TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bitwa koło przylądka Spada

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
19 lipca 1940
Autor:
Natalia
Tagi:
Włochy, Royal Navy, Australia

Rankiem 19 lipca 1940 roku u północno-zachodniego krańca Krety dwa szybkie włoskie krążowniki lekkie, „Giovanni delle Bande Nere” i „Bartolomeo Colleoni”, natknęły się na cztery brytyjskie niszczyciele i ruszyły za nimi w pościg. Po godzinie z mgły na północy niespodziewanie otworzył do nich ogień australijski krążownik HMAS „Sydney”. Włosi zawrócili i próbowali uciec, ale „Colleoni”, trafiony w maszynownię, stanął w morzu i został dobity torpedami niszczycieli. „Bande Nere” zdołał się oderwać i dotarł do Libii. Starcie, nazwane od przylądka Spada (gr. Spatha), kosztowało Regia Marina pierwszy krążownik stracony w tej wojnie i przyniosło Australii jedno z najgłośniejszych zwycięstw jej młodej marynarki wojennej.

Krążowniki na Morze Egejskie

Dziesięć dni wcześniej, 9 lipca, floty brytyjska i włoska stoczyły pierwszą dużą bitwę tej wojny na Morzu Śródziemnym, bitwę koło przylądka Stilo. Obie strony osłaniały wtedy własne konwoje: Włosi wieźli do Bengazi żołnierzy, czołgi i zaopatrzenie dla armii w Libii, Brytyjczycy prowadzili statki z Malty do Aleksandrii. W bliskiej osłonie włoskiego konwoju płynęła 2 Dywizja Krążowników kontradm. Ferdinanda Casardiego: „Giovanni delle Bande Nere” pod jego flagą i „Bartolomeo Colleoni” pod dowództwem kmdr. Umberta Novara. „Sydney” walczył po przeciwnej stronie, w eskadrze krążowników adm. Andrew Cunninghama.

Po bitwie oba włoskie krążowniki przeszły z Bengazi do Trypolisu, dalej od brytyjskich lotnisk w Egipcie. Dowództwo Regia Marina, Supermarina, rozważało wysłanie ich do ostrzelania brytyjskich pozycji pod Sollum na granicy libijsko-egipskiej, ostatecznie jednak postanowiło przenieść je na Leros w należącym wówczas do Włoch Dodekanezie. Stamtąd miały atakować brytyjską żeglugę na Morzu Egejskim, przede wszystkim konwoje zbierające statki z portów greckich i tureckich do Egiptu. Według włoskich opracowań bezpośrednim powodem wyprawy była wiadomość wywiadu z Istambułu o przygotowywanym właśnie konwoju. Okręty wyszły z Trypolisu wieczorem 17 lipca i skierowały się na północny wschód, by przez cieśniny między Kretą a wyspą Kithira wejść na Morze Egejskie.

Oba okręty należały do pierwszej serii włoskich krążowników lekkich zwanych Condottieri, typu Alberto di Giussano, nazwanych imionami renesansowych kondotierów — Bartolomea Colleoniego i Ludwika Medyceusza, znanego jako Giovanni delle Bande Nere. Projektowano je pod koniec lat dwudziestych przeciwko wielkim francuskim niszczycielom: miały osiem dział kal. 152 mm i rekordową prędkość, ale pancerz burtowy grubości zaledwie 24 mm. Rekordy z prób, ponad 39 węzłów, osiągano bez pełnego wyposażenia. W służbie, na wzburzonym morzu, krążowniki mogły trwale utrzymać około trzydziestu węzłów, niewiele więcej niż „Sydney”. We Włoszech nazywano je półżartem „krążownikami z papieru”.

Niszczyciele i „Sydney”

W tym samym czasie Cunningham wysłał na wody wokół Krety dwa zespoły. Cztery niszczyciele 2 Flotylli — „Hyperion”, „Ilex”, „Hero” i „Hasty”, pod dowództwem kmdr. por. H. St. L. Nicholsona — przeczesywały w poszukiwaniu okrętów podwodnych kanał między Kretą a Kithirą przed przejściem konwoju z Morza Egejskiego. „Sydney” z niszczycielem „Havock” miał tymczasem szukać włoskiej żeglugi w Zatoce Ateńskiej. Dowódca „Sydneya”, kmdr John Collins, uznał, że ważniejsze od patrolu jest wsparcie niszczycieli, które w razie spotkania z krążownikami byłyby bezbronne. Nie przerywając ciszy radiowej, zszedł z wyznaczonego rejonu na południe i trzymał się kilkadziesiąt mil morskich od zespołu Nicholsona. Ta samodzielna decyzja przesądziła o wyniku starcia.

„Sydney” był krążownikiem lekkim zmodyfikowanego typu Leander, zbudowanym w Wielkiej Brytanii jako HMS „Phaeton” i kupionym przez Australię przed wodowaniem w 1934 roku. Miał również osiem dział kal. 152 mm, był wolniejszy od Włochów, ale lepiej opancerzony. Od maja 1940 roku służył we Flocie Śródziemnomorskiej i miał już na koncie udział w ostrzale Bardii, zatopienie niszczyciela „Espero” w starciu koło Krety 28 czerwca i bitwę koło przylądka Stilo.

