- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 7 grudnia 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Atak na Pearl Harbor

W niedzielę 7 grudnia 1941 roku o 7.48 czasu hawajskiego pierwsze japońskie samoloty otworzyły ogień do amerykańskich wodnosamolotów w bazie Kāneʻohe na wyspie Oʻahu. Kilka minut później samoloty torpedowe weszły nad Pearl Harbor, główną bazę amerykańskiej Floty Pacyfiku, i zaczęły zrzucać torpedy na pancerniki stojące parami przy wyspie Ford Island. W ciągu niespełna dwóch godzin dwie fale samolotów z sześciu lotniskowców wiceadmirała Chūichiego Nagumo zatopiły lub uszkodziły osiem pancerników, zniszczyły blisko dwieście samolotów i zabiły 2403 Amerykanów. Stało się to bez wypowiedzenia wojny, w trakcie trwających w Waszyngtonie rozmów dyplomatycznych.
Na Hawajach była niedziela 7 grudnia, ale w Tokio i w całej Azji Wschodniej był już poniedziałek 8 grudnia: pierwsze bomby spadły na Oʻahu o 3.18 czasu tokijskiego, którym posługiwały się okręty japońskie. W Waszyngtonie było wtedy 13.18. Dlatego w źródłach japońskich i w historii wojny w Azji atak ma datę 8 grudnia, a w amerykańskich 7 grudnia. Tej samej nocy, licząc według zegarów, japońskie wojska rozpoczęły też inwazję na Malaje, uderzyły na Tajlandię, Hongkong, Filipiny, Guam i Wake. Pearl Harbor było tylko jedną, choć najbardziej zuchwałą, częścią skoordynowanej ofensywy na całym Pacyfiku.
Przed świtem
Zespół uderzeniowy Nagumo, który 26 listopada wypłynął z Kuryli i przez dwanaście dni płynął w ciszy radiowej przez pusty północny Pacyfik, dotarł w nocy z 6 na 7 grudnia do punktu startu, około 230 mil morskich na północ od Oʻahu. Rozkaz wykonania ataku, sygnał „Niitakayama nobore 1208”, otrzymał 2 grudnia. Od wywiadu marynarki znał stan portu z ostatnich dni: meldunki Takeo Yoshikawy, który od wiosny obserwował Pearl Harbor z konsulatu w Honolulu, mówiły, że pancerniki są w porcie, ale lotniskowców brak. Japończycy liczyli, że któryś z nich jeszcze wróci. Plan ataku powstał według koncepcji admirała Isoroku Yamamoto, który od początku 1941 roku przekonywał, że wojnę z Ameryką trzeba otworzyć ciosem w jej flotę, i który wzorował się częściowo na brytyjskim ataku na Tarent.
Około szóstej rano, przy silnym kołysaniu, z pokładów „Akagi”, „Kagi”, „Sōryū”, „Hiryū”, „Shōkaku” i „Zuikaku” zaczęła startować pierwsza fala. Wzniosło się w niej 183 samoloty: 49 bombowców Nakajima B5N z ciężkimi bombami przeciwpancernymi przerobionymi z pocisków artylerii okrętowej, 40 takich samych maszyn z torpedami przystosowanymi do płytkiej wody portu, 51 bombowców nurkujących Aichi D3A i 43 myśliwce Mitsubishi A6M Zero. Kilka maszyn nie wystartowało z powodu usterek. Całym uderzeniem dowodził komandor porucznik Mitsuo Fuchida. Około godziny później wystartowała druga fala, prowadzona przez komandora podporucznika Shigekazu Shimazakiego: według większości opracowań 167 samolotów, w tym 54 bombowce poziome, 78 nurkujących i 35 myśliwców. Łącznie nad Oʻahu dotarło około 350 maszyn. Ponad czterdzieści myśliwców zostało nad lotniskowcami jako osłona.
W porcie stało ponad dziewięćdziesiąt okrętów, w tym osiem z dziewięciu pancerników Floty Pacyfiku. Siedem z nich cumowało wzdłuż południowo-wschodniego brzegu Ford Island, w szeregu nazywanym przez marynarzy „aleją pancerników”, ósmy, flagowy „Pennsylvania”, stał w suchym doku stoczni. Większość załóg miała niedzielną przepustkę lub spała. Samoloty na lotniskach armii i marynarki ustawiono ciasno skrzydło przy skrzydle na otwartej płycie, bo dowództwo uważało za największe zagrożenie sabotaż ze strony miejscowych Japończyków, a nie atak z powietrza. Amunicja przeciwlotnicza leżała w zamkniętych magazynach.
