TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1937–1945: Wojna chińsko-japońska

Ofensywa stu pułków

Daty:
20 sierpnia – 5 grudnia 1940
Front:
Daleki Wschód
Miejsce:
Chiny Północne – prowincje Shanxi, Hebei i południowy Chahar, przede wszystkim kolej Shijiazhuang–Taiyuan (Zhengtai) oraz koleje Datong–Puzhou, Pekin–Hankou i Tiencin–PukouNa mapie bitew →
Strony:
Chiny (komunistyczna 8 Armia Marszowa, formalnie 18 Grupa Armii Narodowej Armii Rewolucyjnej)Peng Dehuai, Zhu De, Nie Rongzhen, Liu Bocheng, He Long
Japonia (Armia Obszaru Chin Północnych i Armia Garnizonowa Mongolii) oraz wojska kolaboracyjneHayao Tada, Yoshio Shinozuka
Wynik:
Komuniści na kilka tygodni sparaliżowali kolej Zhengtai i zniszczyli setki posterunków, ale Japończycy szybko odbudowali linie, a jesienią spustoszyli komunistyczne bazy w Shanxi i Hebei.
Autor:
Natalia
Tagi:
Chiny, Japonia, wojna chińsko-japońska, komunizm
Zdobycie przełęczy Niangzi przez 8 Armię Marszową w czasie ofensywy stu pułków, 1940 rok.
Zdobycie przełęczy Niangzi przez 8 Armię Marszową w czasie ofensywy stu pułków, 1940 rok.Autor: The original uploader was Refrain at Chinese Wikipedia · Public domain · Wikimedia Commons

Ofensywa stu pułków była największą operacją, jaką chińscy komuniści przeprowadzili przeciw Japończykom w całej wojnie chińsko-japońskiej. Wieczorem 20 sierpnia 1940 roku oddziały 8 Armii Marszowej, wspierane przez miejscowe milicje i tysiące chłopów z kilofami i łomami, uderzyły jednocześnie na linie kolejowe, stacje, mosty i umocnione posterunki w prowincjach Shanxi i Hebei. Głównym celem była kolej z Shijiazhuang do Taiyuanu, przecinająca góry Taihang. Ofensywą dowodził zastępca naczelnego dowódcy 8 Armii Marszowej, generał Peng Dehuai. Plan przewidywał udział co najmniej 22 pułków, ale do walki włączało się coraz więcej jednostek i po kilku dniach mówiono już o ponad stu. Komuniści na kilka tygodni sparaliżowali najważniejszą linię kolejową w Shanxi i zaskoczyli Japończyków, którzy nie spodziewali się po nich tak wielkiej akcji. Zapłacili jednak wysoką cenę: od jesieni 1940 roku japońska armia prowadziła przeciw ich bazom kampanie, które spustoszyły wsie Chin Północnych, a sama ofensywa stała się w Komunistycznej Partii Chin przedmiotem sporu, który po latach obrócono przeciw jej dowódcy.

Nazwa i daty

Chińska nazwa operacji, bǎituán dàzhàn (百团大战), znaczy dosłownie „wielka bitwa stu pułków”. Chińskie słowo tuan (团) oznacza pułk, a liczba odnosiła się do 105 pułków, które według dowództwa 8 Armii Marszowej wzięły udział w walkach: 39 z okręgu wojskowego Shanxi–Chahar–Hebei, 46 ze 129 Dywizji i 20 ze 120 Dywizji, w obu przypadkach z podporządkowanymi im oddziałami. Pierwotnie operacja nazywała się „kampanią kolei Zhengtai”. Gdy liczba zaangażowanych pułków przekroczyła setkę, Peng Dehuai i szef sztabu Zuo Quan nazwali ją bitwą stu pułków. Relacje różnią się co do dnia: najczęściej podaje się 22 lub 26 sierpnia. Japończycy przejęli chińską nazwę (hyakudan taisen), a swoje działania odwetowe nazywali pierwszą i drugą operacją w środkowym Shanxi.

