TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Churchill premierem

Kategoria:
Polityka
Data:
10 maja 1940
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, Winston Churchill, Neville Chamberlain, Clement Attlee

Wieczorem 10 maja 1940 roku król Jerzy VI przyjął w Pałacu Buckingham dymisję premiera Neville’a Chamberlaina i powierzył misję utworzenia rządu pierwszemu lordowi Admiralicji, 65-letniemu Winstonowi Churchillowi. Stało się to kilkanaście godzin po tym, jak wojska niemieckie wkroczyły do Holandii, Belgii i Luksemburga, rozpoczynając wielką ofensywę na zachodzie. Zmiana rządu w chwili, gdy na kontynencie zaczynała się decydująca bitwa, była skutkiem kryzysu politycznego, który narastał od klęski w Norwegii i wybuchł w czasie debaty norweskiej 7–8 maja. Nowy premier od pierwszych godzin budował koalicję wszystkich głównych partii, z laburzystami Clementa Attleego i liberałami Archibalda Sinclaira, a sobie samemu powierzył nowy urząd ministra obrony.

Po debacie norweskiej

Głosowanie wieczorem 8 maja formalnie wygrał rząd, ale jego większość spadła z ponad dwustu do 81 głosów, bo kilkudziesięciu posłów koalicji głosowało z opozycją, a wielu innych się wstrzymało. Dla Chamberlaina był to cios, po którym nie mógł już rządzić tak jak dotąd. Krytycy z jego własnej partii domagali się rządu narodowego z udziałem opozycji, a Partia Pracy od września 1939 roku konsekwentnie odmawiała wejścia do gabinetu Chamberlaina. Laburzyści nie ufali mu po latach appeasementu i po układzie monachijskim, a on sam, jak wspominał Attlee, traktował ich zawsze z wyższością.

Rano 9 maja Chamberlain jeszcze próbował ratować swoją pozycję. Rozważał przyjęcie do rządu kilku konserwatywnych buntowników i ofiarę z najbardziej krytykowanych ministrów, w tym z sir Samuela Hoare’a i sir Johna Simona, ale buntownicy odpowiadali, że chodzi nie o przetasowanie, lecz o nowego premiera i rząd z udziałem wszystkich partii. Bez laburzystów stworzenie takiego rządu było niemożliwe, a od ich decyzji zależało, czy Chamberlain zostanie.

Halifax czy Churchill

Naturalnym następcą Chamberlaina wydawał się minister spraw zagranicznych lord Halifax. Był najbliższym współpracownikiem premiera, cieszył się zaufaniem większości konserwatystów, króla i dworu, a także części opozycji: według dziennika Hugh Daltona jeszcze 9 maja Attlee mówił mu, że woli Halifaksa niż Churchilla, choć do przyjęcia byłby każdy z nich. Churchill był w oczach wielu konserwatystów politykiem nieobliczalnym, człowiekiem Gallipoli, dwukrotnym renegatem partyjnym i niedawnym krytykiem własnego rządu, a w dodatku jako pierwszy lord Admiralicji ponosił znaczną część odpowiedzialności za porażkę w Norwegii.

9 maja Halifax rozmawiał z Chamberlainem dwa razy. Rano, gdy premier dał mu do zrozumienia, że widzi w nim następcę, Halifax zanotował, że na samą myśl o tym poczuł ból brzucha. Po południu na Downing Street premier spotkał się z Halifaksem i Churchillem w obecności głównego whipa (rzecznika dyscypliny partyjnej) Davida Margessona. Halifax przedstawił tam swoje zastrzeżenia: jako członek Izby Lordów nie mógłby zasiadać w Izbie Gmin, gdzie rozstrzygały się losy rządu, a ponieważ wojną i tak kierowałby w praktyce Churchill, on sam szybko stałby się, jak zapisał, „figurantem”. Stwierdził, że Churchill będzie lepszym wyborem, a ten nie oponował. Margesson potwierdził, że nastroje w Izbie Gmin przechylały się na korzyść Churchilla.

