Japonia
Takeo Yoshikawa
Podporucznik marynarki, pracownik wywiadu Sztabu Generalnego Marynarki (1938–1944), agent w konsulacie w Honolulu pod nazwiskiem Tadashi Morimura (1941)

- Urodzony:
- 7 marca 1912, Matsuyama (Japonia)
- Zmarł:
- 20 lutego 1993
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Takeo Yoshikawa, Japonia, Stany Zjednoczone, imperializm japoński
- Fotografia:
- 外務省亜米利加局第三課, domena publiczna, Wikimedia Commons
Takeo Yoshikawa był japońskim oficerem marynarki i pracownikiem jej wywiadu, który od marca do grudnia 1941 roku, pod przybranym nazwiskiem Tadashi Morimura i pod przykrywką urzędnika konsulatu generalnego w Honolulu, obserwował amerykańską flotę stojącą w Pearl Harbor. Jego meldunki o rozmieszczeniu okrętów w porcie, wysyłane do Tokio jako depesze konsula, trafiały do sztabu marynarki, który przygotowywał uderzenie z 7 grudnia 1941 roku; ostatni wysłał wieczorem w przeddzień ataku. Amerykanie przechwytywali i odczytywali te depesze, ale nie zrozumieli w porę ich znaczenia, a samego Yoshikawy nie zdemaskowali. Jego historia jest jednym z wątków sporu o odpowiedzialność za klęskę w Pearl Harbor i przykładem, jak wiele można było osiągnąć wywiadem prowadzonym niemal wyłącznie jawnymi środkami.
Młodość i marynarka
Urodził się 7 marca 1912 roku w Matsuyamie, stolicy prefektury Ehime na wyspie Sikoku, jako najstarszy syn policjanta. Według japońskich biografii był w dzieciństwie słabego zdrowia, a ojciec wychowywał go surowo, każąc mu dużo ćwiczyć i hartować się. Po szkole średniej w rodzinnym mieście, w kwietniu 1930 roku, wstąpił do szkoły oficerskiej marynarki w Etajimie, którą ukończył w listopadzie 1933 roku w 61. roczniku.
Jako kadet i młody oficer służył na starym krążowniku pancernym „Asama” i na krążowniku lekkim „Yura”, a jesienią 1934 roku rozpoczął kurs specjalistyczny w szkole torpedowej (część źródeł zachodnich mówi o szkoleniu lotniczym). Na początku 1935 roku zachorował ciężko na żołądek i przez pół roku przebywał na zwolnieniu. W lipcu 1935 roku otrzymał jeszcze stopień podporucznika marynarki, ale zaraz potem odsunięto go od służby, w 1936 roku zawieszono, a w czerwcu 1938 roku przeniesiono do rezerwy. Dla absolwenta Etajimy, wychowanego w przekonaniu, że jego życiem jest flota, oznaczało to załamanie kariery; według wspomnień myślał wtedy nawet o samobójstwie.
W wywiadzie marynarki
W tym samym miesiącu, w którym przeszedł do rezerwy, zatrudniono go jako cywilnego pracownika w III Oddziale (wywiadowczym) Sztabu Generalnego Marynarki. Zajmował się marynarką Stanów Zjednoczonych, którą japońska flota od lat uważała za swojego głównego przyszłego przeciwnika. Przez blisko trzy lata studiował wszystko, co o niej wiedziano: amerykańską prasę i czasopisma fachowe, roczniki flot, meldunki attaché morskich i informacje od załóg statków handlowych. Nauczył się rozpoznawać okręty po sylwetkach i znać skład poszczególnych zespołów.
Z tego okresu pochodzi anegdota, którą często powtarzają zachodnie opracowania: Yoshikawa miał przechwycić nadany otwartym tekstem komunikat o wyjściu z Freetown konwoju z wojskiem płynącym do Wielkiej Brytanii, przekazać tę wiadomość niemieckiej ambasadzie i otrzymać za to list z podziękowaniami od Adolfa Hitlera. Historia ta nie ma potwierdzenia w dokumentach i należy ją traktować ostrożnie.
W 1940 roku Yoshikawa zdał egzamin z języka angielskiego w ministerstwie spraw zagranicznych i otrzymał formalnie stanowisko urzędnika służby konsularnej. Była to przykrywka przygotowana z myślą o konkretnym zadaniu. Szef sekcji amerykańskiej wywiadu marynarki, komandor Bunjirō Yamaguchi, zaproponował mu wyjazd do konsulatu generalnego w Honolulu. Yoshikawa wspominał później, że „propozycja” przełożonego w wojsku jest w istocie rozkazem.
Honolulu
27 marca 1941 roku przypłynął do Honolulu liniowcem „Nitta Maru” z dokumentami na nazwisko Tadashi Morimura. W konsulacie figurował jako sekretarz (w części źródeł amerykańskich nazywany jest wicekonsulem), a o jego prawdziwej roli wiedział tylko konsul generalny Nagao Kita. Amerykańska flota stała wtedy na Hawajach od niespełna roku, od lutego pod dowództwem admirała Husbanda Kimmela, a w Japonii admirał Isoroku Yamamoto przygotowywał plan uderzenia lotniskowców na jej bazę. Yoshikawa o tym planie nie wiedział.