Pułki 8 Armii Marszowej nie odpowiadały pułkom regularnych armii. Wiele z nich powstało dopiero po 1937 roku z ochotników i lokalnych oddziałów, były słabo uzbrojone i miały bardzo różne stany. Liczbę żołnierzy chińskie źródła podają zwykle na ponad 200 tysięcy, nie licząc milicji i ludności pomagającej przy niszczeniu torów. Niektórzy historycy na Tajwanie uważali „sto pułków” za liczbę propagandową. Według meldunku, który rządowe biuro Komisji Wojskowej w Xi’anie wysłało jesienią 1940 roku do Chongqingu, na samej kolei Zhengtai walczyło tylko jedenaście komunistycznych pułków.

Ofensywa zaczęła się 20 sierpnia 1940 roku. Natarcie ruszyło tego dnia około godziny 20. Za jej koniec uważa się 5 grudnia 1940 roku, datę, którą podało kierownictwo komunistów i którą przyjmuje chińska historiografia. Część opracowań przeciąga trzecią fazę, czyli walki z japońskimi obławami, do stycznia 1941 roku. Historia oficjalna Chińskiej Republiki Ludowej dzieli ofensywę na trzy fazy: niszczenie kolei od 20 sierpnia do 10 września, zdobywanie japońskich posterunków od 22 września do początku października i obronę baz przed japońskim odwetem od 6 października do 5 grudnia. Krytycy z Tajwanu zwracali uwagę, że trzecia faza była w istocie japońską kontrofensywą, którą komunistyczna propaganda wliczyła do własnego zwycięstwa.

Tło

Komuniści na tyłach Japończyków. Po wybuchu wojny w lipcu 1937 roku chińska Armia Czerwona weszła formalnie w skład armii rządowej jako 8 Armia Marszowa (później przemianowana na 18 Grupę Armii). Miała wtedy trzy dywizje i około 45 tysięcy żołnierzy, a jej naczelnym dowódcą był Zhu De. Zgodnie z linią Mao Zedonga unikała wielkich bitew i przenikała na tyły wroga, w góry Shanxi i na równiny Hebei, gdzie po odwrocie wojsk rządowych powstała pustka władzy. Zakładała tam bazy, organizowała administrację, milicje i pobór. Japończycy panowali nad miastami, koleją i drogami, a komuniści nad wsią. W grudniu 1939 roku japońska Armia Obszaru Chin Północnych szacowała regularne wojska komunistów na około 88 tysięcy ludzi. Latem 1940 roku było ich już znacznie więcej.

Wzrost ten odbywał się w dużej mierze kosztem sojuszników. Komuniści wchłaniali oddziały rządowe pozostawione na tyłach Japończyków. Na przełomie 1939 i 1940 roku w Shanxi, w czasie chińskiej ofensywy zimowej, doszło do starć z wojskami Yan Xishana, a wiosną 1940 roku 8 Armia Marszowa rozbiła w południowym Hebei i Shanxi wojska rządowe Zhu Huaibinga i Shi Yousana. Kuomintang oskarżał komunistów, że „przemieszczają się, a nie walczą”, i że rosną kosztem rządu, a nie Japończyków.

„Polityka klatki”. Japońska armia odpowiadała na partyzantkę budową sieci, którą Chińczycy nazywali „polityką klatki”: koleje miały być kratami, drogi łańcuchami, a umocnione posterunki kłódkami. Wzdłuż linii kolejowych powstawały wieże i bunkry, rowy i nowe drogi dzieliły teren na kawałki, a co pewien czas oddziały japońskie przeczesywały góry w operacjach „oczyszczających”. Siły japońskie były jednak bardzo rozproszone. Na kolei Zhengtai jeden pluton, a czasem tylko drużyna, pilnował stacji albo mostu, a do sąsiedniego posterunku było kilka kilometrów.

