TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Naloty RAF w listopadzie 1942

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
18 listopada 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
RAF, Arthur Harris, Włochy, III Rzesza

W nocy z 18 na 19 listopada 1942 roku brytyjskie RAF Bomber Command wysłało ciężkie bombowce nad Turyn, stolicę włoskiego przemysłu samochodowego i lotniczego. Według zestawień włoskich nad miasto dotarło 71 samolotów, które zrzuciły 121 ton bomb. Trafiły one w zakłady FIAT, fabrykę Westinghouse i odlewnię Nebiolo; zginęły 42 osoby, a 72 zostały ranne. Brytyjczycy nie stracili tej nocy żadnego samolotu. Był to początek serii nalotów na Turyn, które do połowy grudnia zmieniły to miasto w najciężej doświadczony ośrodek północnych Włoch.

Wersja spotykana w niektórych chronologiach, według której 18 listopada RAF przeprowadził ciężki nalot na Berlin przy niewielkich stratach, nie znajduje potwierdzenia w źródłach. Bomber Command nie atakowało stolicy Rzeszy ani w listopadzie, ani w ogóle w 1942 roku. Ostatni duży nalot na Berlin odbył się w nocy z 7 na 8 listopada 1941 roku i zakończył się klęską: ze 169 samolotów wysłanych nad miasto nie wróciło 20, a tylko niewielka część dotarła nad cel. Po tej nocy Brytyjczycy na ponad rok zrezygnowali z dalekich lotów nad Berlin, a w całym 1942 roku w mieście ogłoszono tylko dziewięć alarmów lotniczych, żaden poważny. Bombowce wróciły nad stolicę Rzeszy dopiero w nocy z 16 na 17 stycznia 1943 roku. W listopadzie 1942 roku główny ciężar nalotów spadł na Włochy, a z miast niemieckich na Hamburg i Stuttgart.

Bombowce w służbie strategii śródziemnomorskiej

Jesień 1942 roku była dla Bomber Command okresem, w którym jego działania jak nigdy wcześniej podporządkowano operacjom na lądzie. Latem i wczesną jesienią dowództwo Arthura Harrisa prowadziło naloty na zachodnie Niemcy, w tym na Zagłębie Ruhry i porty nad Morzem Północnym, ale w drugiej połowie października część sił skierowano przeciw Włochom. Nocą z 22 na 23 października Lancastery 5 Grupy zbombardowały Genuę, a 24 października, w rzadkim dziennym nalocie, Mediolan. Kampania miała wesprzeć ofensywę 8 Armii pod El Alamein i lądowanie aliantów w Afryce Północnej: uderzenia na porty i fabryki północnych Włoch miały utrudnić zaopatrzenie wojsk Osi w Afryce, zmusić Rzym do zatrzymania myśliwców i dział przeciwlotniczych w kraju i podkopać wolę Włochów do dalszej wojny.

W listopadzie ta linia była kontynuowana. W nocy z 7 na 8 listopada, gdy konwoje operacji „Torch” zbliżały się do brzegów Maroka i Algierii, nad Genuę poleciało 175 bombowców. Według danych włoskich 143 z nich zrzuciły 237 ton bomb na stocznie i wschodnie dzielnice miasta; zginęły 23 osoby, a Brytyjczycy stracili sześć samolotów. Był to najcięższy do tej chwili nalot na włoskie miasto. Genuę atakowano jeszcze w nocy z 13 na 14 listopada (70 samolotów nad celem, dziesięciu zabitych) i z 15 na 16 listopada (68 samolotów, pięciu zabitych). Liczba ofiar była niewielka w porównaniu ze zniszczeniami, bo mieszkańcy chronili się w licznych tunelach pod wzgórzami miasta.

Turyn

Od 18 listopada głównym celem stał się Turyn, siedziba koncernu FIAT, produkującego samochody, ciężarówki, czołgi, silniki i samoloty dla włoskiej armii. Pierwszy nalot pokazał, że miasto jest niemal bezbronne: włoska artyleria przeciwlotnicza była nieliczna i przestarzała, a Regia Aeronautica nie dysponowała prawdziwym lotnictwem nocnym. Dwie noce później, z 20 na 21 listopada, Bomber Command wysłało nad Turyn 232 samoloty. Według źródeł włoskich 198 z nich zrzuciło 211 ton bomb, w tym około 120 tysięcy bomb zapalających, a trzy zostały zestrzelone. Trafione zostały zakłady FIAT i SNIA, elektrownia miejska, szpital, teatry i synagoga. Zginęło 177 osób, a 120 odniosło rany; był to najcięższy nalot, jaki do tej pory spotkał włoskie miasto. Po tej nocy z Turynu rozpoczęła się masowa ucieczka ludności na wieś i do okolicznych miasteczek.

Kolejne uderzenie przyszło w nocy z 28 na 29 listopada. Nad Turyn wysłano 228 bombowców, z których według danych włoskich 194 zrzuciły 371 ton bomb, po raz pierwszy we Włoszech także bomby burzące o wadze 8000 funtów. Zginęło 67 osób. Tej nocy pilot Short Stirlinga z 149 Dywizjonu, Australijczyk Rawdon Middleton, trzykrotnie schodził nisko nad cel, by odnaleźć zakłady FIAT. Przy ostatnim podejściu pocisk przeciwlotniczy ciężko ranił jego i drugiego pilota. Middleton, z roztrzaskaną szczęką, doprowadził uszkodzony samolot z powrotem nad Alpami do wybrzeża Anglii, pozwolił pięciu członkom załogi wyskoczyć na spadochronach nad lądem i zawrócił nad kanał La Manche, by nie rozbić maszyny na zabudowania. Zginął razem z dwoma lotnikami, którzy zostali na pokładzie. Za ten lot otrzymał pośmiertnie Krzyż Wiktorii. Następnej nocy mała wyprawa zabiła w Turynie jeszcze 16 osób.