Ostrzeżenia, których nie zrozumiano
Pierwszy sygnał przyszedł z morza. Około 3.45 trałowiec „Condor” zauważył przed wejściem do portu peryskop i powiadomił patrolujący niszczyciel „Ward”. Kilka godzin wcześniej pięć dużych japońskich okrętów podwodnych wypuściło u wejścia do Pearl Harbor pięć miniaturowych okrętów podwodnych typu Ko-hyoteki, dwuosobowych, uzbrojonych w dwie torpedy, które miały wśliznąć się do portu za wchodzącymi statkami. Około 6.37 „Ward”, dowodzony przez komandora podporucznika Williama Outerbridge’a, wypatrzył kiosk jednego z nich, płynącego za transportowcem „Antares”, ostrzelał go z działa, trafił w wieżę i obrzucił bombami głębinowymi. Były to pierwsze amerykańskie strzały wojny na Pacyfiku, oddane ponad godzinę przed nalotem. Meldunek o zatopieniu okrętu podwodnego dotarł do dowództwa 14. Okręgu Morskiego przed siódmą, ale tam uznano go za kolejny niepewny alarm, jakich na Hawajach było wiele, i zaczęto go sprawdzać, zamiast ogłosić alarm.
Drugi sygnał dał radar. Na przylądku Opana na północnym krańcu Oʻahu pracowała jedna z kilku ruchomych stacji radiolokacyjnych armii, typu SCR-270, obsługiwana w ramach szkolenia. O 7.02 szeregowcy Joseph Lockard i George Elliott zauważyli na ekranie największe echo, jakie kiedykolwiek widzieli: grupę samolotów około 130 mil na północ, zbliżającą się do wyspy. Zameldowali o tym do centrum informacyjnego w Fort Shafter, gdzie jedyny dyżurny oficer, porucznik Kermit Tyler, lotnik bez przeszkolenia radarowego, uznał, że chodzi o tuzin bombowców B-17, które tego ranka miały przylecieć z Kalifornii. Odpowiedział, by się tym nie przejmowali. Według późniejszych zeznań operatorzy nie powiedzieli mu, jak duże było echo.
Trzeci sygnał nadszedł z Waszyngtonu, ale za późno. Amerykańscy kryptolodzy odczytali w nocy i rano ostatnie części japońskiej odpowiedzi na notę Hulla, tzw. depeszy w czternastu częściach, a także polecenie, by ambasador Kichisaburō Nomura wręczył ją sekretarzowi stanu dokładnie o 13.00 czasu waszyngtońskiego, czyli o 7.30 na Hawajach. Szef sztabu armii generał George Marshall uznał tę godzinę za groźną i około południa wysłał do dowódców na Pacyfiku ostrzeżenie. Ponieważ łączność radiowa armii z Hawajami była zakłócona, depesza poszła zwykłym telegrafem handlowym. Dotarła do Honolulu około 20 minut przed atakiem, ale nie została na czas doręczona i dowódca armii na Hawajach generał porucznik Walter Short dostał ją dopiero po południu.
Pierwsza fala
O 7.40 Fuchida, który zobaczył nad celem czyste niebo i nieprzygotowany port, wystrzelił flarę sygnałową, a o 7.49 nadał do samolotów rozkaz ataku. O 7.53 przesłał na „Akagi” umówiony meldunek „Tora! Tora! Tora!”, oznaczający, że zaskoczenie się udało. Bombowce nurkujące uderzyły na lotniska Hickam, Wheeler, Ford Island, Ewa i Kāneʻohe, by nie dopuścić do startu myśliwców, a samoloty torpedowe nadleciały nisko nad wodą nad aleję pancerników. O 7.58 dowództwo patrolowego skrzydła lotnictwa marynarki na Ford Island nadało depeszę „Nalot na Pearl Harbor. To nie są ćwiczenia”.
