Roosevelt ponownie wybrany
3 listopada 1936 roku Franklin Delano Roosevelt wygrał wybory na drugą kadencję jednym z największych zwycięstw w dziejach Stanów Zjednoczonych. Zdobył około 27,8 miliona głosów, prawie 61 procent, i zwyciężył w 46 z 48 stanów. Jego republikański rywal, gubernator Kansas Alf Landon, dostał 16,7 miliona głosów, niespełna 37 procent, i wygrał tylko w Maine i Vermoncie. W kolegium elektorów Roosevelt miał 523 głosy, Landon 8. Od czasu niemal bezkonkurencyjnych wyborów 1820 roku żaden kandydat nie zdobył tak wielkiej części głosów elektorskich. Wybory były referendum w sprawie Nowego Ładu i Amerykanie opowiedzieli się za nim zdecydowanie.
Cztery lata Nowego Ładu
Roosevelt wygrał po raz pierwszy w 1932 roku, w najgorszym momencie wielkiego kryzysu, a po objęciu urzędu w marcu 1933 roku zasypał Kongres ustawami ratunkowymi. Do 1936 roku gospodarka wyraźnie się podniosła. Bezrobocie, które w 1933 roku dotykało co czwartego Amerykanina, spadło do poziomu, który historycy szacują, zależnie od metody liczenia, na 10–17 procent, nadal bardzo wysokiego, ale miliony ludzi znalazły pracę w programach robót publicznych. W 1935 roku, w tak zwanym drugim Nowym Ładzie, Kongres uchwalił system ubezpieczeń społecznych, czyli emerytury i zasiłki dla bezrobotnych, oraz ustawę Wagnera, która gwarantowała pracownikom prawo do zrzeszania się w związkach zawodowych.
Prezydent miał potężnych wrogów. Sąd Najwyższy w 1935 i 1936 roku uznał za niezgodne z konstytucją dwie podstawowe ustawy pierwszego Nowego Ładu, o odbudowie przemysłu i o pomocy dla rolnictwa. Bogaci przedsiębiorcy, w tym rodzina du Pontów, sfinansowali Amerykańską Ligę Wolności, która oskarżała Roosevelta o prowadzenie kraju ku socjalizmowi i dyktaturze. Z drugiej strony atakowali go populiści, dla których Nowy Ład był za mało radykalny. Najgroźniejszy z nich, senator z Luizjany Huey Long, z hasłem „każdy człowiek królem” i programem podziału wielkich majątków, został we wrześniu 1935 roku zastrzelony.
Kandydaci
Republikanie, którzy w 1934 roku ponieśli kolejną klęskę w wyborach do Kongresu, nominowali w czerwcu 1936 roku w Cleveland Landona, jedynego republikańskiego gubernatora, który w 1934 roku utrzymał się na stanowisku. Był umiarkowanym politykiem z rolniczego Środkowego Zachodu, który nie odrzucał Nowego Ładu w całości, lecz obiecywał rządzić taniej i skuteczniej. Kandydatem na wiceprezydenta został wydawca chicagowskiego dziennika „Chicago Daily News” Frank Knox. Landon nie był porywającym mówcą, a z czasem jego kampania, prowadzona w dużej mierze przez partyjny aparat, przybrała ton ostrych ataków na ubezpieczenia społeczne.
Demokraci zebrali się pod koniec czerwca w Filadelfii i przez aklamację nominowali Roosevelta oraz wiceprezydenta Johna Nance’a Garnera. Konwencja zniosła stuletnią zasadę, że kandydat musi zdobyć dwie trzecie głosów delegatów, która dawała Południu prawo weta. 27 czerwca na stadionie w Filadelfii Roosevelt powiedział ponad stu tysiącom słuchaczy, że „to pokolenie Amerykanów ma spotkanie z przeznaczeniem”, i zaatakował „ekonomicznych rojalistów”, którzy chcą odebrać ludziom prawa wywalczone w kryzysie.
Trzecią siłą miała być Partia Unii, którą stworzyli przeciwnicy prezydenta z lewa i z prawa: katolicki ksiądz Charles Coughlin, którego radiowych kazań słuchały miliony, zwolennik powszechnych emerytur Francis Townsend i następca Longa, kaznodzieja Gerald L.K. Smith. Jej kandydat, kongresmen z Dakoty Północnej William Lemke, zdobył niecałe dwa procent głosów. Coughlin w kolejnych latach przeszedł na pozycje otwarcie antysemickie, a po nocy kryształowej w 1938 roku usprawiedliwiał ją w swoich audycjach. Kolejne stacje radiowe odmawiały mu czasu antenowego, a w 1942 roku przełożeni kościelni nakazali mu zakończyć działalność polityczną.