Najbardziej znaną relację z tego spotkania zostawił sam Churchill. We wspomnieniach opisał długie, ponad dwuminutowe milczenie, które zapadło, gdy Chamberlain zapytał, kogo ma zarekomendować królowi, i które przerwał dopiero Halifax, rezygnując z urzędu. Churchill postanowił wtedy, za radą m.in. swojego współpracownika Brendana Brackena, nie odzywać się pierwszy. Jego relacja jest jednak niedokładna: umieścił rozmowę rano 10 maja zamiast po południu 9 maja i pominął obecność Margessona, a dramatycznej pauzy nie ma w zapiskach Halifaksa. Historycy przyjmują, że o wyniku zdecydowała przede wszystkim niechęć samego Halifaksa, który nie chciał zostać premierem w czasie wojny prowadzonej przez kogoś innego.

Tego samego popołudnia Chamberlain przyjął przywódcę laburzystów Attleego i jego zastępcę Arthura Greenwooda. Zapytał, czy Partia Pracy wejdzie do rządu pod jego przewodnictwem, a jeśli nie, to czy zgodzi się służyć pod kimś innym. Attlee odpowiedział, że jego zdaniem partia nie zgodzi się na pierwsze rozwiązanie, ale prawdopodobnie przyjmie drugie, i że musi zapytać o zdanie Krajowy Komitet Wykonawczy. Ten zbierał się właśnie w Bournemouth nad kanałem La Manche, gdzie w Poniedziałek Zielonoświątkowy, 13 maja, miała się zacząć doroczna konferencja partii. Attlee obiecał przekazać odpowiedź następnego dnia.

10 maja

O świcie 10 maja Niemcy zaatakowały Holandię, Belgię i Luksemburg. Chamberlain uznał najpierw, że w takiej chwili zmiana rządu byłaby szkodliwa, i dał do zrozumienia, że chce pozostać na stanowisku do czasu, aż sytuacja na froncie się wyjaśni. Ministrowie zbierali się tego dnia na kolejnych posiedzeniach gabinetu wojennego, poświęconych pomocy dla Holandii i Belgii. Wtedy jednak sprzeciwił się minister lotnictwa sir Kingsley Wood, dotąd jeden z najwierniejszych ludzi premiera. Według przekazów Wood powiedział mu, że niemiecka ofensywa sprawia, iż utworzenie rządu narodowego jest jeszcze pilniejsze niż przedtem. Także prasa i posłowie z różnych ugrupowań domagali się, by kryzys zakończyć natychmiast.

Rozstrzygnięcie przyszło z Bournemouth. Krajowy Komitet Wykonawczy Partii Pracy przyjął po południu uchwałę, w której oświadczył, że partia jest gotowa przyjąć swoją część odpowiedzialności jako pełnoprawny partner w nowym rządzie, pod przewodnictwem nowego premiera, cieszącego się zaufaniem narodu. Attlee przekazał tę decyzję telefonicznie na Downing Street późnym popołudniem. Dla Chamberlaina znaczyła ona jedno: rządu jedności narodowej nie stworzy. Poinformował gabinet wojenny o zamiarze ustąpienia i około godziny 18 pojechał do Pałacu Buckingham.

Jerzy VI przyjął dymisję z żalem. W dzienniku zanotował, że jego zdaniem z Chamberlainem obeszło się niesprawiedliwie. Zapytał go o radę. Chamberlain wyjaśnił, dlaczego Halifax, którego król uważał za oczywistego kandydata, nie chce zostać premierem. Monarcha zapisał, że był tym rozczarowany, ale zrozumiał, że pozostaje mu tylko jedna osoba ciesząca się zaufaniem kraju, którą może wezwać: Winston Churchill. Churchill przyjechał do pałacu wkrótce potem. Według jego wspomnień król zapytał go żartem, czy wie, dlaczego go wezwano, a gdy Churchill odpowiedział w tym samym tonie, że nie potrafi sobie tego wyobrazić, poprosił go o utworzenie rządu. Churchill pisał, że nie postawiono mu warunku, by był to rząd koalicyjny, lecz sam od początku zakładał, że wejdą do niego wszystkie partie.