Najcięższe straty spowodowały torpedy. „Oklahoma” dostała kilka trafień i w ciągu kilkunastu minut przewróciła się do góry dnem, zamykając w kadłubie setki marynarzy. „West Virginia”, trafiona siedmioma torpedami, osiadła na dnie na równej stępce dzięki szybkiemu przeciwzalaniu, ale jej dowódca, komandor Mervyn Bennion, został śmiertelnie ranny odłamkiem. Torpedy i bomby trafiły też „California”, która powoli tonęła przez kolejne trzy dni. Po drugiej stronie Ford Island przewrócił się stary pancernik „Utah”, używany jako okręt-cel, a torpeda, która trafiła lekki krążownik „Helena”, wstrząsem wywróciła stojący obok stawiacz min „Oglala”.
Około 8.06 bomba przeciwpancerna zrzucona z dużej wysokości przebiła pokład „Arizony” w pobliżu wieży dziobowej i zapaliła komory amunicyjne. Wybuch rozerwał przednią część okrętu, a słup ognia i dymu wzniósł się na setki metrów. Zginęło 1177 członków załogi, niemal połowa wszystkich ofiar ataku, wśród nich dowódca dywizjonu pancerników kontradmirał Isaac C. Kidd, pierwszy amerykański admirał, który zginął w tej wojnie, oraz dowódca okrętu komandor Franklin Van Valkenburgh. Płonąca ropa z „Arizony” rozlała się po wodzie i otoczyła sąsiednie okręty. Pancerniki „Maryland” i „Tennessee”, osłonięte od strony wody przez „Oklahomę” i „West Virginię”, uniknęły torped i odniosły tylko lżejsze uszkodzenia od bomb.
Amerykanie bronili się tym, co mieli pod ręką. Marynarze wyłamywali zamki magazynów amunicji, strzelano z karabinów maszynowych, a nawet z karabinów. Kucharz z „West Virginii”, Doris Miller, który jako czarnoskóry marynarz nie był szkolony w obsłudze broni, pomógł przenieść śmiertelnie rannego dowódcę, a potem strzelał z karabinu maszynowego do samolotów. W tym samym czasie do Oʻahu przylatywało dwanaście nieuzbrojonych B-17 z Kalifornii, z niemal pustymi zbiornikami, oraz bombowce nurkujące z lotniskowca „Enterprise”, który wracał do Pearl Harbor. Wpadły w sam środek walki i część z nich została zestrzelona przez Japończyków albo przez własną artylerię przeciwlotniczą.
Druga fala
Druga fala nadleciała około 8.55, gdy obrona była już w pogotowiu. Jej celem były przede wszystkim lotniska, hangary i okręty, które przetrwały pierwszy atak. Jedyny pancernik, który zdołał ruszyć z miejsca, „Nevada”, trafiony już wcześniej torpedą, przepływał właśnie obok płonącej „Arizony” w stronę wyjścia z portu. Japońscy lotnicy skupili na nim ataki, licząc, że zatopią go w wąskim kanale i zablokują port. Dowodzący okrętem pod nieobecność kapitana komandor podporucznik Francis Thomas osadził go na mieliźnie przy Hospital Point, by nie zatarasował toru wodnego. Bomby trafiły też w suchy dok, w którym stała „Pennsylvania” z dwoma niszczycielami, „Cassin” i „Downes”, które spłonęły, oraz w niszczyciel „Shaw”, którego przednie komory amunicyjne wybuchły, dając jedno z najsłynniejszych zdjęć tego dnia.
Miniaturowe okręty podwodne nie osiągnęły niczego pewnego. Jeden z nich wszedł do portu i około 8.40 wystrzelił torpedy do tendra wodnosamolotów „Curtiss” i niszczyciela „Monaghan”, ale chybił i został staranowany. Inny, z podporucznikiem Kazuo Sakamakim, utknął na rafach. Sakamaki dopłynął do brzegu i 8 grudnia został pierwszym japońskim jeńcem wojennym w rękach Amerykanów. Udział tych okrętów w zatopieniu pancerników, sugerowany przez część późniejszych badaczy na podstawie japońskiego zdjęcia lotniczego, pozostaje sporny.
