Bitwa o Hagę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 10 maja 1940
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Kampania holenderska
10 maja 1940 roku, w pierwszych godzinach niemieckiej ofensywy na zachodzie, nad Hagą pojawiły się setki samolotów transportowych Junkers Ju 52. Wysadzeni z nich spadochroniarze i piechota mieli opanować trzy lotniska wokół miasta, wejść do siedziby królowej, rządu i naczelnego dowództwa i jeszcze tego samego dnia zmusić Holandię do kapitulacji. Do wieczora z tego planu nie zostało prawie nic. Holenderscy żołnierze, w dużej części rekruci z kilkutygodniowym przeszkoleniem, odbili wszystkie trzy lotniska, wzięli do niewoli setki Niemców, a pas startowy w Ypenburgu zamienił się w cmentarzysko spalonych maszyn. Resztki desantu przetrwały w wydmach i we wsiach między Hagą a Rotterdamem do końca kampanii.
Bitwę o Hagę nazywa się czasem pierwszym nieudanym atakiem spadochroniarzy w historii. To wymaga dwóch zastrzeżeń. Nieudany desant spadochronowy zdarzył się już miesiąc wcześniej w Norwegii: kompania niemieckich spadochroniarzy zrzucona 14 kwietnia pod Dombås, by przeciąć drogę z Oslo do Trondheim, po pięciu dniach walk musiała się poddać Norwegom. Pod Hagą chodziło jednak o coś innego i znacznie większego: była to pierwsza w dziejach operacja powietrznodesantowa na dużą skalę, która miała jednym uderzeniem zdobyć stolicę i obalić państwo, i jako taka zakończyła się porażką. Ściślej mówiąc, zawiodła przede wszystkim piechota przewożona samolotami, a nie sami spadochroniarze.
Plan „Festung”
Wojska powietrznodesantowe były oczkiem w głowie Adolfa Hitlera, który popierał je wbrew sceptycyzmowi sztabu generalnego wojsk lądowych. Od jesieni 1939 roku gen. Kurt Student, dowódca 7 Dywizji Lotniczej, przygotowywał ich użycie na zachodzie. Pierwotne plany, które Belgowie częściowo poznali dzięki incydentowi w Mechelen, przewidywały desant nad Mozą w Belgii. Pod koniec stycznia 1940 roku Hitler polecił skupić niemal całe siły powietrznodesantowe na Holandii, a uderzenie na Hagę dołączył do planu sam, w ostatniej fazie przygotowań. Liczył, że pojmanie królowej Wilhelminy, rządu i naczelnego wodza gen. Henriego Winkelmana zakończy wojnę z Holandią w jeden dzień.
Całą operacją, nazwaną „Fall Festung”, dowodził Student. W jej skład wchodziły dwie grupy. Południowa, którą Student prowadził osobiście, miała opanować mosty w Moerdijku, Dordrechcie i Rotterdamie oraz lotnisko Waalhaven, by otworzyć drogę nacierającym od wschodu wojskom pancernym. Północną, wymierzoną w Hagę, dowodził gen. por. Hans von Sponeck, dowódca 22 Dywizji Piechoty, przeszkolonej do przewozu samolotami. Miał do dyspozycji około dwóch trzecich swojej dywizji, czyli 47 i 65 pułk piechoty z oddziałami wsparcia, oraz pięć kompanii spadochroniarzy z 2 pułku strzelców spadochronowych. Spadochroniarze mieli pierwsi wylądować przy trzech lotniskach – Ypenburgu między Hagą a Delftem, Ockenburgu na skraju miasta przy wydmach i Valkenburgu pod Lejdą – i obezwładnić obronę, po czym na pasach miały lądować kolejne fale Ju 52 z piechotą. Siły te miały wejść do Hagi z trzech stron, a specjalna grupa Abwehry kpt. Adolfa von Feldmanna z listami poszukiwanych osób miała zatrzymywać ludzi związanych z holenderskim wywiadem. Sponeck osobiście miał wziąć królową i jej rodzinę pod „ochronę”. Rozkazy zastrzegały, że rodzinie królewskiej nie może się stać krzywda. Według relacji holenderskich badaczy generał wziął nawet ze sobą mundur galowy.
