1944–1945: Walki o Birmę i Indie
Ofensywa nad Saluinem
- Daty:
- 11 maja 1944 – 27 stycznia 1945
- Front:
- Pacyfik
- Miejsce:
- Zachodni Junnan (Chiny) między rzeką Saluin (Nu Jiang) a granicą Birmy – góry Gaoligong, dolina Shweli, Song Shan, Tengchong, Longling, Mangshi i Wanding (Wanting) na Drodze BirmańskiejNa mapie bitew →
- Strony:
- Chiny (Chińskie Siły Ekspedycyjne, „Y Force”) i Stany ZjednoczoneWei Lihuang, Song Xilian, Huo Kuizhang, Frank DornJaponia (56 Dywizja, 33 Armia)Yūzō Matsuyama
- Wynik:
- Zwycięstwo Chin. Japończycy zostali wyparci z zachodniego Junnanu, garnizony Song Shan i Tengchong zginęły niemal w całości, a połączenie z wojskami z Indii otworzyło lądową drogę do Chin.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Chiny, Japonia, Birma, Stany Zjednoczone
Ofensywa nad Saluinem była największą operacją zaczepną armii nacjonalistycznych Chin przeciwko Japończykom w ostatnich latach wojny i jedyną, w której Chińczycy wyparli Japończyków z terenu, którego ci zamierzali bronić. Od maja 1944 do stycznia 1945 roku Chińskie Siły Ekspedycyjne gen. Wei Lihuanga – w amerykańskiej terminologii „Y Force” – przeprawiły się przez głęboki wąwóz Saluinu w zachodnim Junnanie, zdobyły górską twierdzę Song Shan, otoczone murami miasto Tengchong i węzeł drogowy Longling, a potem zepchnęły japońską 56 Dywizję wzdłuż Drogi Birmańskiej aż do granicy Birmy. Pod koniec stycznia 1945 roku spotkały się z chińskimi dywizjami szkolonymi w Indiach, które szły im naprzeciw z północnej Birmy. Po blisko trzech latach blokady lądowa droga do Chin znów była otwarta.
Była to kampania toczona w jednym z najtrudniejszych terenów świata – w górach o wysokości trzech tysięcy metrów, w porze monsunowej, z zaopatrzeniem dźwiganym przez tragarzy i muły albo zrzucanym z samolotów. Chińczycy zapłacili za nią bardzo wysoką cenę. Japońskie garnizony, choć wielokrotnie słabsze, broniły się niemal do ostatniego człowieka.
Nazwa i daty
W literaturze anglojęzycznej mówi się o kampanii nad Saluinem (Salween Campaign), w chińskiej o kontrofensywie w zachodnim Junnanie (Dianxi fangong), która razem z walkami Chińskiej Armii w Indiach w północnej Birmie tworzy „bitwę o północną Birmę i zachodni Junnan” (Dianxi Mianbei zhanyi). Japończycy nazywają walki o dwa oblężone garnizony bitwą o Lamong i Tengyue (Ramō–Tōetsu no tatakai); Lamong (chiń. Lameng) to japońska nazwa Song Shan. Sama rzeka nazywa się po chińsku Nu Jiang, „Gniewna Rzeka”; nazwa Saluin (Saluin) pochodzi z birmańskiego.
Początek ofensywy przypada na noc z 10 na 11 maja 1944 roku, kiedy pierwsze chińskie oddziały zaczęły przeprawę przez rzekę; główne siły przeprawiały się 11 i 12 maja. Za koniec uznaje się 27 stycznia 1945 roku, kiedy po zajęciu ostatniej japońskiej pozycji we wsi Pinghai w pobliżu Mong Yu oddziały z Junnanu i z Birmy połączyły się na Drodze Birmańskiej. Amerykańska historia oficjalna (Romanus i Sunderland) podaje, że gen. Wei formalnie zakończył ofensywę już 24 stycznia, gdy Czang Kaj-szek polecił mu zatrzymać się na granicy i pozostawić oczyszczenie ostatniego odcinka drogi wojskom z Indii; pierwsze patrole obu zgrupowań zetknęły się już 20 stycznia pod Wanding (Wanting). Uroczyste spotkanie odbyło się 28 stycznia w Mong Yu i Muse.