O godzinie 21 Chamberlain wystąpił w radiu BBC. Mówił, że w obliczu niemieckiego ataku potrzebna jest jedność narodowa, której on sam nie mógł zapewnić, i wezwał wszystkich, by poparli nowego premiera. Zapowiedział, że wejdzie do jego rządu. Churchill napisał do niego jeszcze tego wieczoru list z podziękowaniem za obietnicę wsparcia.

Pierwsza noc

Pierwszym krokiem nowego premiera było wezwanie Attleego i Greenwooda, którzy wrócili tymczasem do Londynu, do gmachu Admiralicji. Rozmowy trwały do wczesnych godzin 11 maja. Ustalono, że w gabinecie wojennym zasiądzie trzech konserwatystów i dwóch laburzystów, a Partia Pracy dostanie nieco ponad jedną trzecią stanowisk w rządzie, w tym kilka kluczowych resortów. Najtrudniejszą sprawą była pozycja Chamberlaina. Churchill nie był przywódcą Partii Konserwatywnej, która miała w Izbie Gmin ogromną większość, i nie mógł rządzić bez lojalności jej posłów, z których wielu wciąż było oddanych dawnemu premierowi. Chciał więc dać mu stanowisko kanclerza skarbu i przewodniczenie Izbie Gmin. Attlee się sprzeciwił: laburzyści nie zgodziliby się, by człowiek, którego obalili, kierował finansami państwa i pracami parlamentu. Chamberlain został ostatecznie lordem przewodniczącym Rady, z zadaniem kierowania sprawami wewnętrznymi, i zachował przywództwo partii.

Churchill opisał po latach, że gdy około trzeciej nad ranem kładł się spać, czuł wielką ulgę: miał wrażenie, że idzie ramię w ramię z przeznaczeniem, a całe jego dotychczasowe życie było jedynie przygotowaniem do tej godziny i tej próby.

Gabinet pięciu

11 maja Partia Pracy formalnie zgodziła się wejść do rządu i ogłoszono skład nowego gabinetu wojennego. Liczył on pięciu członków, a więc był niemal o połowę mniejszy niż dziewięcioosobowy gabinet Chamberlaina:

  • Winston Churchill – premier, pierwszy lord skarbu, minister obrony i przewodniczący Izby Gmin;
  • Neville Chamberlain – lord przewodniczący Rady;
  • Clement Attlee – lord tajnej pieczęci;
  • lord Halifax – minister spraw zagranicznych;
  • Arthur Greenwood – minister bez teki.

Do gabinetu nie weszli ministrowie resortów wojskowych, co było odejściem od rozwiązania Chamberlaina i powrotem do wzoru Davida Lloyda George’a z 1916 roku. Admiralicję objął laburzysta Albert Victor Alexander, Ministerstwo Wojny Anthony Eden, a Ministerstwo Lotnictwa przywódca liberałów Sinclair. W ten sposób przywódcy wszystkich trzech partii znaleźli się w rządzie: dwaj w gabinecie wojennym, trzeci na czele jednego z resortów wojskowych. W praktyce na posiedzenia gabinetu przychodzili także ministrowie wojskowi, szefowie sztabów i ministrowie, których dotyczyły omawiane sprawy.

Kolejne nominacje ogłaszano przez następne dni. Kanclerzem skarbu został Kingsley Wood, Simon został lordem kanclerzem i przeszedł do Izby Lordów, a Hoare, jeden z symboli appeasementu, w ogóle nie znalazł miejsca w rządzie. Ministrem zaopatrzenia został laburzysta Herbert Morrison, ministrem pracy przywódca związku transportowców Ernest Bevin, który nie był nawet posłem, a nowe ministerstwo produkcji lotniczej powierzono magnatowi prasowemu lordowi Beaverbrookowi. Do rządu wrócił też Leo Amery, który w debacie norweskiej rzucił Chamberlainowi słowa Cromwella, tym razem jako minister do spraw Indii.