Pościg

Godziny w źródłach brytyjskich i włoskich różnią się o godzinę, bo okręty obu stron posługiwały się innym czasem. Według brytyjskiej historii oficjalnej niszczyciele Nicholsona zobaczyły włoskie krążowniki o 7:22, płynąc wzdłuż północno-zachodniego wybrzeża Krety na zachód. Nicholson zameldował o przeciwniku i natychmiast zawrócił, licząc, że w ten sposób naprowadzi Włochów na „Sydneya”. Casardi mógł wtedy pognać za słabszymi i mniej licznymi okrętami z całą przewagą prędkości i zasięgu dział. Uznał jednak, że niszczyciele rozstawione w linii mogą być osłoną cięższych jednostek, i prowadził ogień z dużej odległości, około siedemnastu kilometrów, bez trafień. Nie wysłał też w powietrze wodnosamolotów rozpoznawczych: przy fali katapultowanie było trudne i wymagałoby zwolnienia. Lotnictwo z Rodos, poproszone o rozpoznanie, nie dostrzegło zespołu Collinsa.

„Sydney”, kierując się meldunkami Nicholsona, szedł pełną szybkością na południe. O 8:26 według Playfaira (8:29 według dziennika okrętu) błysk jego dział na północy zaskoczył Włochów, którzy w mgiełce widzieli jedynie wystrzały i przez pewien czas sądzili, że mają przed sobą dwa krążowniki. Jeden z pierwszych pocisków trafił w hangar lotniczy „Bande Nere”, zabijając czterech marynarzy. Drogę na wschód zamykały niszczyciele, a od południa zbliżał się brzeg Krety, Casardi skręcił więc na południowy zachód, by obejść zachodni kraniec wyspy za przylądkiem Spada, stawiając zasłony dymne i zmieniając kurs. Manewry kosztowały go przewagę prędkości, a „Sydney” i niszczyciele stopniowo zmniejszali dystans.

Pościg zamienił się w pojedynek artyleryjski, w którym strzelali głównie Australijczycy. Włoskie okręty mocno kołysały się na fali i celowały do niemal niewidocznego przeciwnika. Jedyny pocisk, który dosięgnął „Sydneya”, przebił przedni komin i lekko ranił jednego marynarza. „Sydney” skupił ogień na bliższym „Colleonim”. Pociski, które trafiły okręt na śródokręciu, zablokowały ster, zniszczyły kotły i skraplacz i przerwały dopływ prądu do wież. Według brytyjskiej historii oficjalnej krążownik widziano unieruchomionego o 9:23. Inny pocisk uderzył w stanowisko dowodzenia i zabił wielu ludzi na mostku. Załoga strzelała jeszcze z ręcznie obsługiwanych dział kal. 100 mm, ale okręt stał bez ruchu kilka mil na zachód od przylądka, a kmdr Novaro wydał rozkaz opuszczenia pokładu.

Collins pozostawił unieruchomiony krążownik niszczycielom „Hyperion”, „Ilex” i „Havock”, a sam z „Hero” i „Hasty” ruszył za „Bande Nere”. Pierwsze torpedy chybiły. Torpeda z „Ilexa” oderwała następnie dziób „Colleoniego”, a druga, z „Hyperiona”, trafiła go w śródokręcie. Krążownik przewrócił się i zatonął około dziesiątej. „Bande Nere” zawrócił na chwilę ku tonącemu okrętowi, ale Casardi uznał, że nie zdoła mu pomóc, i odszedł pełną szybkością. Drugi pocisk z „Sydneya” wybuchł w części dziobowej flagowca, zabijając kolejnych czterech ludzi i raniąc dwunastu. Około 10:30 Collins przerwał pościg: odległość rosła, dym i mgiełka uniemożliwiały korygowanie ognia, a w magazynach dziobowych wież zostało po kilka pocisków na działo. „Bande Nere” dotarł do Bengazi.

Rozbitkowie i jeńcy

Z wody wyciągnięto ponad pięciuset Włochów — według brytyjskiej historii oficjalnej „Hyperion” i „Ilex” zabrały ponad 280 ludzi, a „Havock” jeszcze 260; inne zestawienia podają łącznie 525–555 uratowanych. Akcję ratunkową przerwało około południa nadejście włoskich bombowców Savoia-Marchetti SM.79 i SM.81 z Rodos. Bliski wybuch bomby uszkodził kocioł „Havocka”, który z jeńcami na pokładzie musiał odejść pełną szybkością. Część rozbitków próbowała dopłynąć do Krety. Kilku z nich wyłowili greccy rybacy. Według włoskich danych zginęło 121 członków załogi „Colleoniego”. Ranny kmdr Novaro zmarł 23 lipca na brytyjskim statku szpitalnym w Aleksandrii. Pochowano go z honorami wojskowymi, a trumnę nieśli dowódcy okrętów, które zatopiły jego krążownik. Pośmiertnie otrzymał złoty Medal za Męstwo Wojskowe.