Tło
Na początku maja 1942 roku, pod koniec japońskiego podboju Birmy, 56 Dywizja japońska ruszyła Drogą Birmańską w głąb Chin. 4 maja zajęła Longling, 10 maja Tengchong, a jej czołówka doszła do Saluinu, gdzie Chińczycy wysadzili most Huitong i zatrzymali ją na wschodnim brzegu. Odtąd przez dwa lata front stał nad rzeką: Japończycy trzymali pas zachodniego Junnanu między Saluinem a granicą Birmy, Chińczycy – wschodni brzeg z ośrodkiem w Baoshanie. Droga Birmańska, ostatnie lądowe połączenie Chin ze światem, była przecięta, a pomoc amerykańska docierała tylko samolotami przez Himalaje.
Gen. Joseph Stilwell, szef sztabu Czanga i dowódca amerykańskich wojsk w Chinach, Birmie i Indiach, od 1942 roku budował plan odzyskania północnej Birmy dwoma zgrupowaniami chińskimi. Pierwsze, „X Force”, czyli dywizje utworzone z żołnierzy, którzy w 1942 roku wycofali się do Indii, szkolone i uzbrojone przez Amerykanów w Ramgarh, miało nacierać z Asamu wzdłuż budowanej Drogi Ledo. Drugie, „Y Force”, czyli armie w Junnanie, miało przekroczyć Saluin i wyjść mu naprzeciw. Od kwietnia 1943 roku przy chińskich dywizjach w Junnanie pracowali amerykańscy instruktorzy i oficerowie łącznikowi, a w ośrodkach szkoleniowych pod Kunmingiem przeszkolono tysiące chińskich oficerów.
Czang Kaj-szek długo zwlekał. Uważał, że bez równoczesnej wielkiej operacji brytyjskiej w Birmie i desantu w Zatoce Bengalskiej natarcie z Junnanu skończy się klęską, a najlepsze wojska będą mu potrzebne w Chinach. Spory o to były jednym ze źródeł konfliktu ze Stilwellem. Gdy w październiku 1943 roku „X Force” ruszyła w dolinę Hukawng, armie w Junnanie stały w miejscu.
Wiosną 1944 roku Amerykanie stracili cierpliwość. 3 kwietnia prezydent Franklin Delano Roosevelt wysłał Czangowi depeszę (doręczoną 4 kwietnia), w której uznawał za „nie do pojęcia”, by armia wyszkolona i wyposażona przez Amerykanów nie pomogła w Birmie. Kilka dni później gen. George Marshall polecił, by w razie dalszej bezczynności wstrzymać dostawy w ramach Lend-Lease dla „Y Force”; zastępca Stilwella w Czungkingu gen. Thomas Hearn zapowiedział przekazanie kwietniowego przydziału ładunków lotnictwu. Pod tą presją chińska Narodowa Rada Wojskowa zgodziła się na ofensywę. Według relacji gen. bryg. Franka Dorna, szefa sztabu amerykańskiej misji przy „Y Force”, minister wojny He Yingqin przed przyłożeniem pieczęci zażądał jego osobistej gwarancji, że Amerykanie przeprawią 50 tysięcy żołnierzy przez rzekę, zapewnią wsparcie lotnicze, pokierują artylerią i będą współodpowiedzialni za zaopatrzenie; Dorn podejrzewał, że minister liczy na odmowę. Dorn się zgodził. 14 kwietnia He Yingqin zapewnił Marshalla, że decyzja zapadła „z inicjatywy Chińczyków, bez nacisku z zewnątrz”.
Moment był dramatyczny także z innego powodu. 17 kwietnia Japończycy rozpoczęli w środkowych Chinach operację Ichi-gō, największą ofensywę w dziejach swojej armii. Czang musiał teraz walczyć jednocześnie na dwóch frontach – a ofensywa nad Saluinem zabrała mu najlepiej wyposażone dywizje.
