Masakra w Vinkt
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Data:
- 27 maja 1940
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Belgia, Wehrmacht, III Rzesza
W ostatnich dniach maja 1940 roku, gdy armia belgijska toczyła nad rzeką Leie swoją ostatnią bitwę, w dwóch flamandzkich wioskach na zachód od Gandawy, Vinkt i Meigem, żołnierze niemieckiej 225 Dywizji Piechoty dokonali jednej z największych zbrodni na ludności cywilnej w czasie osiemnastodniowej kampanii belgijskiej. Po trzech dniach ciężkich walk ze strzelcami ardeńskimi, w których ponieśli dotkliwe straty, Niemcy uznali, że strzelali do nich cywile. Mieszkańców i uchodźców pędzili przed sobą jako żywą tarczę, zamykali w kościele, a wieczorem 27 maja rozstrzeliwali grupami pod murami w centrum Vinkt. Egzekucje trwały jeszcze 28 maja, już po kapitulacji Belgii. Według najczęściej przyjmowanych danych zamordowano 86 cywilów, a łącznie z ofiarami eksplozji w kościele w Meigem i ostrzału w tych dniach zginęło w obu wsiach około 140 osób.
Data i liczby
Zbrodnię w Vinkt, w której niemieckie wojsko zamordowało 86 belgijskich cywilów, datuje się zwykle na 25–28 maja. Ramy czasowe są właściwe: pierwszych cywilów Niemcy wzięli jako zakładników 25 maja, a ostatnie egzekucje odbyły się 28 maja. Najtragiczniejszy był 27 maja: tego dnia, w poniedziałek, zginęła większość ofiar. Liczba 86 odpowiada ustaleniom belgijskiej komisji do spraw zbrodni wojennych i jest podawana w większości opracowań jako liczba cywilów zabitych z rozmysłu, w egzekucjach i samosądach. Pomnik w Vinkt upamiętnia 87 ofiar, wśród nich dziecko, którego nigdy nie zidentyfikowano. Wyższe liczby, do około 140 zabitych, obejmują także ofiary wybuchu w kościele w Meigem i ludzi zabitych pociskami, gdy Niemcy pędzili ich przed sobą na linię ognia. Część zabitych uchodźców mogła zostać zabrana przez rodziny i zmarła gdzie indziej, więc dokładnej liczby nie da się dziś ustalić.
Bitwa nad Leie
Po uderzeniu 10 maja armia belgijska razem z Francuzami i Brytyjczykami cofała się z linii na linię. Pod Hannut i Gembloux sprzymierzeni zatrzymali na kilka dni 6 Armię gen. płk. Waltera von Reichenaua, ale przełamanie nad Mozą pod Sedanem odcięło od Francji wszystkie wojska walczące w Belgii. Belgowie oddali Brukselę, Antwerpię i Gandawę, a 23–24 maja stanęli na ostatniej linii obrony: wzdłuż Leie od Menen przez Kortrijk do Deinze, a dalej wzdłuż Kanału Schipdonk, który od Deinze biegnie ku morzu. Za nimi, na skrawku kraju, tłoczyły się setki tysięcy uchodźców. Wielu Belgów pamiętało niemieckie zbrodnie z sierpnia 1914 roku, znane jako „gwałt na Belgii”, i uciekało przed wojskiem, zanim nadeszło.
25 maja rano Niemcy sforsowali Kanał Schipdonk między Vosselare a Meigem, w tym samym miejscu, w którym przekraczali go w 1914 roku. Wyczerpane pułki belgijskiej 4 Dywizji Piechoty w dużej części się poddały, a Meigem znalazło się w rękach niemieckich. Drogę na zachód zamknęli jednak strzelcy ardeńscy z 1 Dywizji Strzelców Ardeńskich, elitarnej formacji złożonej w większości z Walonów z Ardenów. Okopali się w Vinkt, w klasztorze, w zagrodach i na polach przy drodze do Nevele i przez trzy dni odpierali natarcia. W nocy z 25 na 26 maja wyczerpany walkami 1 pułk strzelców zluzował 3 pułk z odwodu, a po stronie niemieckiej wykrwawioną 56 Dywizję Piechoty zastąpiła 225 Dywizja gen. por. Ernsta Schaumburga.
Była to dywizja trzeciej fali mobilizacyjnej, sformowana w sierpniu 1939 roku w X Okręgu Wojskowym, głównie w okolicach Hamburga, i złożona w dużej części ze starszych rezerwistów. W maju walczyła już w Holandii, ale w ciężkiej walce piechoty nie miała doświadczenia. Pod Vinkt jej pułki, przede wszystkim 377 Pułk Piechoty, natknęły się na obronę, która ostrzeliwała je z flanki i z tyłu, z ukrytych stanowisk w budynkach i w zbożu, przy wsparciu celnej belgijskiej artylerii. Według belgijskich opracowań lokalnych zdobycie Vinkt kosztowało Niemców około 170 zabitych, w tym 11 oficerów, i wielokrotnie więcej rannych. Strzelcy ardeńscy stracili w Vinkt 39 zabitych.
25 i 26 maja: zakładnicy
Już pierwszego dnia Niemcy zaczęli wykorzystywać cywilów jako żywą tarczę. Pod Deinze pędzili przed sobą grupę mieszkańców i uchodźców w stronę belgijskich stanowisk. Według opracowań belgijskich, gdy ostrzał artyleryjski objął tę grupę, zginęło kilkadziesiąt osób. Najczęściej podaje się liczbę 38 zabitych, choć nie wszystkie źródła zgadzają się co do miejsca i okoliczności. Podobnie Niemcy pędzili przed sobą wziętych do niewoli żołnierzy belgijskich, co było jawnym naruszeniem prawa wojennego.
