Bitwy o Grebbeberg i Afsluitdijk
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 13 maja 1940
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Kampania holenderska
- Tagi:
- Holandia, III Rzesza, Wehrmacht
Wieczorem 13 maja 1940 roku, po trzech dniach walk, holenderska 4 Dywizja Piechoty uciekła z Grebbebergu, zalesionego wzgórza nad Renem koło miasteczka Rhenen. Upadek tego odcinka przesądził o losie całej linii Grebbe, głównej pozycji obronnej armii holenderskiej, i zmusił jej dowództwo do nocnego odwrotu na wschodni front tzw. Twierdzy Holandii. W tych samych dniach, sto kilkadziesiąt kilometrów na północ, garnizon umocnień Kornwerderzand na wschodnim końcu wału Afsluitdijk odparł wszystkie niemieckie próby przejścia, a 14 maja okręt holenderskiej marynarki zmusił niemiecką artylerię do odwrotu. Obie bitwy pokazują dwie twarze pięciodniowej kampanii holenderskiej: tam, gdzie obrona opierała się na słabych, niedokończonych pozycjach i źle zgranych rezerwach, załamała się pod naciskiem Waffen-SS i Luftwaffe; tam, gdzie miała nowoczesny beton i wąski front, wytrwała do kapitulacji.
Linia Grebbe i Twierdza Holandia
Holenderski plan obrony zakładał, że armia nie będzie bronić całego kraju. Jej trzon miał osłaniać zachodnie prowincje – Holandię Północną, Holandię Południową i Utrecht – nazywane Twierdzą Holandią (Vesting Holland), aż do nadejścia pomocy aliantów. Na wschodzie i południu kraju linie nad IJssel i Mozą miały jedynie opóźniać nieprzyjaciela. Od północy dostępu do Twierdzy bronił wał Afsluitdijk, od wschodu – stara Nowa Holenderska Linia Wodna, system umocnień i terenów przygotowanych do zalania. Na początku 1940 roku nowy naczelny wódz, gen. Henri Winkelman, uznał jednak, że obrona na Linii Wodnej oddałaby wrogowi Utrecht i wystawiła Amsterdam, i za główną pozycję obronną przyjął położoną dalej na wschód linię Grebbe, biegnącą od jeziora IJssel do Renu u podnóża wzgórz Utrechtse Heuvelrug.
Linia pochodziła z XVIII wieku i została odnowiona dopiero w ostatnich latach przed wojną. Wybudowane schrony projektowano według zasad z lat 1914–1918, miały słabą osłonę od skrzydeł i od tyłu, a rząd, nie chcąc drażnić mieszkańców, nie zgodził się na wycięcie drzew i rozbiórkę zabudowań w polu ostrzału. Najsłabszym punktem był sam Grebbeberg: teren przed wzgórzem nie mógł zostać zalany, bo nie ukończono przepompowni, a w ogrodzie zoologicznym na jego szczycie do maja przyjmowano turystów, również niemieckich oficerów w cywilu, którzy z wieży widokowej oglądali pozycje. Obrona w głąb składała się z linii placówek, linii frontowej na wschodnim stoku, linii zatrzymania (stoplijn) na grzbiecie i tylnej linii wzdłuż nasypu kolejowego Rhenen–Veenendaal.
Odcinka bronił głównie 8 Pułk Piechoty ppłk. W.F. Hennincka z 4 Dywizji, wchodzącej w skład II Korpusu gen. mjr. Jacoba Harbertsa. Naprzeciwko stanęła niemiecka 207 Dywizja Piechoty gen. por. Carla von Tiedemanna z 18 Armii Georga von Küchlera, wzmocniona pułkiem SS „Der Führer” z oddziałów dyspozycyjnych SS, z których wkrótce wyrosła Waffen-SS. Dywizja była rezerwową jednostką bez doświadczenia bojowego, esesmani byli dobrze wyszkoleni i silnie uzbrojeni w broń maszynową, ale także nie znali jeszcze walki. Siły niemieckie liczyły łącznie około 23 tysięcy ludzi.
