TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Chińczycy przekraczają Saluin

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
12 maja 1944
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Ofensywa nad Saluinem
Tagi:
Chiny, Japonia, Birma, Stany Zjednoczone

W nocy z 10 na 11 maja 1944 roku chińscy saperzy zepchnęli na wodę gumowe łodzie i tratwy z bambusa i beczek po paliwie i zaczęli przewozić piechotę przez Saluin (pol. także Saluin, chiń. Nu Jiang – „Gniewna Rzeka”) w zachodnim Junnanie. Do południa 12 maja na zachodni brzeg przeszły główne siły pierwszego rzutu, a po południu tego dnia doszło do pierwszych walk z Japończykami w górskich przełęczach. Tak zaczęła się ofensywa Chińskich Sił Ekspedycyjnych gen. Wei Lihuanga, w amerykańskiej terminologii „Y Force”. Lakoniczny zapis kronikarski mówi, że „duże siły chińskie wkraczają do północnej Birmy”. Trzeba go sprecyzować: Chińczycy przekroczyli rzekę na własnym terytorium. Ziemie między Saluinem a granicą birmańską Japończycy zajęli w maju 1942 roku i to właśnie ich odzyskanie było pierwszym celem ofensywy. Do samej Birmy wojska z Junnanu doszły dopiero zimą 1944/1945. W północnej Birmie walczyła tymczasem inna chińska armia – szkolona w Indiach „X Force” gen. Josepha Stilwella, która nacierała tam od końca 1943 roku.

Armia z Junnanu

Po upadku Drogi Birmańskiej wiosną 1942 roku Japończycy doszli od strony Birmy aż do Saluinu. Wycofujący się Chińczycy wysadzili wtedy oba mosty na rzece, a jej głęboki jar zatrzymał japoński pochód w głąb Chin. Od tej pory front w zachodnim Junnanie stał niemal w miejscu przez dwa lata. Na wschodnim brzegu, wokół Baoshanu, gromadzono armię, która miała kiedyś ruszyć na zachód, na spotkanie wojsk Stilwella idących z Indii.

Chińskie Siły Ekspedycyjne (nazwa nawiązywała do korpusu wysłanego do Birmy w 1942 roku) składały się wiosną 1944 roku z dwóch grup armii. XI Grupą Armii dowodził gen. Song Xilian, XX Grupą Armii – gen. Huo Kuizhang. Razem było to dwanaście dywizji, ale według amerykańskiej oficjalnej historii (Romanus i Sunderland, Stilwell’s Command Problems) liczyły one tylko około 72 tysięcy ludzi, o 40 procent mniej od etatu. Ministerstwo Wojny w Czungkingu nie uzupełniało ich stanów, a żołnierze, często wcieleni przymusowo, byli niedożywieni i chorowici. Dowództwo nad całością sprawował gen. Wei Lihuang, jeden z najbardziej doświadczonych dowódców Czang Kaj-szeka.

Od 1943 roku dywizje z Junnanu szkolili i zaopatrywali Amerykanie. Do końca lutego 1944 roku każda z pięciu armii otrzymała między innymi pistolety maszynowe, moździerze, karabiny przeciwpancerne, wyrzutnie rakietowe i górskie haubice kalibru 75 mm, a amerykańskie zespoły instruktorów pracowały przy większości dywizji. Wszystko to dowożono samolotami nad Himalajami, przez tzw. „Garb”, więc każdy karabin dla Y Force był odejmowany od skromnego tonażu, o który zabiegali też lotnicy 14 Armii Lotniczej gen. Claire’a Chennaulta. Amerykański sztab łącznikowy przy armii chińskiej (Y Force Operations Staff, Y-FOS) prowadził gen. bryg. Frank Dorn, wieloletni współpracownik Stilwella.