Cała operacja w Holandii obejmowała blisko 15 tysięcy żołnierzy, w tym około 4 tysięcy spadochroniarzy, i około 430–450 samolotów Ju 52. Wspierało ją lotnictwo bojowe 2 Floty Powietrznej gen. Alberta Kesselringa, która od stycznia obsługiwała front Grupy Armii B gen. Fedora von Bocka. Bocka, jak zauważali później historycy, pojmanie holenderskiego rządu interesowało niewiele: uważał je raczej za dodatek niż za warunek zwycięstwa. Planiści, ze Studentem na czele, nie docenili za to holenderskiej obrony przeciwlotniczej. Zakładali, że obrońcy porzucą stanowiska jak Norwegowie na lotniskach Sola i Fornebu 9 kwietnia. Holendrzy tymczasem wyciągnęli z Norwegii wnioski: zablokowali drogi i nieużywane lądowiska, a ich lotnictwo i artyleria przeciwlotnicza miały od świtu pozostawać w pełnej gotowości. Wokół Hagi stało też około 20 tysięcy żołnierzy I Korpusu i oddziałów zapasowych, dwa razy więcej, niż Niemcy zamierzali wysadzić.
Ypenburg
Przed czwartą rano czasu holenderskiego (niemieckie zegary wskazywały wtedy o godzinę i czterdzieści minut więcej) niemieckie samoloty przeleciały nad Holandią w stronę morza, by udawać wyprawę na Anglię, i zawróciły nad Morzem Północnym. Pierwsze bomby spadły jednak na Hagę: kilka minut po czwartej samoloty Luftwaffe zbombardowały obóz wojskowy Waalsdorp i sąsiednie koszary Alexandra. Zginęło ponad 120 holenderskich żołnierzy, według części źródeł 137. Około 4.15 bomby spadły na Ypenburg, gdzie stacjonowały myśliwce Fokker D.XXI. Holenderscy piloci zdążyli wystartować i stoczyli nierówną walkę z przeważającymi siłami niemieckimi. Lekkie bombowce Douglas, które z braku myśliwców rzucono do walk powietrznych, zostały niemal wszystkie zestrzelone.
Około 4.35 nad lotniskiem pojawiły się samoloty ze spadochroniarzami z batalionu kpt. Nostera. Ogień holenderskich działek przeciwlotniczych i karabinów maszynowych rozproszył formację. Piloci uciekali z ostrzału i zrzucali ludzi daleko od celu, między Delftem, Rijswijkiem, Nootdorpem a Overschie. Według niemieckiego meldunku z 53 maszyn tej grupy wróciło tylko 27. Gdy około 5.15 zaczęły lądować pierwsze Ju 52 z piechotą 65 pułku, obrona lotniska była w dużej części nietknięta. Samoloty wjechały prosto w ogień 3 batalionu pułku Grenadierów, szwedzkich samochodów pancernych Landsverk i działek spod Delftu. Wiele maszyn zapaliło się jeszcze przed przyziemieniem. Z pierwszych dwóch fal ocalało niewielu żołnierzy, a do niewoli trafił dowódca pułku płk Georg Friemel. Płonące wraki zablokowały pas, więc następne samoloty siadały gdzie popadło: na łąkach, plażach i zastawionej przeszkodami autostradzie z Hagi do Rotterdamu, która według holenderskiego historyka wyglądała jak parking samolotów transportowych. Niektóre zawróciły do Niemiec z żołnierzami na pokładzie. Samolot ze sztabem dywizji, w tym z samym Sponeckiem, skierowano do Ockenburga.
Jeden z Ju 52 spadł trafiony w środku Hagi, niedaleko holenderskiego dowództwa. W jego wraku znaleziono teczkę z rozkazami operacyjnymi, nazwaną później „papierami Sponecka”. Po wojnie część autorów niemieckich twierdziła, że operację zdradzono i Holendrzy czekali na desant. Badacze holenderscy wykazali, że to nieprawda: dokumenty przeczytano dopiero po południu, gdy Ypenburg był już odbijany, a obrońcy zostali zaskoczeni. Przygotowali się jedynie na desant w ogóle, a Niemcy popełnili błąd, lądując na lotnisku, którego obrony nie zdążyli zniszczyć.