Około dziesiątej ostatnie japońskie samoloty odleciały na północ. Nad Pearl Harbor wisiał czarny dym z płonącej ropy, a na wodzie wciąż płonęła plama paliwa. Ratownicy przez następne dwa dni rozcinali kadłub „Oklahomy”, z którego wydobyli 32 żywych marynarzy. Admirał Husband Kimmel, od lutego dowódca Floty Pacyfiku, obserwował atak ze swojego sztabu w bazie okrętów podwodnych. Według relacji świadków, gdy uderzyła go w pierś zużyta kula karabinowa, powiedział, że byłoby łaskawiej, gdyby go zabiła.
Bilans
Według oficjalnych amerykańskich wykazów w ataku zginęło 2403 Amerykanów: 2008 marynarzy marynarki wojennej, 109 żołnierzy piechoty morskiej, 218 żołnierzy armii i lotników oraz 68 cywilów. Część ofiar cywilnych w Honolulu spowodowały pociski amerykańskiej artylerii przeciwlotniczej, które spadały na miasto. Rannych było 1178. Zatonęły cztery pancerniki: „Arizona”, „Oklahoma”, „West Virginia” i „California”, „Nevada” została osadzona na mieliźnie, a trzy pozostałe były uszkodzone. Łącznie zatopiono lub uszkodzono osiemnaście okrętów i jednostek pomocniczych. Z około 400 samolotów marynarki i armii na Hawajach 188 zostało zniszczonych, a 159 uszkodzonych, większość na ziemi. Japończycy stracili 29 samolotów (9 w pierwszej fali i 20 w drugiej), wszystkie pięć miniaturowych okrętów podwodnych i 64 zabitych: 55 lotników i 9 członków załóg miniaturowych okrętów. Kilkadziesiąt innych samolotów wróciło uszkodzonych.
Klęska nie była jednak tak kompletna, jak wyglądała tego dnia. W porcie nie było żadnego z trzech lotniskowców Floty Pacyfiku. „Enterprise” pod dowództwem wiceadmirała Williama Halseya wracał z Wake, gdzie dostarczył myśliwce piechoty morskiej, i był około 200 mil na zachód od Oʻahu. „Lexington” płynął z samolotami na Midway, a „Saratoga” stała w San Diego. Japończycy nie zbombardowali też zbiorników paliwa, w których zgromadzono kilka milionów baryłek ropy, ani stoczni, warsztatów remontowych, suchych doków i bazy okrętów podwodnych. Ich plan nie przewidywał takich celów: wyszkoleni do walki z okrętami lotnicy mieli zniszczyć flotę, nie bazę. Z ośmiu trafionych pancerników sześć wróciło później do służby, a kadłuby „West Virginii” i „California” podnoszono z dna już w 1942 roku. Bezpowrotnie stracono tylko „Arizonę”, „Oklahomę” i „Utah”.
Nagumo nie powtarza ataku
Do około 13.00 samoloty drugiej fali wylądowały na lotniskowcach. Według relacji, którą Fuchida wielokrotnie powtarzał po wojnie, on i komandor podporucznik Minoru Genda, autor szkicu planu, namawiali Nagumo do trzeciego uderzenia na zbiorniki paliwa i stocznię. Część historyków podważa tę relację, bo sam Genda zaprzeczał, że o to prosił, a inne wspomnienia Fuchidy okazały się niewiarygodne. Pewne jest, że na lotniskowcach przygotowywano samoloty do kolejnego startu, a dowódca 2. Dywizji Lotniskowców kontradmirał Tamon Yamaguchi według relacji zasygnalizował gotowość do następnego ataku. Nagumo, ostrożny admirał, który od początku podchodził do planu sceptycznie, i jego szef sztabu kontradmirał Ryūnosuke Kusaka uznali, że cel został osiągnięty. Nie wiedzieli, gdzie są amerykańskie lotniskowce, obawiali się bombowców z lądu, druga fala poniosła wyraźnie większe straty niż pierwsza, a trzecia musiałaby lądować po zmroku. Na granicy możliwości były też zapasy paliwa niszczycieli. Około 13.30 zespół zawrócił na północny zachód, ku Japonii.
Yamamoto, który na pancerniku „Nagato” na Morzu Wewnętrznym odbierał meldunki o zwycięstwie, zaaprobował tę decyzję, choć część oficerów jego sztabu uważała ją za błąd. Po wojnie admirał amerykański Chester Nimitz, który pod koniec grudnia objął dowództwo Floty Pacyfiku, mówił, że zniszczenie zbiorników paliwa przedłużyłoby wojnę o dwa lata. Ocena ta bywa uważana za przesadną, ale zachowanie bazy pozwoliło Amerykanom szybko naprawić okręty i już po kilku miesiącach prowadzić z Hawajów operacje lotniskowców.
