Holandia
Henri Winkelman
Naczelny wódz holenderskich wojsk lądowych i morskich (1940), sprawujący najwyższą władzę w okupowanym kraju (13–15 maja 1940)

- Urodzony:
- 17 sierpnia 1876, Maastricht (Holandia)
- Zmarł:
- 27 grudnia 1952, Soesterberg (Holandia)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Henri Winkelman, Holandia, III Rzesza
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Henri Gerard Winkelman był emerytowanym holenderskim generałem, którego w lutym 1940 roku, w wieku 63 lat, powołano na naczelnego wodza armii neutralnego kraju, czekającego na niemiecką napaść. Przez pięć dni maja 1940 roku dowodził obroną Holandii, a po wyjeździe królowej i rządu do Londynu sprawował także najwyższą władzę cywilną w kraju. To on, po zbombardowaniu Rotterdamu i groźbie zniszczenia Utrechtu, zdecydował o złożeniu broni i 15 maja 1940 roku podpisał w Rijsoord akt kapitulacji armii – ale nie państwa, które walczyło dalej. Odmówił potem współpracy z okupantem i resztę wojny spędził w niemieckiej niewoli. W Holandii pamięta się go jako dowódcę, który przegrał bitwę, której nie mógł wygrać, ale ocalił honor i ludzi.
Młodość i kariera
Urodził się 17 sierpnia 1876 roku w Maastricht w protestanckiej rodzinie urzędnika skarbowego Juliusa Hendrika Winkelmana i Charlotte Henriëtte z domu Braams. Był najmłodszym z pięciorga dzieci; jego wuj ze strony matki był generałem, inspektorem kawalerii. W wieku 16 lat, w 1892 roku, wstąpił do Królewskiej Akademii Wojskowej w Bredzie. Zamierzał służyć jako oficer w armii kolonialnej w Holenderskich Indiach Wschodnich, ale w czasie nauki trafił do piechoty i w niej pozostał. W 1896 roku otrzymał stopień podporucznika, w 1901 roku porucznika. W 1902 roku poślubił Arendinę Jacominę Coert, z którą miał dwóch synów i dwie córki.
Kariera w niewielkiej, pokojowej armii była powolna: Winkelman przez blisko siedemnaście lat był podporucznikiem i porucznikiem, a przez dziesięć kapitanem. W latach 1902–1905 ukończył Wyższą Szkołę Wojenną w Hadze, a w latach 1909–1913 i 1917–1924 pracował w wydziale sztabu generalnego ministerstwa wojny. Kapitanem został w 1913 roku. W czasie I wojny światowej Holandia zachowała neutralność, a jej zmobilizowana armia stała przez cztery lata na granicach; po wojnie przyjęła u siebie zbiegłego cesarza Wilhelma II. W 1923 roku Winkelman został majorem, a w listopadzie 1931 roku generałem majorem i dowódcą 4 Dywizji. W 1934 roku, jako generał porucznik, starał się o stanowisko szefa sztabu generalnego. Gdy wybrano Izaaka Reijndersa, poprosił o dymisję i przeszedł w stan spoczynku.
Osiadł w Soesterbergu w prowincji Utrecht. Pozostał aktywny w sprawach obrony kraju, a od 1938 roku doradzał koncernowi Philips w sprawie planów ewakuacji zakładów na wypadek wojny. W styczniu 1931 roku przeżył tragedię rodzinną: jego dziewiętnastoletni syn Eduard odebrał sobie życie.
Naczelny wódz
Holandia ogłosiła powszechną mobilizację 28 sierpnia 1939 roku, kilka dni przed niemiecką napaścią na Polskę. Naczelnym wodzem został gen. Reijnders, ale od pierwszych miesięcy wojny ścierał się z ministrem obrony Adriaanem Dijxhoornem o strategię i o kompetencje dowództwa wobec władz cywilnych. Jesienią 1939 roku i zimą 1940 roku Holandia kilkakrotnie żyła w obawie przed atakiem; Niemcy, którzy w listopadzie porwali w Venlo dwóch brytyjskich agentów, zarzucali jej naruszanie neutralności, a w styczniu 1940 roku po incydencie w Mechelen w Hadze i Brukseli ogłoszono alarm. 5 lutego 1940 roku rząd Dirka Jana de Geera zdymisjonował Reijndersa. Winkelmana, który od listopada 1939 roku dowodził ponownie, jako powołany z rezerwy, jednym z okręgów obrony przeciwlotniczej, zaproszono wieczorem na rozmowę do Hagi. Po dniu namysłu przyjął propozycję i 6 lutego 1940 roku został naczelnym wodzem wojsk lądowych i morskich w stopniu generała.
