TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Brytyjczycy zajmują Islandię

Kategoria:
Wojsko
Front:
Atlantyk
Data:
10 maja 1940
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, neutralność, Royal Navy, bitwa o Atlantyk

W nocy z 9 na 10 maja 1940 roku mieszkańców Reykjavíku obudził warkot samolotu. Nad miastem krążył wodnosamolot Supermarine Walrus, wystrzelony z katapulty brytyjskiego ciężkiego krążownika „Berwick”. Islandia nie miała wtedy żadnych samolotów wojskowych, a jej maszyny pasażerskie nie latały nocą, więc nikt nie miał wątpliwości, że coś się dzieje. Nad ranem do portu podeszły okręty, a około piątej z niszczyciela „Fearless” zeszło na nabrzeże kilkuset żołnierzy Royal Marines. Operacja o kryptonimie „Fork” odbyła się bez jednego strzału. Neutralna Islandia, która nie miała armii, znalazła się pod brytyjską okupacją tego samego dnia, w którym Wehrmacht uderzył na Francję, Belgię, Holandię i Luksemburg, a w Londynie Neville Chamberlain ustąpił z urzędu premiera.

Królestwo bez armii

Od 1918 roku Islandia była suwerennym królestwem, połączonym z Danią unią personalną: jej królem był Chrystian X, a sprawy zagraniczne prowadziła w jej imieniu Kopenhaga. Układ unijny można było rewidować od 1941 roku, a wszystkie islandzkie partie chciały go wypowiedzieć przy pierwszej okazji. Kraj liczący około 120 tysięcy mieszkańców ogłosił wieczystą neutralność i nie utrzymywał żadnych sił zbrojnych. W maju 1938 roku przyjął razem z państwami skandynawskimi jednakowe przepisy o neutralności na wypadek wojny. Uzbrojona była jedynie policja; w stolicy liczyła około sześćdziesięciu ludzi.

Położenie wyspy czyniło ją jednak jednym z kluczowych punktów północnego Atlantyku. Leży ona przy szlakach z Ameryki Północnej do Europy, między Grenlandią a Wyspami Owczymi, i zamyka od zachodu przejścia, którymi niemieckie okręty mogły wychodzić z Morza Północnego na ocean. Niemieccy teoretycy wojny morskiej, przede wszystkim wiceadmirał Wolfgang Wegener, od lat dwudziestych dowodzili, że flota niemiecka dopiero po opanowaniu Norwegii, Szetlandów, Wysp Owczych i Islandii zdobędzie swobodny dostęp do oceanu. W latach trzydziestych Niemcy okazywali Islandii wiele zainteresowania, a niemiecki konsul generalny w Reykjavíku, Werner Gerlach, budził w Londynie szczególną podejrzliwość. Od jesieni 1939 roku Brytyjczycy kontrolowali islandzki eksport, by nic nie trafiało do Rzeszy, a ich patrole na morzu prowadziły bitwę o Atlantyk.

Po upadku Danii

Rankiem 9 kwietnia 1940 roku Niemcy zajęły Danię. Jeszcze tego dnia anglo-francuska Najwyższa Rada Wojenna uznała w Londynie, że trzeba zająć Wyspy Owcze i zapewnić Islandię o brytyjskiej ochronie. Gabinet Chamberlaina zaproponował rządowi Hermanna Jónassona, by Islandia przystąpiła do wojny „jako strona walcząca i sojusznik”, a w każdym razie udostępniła Brytyjczykom swoje porty i lądowiska. Reykjavík odmówił, powołując się na neutralność. 10 kwietnia Althing uznał, że okupowany król nie może sprawować swoich konstytucyjnych obowiązków, i przekazał je rządowi islandzkiemu. Rząd przejął też prowadzenie spraw zagranicznych. W praktyce Islandia stała się w pełni samodzielna.

Wielka Brytania działała szybko gdzie indziej: 12 kwietnia jej okręty pojawiły się przed Thorshavn, a nazajutrz Royal Marines zajęli Wyspy Owcze. Islandię na razie zostawiono w spokoju. Gdy jednak kampania w Norwegii zaczęła się źle układać dla aliantów, a ich wojska wycofywały się ze środkowej Norwegii, Admiralicja doszła do wniosku, że bez baz na Islandii nie obejdzie się dłużej. Bała się przede wszystkim, że Niemcy, którzy w Norwegii z powodzeniem przerzucali wojska samolotami, zrobią to samo na Islandii. 6 maja pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill przedstawił sprawę gabinetowi wojennemu. Przekonywał, że dalsze rozmowy z Islandczykami mogą zaalarmować Niemców, i proponował wysadzić wojsko bez uprzedzenia, stawiając rząd w Reykjavíku przed faktem dokonanym. Gabinet się zgodził.