Kryzys lata 1940 roku. Komuniści postanowili uderzyć w chwili, gdy sytuacja Chin wydawała się beznadziejna. W marcu 1940 roku w Nankinie powstał rząd Wang Jingweia, który proponował Chińczykom pokój z Japonią. W czerwcu Japończycy zdobyli Yichang nad Jangcy i nasilili naloty na Chongqing. Klęska Francji odcięła Chiny od zaopatrzenia przez Indochiny, a w lipcu Wielka Brytania zgodziła się na trzy miesiące zamknąć Drogę Birmańską. W Tokio drugi rząd Konoe zapowiadał „nowy ład” w Azji Wschodniej. Do Yan’anu docierały pogłoski o tajnych rozmowach między Japończykami a ludźmi Czang Kaj-szeka. Takie rozmowy rzeczywiście się toczyły, a Japończycy nazywali je „operacją Kiri”. Kierownictwo komunistów obawiało się „wschodniego Monachium”, czyli ugody Chongqingu z Tokio kosztem komunistów. Obawiało się także japońskiego natarcia na zachód, w stronę Xi’anu. Wielka akcja na tyłach wroga miała podnieść ducha w Chinach, utrudnić kapitulację rządowi i pokazać, że komuniści walczą.

Przygotowania

Peng Dehuai planował wielką akcję przeciw kolejom już wiosną 1940 roku. 1 kwietnia wydał rozkaz, według którego wszystkie dywizje miały 10 kwietnia uderzyć na linie komunikacyjne. Mao Zedong wstrzymał go jednak, bo uważał, że większym zagrożeniem są wojska Kuomintangu otaczające bazę w Shaanxi. 22 lipca kwatera główna 8 Armii Marszowej we wsi Zhuanbi w powiecie Wuxiang w południowo-wschodnim Shanxi wydała „rozkaz wstępny” podpisany przez Zhu De, Peng Dehuaia i zastępcę szefa sztabu Zuo Quana. Zhu De od wiosny przebywał w Yan’anie, więc w polu operacją kierowali Peng i Zuo. Rozkaz przewidywał, że nie mniej niż 22 pułki „wielkim uderzeniem zniszczą kolej Zhengtai”. Mniejsze siły miały równocześnie atakować inne koleje i drogi Chin Północnych. Rozkaz wysłano też do kierownictwa partii w Yan’anie. Spór o to, czy kierownictwo go zatwierdziło, wrócił po latach. 8 sierpnia kwatera główna wydała rozkaz wykonawczy i wyznaczyła początek natarcia na 20 sierpnia.

Kolej Zhengtai łączyła Shijiazhuang na linii Pekin–Hankou z Taiyuanem i miała około 250 kilometrów. Przecinała góry Taihang i oddzielała od siebie dwie główne bazy komunistów: okręg Shanxi–Chahar–Hebei na północy i bazę w górach Taihang na południu. Biegła obok kopalni węgla w Jingxing i w Yangquan, które zasilały japoński przemysł. Okręg wojskowy Shanxi–Chahar–Hebei generała Nie Rongzhena dostał wschodni odcinek, od Shijiazhuang po przełęcz Niangziguan. 129 Dywizja Liu Bochenga, której komisarzem politycznym był Deng Xiaoping, dostała zachodni odcinek od Yangquan po Yuci. 120 Dywizja He Longa miała przeciąć kolej Datong–Puzhou na północ od Taiyuanu i zatrzymać japońskie posiłki. Przygotowania trwały w tajemnicy: cel znali tylko dowódcy brygad, zwiadowcy w przebraniu badali posterunki, a kowale wykuwali łomy i kilofy. W wysokich o tej porze roku łanach prosa oddziały podeszły pod tory niezauważone.