Trzy dni na Grebbebergu
Wojska niemieckie przekroczyły granicę o świcie 10 maja, gdy Niemcy uderzyli na Zachodzie. Opór nad IJssel opóźnił ich tak, że pod Grebbeberg dotarły wieczorem. 11 maja pułk „Der Führer” zaatakował linię placówek. Ogień niemieckiej artylerii zerwał linie telefoniczne, a obsady pojedynczych stanowisk, które nie wspierały się ogniem, były likwidowane jedno po drugim. Około 18.00 poddała się ostatnia placówka. Nocny kontratak, zarządzony przez gen. Harbertsa w przekonaniu, że w placówkach jest garstka Niemców, rozbił się, zanim dotarł do nieprzyjaciela, bo holenderskie oddziały na grzbiecie, nieuprzedzone, otworzyły ogień do własnego batalionu. Tego samego wieczoru sąd polowy skazał na śmierć i rozstrzelał sierżanta artylerii Chrisa Meijera, oskarżonego o porzucenie stanowiska. Po wojnie ten wyrok, wydany pod naciskiem Harbertsa, który chciał dać „odstraszający przykład”, stał się jednym z najbardziej spornych epizodów maja 1940 roku.
12 maja po wielogodzinnym ostrzale artyleryjskim, który nie zniszczył umocnień, ale nadszarpnął morale poborowych, esesmani zdobyli XVIII-wieczny szaniec Hoornwerk i wdarli się na stok. Kontrataki holenderskie zawodziły jeden po drugim, a w jednym z nich zginął dowódca II batalionu 8 Pułku mjr Johan Jacometti. Wieczorem dowódca III batalionu „Der Führer” Hilmar Wäckerle, w 1933 roku pierwszy komendant obozu koncentracyjnego w Dachau, wbrew rozkazom przedarł się z dwiema kompaniami przez linię zatrzymania i doszedł aż do nasypu kolejowego w Rhenen. Tam jego oddział zatrzymali żandarmi (Koninklijke Marechaussee) kpt. G.J.W. Geldermana i został otoczony w budynkach fabrycznych. Dowódca armii polowej gen. Jan van Voorst tot Voorst skierował pod Grebbeberg wszystkie dostępne rezerwy, w tym Brygadę B, i nakazał na 13 maja kontratak od północy, od wsi Achterberg.
13 maja kontratak ruszył z opóźnieniem około 8.00. Bataliony Brygady B, złożone z rezerwistów w średnim wieku, wyczerpane całodziennym marszem, zderzyły się z natarciem dwóch batalionów SS, które w tym samym czasie miały zwinąć linię od północy. Około południa holenderska piechota zaczęła się cofać. Holendrzy prosili o wsparcie RAF, ale brytyjskie samoloty walczyły w Belgii i Francji, więc nad Grebbeberg wysłano ostatnie sprawne holenderskie bombowce i myśliwce. Na samym wzgórzu 207 Dywizja po raz pierwszy weszła do walki i po dwóch falach natarcia zdobyła linię zatrzymania. Dowódca I batalionu 8 Pułku mjr Willem Pieter Landzaat bronił swojego stanowiska dowodzenia do końca i poległ; po wojnie pośmiertnie odznaczono go Orderem Wojskowym Wilhelma. Okrążony Wäckerle próbował się przebić, posługując się według holenderskich relacji jeńcami jako żywą tarczą i przebierając esesmanów w holenderskie mundury, co było jawnym pogwałceniem prawa wojennego; obie próby odparto.
Decydujący okazał się nalot. Około 13.30 dwadzieścia siedem bombowców nurkujących Junkers Ju 87 zaatakowało Grebbeberg. Straty fizyczne były niewielkie, ale wycie syren „Stuk” złamało ostatki morale: wycofująca się Brygada B przeszła w ucieczkę, a w ślad za nią rezerwy przy nasypie w Rhenen. Około 16.00 kpt. Gelderman, który rano zamówił jedzenie dla sześciuset ludzi, miał przy sobie piętnastu. Wieczorem zarysowała się ośmiokilometrowa luka. O 20.30 gen. van Voorst tot Voorst nakazał trzem korpusom opuścić linię Grebbe oraz pozycję nad Waalem i Linge i w nocy wycofać się na wschodni front Twierdzy Holandii. Odwrót, osłonięty poranną mgłą, udał się. Niemcy zorientowali się w nim dopiero rano 14 maja.