Siły i plan
Chińskie Siły Ekspedycyjne gen. Wei Lihuanga składały się z dwóch grup armii. XI Grupa Armii gen. Song Xiliana (2, 6 i 71 Armia) stała naprzeciw Drogi Birmańskiej i na południe od niej, XX Grupa Armii gen. Huo Kuizhanga (53 i 54 Armia) – na północ od drogi. Razem było to dwanaście dywizji, ale ministerstwo wojny nie uzupełniło ich stanów: według amerykańskiej historii oficjalnej Wei miał na początku ofensywy około 72 tysięcy ludzi, o 40 procent mniej, niż przewidywały etaty. Amerykanie dostarczyli każdej armii pistolety maszynowe, moździerze, karabiny przeciwpancerne i działa górskie kalibru 75 mm, a w całej kampanii przekazali „Y Force” 244 haubice górskie i 189 dział przeciwpancernych. Amerykański sztab operacyjny przy „Y Force” (Y-FOS) gen. Dorna wysłał do pułków zespoły łącznikowe po kilku do dwudziestu ludzi – piechurów, artylerzystów, saperów, łącznościowców, lekarzy i weterynarzy. Amerykanie nie mieli żadnej władzy rozkazodawczej; mogli tylko doradzać, organizować zaopatrzenie i wzywać lotnictwo. Wsparcie z powietrza dawała 14 Armia Lotnicza gen. Claire’a Chennaulta.
Po drugiej stronie stała 56 Dywizja japońska gen. Yūzō Matsuyamy, weteranka kampanii 1942 roku, rekrutowana głównie w prefekturze Fukuoka i nazywana „Dywizją Smoka” (Tatsu). Od kwietnia 1944 roku podlegała nowo utworzonej 33 Armii gen. Masakiego Hondy. Dywizja pilnowała frontu długiego na ponad 160 kilometrów. Amerykanie oceniali, że na początku kampanii Japończycy mieli nad Saluinem około 11 tysięcy żołnierzy i 36 dział. Kwatera dywizji stała w Mangshi na Drodze Birmańskiej. Kluczowymi punktami były: otoczone grubymi murami miasto Tengchong z 148 Pułkiem płk. Kurashige, umocniony Longling, z którego rozchodziły się szlaki na północ i południe, oraz wielowierzchołkowa góra Song Shan, panująca nad miejscem zniszczonego mostu Huitong i nad pierwszymi kilkudziesięcioma kilometrami drogi na zachód od rzeki. Bronił jej pododdział 113 Pułku z batalionem artylerii górskiej. Przez dwa lata Japończycy zamienili ją w system bunkrów i tuneli.
Teren był wyjątkowy. Saluin płynie tu wąwozem wciętym w płaskowyż na wysokości około 2700 metrów; rzeka ma niewiele ponad 60 metrów szerokości, ale jest bystra, głęboka i lodowata, a w porze deszczowej staje się rwącym potokiem. Za nią leżą góry Gaoligong z przełęczami na wysokości około trzech tysięcy metrów, za nimi dolina Shweli. Plan Wei Lihuanga zakładał najpierw przeprawy na skrzydłach. XX Grupa Armii miała przejść przełęcze Mamian i Datangzi w górach Gaoligong, zejść w dolinę Shweli i ruszyć na Tengchong. Część XI Grupy Armii miała przeprawić się na południu pod Pingka. Dopiero gdy oskrzydlenie będzie bliskie zamknięcia, główne siły miały uderzyć wzdłuż samej Drogi Birmańskiej. Amerykanie radzili co innego: rozbić wojsko na lekkie, samodzielne zespoły, przenikać przez luki w rozciągniętym froncie japońskim i omijać umocnione punkty, zamiast szturmować je po kolei.