Po drugiej stronie Chiny Północne trzymała Armia Obszaru Chin Północnych generała porucznika Hayao Tady, którego sztab mieścił się w Pekinie. W Shanxi stała jej 1 Armia generała porucznika Yoshia Shinozuki ze sztabem w Taiyuanie, z trzema dywizjami (36, 37 i 41) oraz kilkoma samodzielnymi brygadami mieszanymi, przeznaczonymi do pilnowania okupowanego terenu. Kolei Zhengtai strzegły głównie 4 Samodzielna Brygada Mieszana z batalionami w Yangquan, Shouyang i Yuci oraz 8 Brygada Mieszana w rejonie Jingxing i Shijiazhuang. Na północy, w południowym Chaharze, stała podległa Armii Garnizonowej Mongolii 2 Brygada Mieszana. Japońskie szacunki mówią, że armia w Chinach Północnych miała wtedy około 200 tysięcy żołnierzy i tyle samo, a według innych źródeł około 150 tysięcy, żołnierzy wojsk kolaboracyjnych. Na jeden kilometr kwadratowy przypadało mniej niż pół japońskiego żołnierza.

Faza pierwsza: kolej Zhengtai (20 sierpnia – 10 września)

Około godziny 20 dnia 20 sierpnia ruszyło natarcie na całej długości kolei Zhengtai i jednocześnie na innych liniach. Prawa kolumna okręgu Shanxi–Chahar–Hebei zaatakowała przełęcz Niangziguan, jedną z najsłynniejszych twierdz Wielkiego Muru na granicy Shanxi i Hebei, i wysadziła most kolejowy pod nią. Według relacji chińskich zajęła przełęcz. Według japońskich nieliczna załoga, rozproszona na kilku posterunkach, utrzymała część pozycji, i to tylko dzięki żołnierzom z przejeżdżającego przypadkiem pociągu. Kolumna środkowa wdarła się do kopalni węgla w Jingxing, której trzech szybów strzegło po kilka drużyn japońskich. Razem z górnikami komuniści zniszczyli urządzenia jednego z nich i według japońskich dokumentów ta część kopalni nie pracowała przez pół roku. W czasie walk w Jingxing żołnierze Nie Rongzhena znaleźli dwie małe Japonki, których ojciec zginął. Nie zaopiekował się nimi i odesłał je z listem do japońskiego garnizonu. Chińska propaganda wykorzystywała tę historię przez dziesięciolecia.

Na zachodnim odcinku 129 Dywizja zajęła kilka stacji między Yangquan a Yuci, wysadziła mosty i rozebrała tory. Na wzgórzu Shinao koło Yangquan jej pułk przez sześć dni odpierał kontrataki, osłaniając niszczenie kolei. Szyny odkręcano, układano na płonących podkładach i wyginano tak, by nie nadawały się do użytku, a nasypy rozkopywano. 120 Dywizja przecięła kolej Datong–Puzhou i drogi na północ od Taiyuanu, a mniejsze oddziały atakowały koleje Pekin–Hankou, Tiencin–Pukou i Pekin–Mukden. Po drugiej stronie linii panowało zaskoczenie. Japońskie posterunki odcięte od siebie broniły się samotnie, a zniszczone tory i przecięte linie telefoniczne nie pozwalały szybko wysłać posiłków. W niektórych miejscach Japończycy uzbroili nawet osiadłych tam cywilów. Dowództwo w Taiyuanie musiało ściągnąć oddziały aż z 37 Dywizji z południa prowincji.

Na kolei Pekin–Hankou Japończycy do 25 sierpnia odparli napastników siłami 110 Dywizji i 1 Brygady Mieszanej. Kolej Zhengtai była jednak przez kilka tygodni nieprzejezdna. 30 sierpnia 1 Armia przeszła do kontrataku. W pierwszej operacji w środkowym Shanxi, trwającej do 18 września, 4 i 9 Brygada Mieszana nacierały z dwóch stron na 129 Dywizję, która zgodnie z zasadami walki partyzanckiej rozproszyła się i uniknęła okrążenia. Według wewnętrznych danych japońskich 1 Armia straciła w pierwszej fazie 199 zabitych, 283 rannych i 9 zaginionych. Japończycy twierdzili, że naliczyli 4880 porzuconych ciał przeciwników.