Według zestawienia holenderskiego Instytutu Historii Wojskowej (NIMH) w walkach o Grebbeberg poległo 18 oficerów i 344 podoficerów i szeregowców, a 20 zaginęło; inne zestawienia mówią o ponad 400 zabitych. Straty niemieckie oficjalnie wyniosły około 240 poległych, a szacunki historyków mieszczą się zwykle w przedziale 250–300. Większość holenderskich żołnierzy spoczywa na cmentarzu wojennym na Grebbebergu.
Afsluitdijk i Kornwerderzand
Na północy kraju sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Trzy północne prowincje celowo pozostawiono niemal bez obrony, a drogę z Fryzji do Holandii Północnej zamykał jedynie Afsluitdijk – ukończony w 1932 roku, 32-kilometrowy wał, który odciął dawną zatokę Zuiderzee od morza i zamienił ją w jezioro IJsselmeer. Na jego wschodnim końcu, przy śluzach Kornwerderzand, zbudowano w ostatnich latach przed wojną nowoczesne umocnienia: kilkanaście kazamat i schronów z grubego żelbetu, z ciężkimi karabinami maszynowymi i działami przeciwpancernymi. Obsadę, około 225 żołnierzy, dowodził kpt. Christiaan Boers. Nad całym północnym odcinkiem dowództwo sprawowała marynarka wojenna z bazy w Den Helder.
Wał nie dawał atakującemu żadnej osłony. Niemiecka 1 Dywizja Kawalerii gen. mjr. Kurta Feldta zajęła Fryzję w dwa dni i 12 maja po południu, po przełamaniu przedpola, stanęła przed Kornwerderzand. Wieczorem pierwszy patrol, wysłany, by sprawdzić, czy umocnienia są obsadzone, dostał się pod ogień karabinów maszynowych; dwóch Niemców zginęło. Feldt nie miał ciężkiej artylerii oblężniczej, bo transport kolejowy z moździerzami utknął przy wysadzonym moście. 13 maja Luftwaffe kilkakrotnie bombardowała umocnienia, ale wzmocniona w nocy obrona przeciwlotnicza zmusiła samoloty do większej ostrożności, a bomby nie przebiły betonu. Późnym popołudniem, po ostrzale artyleryjskim, kilka sekcji na rowerach ruszyło po koronie wału. Boers dopuścił je na kilkaset metrów i otworzył ogień. Przygwożdżeni na odkrytym wale Niemcy wycofali się dopiero pod osłoną ciemności. Holenderska historiografia oficjalna uważa tę akcję raczej za rozpoznanie walką niż za prawdziwy szturm, część autorów mówi o natarciu batalionu.
Rano 14 maja Niemcy ponownie ostrzelali Kornwerderzand, ale tym razem z Morza Wattowego odpowiedziała kanonierka „Johan Maurits van Nassau”, kierowana przez obserwatorów z umocnień i dowództwo w Den Helder. Jej działa kalibru 150 mm zmusiły niemieckie baterie do zmiany stanowisk. Feldt zrezygnował z dalszych prób na wale i zaczął zbierać barki, by przeprawić się przez IJsselmeer na wybrzeże Holandii Północnej. Do przeprawy doszło dopiero po kapitulacji. Kanonierka, płynąc tego samego dnia do Anglii, została zatopiona przez niemieckie bombowce.
Straty były znikome, wbrew legendzie, która narodziła się jeszcze w maju wśród okolicznych mieszkańców, opowiadających o ciężarówkach pełnych niemieckich trupów. Według niemieckich raportów w walkach o Kornwerderzand zginęło pięciu żołnierzy, a około 25 zostało rannych. Po stronie holenderskiej wcześniejszy atak myśliwców na wysunięte placówki zabił jednego żołnierza i dwoje cywilów. Kornwerderzand pozostało w rękach holenderskich do kapitulacji 15 maja; Boers oświadczył swoim ludziom, że walczyli „jak lwy”, ale armia przegrała gdzie indziej.