Przeprawa i walki w górach (maj–czerwiec 1944)
Czang zatwierdził termin natarcia pod koniec kwietnia, żądając od dowódców sukcesu „albo…”. 9 maja Dorn zameldował Stilwellowi, że przeprawy nastąpią w nocy z 10 na 11 maja i że Chińczycy liczą na dojście do Myitkyiny przed nim. Przeprawa, której Chińczycy obawiali się najbardziej, poszła gładko. Japończycy, którzy z przechwyconych depesz wiedzieli o zbliżającym się natarciu, nie bronili brzegu – główną linię oporu wyznaczyli na grzbiecie gór kilkanaście kilometrów na zachód. W nocy z 10 na 11 maja przez rzekę przeszła grupa bojowa 115 Pułku z Nowej 39 Dywizji, która miała osłaniać rejon mostu Huiren. W nocy z 11 na 12 maja saperzy pod nadzorem amerykańskich żołnierzy przewozili na gumowych łodziach i tratwach z bambusa i beczek 198 Dywizję pod przełęczą Mamian; nurt był tak silny, że czterech wioślarzy przewoziło naraz tylko czterech piechurów. 11 i 12 maja przeprawiła się pod Mengka 36 Dywizja z pułkiem 116 Dywizji, a na południu, pod Pingka, grupy bojowe 2 i 71 Armii.
Walki zaczęły się dopiero w górach. 12 maja 198 Dywizja zaatakowała pierwsze japońskie placówki na przełęczy Mamian, w nocy Japończycy przeszli do kontrataku i omal nie zniszczyli chińskiego batalionu. Zginął jego dowódca i ppor. Kirk Schaible, pierwszy poległy amerykański oficer łącznikowy kampanii. Bitwy o przełęcze Mamian i Datangzi trwały do połowy czerwca. Chińczycy atakowali frontalnie, wspinając się pod ogień krzyżujących się karabinów maszynowych. „Jako pokaz czystej odwagi ataki były wspaniałe, ale przerażająco marnotrawne” – pisał jeden z Amerykanów; dowódcy plutonów ginęli metr czy dwa od japońskich strzelnic. Ulewy monsunowe zalewały ścieżki, a zaopatrzenie trzeba było zrzucać z samolotów albo nosić przez kładkę na Saluinie, zbudowaną dopiero pod koniec maja. Japończycy, choć nieliczni, bronili się ruchliwie, przerzucając bataliony tam, gdzie groziło przełamanie.
Pod koniec maja Wei Lihuang uznał, że Matsuyama ściągnął wojska z południa na północ przeciw XX Grupie Armii, i rzucił przez rzekę resztę 71 Armii, by uderzyć prosto na Longling. Na początku czerwca Nowa 28 Dywizja zepchnęła japońskie placówki do twierdzy na Song Shan i zaczęła ją okrążać, a 87 i 88 Dywizja dotarły pod Longling; 8 czerwca przełamały zewnętrzne umocnienia miasta, w którym był tylko słaby garnizon. Kilka dni nieskoordynowanych szturmów bez wsparcia artylerii nie dało jednak efektu. Matsuyama zebrał z Tengchong i z innych odcinków kilka batalionów i od 14 czerwca uderzył na chińskie skrzydło przy moście Manlao. Według Amerykanów około 1500 Japończyków zepchnęło spod Longlingu siły liczące 10 tysięcy ludzi; z 21 batalionów XI Grupy Armii w walce wzięło udział tylko dziewięć, jeden pułk uciekł, a dowódca 87 Dywizji próbował popełnić samobójstwo. Czang był wściekły i zażądał, by Wei wskazał niekompetentnych dowódców.
Szansa szybkiego przełamania przepadła. Chińczycy przeszli do długiego oblegania japońskich punktów oporu, a z Hunanu, gdzie trwała ofensywa Ichi-gō, nadchodziły coraz gorsze wiadomości.