„Wydaje mi się nie do pojęcia”

Natarcie z Junnanu było częścią planu przyjętego jesienią 1943 roku: Stilwell miał iść z Indii na Myitkyinę, Brytyjczycy uderzyć od zachodu, a armia Wei Lihuanga przekroczyć Saluin i wyjść im naprzeciw. Na konferencji kairskiej Czang Kaj-szek uzależnił jednak udział swoich wojsk od dużej brytyjsko-amerykańskiej operacji desantowej w Zatoce Bengalskiej. Kiedy po Teheranie zrezygnowano z desantu, generalissimus uznał się za zwolnionego z obietnicy. Na kolejne depesze Franklina Delano Roosevelta z przełomu 1943 i 1944 roku, coraz wyraźniej sugerujące, że od użycia Y Force zależy dalsza pomoc, odpowiadał, że Chiny nie mogą ruszyć bez wsparcia z morza, a armia w Junnanie nie jest gotowa.

Sytuację zmieniła japońska ofensywa na Imphal. Stilwell przedstawił ją w Waszyngtonie w bardzo ciemnych barwach i 3 kwietnia 1944 roku Roosevelt wysłał do Czanga depeszę w tonie, jakiego dotąd nie używał. Przypominał, że Japończycy przerzucili część 56 Dywizji z frontu nad Saluinem przeciw Stilwellowi i czinditom, i pisał: „Wydaje mi się nie do pojęcia, by wasze wojska Y, z ich amerykańskim wyposażeniem, nie były w stanie posuwać się naprzód przeciw osłabionej japońskiej 56 Dywizji. (…) Nad Saluinem stoi wam naprzeciw skorupa dywizji”. Jeśli wojska te nie miały być użyte we wspólnej sprawie – dodawał – cały wysiłek ich wyposażenia i szkolenia nie miał sensu.

Za słowami poszły groźby. 10 kwietnia gen. George Marshall przekazał do Czungkingu, że jeśli Y Force się nie ruszy, dostawy w ramach Lend-Lease dla niej powinny zostać wstrzymane. Szef sztabu Stilwella w Czungkingu, gen. mjr Thomas Hearn, zapowiedział przekazanie kwietniowego przydziału tonażu Y Force – 734 ton – lotnikom Chennaulta. Według amerykańskiej oficjalnej historii przesądziło to sprawę: część chińskich generałów, z szefem sztabu Sił Ekspedycyjnych gen. Xiao Yisu na czele, zaczęła naciskać na Czanga, a 14 kwietnia minister wojny i szef sztabu generalnego He Yingqin przyłożył pieczęć pod rozkazem przeprawy. W depeszy do Marshalla zapewniał przy tym, że decyzję podjęto „z inicjatywy Chińczyków, bez wpływu nacisków z zewnątrz”. Amerykanie przyjęli to z ulgą i przywrócili pełne przydziały.

He Yingqin postawił jeszcze warunek: Amerykanie mieli przeprawić przez rzekę około 50 tysięcy żołnierzy, zapewnić wsparcie lotnicze, koordynować ogień artylerii szkolonej przez nich i współodpowiadać za wyżywienie i amunicję. Dorn uważał, że minister liczył na odmowę, która zwolniłaby Chińczyków z operacji. Zgodził się na wszystko.

Front nad „Gniewną Rzeką”

Teren, na którym miała się toczyć ofensywa, należał do najtrudniejszych w całej wojnie. Saluin płynie tu głębokim jarem wyciętym w górach wznoszących się na wysokość około 2700 metrów. Rzeka rzadko ma więcej niż 60 metrów szerokości, ale jej nurt jest szybki, zimny i pełen wirów. W czasie roztopów i monsunu zamienia się w potok, przez który niemal nie sposób się przeprawić. Za nią, równolegle do rzeki, ciągnie się pasmo Gaoligong Shan z przełęczami położonymi na wysokości około 3000 metrów, a dalej dolina rzeki Shweli. Monsun miał się zacząć za kilka tygodni – zwłoka od grudnia kosztowała Chińczyków najlepszą porę roku.