Cunningham, gdy dotarły do niego pierwsze meldunki, wyprowadził flotę z Aleksandrii na wypadek, gdyby za krążownikami szły większe siły włoskie, i wstrzymał wyjście konwoju z Port Saidu na Morze Egejskie. Wieczorem okazało się, że „Bande Nere” jest poza zasięgiem, i flota wróciła do portu. Doświadczenie z „Havockiem” skłoniło go do ostrzeżenia dowódców przed nadmiernym ryzykiem przy ratowaniu rozbitków przeciwnika. „Sydney” z niszczycielami wszedł do Aleksandrii 20 lipca, witany okrzykami załóg wszystkich okrętów w porcie. Collins otrzymał Order Łaźni (stopień Companion), jego oficerowie i marynarze — szereg odznaczeń, a okręt wpisał do swoich wyróżnień bojowych nazwę „Spada 1940”.

Ocena

Starcie nie zmieniło układu sił na Morzu Śródziemnym, ale potwierdziło to, co pokazały już wcześniejsze potyczki. Brytyjska artyleria okrętowa była skuteczniejsza: według Vincenta O’Hary dwa włoskie krążowniki wystrzeliły około pięciuset pocisków i trafiły raz, a sam „Sydney” — około 1300, uzyskując kilka trafień. Historycy Jack Greene i Alessandro Massignani zarzucają Casardiemu nadmierną ostrożność w pierwszej fazie, gdy mógł rozbić niszczyciele, i uważają, że wysłanie na Morze Egejskie tylko dwóch lekkich krążowników było błędem. Włoskie opracowania zwracają uwagę na brak rozpoznania lotniczego i na spóźnione, nieskuteczne ataki lotnictwa z Dodekanezu, które bombardowało z dużej wysokości. Problem współpracy floty z niezależnym lotnictwem, który zaważył już na wyniku walki koło Stilo, miał towarzyszyć Regia Marina przez całą wojnę. Po stracie „Colleoniego” 2 Dywizję Krążowników rozwiązano.

Sława „Sydneya”

W Australii zwycięstwo przyjęto z entuzjazmem. Było pierwszym tak wyraźnym sukcesem Royal Australian Navy w tej wojnie, odniesionym przez okręt dowodzony przez jednego z pierwszych absolwentów australijskiej szkoły morskiej. Kiedy w lutym 1941 roku „Sydney” wrócił po ośmiu miesiącach służby na Morzu Śródziemnym do Sydney, na nabrzeżu Circular Quay czekały tłumy, a okręt witali gubernator generalny lord Gowrie (Alexander Hore-Ruthven) i minister marynarki Billy Hughes. 11 lutego załoga przemaszerowała przez Martin Place na przyjęcie w ratuszu, a marynarze otrzymali pamiątkowe medaliony z napisem upamiętniającym „dzielną walkę przeciw przewadze szybkości i siły ognia”.

Miejsce w wojnie

Sława okrętu okazała się krótka. 19 listopada 1941 roku „Sydney” zginął z całą, liczącą 645 ludzi załogą w walce z niemieckim krążownikiem pomocniczym „Kormoran” u zachodnich wybrzeży Australii — była to największa pojedyncza strata w dziejach Royal Australian Navy, a wraki obu okrętów odnaleziono dopiero w 2008 roku. Collins nie był już wtedy na pokładzie. Od 1941 roku służył w Singapurze i na Jawie, w 1944 roku dowodził eskadrą australijską, w październiku tego roku został ciężko ranny, gdy w jego okręt flagowy „Australia” uderzył samolot japoński, a we wrześniu 1945 roku reprezentował Australię przy podpisaniu kapitulacji Japonii w Zatoce Tokijskiej. W latach 1948–1955 był szefem sztabu marynarki, a jego imię noszą dziś australijskie okręty podwodne. „Giovanni delle Bande Nere” przetrwał jeszcze niespełna dwa lata: 1 kwietnia 1942 roku zatopił go brytyjski okręt podwodny „Urge”. Casardi dowodził potem innymi dywizjami krążowników, a po wojnie został senatorem.

Bitwa koło przylądka Spada była drobnym, ale wyrazistym epizodem pierwszych tygodni wojny na Morzu Śródziemnym. Pokazała, że lekkie okręty włoskie, choć szybkie, nie są w stanie wytrzymać celnego ognia, i że Royal Navy potrafi narzucić im swoją wolę także w starciu lekkich sił. Dla Cunninghama, który od początku oblężenia Malty i po bitwie koło Stilo zabiegał w Londynie o posiłki, był to kolejny dowód, że flota w Aleksandrii może prowadzić ofensywne działania, a nie tylko bronić się przed przeciwnikiem.

Źródła

  1. awm.gov.au · sinking of bartolomeo colleoni
  2. adb.anu.edu.au · collins sir john augustine 12335

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.