Winkelman nie miał złudzeń co do swojej armii. Liczyła około 280 tysięcy ludzi, nie miała czołgów, brakowało jej nowoczesnej artylerii polowej, broni przeciwpancernej i przeciwlotniczej, a lotnictwo dysponowało nieco ponad setką samolotów bojowych. Uznał, że armia nie poradzi sobie z obroną ruchową, i oparł plan na obronie stałych linii. Trzy północne prowincje pozostawiono niemal bez obrony, drogę z północy zamykały umocnienia na wale Afsluitdijk, a linie nad IJssel i Mozą miały tylko opóźniać przeciwnika. Wbrew dotychczasowym planom za główną pozycję uznał linię Grebbe, położoną dalej na wschód niż stara Nowa Holenderska Linia Wodna, bo obrona na Linii Wodnej wystawiłaby na ogień Utrecht i Amsterdam. Celem było utrzymanie tzw. Twierdzy Holandii, zachodnich prowincji z największymi miastami, do czasu nadejścia pomocy francuskiej i brytyjskiej. Ze względu na neutralność nie mógł jednak niczego oficjalnie uzgadniać z aliantami.
Pięć dni maja
10 maja 1940 roku o świcie Niemcy uderzyli na Holandię. Winkelman nocował w domu w Wassenaarze i do kwatery głównej przy Lange Voorhout w Hadze przedarł się wśród lądujących spadochroniarzy. Pierwszy dzień przyniósł mu częściowe zadowolenie: atak powietrznodesantowy na Hagę, który miał pochwycić królową, rząd i naczelne dowództwo, zakończył się klęską, a z zestrzelonych samolotów wydobyto niemieckie rozkazy, potwierdzające polityczny cel operacji. Na południu jednak spadochroniarze utrzymali mosty w Moerdijk, Dordrechcie i Rotterdamie, a niemiecka dywizja pancerna szybko przeszła przez Brabancję i 13 maja otworzyła sobie drogę do Twierdzy Holandii. Tego samego dnia Niemcy przełamali linię Grebbe na wzgórzu Grebbeberg.
Rano 13 maja Winkelman ocenił położenie jako krytyczne i doradził, by królowa Wilhelmina i rząd opuścili kraj. Królowa odpłynęła w południe, ministrowie wieczorem. Minister finansów Max Steenberghe, z własnej inicjatywy, lecz w imieniu królowej i rządu, przekazał Winkelmanowi najwyższą władzę cywilną w europejskiej części królestwa i polecił sekretarzom generalnym ministerstw wykonywać jego polecenia. Gabinet zatwierdził to później. Rząd dał mu też prawo złożenia broni, gdy uzna to za konieczne, z poleceniem unikania zbędnych ofiar. Winkelman zwlekał jednak z kapitulacją, by jak najdłużej wiązać siły niemieckie.
14 maja niemiecki dowódca pod Rotterdamem zażądał poddania miasta. Winkelman, grając na zwłokę, polecił żądać ultimatum podpisanego i w należytej formie. W czasie tej wymiany Luftwaffe zbombardowała śródmieście Rotterdamu, a zaraz potem zagroziła takim samym losem Utrechtowi. Winkelman uznał, że Niemcy będą niszczyć każde broniące się miasto, a armia nie ma czym ich powstrzymać. O 16.50 nakazał złożenie broni, a wieczorem ogłosił to przez radio. Kapitulacja nie objęła marynarki wojennej ani Zelandii, gdzie oddziały holenderskie walczyły pod dowództwem francuskim.
15 maja w szkole w Rijsoord pod Rotterdamem spotkał się z dowódcą niemieckiej 18 Armii, gen. Georgiem von Küchlerem. Odrzucił żądanie, by holenderskich lotników walczących dalej u boku aliantów traktować jak wolnych strzelców, i podkreślił, że kapituluje armia, a nie państwo. Według przekazów powiedział wtedy: „Nie zawieramy pokoju, prowadzimy wojnę dalej”. Akt kapitulacji podpisano przed południem. Cała kampania holenderska kosztowała życie około 2300 holenderskich żołnierzy i ponad dwóch tysięcy cywilów.