Mimo to rozproszeni spadochroniarze zdołali około ósmej opanować budynki lotniska. Grupa, która dotarła samochodami z Delftu, uderzyła na tyły Grenadierów. Według holenderskich badaczy Niemcy pędzili przed sobą wziętych do niewoli holenderskich żołnierzy jako żywe tarcze, co było jawnym złamaniem praw wojny. Nad budynkiem zawisła flaga ze swastyką. Dalej Niemcy jednak nie przeszli: most Hoornbrug w Rijswijku, prowadzący do Hagi, utrzymali żołnierze zebrani z rozbitych oddziałów i rekruci z Delftu.
Holenderskie przeciwnatarcie zaczęło się przed południem. W Voorburgu ppor. George Maduro, młody oficer kawalerii z Curaçao, poprowadził szturm przez mostek na dwór Dorrepaal, z którego spadochroniarze kontrolowali okolicę, i wziął do niewoli kilkudziesięciu Niemców. Maduro działał później w ruchu oporu, zginął w lutym 1945 roku w obozie Dachau, a jego rodzice ufundowali w Hadze park miniatur Madurodam, nazwany jego imieniem. Na Ypenburg trzy baterie artylerii polowej zaczęły ostrzeliwać budynki zajęte przez Niemców. Gdy stanęły w ogniu, spadochroniarze zaczęli się poddawać, a jedna kompania Grenadierów wzięła ponad 120 jeńców. Około 15.10 lotnisko zbombardowało jeszcze kilka brytyjskich Blenheimów, o które prosili Holendrzy, a trzy z nich zostały zestrzelone. Wieczorem padły ostatnie gniazda oporu w zagrodach Hoeve Loos i Johannahoeve. Na Ypenburgu i w okolicy do niewoli trafiło około 1300 Niemców. Kilkuset żołnierzy, którzy wylądowali pod Delftem, zebrał lekarz dywizji ppłk Werner Wischhusen, jedyny starszy oficer, jaki tam ocalał.
Ockenburg i Valkenburg
Ockenburg, pomocnicze lądowisko złożone z połączonych boisk piłkarskich, osłaniało niespełna sto słabo uzbrojonych rekrutów kpt. Boota. Większość spadochroniarzy przeznaczonych na to lotnisko zrzucono omyłkowo daleko na południe, aż pod Hoek van Holland, część utonęła w morzu. Kilkanaście minut później wylądowały tu jednak dziesiątki Ju 52 z piechotą i sztabem dywizji. Do 7.45 Niemcy rozbili obronę, a kpt. Boot zginął. Około siódmej wylądował tu Sponeck. Próby wejścia do Hagi przez Loosduinen odparli Grenadierzy. Holenderskie bombowce Fokker T.V i trzy baterie haubic z Poeldijk spaliły stojące na pasie samoloty, a około 14.30 dwie kompanie Grenadierów odbiły lądowisko. Sponeck z kilkuset żołnierzami wycofał się do lasu i wydm na południe od lotniska. Wieczorem, po nawiązaniu łączności radiowej z Niemcami, otrzymał rozkaz przebicia się w stronę Rotterdamu.
Valkenburg pod Lejdą był świeżo zbudowanym lotniskiem, którego grunt jeszcze nie wysechł i nie miał obrony przeciwlotniczej. Po nalocie, który rozproszył część obrońców, kompania spadochroniarzy por. Gerharta Schirmera i pierwsza fala piechoty 47 pułku około szóstej opanowały lotnisko i wzięły do niewoli około 150 Holendrów. Zwycięstwo okazało się pułapką. Ciężkie Ju 52 zapadały się w podmokłą murawę i nie mogły wystartować, a ich wraki blokowały kolejne fale. Wiele maszyn lądowało na plażach między Katwijkiem a Scheveningen, skąd wysadzeni żołnierze kontrolowali wydmy przez całe pięć dni walk. Holenderska artyleria i lekkie bombowce zniszczyły na lotnisku kilkadziesiąt samolotów. Niemcy zajęli wieś Valkenburg i mosty w Katwijku, a ich patrole doszły do drogi z Hagi do Amsterdamu. Około 17.30 batalion mjr. Mallinckrodta odbił lotnisko, a z około 60 maszyn, które na nim wylądowały, tylko kilkanaście pozostało nieuszkodzonych. W samej wsi Valkenburg kilkuset Niemców broniło się jednak aż do kapitulacji, przetrzymując holenderskich jeńców w kościele, w który trafiały pociski holenderskiej artylerii.