Spóźniona nota
Ambasador Nomura i specjalny wysłannik Saburō Kurusu mieli przekazać Cordellowi Hullowi japońską notę o 13.00 czasu waszyngtońskiego, pół godziny przed planowanym początkiem ataku. Personel ambasady nie zdążył jednak odszyfrować i przepisać na maszynie długiego dokumentu. Nomura poprosił o przesunięcie spotkania i obaj dyplomaci zostali przyjęci w Departamencie Stanu dopiero o 14.20, ponad godzinę po pierwszych bombach. Hull wiedział już o ataku od prezydenta Franklina Delano Roosevelta, do którego około 13.40 zadzwonił sekretarz marynarki Frank Knox. Znał też treść noty, bo kryptolodzy odczytali ją wcześniej niż Japończycy w ambasadzie. Przeczytał ją w milczeniu, po czym według własnych wspomnień powiedział, że w ciągu pięćdziesięciu lat służby publicznej nie widział dokumentu tak pełnego bezwstydnych fałszów i przeinaczeń, i bez słowa wskazał dyplomatom drzwi.
Nota nie była zresztą wypowiedzeniem wojny. Oświadczała jedynie, że wobec postawy Stanów Zjednoczonych dalsze rokowania nie mogą doprowadzić do porozumienia. Według dokumentów odnalezionych w Japonii pod koniec lat dziewięćdziesiątych wojsko i marynarka niechętnie zgadzały się nawet na tak ograniczone uprzedzenie przeciwnika, a dziennik Sztabu Generalnego pisał 7 grudnia o „zwodniczej dyplomacji”, która zmierza ku sukcesowi. Formalny cesarski reskrypt o wojnie ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią ogłoszono w Tokio dopiero 8 grudnia przed południem czasu tokijskiego, wiele godzin po ataku. Spóźnienie noty pozwoliło Amerykanom przedstawić uderzenie jako zdradziecki napad w czasie rokowań i na lata stało się symbolem japońskiej wiarołomności.
Tego samego dnia
Wiadomość o ataku dotarła do amerykańskich rozgłośni około 14.25 czasu wschodniego i przerwała niedzielne audycje w całym kraju. Wieczorem Roosevelt zebrał rząd i przywódców Kongresu. Premier Winston Churchill, który usłyszał o ataku z radia w Chequers, zadzwonił do prezydenta i usłyszał od niego, że wszyscy są teraz na jednym okręcie. Na Hawajach gubernator Joseph Poindexter po południu ogłosił stan wojenny i przekazał władzę generałowi Shortowi. Agenci FBI i wojsko jeszcze tego wieczoru zaczęli zatrzymywać setki przywódców społeczności japońskiej na wyspach i na kontynencie. Na odległej wyspie Niʻihau wylądował uszkodzony japoński myśliwiec, którego pilot przez kilka dni z pomocą miejscowych Japończyków próbował odzyskać zabrane mu dokumenty; incydent na Niʻihau posłużył później za jeden z argumentów za internowaniem Amerykanów japońskiego pochodzenia.
Tymczasem nad Azją Wschodnią wstawał 8 grudnia. Japońskie samoloty bombardowały Singapur, Hongkong i Filipiny, a wojska lądowały na Malajach i w Tajlandii.
Miejsce w wojnie
Atak na Pearl Harbor był taktycznym sukcesem, jakiego marynarka japońska nie odniosła ani wcześniej, ani później. Na kilka miesięcy wyłączył z gry amerykańskie pancerniki i pozwolił Japonii bez przeszkód zajmować Malaje, Filipiny i Holenderskie Indie Wschodnie, o których ropę od lata 1941 roku toczył się spór. Pokazał też, że zespół lotniskowców może zniszczyć flotę bojową w jej własnej bazie. Paradoksalnie najbardziej skorzystali na tym Amerykanie: pozbawieni pancerników, oparli wojnę na Pacyfiku na lotniskowcach i okrętach podwodnych, które Japończycy oszczędzili. Już w czerwcu 1942 roku cztery z sześciu lotniskowców, które uderzyły na Pearl Harbor, zatonęły w bitwie pod Midway.