Faza druga: szturm na posterunki (22 września – początek października)

Pierwsze sukcesy rozzuchwaliły dowództwo. Mao Zedong pisał do Penga, że bitwa stu pułków „naprawdę porywa” i pytał, czy nie dałoby się zorganizować jeszcze jednej czy dwóch takich akcji. 22 września kwatera główna wydała rozkazy do drugiej fazy. Jej celem było już nie tylko niszczenie torów, lecz także zdobywanie japońskich posterunków w głębi baz komunistycznych i wzdłuż dróg, które je przecinały. 129 Dywizja uderzyła na drogę Yushe–Liaoxian w górach Taihang. Według japońskich danych wiele słabych, rozproszonych posterunków 4 Brygady Mieszanej padło lub zostało prawie całkowicie zniszczonych, a brygada straciła we wrześniu 162 zabitych, najwięcej w całej ofensywie. Okręg Shanxi–Chahar–Hebei uderzył w rejonie Laiyuan i Lingqiu na pograniczu Hebei i Chaharu. Pod Dongtuanbao komuniści po kilku dniach szturmów zniszczyli japoński batalion szkolny podoficerów. Według japońskich źródeł dwa posterunki 4 Samodzielnego Batalionu Piechoty z 2 Brygady Mieszanej padły po kilkudniowym oblężeniu. 120 Dywizja znów atakowała kolej Datong–Puzhou, gdzie 22 września posterunki 3 Brygady Mieszanej w powiecie Ningwu poniosły ciężkie straty.

Druga faza ujawniła słabość 8 Armii Marszowej w regularnej walce. Komuniści nie mieli artylerii, a do zdobycia bunkra musieli kopać rowy dobiegowe na kilkadziesiąt metrów od strzelnic i rzucać się na nie z ładunkami wybuchowymi i granatami. Wielu żołnierzy zginęło. Japończycy, już przygotowani, bronili się w umocnieniach i według chińskich źródeł używali gazów bojowych. Na początku października natarcia wygasły. Zdobyte posterunki komuniści w większości porzucili, a Japończycy szybko je odbudowali.

Faza trzecia: japoński odwet (6 października – 5 grudnia)

6 października generał Tada rozkazał 1 Armii otoczyć i zniszczyć 129 Dywizję w południowo-wschodnim Shanxi. Od 11 października do 3 grudnia trwała druga operacja w środkowym Shanxi, w której wzięły udział 36, 37 i 41 Dywizja oraz 4 Brygada Mieszana. Równocześnie, od połowy października do listopada, Armia Garnizonowa Mongolii i inne oddziały przeczesywały bazę Shanxi–Chahar–Hebei, a mniejsze kolumny góry Taiyue i północno-zachodnie Shanxi. Tym razem Japończycy nie ograniczali się do pościgu za wojskiem, którego nie mogli złapać. Ich rozkazy mówiły o „operacjach wyniszczających” (jinmetsu sakusen): niszczeniu wszystkiego, co mogło służyć komunistom. Wojska paliły wsie, magazyny zboża i narzędzia, zabijały bydło i ludzi podejrzanych o współpracę z partyzantami. Według danych chińskich w powiecie Qinyuan w ciągu dwóch tygodni pod koniec października zginęło około 5 tysięcy mieszkańców. Tę praktykę Chińczycy nazwali później polityką „trzech wszystkich”: „zabij wszystkich, spal wszystko, zrabuj wszystko”.