Przez osiem miesięcy obserwował port i lotniska wyspy Oʻahu. Najczęściej robił to z Shunchō-rō, japońskiej herbaciarni na wzgórzach Alewa, z której piętra widać było całą lagunę Pearl Harbor. Jeździł po wyspie taksówkami i samochodem konsulatu, chodził po wzgórzach nad zatoką, obserwował stocznię z pól trzciny cukrowej i port z mola w Pearl City, wykupywał turystyczne loty nad wyspą, czytał miejscową prasę. Nie werbował agentów wśród około 160 tysięcy mieszkańców Hawajów pochodzenia japońskiego, którym nie ufał; korzystał tylko z pomocy kilku pracowników konsulatu i kierowców. Jego meldunki konsulat szyfrował kodami konsularnymi i wysyłał do Tokio pod nazwiskiem konsula.
Od 24 września 1941 roku Tokio żądało od niego raportów według podziału Pearl Harbor na pięć stref, z zaznaczeniem, przy których nabrzeżach stoją okręty i czy cumują parami. Amerykanie przetłumaczyli tę depeszę 9 października, lecz nie przypisali jej większego znaczenia. Od połowy listopada Yoshikawa meldował o okrętach w porcie dwa razy w tygodniu. Na początku listopada przygotował odpowiedzi na szczegółowy kwestionariusz, który przywieźli oficerowie marynarki przebrani za członków załogi statku „Taiyō Maru”. Ostatni meldunek wysłał 6 grudnia: w porcie stały pancerniki, nie było lotniskowców ani balonów zaporowych, a pancerniki jego zdaniem nie miały sieci przeciwtorpedowych.
Internowanie i powrót
O ataku na Pearl Harbor dowiedział się rankiem 7 grudnia przy śniadaniu, słysząc wybuchy. Razem z konsulem spalił szyfry i dokumenty, zanim budynek zajęła policja i FBI. Śledczy szybko zaczęli podejrzewać właśnie jego, a część kolegów z konsulatu, domyślając się jego roli, miała mu za złe ściągnięcie na nich podejrzeń. Dowodów jednak nie znaleziono. Personel konsulatu internowano, najpierw w Honolulu, później w obozach na kontynencie, m.in. w Arizonie. W sierpniu 1942 roku Yoshikawa wrócił do Japonii w ramach wymiany internowanych dyplomatów, a Amerykanie nadal nie wiedzieli, kim był „Morimura”.
W Japonii wrócił do pracy w Sztabie Generalnym Marynarki, gdzie analizował siły amerykańskie i japońskie. Według japońskich biografii jego trzeźwe oceny nie pasowały do panującego w sztabie optymizmu i był źle widziany; w czerwcu 1944 roku zwolniono go ze służby. Do końca wojny pracował w zakładach koncernu Hitachi. Wkrótce po powrocie z Ameryki ożenił się.
Po wojnie
Gdy Japonię zajęły wojska amerykańskie, Yoshikawa obawiał się oskarżenia o udział w przygotowaniu ataku na Pearl Harbor. Według zachodnich autorów przez pewien czas ukrywał się na prowincji, podając się za mnicha buddyjskiego. Według japońskich źródeł zgodził się jednak, wbrew radom dawnego przełożonego, odpowiadać na pytania Amerykanów opracowujących historię wojny. Chciał w ten sposób pokazać, że szpiegował sam, i zdjąć podejrzenia z Amerykanów pochodzenia japońskiego, których po 1941 roku masowo internowano – jego przypadek przywoływano później jako rzekome usprawiedliwienie tej decyzji, choć on sam podkreślał, że miejscowa społeczność japońska była lojalna wobec Ameryki.
O swojej misji opowiedział publicznie w artykule „Top Secret Assignment”, opublikowanym w grudniu 1960 roku w amerykańskim czasopiśmie marynarki „Proceedings”, a w 1963 roku wydał w Japonii wspomnienia zatytułowane „Wschodni wiatr, deszcz” (od hasła, którym w razie zerwania stosunków z Ameryką Tokio miało ostrzec placówki dyplomatyczne). Książka doczekała się kolejnych wydań, a w 2020 roku przekładu na angielski.
Za swoją służbę nigdy nie otrzymał od państwa uznania. W połowie lat pięćdziesiątych otworzył sklep ze słodyczami, który upadł, gdy wśród sąsiadów rozeszła się wieść o jego przeszłości; obwiniano go o wojnę, a nawet – jak mówił w jednym z wywiadów – o bombę atomową. Utrzymywała go żona, pracująca jako agentka ubezpieczeniowa. Zmarł 20 lutego 1993 roku w domu opieki.
Znaczenie
Yoshikawa nie był ani autorem planu ataku na Pearl Harbor, ani nawet jego powiernikiem. Plan Yamamoto powstał bez niego, a większość wiedzy o zwyczajach amerykańskiej floty japoński wywiad zebrał z jawnych źródeł jeszcze przed jego przyjazdem. Jego rola polegała na czymś innym: przez osiem miesięcy dostarczał sztabowi aktualnego obrazu bazy, aż do ostatnich godzin przed uderzeniem, gdy potwierdził, że pancerniki stoją w porcie, a lotniskowców nie ma. Działał przy tym w sposób, przed którym prawo amerykańskie właściwie nie chroniło – oglądał to, co mógł zobaczyć każdy turysta, tyle że codziennie i okiem fachowca.
Równie ważne okazało się to, co z jego meldunkami zrobili Amerykanie. Depesze konsulatu w Honolulu, z „depeszą o planie bombardowania” z 24 września na czele, czytano w Waszyngtonie na długo przed atakiem, a nikt nie wyciągnął z nich wniosków ani nie przekazał ich dowódcom na Hawajach. Dlatego nazwisko Yoshikawy powraca w każdej dyskusji o tym, kto ponosi odpowiedzialność za zaskoczenie z 7 grudnia 1941 roku i czy klęski można było uniknąć.
Źródła
W opisach bitew
(01)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.