Nadzieja, która zgasła
Pierwszego dnia wojny wydawało się, że linia Grebbe i Afsluitdijk dadzą Holendrom czas: na północy i na wschodzie Niemcy utknęli, a w okolicach Hagi spadochroniarze ponieśli klęskę. Ale 13 maja niemiecka 9 Dywizja Pancerna przeszła już przez zdobyte przez spadochroniarzy mosty w Moerdijk i Dordrecht i stała na południowym brzegu Mozy w Rotterdamie. Alianci nie mogli przyjść z pomocą: francuska 7 Armia wycofywała się w stronę Antwerpii, a nad Mozą pod Sedanem rozpoczynało się niemieckie przełamanie, które miało rozstrzygnąć losy całej kampanii. Rano 13 maja Winkelman ocenił sytuację jako krytyczną. W południe królowa Wilhelmina, a wieczorem rząd odpłynęli do Wielkiej Brytanii, a pełnię władzy w kraju przejął naczelny wódz. Utrata Grebbebergu tego samego dnia zabrała armii ostatnią mocną pozycję na wschodzie.
Znaczenie
Bitwa o Grebbeberg była najkrwawszą bitwą lądową kampanii holenderskiej i jej punktem zwrotnym na froncie wschodnim. Nie zadecydowała jednak o kapitulacji: armia polowa wycofała się w porządku na Linię Wodną, której Niemcy nigdy nie zaatakowali. Kapitulację wymusiły dzień później bomby spadające na Rotterdam i groźba zniszczenia Utrechtu. Grebbeberg pokazał natomiast, jak niewiele mogła zdziałać nieostrzelana armia poborowa z przestarzałym uzbrojeniem, bez łączności radiowej i osłony z powietrza, przeciwko przeciwnikowi, który umiał łączyć artylerię, piechotę i lotnictwo. Psychologiczne skutki nalotów bombowców nurkujących, widoczne tego samego dnia pod Sedanem, stały się jednym z symboli wojny błyskawicznej.
Kornwerderzand przeszedł do holenderskiej pamięci jako jedna z niewielu pozycji na froncie zachodnim w 1940 roku, która nie dała się zdobyć. Kpt. Boers wstąpił po kapitulacji do konspiracyjnej organizacji Ordedienst; aresztowany przez Niemców, został rozstrzelany w maju 1942 roku w obozie Sachsenhausen. Hilmar Wäckerle zginął w 1941 roku na froncie wschodnim. Na Grebbebergu powstał po wojnie wojskowy cmentarz honorowy, na którym spoczywają także polegli w innych miejscach Holandii, a w kazamatach Kornwerderzand działa dziś muzeum.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 13 maja 1940 · PolitykaKrólowa Wilhelmina w Londynie13 maja 1940 królowa Wilhelmina opuściła Holandię na pokładzie HMS Hereward i dotarła do Anglii. Tego samego dnia w ślad za nią odpłynął rząd de Geera.
- 10 maja 1940 · PolitykaChurchill premierem10 maja 1940, w dniu niemieckiej ofensywy na zachodzie, Chamberlain podał się do dymisji, a król powierzył Churchillowi utworzenie rządu koalicyjnego.
- 10 maja 1940 · AtlantykBrytyjczycy zajmują Islandię10 maja 1940 około 750 brytyjskich żołnierzy piechoty morskiej bez walki zajęło Reykjavík. 17 maja przypłynęła brygada armii, a marines wkrótce odpłynęli.
- 16 maja 1940 · DyplomacjaChurchill w Paryżu16 maja 1940 Churchill przyleciał do Paryża. Gamelin przyznał, że nie ma odwodu, w ogrodzie MSZ płonęły archiwa, a Londyn zgodził się dać więcej myśliwców.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 10 maja 1940 · Front zachodniBitwa o Hagę10 maja 1940 Niemcy wysadzili desant pod Hagą, by pojmać królową i rząd Holandii. Holendrzy odbili trzy lotniska i do wieczora rozbili większość desantu.
- 14 maja 1940 · Front zachodniBombardowanie Rotterdamu14 maja 1940 Luftwaffe zbombardowała Rotterdam w trakcie rokowań o kapitulację miasta. Wieczorem Holandia złożyła broń, z wyjątkiem walczącej dalej Zelandii.
- 10 maja 1940 · Front zachodniNiemcy atakują na Zachodzie10 maja 1940 Wehrmacht uderzył na Holandię, Belgię i Luksemburg. Sprzymierzeni ruszyli w głąb Belgii, a czołgi Kleista weszły w Ardeny, ku Mozie i Francji.
- 11 maja 1940 · Front zachodniNiemcy zajmują Luksemburg10 maja 1940 trzy dywizje pancerne Guderiana przeszły przez neutralny Luksemburg. Wielka księżna i rząd uciekli do Francji, 11 maja kraj był okupowany.