8 Armia Marszowa odpowiadała zasadzkami i nękaniem, ale raz jeszcze spróbowała regularnej bitwy. Pod koniec października japoński oddział podpułkownika Kenju Okazakiego, zebrany z batalionów 37 Dywizji, zbliżył się do kwatery głównej 8 Armii Marszowej. 29 października zajął wzgórze Guanjiaonao w powiecie Wuxiang. Peng Dehuai rzucił przeciw niemu kilka brygad i osobiście dowodził z bliskiej odległości. Według wspomnień uczestników Liu Bocheng radził przerwać szturm, ale Peng nie ustąpił. Przez dwie doby, 30 i 31 października, komuniści atakowali około 500 Japończyków okopanych na szczycie. Oddział stracił dowódcę, ale się utrzymał, a 1 listopada nadeszły japońskie posiłki i komuniści musieli się wycofać. Według chińskich danych dwa nacierające pułki straciły około 500 zabitych i ponad 1500 rannych. Japońskie dokumenty podają po swojej stronie około 50 zabitych i 99 rannych. Guanjiaonao uchodzi za najbardziej kosztowną nieudaną bitwę zaczepną 8 Armii Marszowej.

5 grudnia kierownictwo komunistów uznało ofensywę za zakończoną. Mao polecił jednak Pengowi, by nie ogłaszać tego publicznie. Stosunki z Kuomintangiem gwałtownie się psuły, a Yan’an chciał wykorzystać rozgłos bitwy stu pułków w sporze z Chongqingiem.

Straty

Liczby strat różnią się bardziej niż w większości bitew tej wojny. Kwatera główna 8 Armii Marszowej sporządziła dwa zestawienia oparte na danych do 5 grudnia. Według pierwszego zabito lub raniono 12 645 Japończyków i 5153 żołnierzy wojsk kolaboracyjnych, wzięto do niewoli 281 Japończyków i 1407 kolaborantów, a zdobyto 293 posterunki. Według drugiego, z 10 grudnia 1940 roku, które przejęła oficjalna historiografia Chińskiej Republiki Ludowej, zabito lub raniono 20 645 Japończyków i 5155 kolaborantów, wzięto do niewoli 281 Japończyków i 18 407 kolaborantów, a 1845 żołnierzy wojsk kolaboracyjnych przeszło na stronę komunistów. Zniszczono przy tym 2993 posterunki, około 474 kilometrów torów, ponad 1500 kilometrów dróg i 213 mostów. Własne straty komuniści podali na około 17 tysięcy zabitych i rannych. Inne chińskie dane mówią o ponad 22 tysiącach, a do tego dochodziły tysiące ofiar zatruć gazami bojowymi.

Japońskie dane są dużo skromniejsze, ale i niepełne, bo nie zachowało się żadne całościowe zestawienie strat. Najmocniej doświadczona 4 Samodzielna Brygada Mieszana straciła w całej ofensywie 276 zabitych, 2 Brygada Mieszana 133 zabitych i 31 zaginionych. Według japońskich dokumentów na kolejach wysadzono 73 mosty i 3 tunele, spalono 20 stacji, zniszczono tory w 117 miejscach na długości ponad 44 kilometrów i ścięto lub przewrócono ponad 2400 słupów telegraficznych. Rządowy meldunek z Xi’anu szacował straty japońskie na około 3 tysiące, kolaboracyjne na ponad 2 tysiące, a komunistyczne również na około 3 tysiące. Część badaczy, na podstawie japońskich danych sanitarnych, ocenia straty całej Armii Obszaru Chin Północnych od sierpnia do grudnia 1940 roku, czyli także w walkach z wojskami rządowymi, na około 2350 zabitych i 4000 rannych. Historycy na Tajwanie i w Japonii uważają liczby z Yan’anu za mocno zawyżone. Chińscy historycy bronią ich, wskazując, że japońskie zestawienia pomijały wojska kolaboracyjne i część strat.

Najcięższe straty poniosła ludność cywilna baz komunistycznych w trzeciej fazie i w następnych latach. Ich liczby nie da się ustalić.