Wyprawa pułkownika Sturgesa

Wyprawę przygotowano w ogromnym pośpiechu. Dowództwo objął płk Robert Sturges, 49-letni oficer Royal Marines, weteran Gallipoli i Jutlandii. Jego siła składała się z 2 batalionu Royal Marines, sformowanego dopiero w kwietniu, w dużej części z rekrutów. Część żołnierzy dostała karabiny tuż przed wyjazdem i nigdy z nich nie strzelała. Oddział otrzymał też dwie górskie haubice, cztery działka przeciwlotnicze i dwa działa nadbrzeżne, których obsługi także nie miały okazji przećwiczyć. Bez sztabu wywiadu i misji dyplomatycznej wyprawa liczyła 746 ludzi. Map było mało i były kiepskie, jedną narysowano podobno z pamięci, a nikt nie znał dobrze islandzkiego.

8 maja o czwartej rano z Greenock nad zatoką Clyde wyszły ciężkie krążowniki „Berwick” i „Glasgow” z marines na pokładach, osłaniane przez niszczyciele „Fearless” i „Fortune”. Krążowniki nie były przystosowane do przewozu wojska, było ciasno, a wielu żołnierzy przez całą podróż cierpiało na chorobę morską. Po drodze wstrzeliwano broń. Jeden z rekrutów odebrał sobie życie.

Ranek 10 maja

Lot Walrusa, który miał wypatrywać niemieckich okrętów podwodnych, a według rozkazu nie przelatywać nad miastem, zniweczył zaskoczenie. Zaalarmowany został premier Jónasson i policja, ale także konsul Gerlach. Ten pojechał do portu, przez lornetkę rozpoznał okręty i wrócił do domu, by spalić dokumenty. Około 3.40 islandzki policjant zameldował o zbliżających się okrętach. Zastępca szefa policji, Einar Arnalds, uznał, że to Brytyjczycy, i z polecenia ministerstwa spraw zagranicznych zamierzał popłynąć do ich dowódcy z oświadczeniem, że narusza on neutralność kraju. Nie zdążył. Na nabrzeżu zebrał się już spory tłum, a brytyjski konsul, uprzedzony o operacji, poprosił islandzkich policjantów, by odsunęli gapiów i pozwolili żołnierzom zejść z niszczyciela. Policjanci to zrobili. Premier polecił Arnaldsowi nie przeszkadzać Brytyjczykom i pilnować tylko, by nie doszło do starć z mieszkańcami.

Marines zajęli pocztę, centralę telefoniczną i telegraficzną, rozgłośnię radiową i służbę meteorologiczną, by wiadomość nie dotarła do Berlina. Szczególnie spieszyli się do konsulatu niemieckiego. Gerlach otworzył im drzwi i zaprotestował, przypominając, że Islandia jest krajem neutralnym. Usłyszał w odpowiedzi, że Dania też była neutralna. Na piętrze w wannie płonęły papiery konsulatu; Brytyjczycy ugasili ogień i ocalili znaczną ich część. Gerlacha i kilkudziesięciu innych Niemców zatrzymano, a następnie wywieziono do obozów internowania w Wielkiej Brytanii. Bez oporu poddała się też 62-osobowa załoga niemieckiego frachtowca „Bahia Blanca”, rozbitego wcześniej o górę lodową w Cieśninie Duńskiej i uratowanej przez islandzki trawler. Brytyjski wywiad podejrzewał, że to zapasowe załogi okrętów podwodnych.

W ciągu godziny marines rozstawili się wokół stolicy, a za pomocą zarekwirowanych samochodów do wieczora dotarli do fiordu Hvalfjörður, gdzie miała powstać baza floty, oraz do lądowisk w Kaldaðarnes i Sandskeið. Pluton z większością karabinów maszynowych batalionu czekał w Kaldaðarnes na niemieckich spadochroniarzy, których miało podobno być nawet dwa tysiące. Żaden się nie pojawił. W następnych dniach oddział wysłano też do Akureyri na północy, a w Reykjavíku ustawiono działa przeciwlotnicze.