Song Shan (czerwiec – 7 września 1944)
Song Shan (dosł. „Sosnowa Góra”) to masyw wznoszący się około 900 metrów nad wąwozem Saluinu, w kształcie trójkąta, wokół którego wije się Droga Birmańska. Japońska artyleria z jego szczytów panowała nad około 58 kilometrami drogi i nad miejscem, w którym trzeba było odbudować most. Dopóki Song Shan był w japońskich rękach, Chińczycy pod Longlingiem musieli być zaopatrywani z powietrza. Garnizonem dowodził mjr Keijirō Kanemitsu; według amerykańskiej historii oficjalnej liczył około 1200 ludzi, w tym około 900 zdolnych do walki, japońskie źródła mówią o około 1300, wliczając rannych.
Od końca czerwca górę szturmowała 8 Armia, sprowadzona znad granicy Indochin, z elitarną Honorową 1 Dywizją. Pierwsze ataki, prowadzone siłami pułku czy dwóch, załamywały się w ogniu z ukrytych bunkrów; Japończycy pozwalali Chińczykom zająć szczyt, a potem zasypywali go granatami i pociskami moździerzowymi z sąsiednich stanowisk. Dopiero gdy Chińczycy wytoczyli haubice na bezpośredni ogień z odległości kilku kilometrów, a 3 sierpnia użyli miotaczy ognia, zaczęli posuwać się naprzód. Japończycy odpowiadali nocnymi wypadami, w których niszczyli działa i zdobywali broń i amunicję.
Rozstrzygnęła sztuka oblężnicza. Od 11 sierpnia, z pomocą amerykańskich saperów, Chińczycy drążyli tunele pod kluczowe japońskie bunkry na szczycie. 20 sierpnia rano odpalili dwie miny zawierające łącznie około 2,7 tony trotylu; w jednym z bunkrów zasypało 42 Japończyków, z których pięciu odkopano żywych. Szczyt został zajęty, a Japończycy w rozproszonych gniazdach oporu kontratakowali jeszcze 21 i 22 sierpnia. 18 sierpnia Amerykanie i Chińczycy ukończyli nowy most na Saluinie. Mjr Kanemitsu zginął 6 września, a 7 września ostatni oficerowie spalili sztandar pułku i padły ostatnie stanowiska. Według amerykańskiej historii oficjalnej z 1200 obrońców do niewoli trafiło dziewięciu, a dziesięciu zdołało uciec; kilku wysłał przed upadkiem dowódca z meldunkiem do kwatery armii. Chińczyków kosztowało to 7675 zabitych, w tym około 5 tysięcy z 8 Armii. 9 września Czang Kaj-szek, by zawstydzić własnych dowódców, w rozkazie wskazał im za przykład obrońców Song Shan i japońskiego garnizonu Myitkyiny.
Na Song Shan, podobnie jak w Tengchong, japońskie wojsko trzymało tzw. „kobiety pocieszycielki” – kobiety, w większości Koreanki, zmuszane do prostytucji w wojskowych domach publicznych; według japońskich źródeł ośrodek na górze założono na początku 1944 roku. Część z nich zginęła w ostatnich dniach oblężenia – od ostrzału albo, jak ustalił japoński historyk Toyomi Asano na podstawie relacji uczestników, z rąk japońskich żołnierzy. Kilka Koreanek dostało się do niewoli; na początku września 1944 roku sfotografował i sfilmował je amerykański operator wojskowy, a jedna z nich, Park Young-shim, po latach rozpoznała się na zdjęciu i złożyła świadectwo. Uwolnione kobiety przetrzymywano w obozie pod Kunmingiem, po czym przez Czungking wróciły do Korei.
Tengchong (27 czerwca – 14 września 1944)
Tengchong (Tengyue), stare miasto handlowe liczące około 20 tysięcy mieszkańców, otoczone wysokim kamiennym murem, było ostatnim dużym ośrodkiem po chińskiej stronie granicy i punktem wyjścia szlaku do Myitkyiny. Gdy pod koniec czerwca XX Grupa Armii zeszła z gór, jej pięć dywizji otoczyło miasto. Garnizonem dowodził płk Kurashige; według japońskich danych miał około 2000 ludzi, w tym kilkuset na górze Laifeng Shan, która od południa panowała nad miastem i murami. Według tych samych źródeł Chińczycy skupili pod Tengchong prawie 50 tysięcy żołnierzy.