Hamburg i Stuttgart

Rzesza nie została w listopadzie oszczędzona, ale naloty na nią były rzadsze i mniej udane. W nocy z 9 na 10 listopada nad Hamburg wysłano 213 samolotów. Silny wiatr i zachmurzenie sprawiły, że bomby rozproszyły się poza miastem; według zestawień przytaczanych na podstawie dokumentów niemieckich wybuchło 26 pożarów, zginęły trzy osoby, a Brytyjczycy stracili 15 maszyn, czyli 7 procent wyprawy. W nocy z 22 na 23 listopada 222 bombowce, w tym 97 Lancasterów, poleciały nad Stuttgart. Miasto przykryły chmury i lotnicy formacji wskazującej cele (Pathfinder Force) nie zdołali odnaleźć jego centrum. Bomby spadły głównie na południowe dzielnice, gdzie zniszczyły 88 domów i ciężko uszkodziły 334; zginęło 28 osób. Pogoda, długie noce i potrzeby frontu śródziemnomorskiego sprawiły, że listopad był dla ofensywy przeciw Niemcom miesiącem przejściowym. Bomber Command wciąż czekało na pełne wyposażenie w nowe pomoce nawigacyjne, a liczba ciężkich, czterosilnikowych bombowców dopiero zaczynała szybko rosnąć.

Część sił Harrisa pracowała zresztą wprost dla operacji „Torch”: samoloty stawiały miny u wybrzeży Francji i w Zatoce Biskajskiej, a dzień po dniu nad bazy okrętów podwodnych w Saint-Nazaire, Lorient i La Pallice latały amerykańskie Latające Fortece 8 Armii Lotniczej. Ich wyprawy były kolejnym sprawdzianem doktryny dziennych, precyzyjnych nalotów, wokół której toczył się spór Brytyjczyków z Amerykanami. Betonowe schrony U-Bootów okazały się praktycznie odporne na bomby, a niemieccy myśliwcy, którzy w listopadzie zaczęli atakować amerykańskie formacje od czoła, zadawali im coraz dotkliwsze straty.

Echo we Włoszech

Naloty na Turyn i Genuę trafiły Włochy w chwili najgłębszego od początku wojny kryzysu. W ciągu dwóch tygodni Rommel wycofał się spod El Alamein, alianci wylądowali w Maroku i Algierii, a w drugiej połowie listopada nad Donem zaczęła się radziecka kontrofensywa, w której miała wkrótce zginąć znaczna część włoskiej armii w Rosji. Faszystowska propaganda przez dwa lata zapewniała, że kraj jest bezpieczny, a tymczasem z wielkich miast północy uciekały setki tysięcy ludzi, często spędzających noce na polach i w okolicznych wsiach. Władze, które początkowo potępiały ucieczkę jako przejaw defetyzmu, wkrótce same zaczęły organizować ewakuację.

Brytyjczycy świadomie wykorzystywali tę słabość. W przemówieniu radiowym 29 listopada Winston Churchill zapowiedział, że gdy wojska Osi zostaną wyparte z Afryki, całe południe Włoch, bazy morskie, fabryki amunicji i inne cele wojskowe zostaną poddane „długotrwałym, naukowym i miażdżącym” atakom z powietrza. „Do narodu włoskiego, do jego czterdziestu milionów, należy decyzja, czy chce, aby ta straszna rzecz spotkała jego kraj” – mówił. Celem było oddzielenie Włochów od reżimu i od Niemiec. Benito Mussolini odpowiedział 2 grudnia przemówieniem w Izbie Faszów i Korporacji, w którym mówił o zniszczeniach w miastach północy i o potrzebie ewakuowania z nich części ludności. Dla wielu słuchaczy było to przyznanie, że państwo nie potrafi ich obronić.

Miejsce w wojnie

Listopadowe naloty nie przesądziły o losach wojny, ale były częścią nacisku, pod którym w ciągu kolejnych miesięcy załamała się wola Włoch do walki. W grudniu Bomber Command jeszcze trzykrotnie atakowało Turyn; w nocy z 8 na 9 grudnia zginęło tam ponad 200 osób, w tym kilkadziesiąt w zawalonym schronie. Potem ciężar nalotów wrócił nad Rzeszę. W styczniu 1943 roku na konferencji w Casablance alianci przyjęli program połączonej ofensywy bombowej, w której Amerykanie mieli atakować za dnia, a Brytyjczycy nocą, a w marcu Harris rozpoczął bitwę o Zagłębie Ruhry. Berlin, o którym mówią niektóre kalendaria, stał się głównym celem Bomber Command dopiero w listopadzie 1943 roku. Włoskie miasta bombardowano dalej w 1943 roku, już przy udziale lotnictwa amerykańskiego z baz w Afryce, a naloty, klęski w Afryce i nad Donem przyczyniły się do upadku Mussoliniego w lipcu 1943 roku.

Źródła

  1. Bombing of Stuttgart in World War II · Wikipedia (en)
  2. Bombing of Berlin in World War II · Wikipedia (en)
  3. Bombing of Hamburg in World War II · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.