Kampania i wynik
Roosevelt przez większość lata unikał otwartej kampanii, występując jako prezydent, a nie kandydat. Jesienią objechał kraj, chwaląc się odbudową. 31 października w nowojorskiej Madison Square Garden rzucił wyzwanie przeciwnikom: „Są jednomyślni w nienawiści do mnie, a ja przyjmuję ich nienawiść z zadowoleniem”. Na Roosevelta głosowała koalicja, która miała rządzić Ameryką przez następne dziesięciolecia: robotnicy i związki zawodowe, z nowym Kongresem Organizacji Przemysłowych na czele, katoliccy i żydowscy mieszkańcy wielkich miast, rolnicy, biali wyborcy Południa i, po raz pierwszy w większości, czarnoskórzy Amerykanie, którzy od czasów Lincolna głosowali na republikanów.
Wybory przeszły do historii także jako klęska sondaży. Popularny tygodnik „The Literary Digest”, który od 1916 roku trafnie wskazywał zwycięzcę, rozesłał dziesięć milionów ankiet i na podstawie ponad dwóch milionów odpowiedzi przewidział zwycięstwo Landona z 57 procentami głosów. Ankietowani pochodzili w dużej mierze z list abonentów telefonów i właścicieli samochodów, a odpowiadali głównie przeciwnicy prezydenta. Pismo upadło w ciągu dwóch lat. Zwycięstwo Roosevelta przewidział natomiast na podstawie znacznie mniejszej, ale dobranej według reguł próby George Gallup, którego badania stały się odtąd wzorem.
Szef sztabu demokratów James Farley przed wyborami zapowiadał, że Roosevelt wygra wszędzie poza Maine i Vermontem. Po wyborach sparafrazował stare porzekadło „jak głosuje Maine, tak głosuje kraj” na „jak głosuje Maine, tak głosuje Vermont”. Demokraci zdobyli ponad trzy czwarte miejsc w obu izbach Kongresu.
Świat w 1936 roku
W kampanii prawie nie mówiono o polityce zagranicznej, choć rok 1936 przyniósł remilitaryzację Nadrenii, zajęcie Addis Abeby przez Włochów i wybuch wojny domowej w Hiszpanii. Obie partie zgadzały się, że Ameryka powinna trzymać się z dala od konfliktów Europy i Azji. W lutym Kongres przedłużył ustawę o neutralności, a 14 sierpnia w Chautauqua w stanie Nowy Jork Roosevelt wygłosił przemówienie, w którym mówił: „Widziałem wojnę. (…) Nienawidzę wojny”. Zapewniał, że Ameryka będzie unikać zobowiązań, które mogłyby ją wciągnąć w cudze wojny, choć ostrzegał, że nie da się zagwarantować neutralności, jeśli w świecie zapanuje bezprawie.
Znaczenie
Miażdżące zwycięstwo dało Rooseveltowi pewność siebie, która wkrótce go zawiodła. Na początku 1937 roku, już po rozpoczęciu drugiej kadencji, zaproponował ustawę pozwalającą powiększyć Sąd Najwyższy o sędziów, którzy przestaną blokować reformy. Kongres, choć zdominowany przez demokratów, ją odrzucił, a jesienią 1937 roku gospodarka wpadła w nową recesję. Prezydent wyszedł z tych porażek osłabiony w polityce wewnętrznej.
Sama koalicja, która wygrała w 1936 roku, przetrwała jednak i w 1940 roku dała Rooseveltowi niespotykaną wcześniej trzecią kadencję, w chwili gdy Wielka Brytania samotnie walczyła z Niemcami. Republikanin Knox, przegrany kandydat na wiceprezydenta z 1936 roku, w lipcu 1940 roku wszedł do rządu Roosevelta jako sekretarz marynarki wojennej i kierował nią w czasie wojny z Japonią. Mandat z 1936 roku sprawił, że w latach, gdy Hitler, Mussolini i japońscy wojskowi kroczyli od jednej agresji do drugiej, Stanami Zjednoczonymi rządził polityk, który rozumiał zagrożenie, choć przez kilka lat nie potrafił przekonać do tego Kongresu i rodaków.
Powiązane wydarzenia
(01)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.