Bilans dnia
Wieczorem 10 maja wszystkie trzy lotniska były znowu w rękach holenderskich. Według holenderskich obliczeń pierwszego dnia pod Hagą zginęło około 240 żołnierzy holenderskich i około 260 niemieckich. Do niewoli trafiło ponad 1600 Niemców, wśród nich dowódcy pułku i batalionu spadochroniarzy. Holendrzy trzymali ich w koszarach i więzieniu w Scheveningen, a w dniach 13–14 maja około 1200 jeńców z okolic Hagi wysłano statkami z IJmuiden do Wielkiej Brytanii, skąd wielu trafiło potem do obozów w Kanadzie. Po kapitulacji Holandii nie wrócili więc do swoich jednostek, co było dla Niemców stratą trwałą. Luftwaffe straciła w całej kampanii holenderskiej, według najczęściej przytaczanych obliczeń, około 220 z około 430 użytych tam Ju 52, w dużej części na lotniskach i polach wokół Hagi.
Na południu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Grupa Studenta osiągnęła niemal wszystkie cele. Spadochroniarze opanowali oba mosty w Moerdijku, most w Dordrechcie i lotnisko Waalhaven, na którym lądowały kolejne bataliony. W centrum Rotterdamu dwanaście wodnosamolotów Heinkel He 59 wysadziło żołnierzy, którzy zajęli most Willemsbrug na Nowej Mozie. Mosty te miały otworzyć drogę dywizji pancernej nacierającej przez Brabancję i to one, a nie desant pod Hagą, zdecydowały o losie kampanii.
Pięć dni w okrążeniu
Klęska pod Hagą miała dla Holendrów także drugą stronę. Rozrzucone na wielkim obszarze lądowania samolotów sprawiały wrażenie, że Niemcy wysadzili znacznie więcej wojsk, niż było w rzeczywistości. W Hadze szerzyły się pogłoski o spadochroniarzach w holenderskich mundurach i o piątej kolumnie, aresztowano wielu członków holenderskiego ruchu narodowosocjalistycznego i obywateli niemieckich. Naczelne dowództwo zatrzymało wokół stolicy większość I Korpusu, który mógłby się przydać na froncie południowym.
Sponeck, zgodnie z rozkazem, w nocy z 10 na 11 maja wyprowadził swoich ludzi z lasów pod Ockenburgiem i zręcznie przemykając między holenderskimi oddziałami, dotarł 12 maja do wsi Overschie na północnym skraju Rotterdamu. Połączył się tam z grupą Wischhusena i okopał się, mając około tysiąca żołnierzy. Holendrzy długo zwlekali z rozbiciem tego zgrupowania, a gdy 14 maja ruszyli na nie z siłami przekraczającymi dwa tysiące ludzi, przerwała im wiadomość o kapitulacji. Sponeckowi, jak pisano później, oszczędziło upokorzenia kapitulacji dopiero bombardowanie Rotterdamu 14 maja. Część holenderskich autorów sugerowała, że Hermann Göring nalegał na ten nalot także po to, by uratować swojego protegowanego, ale jest to przypuszczenie, a nie udowodniony fakt.
Miejsce w wojnie
Uderzenie na Hagę nie osiągnęło celu, dla którego je zaplanowano. Królowa, rząd i naczelne dowództwo pozostały na wolności, a 13 maja Wilhelmina i ministrowie odpłynęli do Wielkiej Brytanii, skąd przez pięć lat prowadzili wojnę jako rząd emigracyjny. Gdyby desant się powiódł, Niemcy mieliby w rękach głowę państwa i mogliby próbować podporządkować sobie kraj tak jak Danię. Zamiast tego Holandia pozostała w wojnie po stronie sprzymierzonych, z flotą handlową, koloniami w Indiach Wschodnich i większością rezerw złota, przezornie wywiezionych za granicę. O szybkiej kapitulacji armii 15 maja zdecydowały nie wydarzenia pod Hagą, lecz mosty na południu, czołgi i nalot na Rotterdam.