Protest i fakt dokonany

Wieczorem 10 maja rząd islandzki zaprotestował. Napisał, że neutralność kraju została „rażąco naruszona”, a jego niepodległość pogwałcona, i zapowiedział, że będzie się domagał odszkodowania za wszystkie szkody. Jónasson wyjaśnił rodakom w radiu, co się stało, i wezwał ich do spokoju i poprawnego zachowania wobec obcych żołnierzy. Nowy brytyjski poseł, Charles Howard Smith, który przypłynął z wyprawą, obiecał w imieniu swojego rządu odszkodowania, korzystne umowy handlowe, nieingerowanie w wewnętrzne sprawy Islandii i wycofanie wszystkich wojsk po wojnie. Islandzkie władze pogodziły się z położeniem. Formalnie kraj pozostał neutralny i nie przystąpił do wojny, w praktyce współpracował z okupantem.

Brygada armii zamiast marines

Mały, słabo uzbrojony i niewyszkolony oddział nie mógł bronić wyspy przed prawdziwym desantem. W ciągu kolejnych dwóch tygodni marines zauważali też, że mieszkańcy stają się chłodniejsi, bojąc się, że obecność Brytyjczyków ściągnie na Islandię niemieckie bomby. 17 maja do Reykjavíku przypłynęły transportowce „Franconia” i „Lancastria” z 147 Brygadą Piechoty z 49 Dywizji (West Riding), według różnych zestawień od 3,7 do 4 tysięcy żołnierzy. Pod 19 maja pisze się często, że Brytyjczycy „zakończyli inwazję”. Odpowiada to mniej więcej przebiegowi wydarzeń: 19 maja zaczęło się wycofywanie marines i według większości opracowań do 21 maja wszyscy, poza obsługami dział nadbrzeżnych, opuścili wyspę. Zajęcie wyspy przez wojsko lądowe było więc zakończone, choć nie oznaczało to końca jej obsadzania.

W następnych tygodniach przybyły 146 Brygada i sztab 49 Dywizji gen. mjr. Henry’ego Curtisa (źródła różnią się co do dat ich przybycia). Brytyjski garnizon, nazwany Alabaster Force, przyjął za godło niedźwiedzia polarnego na krze. 18 maja Londyn poprosił Kanadę o udział w obsadzie wyspy, a 16 czerwca w Reykjavíku wylądowały pierwsze oddziały kanadyjskiego zgrupowania „Z”. „Lancastria”, która przywiozła żołnierzy na Islandię, zatonęła miesiąc później pod Saint-Nazaire podczas ewakuacji wojsk z Francji.

Znaczenie

Zajęcie Islandii zamknęło łańcuch, który Wielka Brytania zaczęła budować w kwietniu na Wyspach Owczych. Niemcy nigdy nie przygotowali desantu na wyspę: po wojnie gen. Walter Warlimont mówił, że Hitler chciał ją zająć, ale w opracowanym już po brytyjskim desancie studium „Ikarus” niemieccy sztabowcy uznali, że choć lądowanie mogłoby się udać, zaopatrywanie wyspy byłoby niemożliwe. Brytyjczycy wyprzedzili zagrożenie, które okazało się mniejsze, niż sądzili, ale zyskali to, czego chcieli: bazy na środku północnego Atlantyku.

Garnizon brytyjski i kanadyjski urósł do około 25 tysięcy żołnierzy. Powstały lotniska w Reykjavíku i Kaldaðarnes, a Hvalfjörður stał się bazą eskorty konwojów. W lipcu 1941 roku, za zgodą rządu islandzkiego, obronę wyspy przejęli od Brytyjczyków formalnie jeszcze neutralni Amerykanie; ich wojska urosły później do kilkudziesięciu tysięcy ludzi. W maju 1941 roku w pobliskiej Cieśninie Duńskiej „Bismarck” zatopił krążownik liniowy „Hood”, a z Hvalfjörður wychodziły konwoje arktyczne do ZSRR, wśród nich PQ-17. Lotnictwo z Islandii pomagało zamknąć „lukę powietrzną” nad środkiem oceanu, gdzie U-Booty przez lata polowały bezkarnie.

Dla Islandczyków okupacja oznaczała koniec bezrobocia z lat wielkiego kryzysu, budowę dróg, portów i lotnisk, ale też poczucie utraty suwerenności i ostre spory o związki miejscowych kobiet z żołnierzami. 17 czerwca 1944 roku, jeszcze w czasie wojny, Islandia zerwała unię z Danią i ogłosiła się republiką. Ostatni żołnierze amerykańscy opuścili wyspę w 1947 roku, ale po wstąpieniu Islandii do NATO wrócili w 1951 roku i do 2006 roku stacjonowali w bazie w Keflavíku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.