Znaczenie

Bitwa stu pułków była dla komunistów sukcesem taktycznym, ale wątpliwym strategicznie. Na kilka tygodni sparaliżowała kolej Zhengtai i kopalnie, zniszczyła wiele posterunków i dowiodła, że 8 Armia Marszowa potrafi skoordynować natarcie na ogromnym obszarze. W chwili, gdy Chiny traciły nadzieję, dała propagandzie komunistycznej, a przez pewien czas i rządowej, powód do świętowania. Gratulacje przesłał nawet rząd w Chongqingu. Szkody szybko jednak naprawiono: według danych przytaczanych przez historyków z Tajwanu kolej Pekin–Hankou znów działała 25 sierpnia, a kolej Datong–Puzhou 8 września. Kolej Zhengtai przywrócono do ruchu pod koniec września.

Najtrwalszym skutkiem była zmiana japońskiej polityki. Armia Obszaru Chin Północnych, która dotąd uważała za głównego przeciwnika wojska rządowe, uznała komunistów za największe zagrożenie. Jej wywiad skupił się na nich i w lutym 1941 roku zaczął łamać ich szyfry. W lipcu 1941 roku dowództwo po Tadzie objął generał Yasuji Okamura. Od 1941 roku armia prowadziła „kampanie umacniania porządku publicznego”: otaczała bazy komunistów rowami i wieżami, odcinała je od świata i przeczesywała kawałek po kawałku, paląc wsie i wypędzając ludność. W latach 1941–1942 bazy w Chinach Północnych skurczyły się, a według danych komunistów liczba ich mieszkańców spadła z około 44 do 25 milionów. W maju 1942 roku w czasie jednej z obław zginął Zuo Quan, współtwórca planu ofensywy. 8 Armia Marszowa do końca wojny nie podjęła już operacji na taką skalę.

Ofensywa przyspieszyła też rozpad frontu jednolitego. Rząd w Chongqingu przyjął ją z mieszanymi uczuciami, bo dowiedział się z niej, jak bardzo urosła armia komunistów, i to na terenach, które uważał za swoje. Jesienią 1940 roku zażądał, by 8 Armia Marszowa i Nowa 4 Armia przeszły na północ od Żółtej Rzeki. W styczniu 1941 roku wojska rządowe rozbiły kolumnę Nowej 4 Armii w południowym Anhui, a pod koniec 1940 roku rząd wstrzymał 8 Armii Marszowej wypłaty i dostawy amunicji.

W samej partii komunistycznej ofensywa stała się przedmiotem sporu. Już we wrześniu 1940 roku Mao zastrzegał, że nie należy jej przedstawiać jako wielkiej kontrofensywy. Gdy w latach 1941–1942 bazy znalazły się w najcięższym położeniu, zaczęto zarzucać Pengowi, że przedwcześnie ujawnił siły partii, ściągnął na nią uderzenie Japończyków i wykrwawił wojsko w szturmach na bunkry, zamiast prowadzić wojnę partyzancką. W 1943 roku Peng został odwołany do Yan’anu. W 1945 roku na naradzie o pracy w Chinach Północnych musiał złożyć samokrytykę. W 1959 roku, gdy na konferencji w Lushanie skrytykował politykę wielkiego skoku naprzód, Mao wrócił do bitwy stu pułków. W czasie rewolucji kulturalnej hunwejbini oskarżali Penga, że rozpoczął ofensywę na własną rękę, bez zgody Mao, i że ratował w ten sposób Czang Kaj-szeka. Peng zmarł w więzieniu w 1974 roku. Po jego rehabilitacji w 1978 roku władze Chińskiej Republiki Ludowej uznały ofensywę za jedną z najwspanialszych kart komunistów w wojnie z Japonią, a jej obraz w Chinach znów stał się bezkrytyczny.

Na osi czasu

(01)