Dla niemieckich wojsk powietrznodesantowych dzień 10 maja był pierwszą ciężką lekcją. Kompanie spadochroniarzy okazały się zbyt słabe, by obezwładnić broniące się lotniska, łączność zawiodła, a piechota w samolotach lądujących pod ogniem była bezbronna. Holenderscy historycy wojskowi wskazują, że utrata kilkuset samolotów transportowych dawała się Luftwaffe we znaki jeszcze w bitwie o Anglię i na Krecie, i powołują się na powojenne słowa samego Kesselringa. Rok później, w maju 1941 roku, Student zastosował podobny schemat na Krecie: Niemcy wyspę zdobyli, ale za cenę tak wielkich strat, że Hitler nie zgodził się już nigdy na równie dużą operację powietrznodesantową. Sprzymierzeni wyciągnęli z sukcesów pod Eben-Emael i w Rotterdamie wniosek odwrotny i zaczęli budować własne dywizje powietrznodesantowe. Ich największa operacja, Market Garden we wrześniu 1944 roku, była próbą zdobycia z powietrza łańcucha mostów w Holandii, podobnie jak niemiecki plan z maja 1940 roku, i również zakończyła się niepowodzeniem.
Sponeck, odznaczony za kampanię Krzyżem Rycerskim, poprowadził później 22 Dywizję na Krym. W grudniu 1941 roku, wbrew rozkazowi, wycofał korpus z półwyspu Kerczeńskiego przed radzieckim desantem, za co sąd wojenny skazał go na śmierć, a Hitler zamienił wyrok na sześć lat twierdzy. Po zamachu na Hitlera 20 lipca 1944 roku został rozstrzelany, choć ze spiskiem nie miał związku. Badacze wskazują zarazem, że podległe mu oddziały współdziałały w 1941 roku z Einsatzgruppe D przy mordowaniu Żydów na południu Ukrainy i na Krymie.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 10 maja 1940 · PolitykaChurchill premierem10 maja 1940, w dniu niemieckiej ofensywy na zachodzie, Chamberlain podał się do dymisji, a król powierzył Churchillowi utworzenie rządu koalicyjnego.
- 10 maja 1940 · AtlantykBrytyjczycy zajmują Islandię10 maja 1940 około 750 brytyjskich żołnierzy piechoty morskiej bez walki zajęło Reykjavík. 17 maja przypłynęła brygada armii, a marines wkrótce odpłynęli.
- 8 maja 1940 · PolitykaDebata norweska7–8 maja 1940 Izba Gmin rozliczała rząd z klęski w Norwegii. Chamberlain wygrał głosowanie 281 do 200, ale bunt konserwatystów przesądził o jego upadku.
- 13 maja 1940 · PolitykaKrólowa Wilhelmina w Londynie13 maja 1940 królowa Wilhelmina opuściła Holandię na pokładzie HMS Hereward i dotarła do Anglii. Tego samego dnia w ślad za nią odpłynął rząd de Geera.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 14 maja 1940 · Front zachodniBombardowanie Rotterdamu14 maja 1940 Luftwaffe zbombardowała Rotterdam w trakcie rokowań o kapitulację miasta. Wieczorem Holandia złożyła broń, z wyjątkiem walczącej dalej Zelandii.
- 10 maja 1940 · Front zachodniNiemcy atakują na Zachodzie10 maja 1940 Wehrmacht uderzył na Holandię, Belgię i Luksemburg. Sprzymierzeni ruszyli w głąb Belgii, a czołgi Kleista weszły w Ardeny, ku Mozie i Francji.
- 24 maja 1940 · Front zachodniRozkaz zatrzymania pod Dunkierką24 maja 1940 Hitler zatwierdził wstrzymanie czołgów przed Dunkierką. Do 26 maja alianci umocnili obronę, a Niemcy zdobyli Boulogne i Calais.
- 13 maja 1940 · Front zachodniBitwy o Grebbeberg i Afsluitdijk13 maja 1940 Niemcy przełamali holenderską linię Grebbe na wzgórzu Grebbeberg. Na północy umocnienia Kornwerderzand na wale Afsluitdijk utrzymały się do końca.