Najpierw próbowało lotnictwo. 26 czerwca bombowce B-25 zbombardowały mury, ale bomby rzucane ze średniej wysokości obracały w gruzy dzielnice mieszkalne, nie szkodząc Japończykom w schronach; lotnicy przeszli więc do bombardowania z lotu koszącego, celując bezpośrednio w mur. Piechota ruszyła 2 lipca, w ulewie monsunowej, a pod koniec pierwszego tygodnia lipca miasto było okrążone. W drugiej połowie lipca Chińczycy odkryli, że japońskie umocnienia na Laifeng Shan są zwrócone ku miastu, a tylne zbocze jest niemal nieobronione. Po zmasowanym nalocie 26 lipca zdobyli górę, a 27 lipca Kurashige wycofał garnizon za mury.
Potem zaczęły się walki o każdy odcinek muru i każdą ulicę. Lotnictwo wybijało wyłomy, Chińczycy wdzierali się do środka, a obrońcy nocnymi kontratakami wypierali ich z powrotem. 13 sierpnia bomba trafiła w schron, w którym zginął płk Kurashige z kilkudziesięcioma oficerami i żołnierzami; dowództwo objął 28-letni kpt. Ōta. Od 21 sierpnia na zdobytym lotnisku pod miastem lądowały już alianckie samoloty transportowe. Japońskie myśliwce zrzuciły obrońcom kilkaset granatów, ale to wszystko, co mogło dla nich zrobić dowództwo. 11 września obrońcy spalili sztandar, 13 września ostatnich kilkudziesięciu ludzi poszło do ataku, w którym zginęli niemal wszyscy. 14 września gen. Huo Kuizhang zameldował Wei Lihuangowi o zajęciu miasta. Tengchong leżał w ruinach.
W Tengchong były również Koreanki i Japonki z wojskowych domów publicznych. 15 września 1944 roku amerykański operator wojskowy sfilmował pod miastem ciała zabitych kobiet; w alianckim dzienniku operacyjnym pod datą 14 września zapisano: „W nocy 13. Japończycy zastrzelili w mieście 30 koreańskich dziewcząt”. Film, odnaleziony w amerykańskich archiwach, opublikowali w 2018 roku badacze z Seulskiego Uniwersytetu Narodowego i władze Seulu.
Japońska kontrofensywa i Longling (lipiec – 3 listopada 1944)
Japońskie dowództwo w Birmie po klęsce pod Imphalem uznało za najważniejsze zadanie przecięcie lądowej drogi z Indii do Chin. Na początku lipca do sztabu 33 Armii przyszedł płk Masanobu Tsuji, który opracował operację „Dan” (Dan sakusen): kontruderzenie w Junnanie, które miało odblokować garnizony Song Shan i Tengchong i ponownie odciąć Drogę Birmańską. Do 56 Dywizji dołączono osłabioną 2 Dywizję, przewiezioną z wybrzeża Birmy, i pułk z 49 Dywizji. Przygotowania przeciągnęły się jednak do września; natarcie ruszyło na początku tego miesiąca pod Longlingiem, gdy Song Shan już padał, a Tengchong był o krok od upadku. Japończycy zepchnęli część chińskich wojsk z wzgórz pod Longlingiem i zadali im ciężkie straty, ale po upadku obu garnizonów gen. Honda wstrzymał natarcie. 56 Dywizja zdołała jeszcze we wrześniu wyprowadzić z okrążenia garnizon Pingka.