Front długi na ponad 150 kilometrów trzymała japońska 56 Dywizja gen. por. Yūzō Matsuyamy, weteran podboju Birmy w 1942 roku, ze sztabem w Mangshi przy Drodze Birmańskiej. Od kwietnia 1944 roku podlegała nowo utworzonej 33 Armii gen. por. Masakiego Hondy, odpowiedzialnej za całą północną Birmę. Jej 148 Pułk zamienił otoczone grubymi murami stare miasto Tengchong w twierdzę, 113 Pułk ufortyfikował górę Song Shan, która panowała nad zniszczonym mostem Huitong i pierwszymi kilometrami Drogi Birmańskiej na zachód od rzeki, a silny garnizon stał w Longlingu, gdzie od drogi odchodziły szlaki na północ i południe. Słabsze oddziały i patrole pilnowały przełęczy i przepraw. Dywizja była jednak rozciągnięta i osłabiona wysłaniem części sił przeciw Stilwellowi i czinditom (zob. operacja Thursday).

Plan gen. Wei Lihuanga zakładał uderzenie najpierw na skrzydła japońskiego frontu, a dopiero potem na środek. XX Grupa Armii miała przeprawić się na północ od Drogi Birmańskiej, przejść przez przełęcze Gaoligong Shan do doliny Shweli i iść na Tengchong. XI Grupa Armii miała związać Japończyków na drodze i na południu, wokół wsi Pingga. Pierwszym celem ofensywy był Tengchong, drugim Longling. Ich zajęcie przecięłoby japońskie pozycje w Junnanie i otworzyło szlaki do Myitkyiny i Bhamo. Czang Kaj-szek, który 27 kwietnia telefonicznie wyznaczył dzień rozpoczęcia natarcia, zażądał od dowódców sukcesu – „albo…”. 9 maja Dorn zameldował Stilwellowi, że przeprawy nastąpią w nocy z 10 na 11 maja, a Chińczycy liczą, że dojdą do Myitkyiny przed nim.

Przeprawa

Chińczycy obawiali się przeprawy najbardziej – japońskie karabiny maszynowe i artyleria mogły zamienić rzekę w zaporę nie do przebycia. Okazało się jednak, że Japończycy nie zamierzali bronić brzegów. Z przechwyconych i odczytanych chińskich depesz oraz z przesunięcia kwatery Wei Lihuanga wiedzieli, że natarcie jest bliskie, ale główną linię obrony wyznaczyli na grzbiecie gór, kilkanaście kilometrów na zachód od rzeki. Przy przeprawach zostały tylko patrole.

Saperzy amerykańscy od tygodni ćwiczyli chińskich pionierów w obsłudze gumowych łodzi na wzburzonej wodzie, a lotnicy wykonali zdjęcia lotnicze terenu, dla którego nie było dokładnych map. W nocy z 10 na 11 maja wzmocniony 115 Pułk z Nowej 39 Dywizji przeprawił się bez przeszkód kilka kilometrów powyżej zniszczonego mostu Huiren, na najkrótszej drodze z Baoshanu do Tengchongu. Silniejszy ogień spotkał go dopiero rano. W nocy z 11 na 12 maja przez rzekę przeszły główne siły XX Grupy Armii: 198 Dywizja w rejonie przełęczy Mamian oraz trzy pułki 36 Dywizji i 346 Pułk 116 Dywizji przy przeprawie Mengka. Saperzy, nadzorowani przez kilkunastu Amerykanów, przez całą księżycową noc i do południa wozili ludzi tam i z powrotem. Prąd był tak silny, że czterech wioślarzy mogło przewieźć naraz tylko czterech żołnierzy z wyposażeniem. Muły i działa płynęły na większych promach z beczek. Na południu, w rejonie Pinggi, 76 Dywizja 2 Armii i 88 Dywizja 71 Armii przeprawiły po jednym wzmocnionym pułku, a kilka kompanii 9 Dywizji jeszcze przed dniem natarcia przekradło się na drugi brzeg, by przeszkodzić japońskim patrolom. Wszędzie walki zaczynały się dopiero wtedy, gdy Chińczycy byli już na drugim brzegu.