Strategicznie atak był dla Japonii katastrofą. Zamiast złamać wolę Amerykanów i skłonić ich do kompromisowego pokoju, zjednoczył podzielony dotąd kraj w woli walki do bezwarunkowego zwycięstwa. Następnego dnia Roosevelt nazwał 7 grudnia „dniem, który pozostanie symbolem hańby”, a Kongres niemal jednogłośnie uchwalił wypowiedzenie wojny Japonii. 11 grudnia wojnę Stanom Zjednoczonym wypowiedzieli Adolf Hitler i Benito Mussolini, a wojna w Europie, na Atlantyku i na Dalekim Wschodzie stała się jedną wojną światową. Tego samego tygodnia, w którym Japonia otworzyła nowy front, Armia Czerwona przeszła pod Moskwą do kontrofensywy, a niemiecki plan szybkiego zwycięstwa nad Związkiem Radzieckim upadł.
Dla Amerykanów pozostawało pytanie, jak mogło do tego dojść. 17 grudnia Kimmel i Short zostali odwołani ze stanowisk, a komisja pod przewodnictwem sędziego Sądu Najwyższego Owena Robertsa w styczniu 1942 roku obarczyła ich odpowiedzialnością za brak gotowości. Kolejne dochodzenia, aż po wspólną komisję Kongresu w latach 1945–1946, rozłożyły winę szerzej, na Waszyngton, który nie przekazał dowódcom wszystkiego, co wiedział z odczytanej japońskiej korespondencji, i na cały system dowodzenia. Teorie, że Roosevelt wiedział o ataku i świadomie do niego dopuścił, by wciągnąć Amerykę do wojny, nie znalazły oparcia w dokumentach i są odrzucane przez zdecydowaną większość historyków. Wrak „Arizony”, w którym wciąż spoczywa ponad 900 marynarzy, jest dziś miejscem pamięci.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 8 grudnia 1941 · DyplomacjaPrzemówienie „dnia hańby”8 grudnia 1941 Roosevelt nazwał atak na Pearl Harbor dniem hańby, a Kongres wypowiedział wojnę Japonii. W ciągu kilku dni zrobiło to kilkanaście państw.
- 5 grudnia 1941 · Front wschodniKontrofensywa pod Moskwą5 grudnia 1941 Front Kaliniński, a 6 grudnia Front Zachodni uderzyły na wyczerpaną Grupę Armii „Środek”. Niemcy po raz pierwszy cofali się na całym froncie.
- 9 grudnia 1941 · AfrykaStrajk górników w Kongu Belgijskim9 grudnia 1941 żołnierze Force Publique otworzyli ogień do strajkujących górników Union Minière na stadionie w Élisabethville. Zginęło kilkadziesiąt osób.
- 4 grudnia 1941 · DyplomacjaDeklaracja Sikorski–Stalin4 grudnia 1941 na Kremlu gen. Sikorski i Stalin podpisali deklarację o przyjaźni i wzajemnej pomocy. Armia Andersa miała urosnąć i przenieść się na południe.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 26 listopada 1941 · Daleki WschódKidō Butai wypływa na Hawaje26 listopada 1941 sześć lotniskowców wiceadm. Chūichiego Nagumo wyszło z zatoki Hitokappu na Kurylach. Ruszyły w ciszy radiowej, by uderzyć na Pearl Harbor.
- 26 listopada 1941 · DyplomacjaNota Hulla26 listopada 1941 Cordell Hull wręczył Japończykom notę z żądaniem wycofania wojsk z Chin i Indochin. Nie miała terminu, ale Tokio uznało ją za ultimatum.
- 2 grudnia 1941 · PacyfikNiitakayama nobore2 grudnia 1941 Tokio nadało do floty sygnał „Niitakayama nobore 1208”, wyznaczając atak na 8 grudnia. Dzień wcześniej konferencja cesarska postanowiła o wojnie.
- 18 października 1941 · PolitykaHideki Tōjō premierem18 października 1941 generał Hideki Tōjō, minister wojny, który nie zgodził się na wycofanie wojsk z Chin, został premierem Japonii po dymisji Konoe.