Kontrofensywa wstrząsnęła Czangiem. 15 września, gdy Stilwell wrócił z Kuangsi z wiadomością o zajęciu Tengchong, Generalissimus zagroził, że jeśli wojska z Myitkyiny nie ruszą w ciągu tygodnia na Bhamo, wycofa „Y Force” za Saluin, by osłaniać Kunming. Stilwell był „przerażony”: armia, której stan bojowy spadł do około 14 tysięcy ludzi, nie dostawała uzupełnień. Ten spór stał się jednym z bezpośrednich powodów ostrego kryzysu w stosunkach amerykańsko-chińskich, który w październiku 1944 roku zakończył się odwołaniem Stilwella z Chin.
Jesienią Chińczycy uzupełnili dywizje i dostali posiłki, w tym doświadczoną 200 Dywizję z kampanii 1942 roku. 29 października XI Grupa Armii, wspierana przez myśliwce P-40 14 Armii Lotniczej i ogień artylerii, ruszyła na Longling, obchodząc miasto od południa i zachodu. Japończycy, którzy już wcześniej postanowili ograniczyć się do walki opóźniającej, wycofali się; 3 listopada wieczorem do zrujnowanego centrum miasta weszła Honorowa 1 Dywizja.
Od Mangshi do Wanding (listopad 1944 – styczeń 1945)
Po zajęciu Longlingu Chińczycy zatrzymali się, co zaniepokoiło gen. Dorna. Na jego prośbę gen. Albert Wedemeyer, następca Stilwella w Chinach, interweniował u Czanga, który 9 listopada wydał rozkaz dalszego marszu. 56 Dywizja miała zakaz przyjmowania rozstrzygającej bitwy: wysadzała mosty, paliła zbiory ryżu i cofała się, walcząc tylnymi strażami. 20 listopada Chińczycy weszli do Mangshi, dawnej kwatery 56 Dywizji, gdzie szybko naprawione lotnisko pozwoliło lądować transportowcom. 1 grudnia padł Zhefang. Wei Lihuang znalazł wreszcie skuteczny sposób walki: jedna armia szła każdym grzbietem równoległym do drogi, reszta samą drogą, tak że każda japońska zapora była obchodzona z obu stron.
Przed Wanding, ostatnim miastem po chińskiej stronie granicy, Chińczycy stanęli na miesiąc, a Wedemeyer groził wstrzymaniem wsparcia lotniczego dla dywizji, które nie chcą iść naprzód. Natarcie wznowiono na przełomie grudnia i stycznia. 3 stycznia 1945 roku chińska 9 Dywizja wdarła się do Wanding, ale w nocnym kontrataku Japończycy ją wyparli; nieudana była też próba przeprawy przez Shweli na drugim skrzydle. Tymczasem od zachodu nadciągały wojska z Indii, a amerykańska grupa bojowa „Mars” zagrażała drodze w tyle 56 Dywizji. 19 stycznia Chińczycy w starannie zgranym z lotnictwem i artylerią ataku zdobyli górę Huilong Shan nad miastem, a 20 stycznia ich patrole znalazły Wanding opuszczone. Japończycy od 23 stycznia wycofywali 56 Dywizję na południe, ku Lasho. 27 stycznia czołgi i piechota chińskiej Nowej 1 Armii gen. Sun Lirena zajęły bez walki wieś Pinghai, ostatni japoński punkt na drodze, i obie chińskie armie się połączyły.
Straty
Dane o stratach są niepełne i rozbieżne. Według amerykańskiej historii oficjalnej sam Song Shan kosztował Chińczyków 7675 zabitych. Japońskie opracowania podają, że Siły Ekspedycyjne, które w szczytowym momencie liczyły około 212 tysięcy ludzi, straciły w kampanii około 63 tysięcy zabitych i rannych, a kilka dywizji zostało wybitych do tego stopnia, że przestały być zdolne do walki. Chińskie dane dla całej „bitwy o północną Birmę i zachodni Junnan”, łącznie z walkami armii z Indii, mówią o 31 443 poległych i 35 948 rannych. Amerykańskie szpitale polowe przyjęły od maja do listopada 1944 roku 9428 rannych i chorych Chińczyków, z których zmarło 492 – ale wielu rannych nigdy do nich nie dotarło. Pod koniec 1944 roku dywizjom Wei Lihuanga brakowało, według Amerykanów, około 170 tysięcy ludzi do pełnych stanów; uzupełnienia przychodziły z dużym opóźnieniem.