Pierwsze starcie przyszło po południu 12 maja na przełęczy Mamian. Batalion 198 Dywizji zdobył kilka japońskich bunkrów i część okopów, lecz nocą Japończycy z 2 batalionu 148 Pułku po cichu podeszli z sąsiedniego grzbietu i o świcie niemal go wybili. Zginął chiński dowódca batalionu i ppor. Kirk Schaible, pierwszy amerykański oficer łącznikowy Y-FOS poległy w tej kampanii. Chińskie posiłki opanowały sytuację i 13 maja opór w tym miejscu ustał. Linię zaopatrzenia przez rzekę Chińczycy uruchomili dopiero 29 maja, gdy naprawiono kładkę dla ludzi i zwierząt jucznych. Do tego czasu zaopatrzenie i łączność zapewniały im głównie lekkie samoloty łącznikowe L-5, lądujące na pasie wyciętym przez saperów w zboczu góry, i zrzuty z powietrza.

Miejsce w wojnie

Gładka przeprawa nie oznaczała szybkiego zwycięstwa. Już w drugiej połowie maja natarcie XX Grupy Armii utknęło w przełęczach Gaoligong Shan, gdzie nieliczne japońskie załogi umocnionych punktów kosztowały Chińczyków ciężkie straty, a amerykańscy łącznicy skarżyli się na brak współdziałania artylerii i piechoty. Pod koniec maja Wei Lihuang, widząc, że Matsuyama ściągnął wojska z południa, rzucił przez rzekę także resztę 71 Armii, by uderzyć na Longling i oblec Song Shan. Japończycy opuścili Jiangju w dolinie Shweli dopiero 22 czerwca. Nadszedł monsun, a 56 Dywizja, wzmocniona częścią 2 Dywizji, zaczęła kontratakować.

Najkrwawsze były oblężenia. Garnizon Song Shan, wydrążonej tunelami i bunkrami góry, bronił się od czerwca do 7 września 1944 roku i zginął niemal w całości. Tengchong padł 13–14 września po kilkutygodniowym oblężeniu i walkach o każdy dom, które obróciły stare miasto w ruinę. W obu twierdzach Chińczycy i Amerykanie znaleźli ofiary japońskiego systemu „stacji pocieszenia” – koreańskie i japońskie kobiety zmuszane do prostytucji, z których część zginęła w ostatnich dniach walk. Longling Chińczycy zdobyli 3 listopada, Mangshi 20 listopada, a 20 stycznia 1945 roku przygraniczny Wanding. 27 stycznia 1945 roku w rejonie Mong Yu i Muse wojska z Junnanu połączyły się z siłami idącymi z Indii, a 4 lutego do Kunmingu dotarł pierwszy konwój ciężarówek z Ledo. Nowa trasa, na wniosek Czanga nazwana Drogą Stilwella, działała jednak tylko kilka miesięcy przed końcem wojny i nigdy nie przewiozła tyle, ile szło przez „Garb”.

Ofensywa nad Saluinem zbiegła się w czasie z japońską operacją Ichi-gō, która w maju i czerwcu 1944 roku rozbijała armie Czanga w Henanie i Hunanie. Generalissimus coraz niechętniej patrzył na wiązanie najlepiej uzbrojonych dywizji w Junnanie, a we wrześniu zagroził wycofaniem ich za rzekę, jeśli Stilwell nie ruszy na Bhamo. Spór o Y Force stał się jednym z wątków kryzysu, który – podobnie jak rok wcześniej – postawił pod znakiem zapytania pozycję Stilwella, tym razem skutecznie: w październiku 1944 roku Roosevelt odwołał go z Chin. Mimo kosztów i powolności przeprawa z 11–12 maja otworzyła jedną z nielicznych zwycięskich kampanii tej wojny, w których chińska armia odbiła z rąk japońskich znaczny obszar własnego kraju i doprowadziła do ponownego otwarcia lądowej drogi do Chin.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.