Okupacja i niewola
Po kapitulacji Winkelman pozostał najwyższym przedstawicielem władz holenderskich w kraju, do czasu gdy pod koniec maja rządy objął komisarz Rzeszy Arthur Seyss-Inquart. Stał na stanowisku, że ani Holendrzy, ani holenderskie przedsiębiorstwa nie powinni wykonywać żadnych zamówień wojskowych dla Niemców, w czym sprzeciwiali mu się zarówno wysocy urzędnicy, jak i większość przemysłowców. Odmówił też złożenia deklaracji, że nie będzie więcej walczyć przeciwko Niemcom.
29 czerwca 1940 roku, w urodziny księcia Bernharda, męża następczyni tronu Juliany, przebywającego z rodziną w Wielkiej Brytanii, tysiące Holendrów wpięły w klapy białe goździki, ulubiony kwiat księcia, i wpisywały się do księgi gratulacyjnej w pałacu Noordeinde w Hadze. Ten „Dzień Goździka” (Anjerdag) był pierwszą masową demonstracją lojalności wobec domu królewskiego pod okupacją. Winkelman demonstracyjnie się w niej wpisał. W nocy z 1 na 2 lipca został aresztowany i wywieziony do Niemiec jako jeniec wojenny. Większość wojny spędził w obozie dla oficerów w twierdzy Königstein w Saksonii, razem z francuskimi i polskimi generałami. Nie zmuszano go do pracy, mógł prowadzić ocenzurowaną korespondencję z rodziną. Jego syn i córka trafili w Indiach Wschodnich do japońskich obozów internowania. 8 maja 1945 roku obóz wyzwoliła Armia Czerwona, a 13 maja Winkelman wrócił przez Belgię do kraju.
Po wojnie
1 października 1945 roku został po raz drugi i ostatecznie zwolniony ze służby. 4 maja 1946 roku otrzymał krzyż wielki Orderu Lwa Niderlandzkiego. W 1948 roku zeznawał przed parlamentarną komisją śledczą, która badała politykę rządu w latach 1940–1945, w tym przygotowania do wojny i decyzje z maja 1940 roku; komisja oceniła jego postępowanie raczej przychylnie. Działał w Komitecie Narodowym na rzecz Utrzymania Jedności Królestwa, który sprzeciwiał się niepodległości Indonezji. Wspomnień nie napisał. „Pisanie mi nie leży, wolę przyrodę” – miał mówić, spędzając czas na spacerach z psem w okolicach Soesterbergu. Zmarł tam 27 grudnia 1952 roku w wieku 76 lat.
Znaczenie
Winkelman objął dowództwo trzy miesiące przed wojną i nie miał wpływu na dziesięciolecia zaniedbań, które sprawiły, że w maju 1940 roku armia holenderska była uzbrojona i wyszkolona na miarę roku 1918. Jego plan obrony, oparty na liniach Grebbe i Afsluitdijk oraz na Twierdzy Holandii, zakładał pomoc aliantów, która nie mogła nadejść, bo Niemcy, przełamując front pod Sedanem, rozbijali w tych samych dniach armie francuskie i brytyjskie w Belgii i Francji. W ciągu pięciu dni armia holenderska zadała jednak Niemcom niespodziewanie ciężkie straty – zwłaszcza w samolotach transportowych i oddziałach powietrznodesantowych.
Najważniejsze decyzje Winkelmana miały charakter polityczny. Przyjmując władzę po wyjeździe królowej i rządu, a potem podpisując kapitulację wyłącznie wojskową, z wyłączeniem Zelandii i marynarki, zachował ciągłość państwa: rząd w Londynie mógł prowadzić wojnę dalej, mając za sobą flotę handlową i Indie Wschodnie. Odmowa współpracy i udział w Dniu Goździka uczyniły go jednym z pierwszych symboli holenderskiego oporu. Jego imię noszą koszary w Harskamp (wcześniej w Nunspeet), ulice w wielu miastach, a w Rijsoord, przed szkołą, w której podpisał kapitulację, stoi jego popiersie.
Źródła
Dowodził w bitwach
(02)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.
Na osi czasu
(05)1940
maj
- 13
- Królowa Wilhelmina w Londynie13 maja 1940 królowa Wilhelmina opuściła Holandię na pokładzie HMS Hereward i dotarła do Anglii. Tego samego dnia w ślad za nią odpłynął rząd de Geera.
- Bitwy o Grebbeberg i Afsluitdijk13 maja 1940 Niemcy przełamali holenderską linię Grebbe na wzgórzu Grebbeberg. Na północy umocnienia Kornwerderzand na wale Afsluitdijk utrzymały się do końca.