Minister obrony

Najważniejszą zmianą w kierowaniu wojną był nowy urząd ministra obrony, który Churchill objął obok funkcji premiera. Nie stworzył dla niego osobnego ministerstwa. Chodziło o to, by jeden człowiek miał prawo kierować pracą szefów sztabów i decydować o operacjach, czego brakowało Churchillowi, gdy przewodniczył Komitetowi Koordynacji Wojskowej. Komitet ten zlikwidowano, a jego miejsce zajął komitet obrony gabinetu wojennego pod przewodnictwem premiera, w którym zasiadali ministrowie resortów wojskowych, szefowie sztabów i, w miarę potrzeby, Attlee oraz inni ministrowie. Szefem sztabu Churchilla jako ministra obrony i jego łącznikiem z Komitetem Szefów Sztabów został gen. Hastings Ismay. System ten przetrwał do końca wojny i dał Churchillowi władzę nad prowadzeniem wojny znacznie większą niż ta, którą mieli jego poprzednicy, a zarazem obarczył go pełną odpowiedzialnością za porażki.

Przyjęcie

Nowy rząd nie budził od początku powszechnego entuzjazmu. Wielu konserwatystów uważało zmianę za przewrót dokonany przez opozycję i kilkudziesięciu buntowników, a w otoczeniu Chamberlaina i Halifaksa mówiono o nowym premierze jako o awanturniku, który otoczył się ludźmi bez zasad. Pełne zaufanie własnej partii Churchill miał zdobyć dopiero w kolejnych tygodniach. Dla laburzystów wejście do rządu było natomiast pierwszym od 1931 roku udziałem we władzy i wielką zmianą: przywódcy, którzy przez dekadę krytykowali rząd narodowy, przejęli odpowiedzialność za kraj w najtrudniejszym momencie jego dziejów.

Miejsce w wojnie

Zmiana rządu w Londynie nastąpiła dokładnie w chwili, gdy zaczynała się kampania, która w ciągu sześciu tygodni doprowadziła do upadku Francji. Już 13 maja Churchill przedstawił się Izbie Gmin jako premier, a pod koniec maja, w czasie ewakuacji z Dunkierki, gabinet wojenny przez kilka dni spierał się, czy zbadać możliwość rokowań za pośrednictwem Włoch. Halifax był za tym, by takiej możliwości nie odrzucać, Churchill był przeciwny, a o wyniku sporu zdecydowało poparcie laburzystów, Attleego i Greenwooda, i lojalność Chamberlaina. Gdyby premierem został 10 maja Halifax, wynik tej rozmowy mógłby być inny.

Koalicja utworzona w maju 1940 roku przetrwała do maja 1945 roku. Chamberlain, ciężko chory, odszedł z rządu jesienią 1940 roku i zmarł w listopadzie, a Churchill przejął po nim przywództwo Partii Konserwatywnej. Halifax w grudniu 1940 roku wyjechał jako ambasador do Waszyngtonu, a jego miejsce w Foreign Office zajął Eden. Attlee w 1942 roku został pierwszym w historii wicepremierem Wielkiej Brytanii, a w lipcu 1945 roku, po zwycięstwie Partii Pracy w wyborach, zastąpił Churchilla na stanowisku premiera. Dla Polaków zmiana miała znaczenie natychmiastowe: rząd, z którym od czerwca 1940 roku współpracowali na wygnaniu prezydent Władysław Raczkiewicz i gen. Władysław Sikorski, był rządem Churchilla, zdecydowanym walczyć do zwycięstwa, a nie szukać kompromisu z Hitlerem.

Źródła

  1. api.parliament.uk · his majestys government 1
  2. winstonchurchill.org · churchill becomes prime minister and minister of defence
  3. Winston Churchill · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.