięższego okresu w dziejach wojennego Neapolu.

Amerykańskie bombowce na Bliskim Wschodzie

Amerykańskie ciężkie bombowce działały nad Morzem Śródziemnym od połowy 1942 roku. W nocy z 11 na 12 czerwca kilkanaście Liberatorów z oddziału płk. Harry’ego Halversona, przeznaczonego pierwotnie do działań przeciw Japonii z Chin, zaatakowało rafinerie w Ploeszti, a kilka dni później te same maszyny wspierały brytyjski konwój operacji Vigorous, bombardując włoską flotę na morzu. Latem do Palestyny i Egiptu przybyła 98 Grupa Bombowa, a jesienią z oddziału Halversona i innych jednostek utworzono 376 Grupę Bombową. Obie latały głównie na porty, przez które szło zaopatrzenie Rommla: Tobruk, Bengazi, greckie Navarino i porty Krety.

12 listopada 1942 roku amerykańskie lotnictwo na Bliskim Wschodzie przekształcono w 9 Armię Lotniczą pod dowództwem gen. Lewisa Breretona. Po zwycięstwie pod El Alamein i lądowaniu aliantów w Afryce Północnej zmieniło się jednak położenie strategiczne. Oś przerzucała wojska i sprzęt do Tunezji, a główną bazą tych przewozów były porty południowych Włoch i Sycylii. Neapol, jeden z największych portów kraju, był jednocześnie jednym z głównych miejsc postoju Regia Marina: stały w nim krążowniki lekkie i niszczyciele. Uderzenie na port miało więc zarówno utrudnić przewozy do Afryki, jak i zagrozić flocie, która wciąż mogła wyjść przeciw alianckim konwojom.

Nalot

Liberatory poleciały z baz nad Kanałem Sueskim, z ładunkiem bomb o wagomiarze 500 i 1000 funtów. Lot w obie strony liczył blisko cztery tysiące kilometrów, na granicy możliwości maszyn z pełnym ładunkiem. Według włoskich relacji, na które powołuje się większość opracowań, formacja nadleciała na wysokości około 6200 metrów od strony Wezuwiusza i zrazu wzięto ją za własne samoloty transportowe Ju 52. Artyleria przeciwlotnicza otworzyła ogień dopiero około 16:40, gdy bombowce były już nad portem. Nalot trwał z przerwami mniej więcej godzinę.

„Muzio Attendolo” dopiero wracał do służby. 13 sierpnia, podczas operacji Pedestal, brytyjski okręt podwodny „Unbroken” trafił go torpedą, która urwała mu dziobową część kadłuba aż po pierwszą wieżę artylerii; w ciągu trzech miesięcy okręt w większości naprawiono i przeprowadzono do Neapolu. Teraz jedna, a być może dwie bomby trafiły go w śródokręcie. Pożar i przecieki okazały się nie do opanowania i około 22:19 krążownik przewrócił się niemal do góry dnem i osiadł na dnie basenu portowego. Bomba trafiła też „Raimondo Montecuccoli” tuż przy kominie; jego naprawa trwała siedem miesięcy. „Eugenio di Savoia” odniósł uszkodzenia od bliskiego wybuchu i stał w remoncie około czterdziestu dni. Na trzech krążownikach zginęło według włoskich danych co najmniej 188 marynarzy, a 86 zostało rannych.

Bomby na miasto

Bombardowanie z dużej wysokości, w dzień, z ograniczoną liczbą maszyn, nie mogło być precyzyjne. Część bomb spadła poza portem, na dzielnice położone tuż nad nabrzeżami. Według włoskich opracowań zniszczone lub uszkodzone zostały domy mieszkalne, kościoły, szpitale i urzędy, w tym gmach poczty głównej, ulica Monteoliveto i okolice Porta Nolana. Liczba zabitych cywilów jest niepewna. W części opracowań podaje się od 150 do 250 ofiar; w innych, powołujących się na źródła amerykańskie, pojawia się liczba około 900 zabitych, której nie da się potwierdzić w dokumentach i która może obejmować także kolejne naloty z tych dni. Pewne jest, że dla mieszkańców był to wstrząs. 7 grudnia władze zamknęły wszystkie szkoły w mieście, a ci, którzy mieli dokąd wyjechać, zaczęli opuszczać Neapol. Rozpoczęło się masowe uchodźstwo ludności, które w następnych miesiącach wymknęło się spod kontroli władz.