Po stronie japońskiej, według japońskiej historii oficjalnej, 56 Dywizja i podporządkowane jej oddziały straciły w pierwszych dwóch miesiącach walk około 8 tysięcy z 11 tysięcy ludzi, z czego 1719 zabitych, 1257 rannych i około 4,5 tysiąca chorych. Garnizony Song Shan (około 1300 ludzi) i Tengchong (około 2000) zginęły niemal w całości. Do jesiennych walk Japończycy dosłali, według Amerykanów, około 9 tysięcy żołnierzy z 2 i 49 Dywizji. Straty ludności cywilnej zachodniego Junnanu, której miasta i wsie – jak Tengchong i Longling – zostały zburzone, nie są dokładnie znane.
Znaczenie
Ofensywa nad Saluinem była najpoważniejszym zwycięstwem armii Czang Kaj-szeka w ostatnim roku wojny i – jak zauważyła amerykańska historia oficjalna – pierwszym w dziejach stosunków chińsko-japońskich przypadkiem, w którym Chińczycy wyparli Japończyków z obszaru, którego ci chcieli bronić. Odzyskano około 62 tysięcy kilometrów kwadratowych chińskiego terytorium. Kampania pokazała, że chińskie dywizje, wyposażone w artylerię i ciężką broń i wspierane z powietrza, potrafią pokonać wojsko jednej z wielkich potęg – choć tylko przy przewadze liczebnej rzędu pięciu do jednego i za cenę ogromnych strat. Amerykańscy oficerowie łącznikowi wytykali chińskim dowódcom szturmowanie każdego punktu oporu zamiast omijania go, złą współpracę piechoty z artylerią i brak dyscypliny amunicyjnej; ich zdaniem żaden z tych błędów nie był nie do naprawienia.
Kampania toczyła się w cieniu klęski Japończyków pod Imphalem i Kohimą i zdobycia Myitkyiny przez wojska Stilwella, a zarazem w cieniu katastrofy, jaką była dla Chin operacja Ichi-gō. Dla Czanga oznaczała związanie najlepszych dywizji z dala od zagrożonych ośrodków w środkowych i południowych Chinach, dla Amerykanów – sprawdzian, czy z pomocą wojskową da się zrobić z armii chińskiej skuteczną siłę. Spory o jej przebieg przyczyniły się do odwołania Stilwella w październiku 1944 roku; ostatecznego sukcesu doczekał jego następca, gen. Wedemeyer.
Połączenie wojsk z Junnanu i z Indii otworzyło lądową drogę do Chin. Pierwszy konwój ciężarówek wyruszył z Ledo 12 stycznia 1945 roku, po uroczystości w Mong Yu i Muse 28 stycznia ruszył dalej Drogą Birmańską i 4 lutego wjechał do Kunmingu. Czang Kaj-szek nazwał nową trasę Drogą Stilwella. Jej znaczenie było jednak mniejsze, niż zakładano: przez Himalaje przewożono już samolotami znacznie więcej ładunków, niż mogły przewieźć ciężarówki, a wojna skończyła się kilka miesięcy później. Ważniejszym skutkiem było uwolnienie wyszkolonych przez Amerykanów dywizji do walki w Chinach.
Kampania pozostawiła też jedne z nielicznych zachowanych z czasów wojny materiałów dokumentujących los „kobiet pocieszycielek” – zdjęcia i filmy z Song Shan i Tengchong, które w XXI wieku stały się ważnym dowodem w sporze o odpowiedzialność Japonii za system przymusowej prostytucji w swojej armii. W Chinach walki nad Saluinem pozostają symbolem ofiarności żołnierzy z Junnanu; w Tengchong w 1945 roku założono cmentarz poległych Chińskich Sił Ekspedycyjnych.