Neapol był na taką próbę słabo przygotowany. Brytyjczycy bombardowali go od nocy z 31 października na 1 listopada 1940 roku, gdy nad port nadleciały Blenheimy z Malty, a w 1941 roku kilkakrotnie atakowali port, dworzec, rafinerię i zakłady przemysłowe; 18 listopada 1941 roku zawalenie się kamienicy na schron przy Piazza Concordia zabiło wielu ludzi. Były to jednak naloty nocne i nieliczne, a w 1942 roku Neapol bombardowano tylko kilka razy. Miastu brakowało schronów, a obrona przeciwlotnicza w dużej mierze opierała się na działach okrętów stojących w porcie. Myśliwce Regia Aeronautica, rozproszone między Afrykę, Sycylię i północ kraju, nie przechwyciły bombowców nadlatujących za dnia z południa, skąd się ich nie spodziewano.

Wojna przychodzi do Włoch

Nalot nastąpił dwa dni po ostatnim wielkim przemówieniu Benito Mussoliniego w Izbie Faszyzmu i Korporacji. 2 grudnia dyktator podał, że od początku wojny do końca listopada w nalotach i ostrzałach z morza zginęło we Włoszech 1886 cywilów, a 3332 zostało rannych, i przyznał, że miasta trzeba będzie częściowo ewakuować. Brzmiało to jak zapowiedź ciężkiej, ale ograniczonej próby. Tymczasem jesienią 1942 roku Włochy znalazły się pod uderzeniem z dwóch stron. Z północy brytyjskie Bomber Command od października niszczyło nocami Turyn, Genuę i Mediolan. Z południa, z lotnisk w Egipcie i Libii, a wkrótce także z Algierii i Tunezji, zaczęły nadlatywać za dnia amerykańskie ciężkie bombowce. Dla włoskiego społeczeństwa, które dotąd przeżywało wojnę głównie jako wojnę kolonialną i daleką, nalot na Neapol był znakiem, że front przybliża się do samego kraju.

Amerykanie wrócili szybko. Według włoskich opracowań kilka dni później kolejny nalot zniszczył szpital Loreto, a w następnych tygodniach Neapol stał się jednym z najczęściej bombardowanych miast Włoch. Od stycznia 1943 roku naloty powtarzały się niemal codziennie. 28 marca 1943 roku w porcie wyleciał w powietrze płonący statek „Caterina Costa”, załadowany amunicją i paliwem dla wojsk w Tunezji, co według włoskich danych zabiło ponad sześćset osób, a 4 sierpnia 1943 roku amerykańskie bombowce zniszczyły średniowieczną bazylikę Santa Chiara. Według różnych zestawień miasto przeżyło około dwustu nalotów; szacunki liczby zabitych cywilów są bardzo rozbieżne i sięgają w niektórych opracowaniach ponad dwudziestu tysięcy.

Miejsce w wojnie

Nalot z 4 grudnia nie zmienił położenia na morzu. „Muzio Attendolo” był okrętem drugorzędnym, a włoska flota i tak od miesięcy nie wychodziła do wielkich operacji z braku paliwa. Uderzenie pokazało jednak, że porty floty nie są bezpieczne nawet za dnia i daleko od frontu; w grudniu dowództwo floty, Supermarina, przeniosło główne siły floty dalej na północ, do La Spezii. Był to też pierwszy krok amerykańskiej ofensywy powietrznej przeciw Włochom, która w 1943 roku, wraz z inwazją na Sycylię, przyczyniła się do załamania reżimu Mussoliniego. Neapol, wyzwolony przez aliantów w październiku 1943 roku po powstaniu mieszkańców, znanym jako cztery dni Neapolu, wyszedł z wojny jako jedno z najciężej zniszczonych miast Włoch.

Źródła

  1. Italian cruiser Muzio Attendolo · Wikipedia (en)
  2. Italian battleship Littorio · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.