26 maja, w niedzielę, wśród niemieckich żołnierzy rozeszła się pogłoska, że do nich strzelano z domów. Pod Kruiswege, na granicy Meigem i Vinkt, pluton egzekucyjny ustawił już grupę mężczyzn pod murem stodoły. Egzekucję w ostatniej chwili powstrzymał niemiecki oficer. Mieszkańców z rejonu walk Niemcy spędzili do kościoła w Meigem. Według relacji świadków rozkaz wydał Franz Lohmann, oficer 225 Dywizji, w relacjach nazywany raz porucznikiem, raz kapitanem. Okrzyk „Zivilisten haben geschossen” („cywile strzelali”) towarzyszył od tej chwili kolejnym represjom.
27 maja: egzekucje
W poniedziałek 27 maja, po silnym przygotowaniu artyleryjskim i nalotach, Niemcy ponowili natarcie. Belgijska artyleria, przekonana, że strzelcy już opuścili Vinkt, ostrzelała przez pomyłkę własne pozycje. Około wpół do trzeciej po południu strzelcy ardeńscy wycofali się w stronę Tielt, a mniej więcej o 15.00 do wsi wkroczyły oddziały 377 Pułku Piechoty.
Tego samego dnia około 16.00 w przepełnionym kościele w Meigem, gdzie przebywało wtedy, według świadków, ponad trzystu ludzi, nastąpił wybuch. Zginęło 27 osób, około 40 zostało rannych, wielu z nich zmarło później w szpitalach w Gandawie. Przyczyna wybuchu do dziś pozostaje sporna. Niemcy od razu twierdzili, że w kościół trafił zbłąkany belgijski pocisk, i tę wersję potwierdziło później dochodzenie armii belgijskiej. Wielu ocalałych zeznawało jednak, że widzieli niemieckich żołnierzy rzucających granaty z chóru. Tę kwestię miejscowi historycy uznają za nierozstrzygniętą. Ocalałych z Meigem Niemcy przegnali po moście pontonowym za kanał i zamknęli na noc w kościele w Sint-Martens-Leerne. Mężczyzn po drodze bito i poddano pozorowanej egzekucji.
Poza centrum Vinkt najwięcej ofiar padło wzdłuż drogi do Nevele, na osi niemieckiego natarcia, gdzie Niemcy ponieśli największe straty. Na zagrodzie rodziny Van der Vennet żołnierze rozstrzelali trzech mężczyzn, na zagrodzie Steenkiste pięciu, w tym ojca i syna z rodziny Vermeulen. W przysiółku De Spoele pięciu mężczyzn z Meigem zatłuczono kolbami. Przy gospodzie „Zwart Huizeke” na skraju Meigem zamordowano dwunastu mieszkańców i uchodźców, w większości kłutych bagnetami, i pogrzebano ich w zbiorowym dole, który odnaleziono dopiero po kilku dniach.
Wieczorem rozpoczęła się obława w samym Vinkt. Niemcy wyciągali ludzi z piwnic i schronów, a z klasztoru, w którym schroniło się około 180 uchodźców i miejscowych starców, wypędzili wszystkich na ulicę. Kobiety i dzieci zgromadzono na łące za wsią, a mężczyzn najpierw popędzono w stronę Meigem, potem kazano im biegiem wracać piątkami do centrum. Tam rozstrzelano ich w trzech miejscach: pod murem plebanii, pod murem rzeźni De Laere i przy klasztorze, gdzie zginęła grupa starców. Według belgijskiego opracowania lokalnego zginęły w ten sposób 42 osoby. Najmłodsza ofiara miała 13 lat, najstarsza 91. Wśród zabitych był miejscowy wikary Verstraeten, który próbował wstawiać się za parafianami, i dwaj bracia bliźniacy, zakonnicy z Oostakker, którzy uciekli przed wojną do Vinkt. Czterech rozstrzeliwanych przeżyło pod ciałami innych. Ich zeznania okazały się po wojnie kluczowe. Niemieccy żołnierze sfotografowali ciała leżące na ulicy. Zdjęcia te też posłużyły potem jako dowód.
28 maja: po kapitulacji
28 maja o 4.00 rano weszła w życie kapitulacja armii belgijskiej, przyjęta przez króla Leopolda III. W Vinkt nie oznaczała ona końca. Kilkuset mieszkańców i uchodźców Niemcy zgromadzili na łące przy Poekestraat, przy której powiewała już biała flaga. Na oczach tłumu kolejnych mężczyzn oskarżonych o strzelanie lub o szpiegostwo zmuszano do kopania własnych grobów i rozstrzeliwano. Wśród nich byli ojciec i dwaj synowie z rodziny Pieters z sąsiedniego Zeveren. Najmłodszego zastrzelono, gdy odrzucił łopatę. Tego dnia zginęło jeszcze, według różnych opracowań, dziewięć lub dziesięć osób. Ponad stu mężczyzn z Vinkt Niemcy zamknęli w ciasnej wylęgarni kurcząt przy cmentarzu, gdzie stali stłoczeni przez dwie doby. Zwolniono ich 30 maja. Burmistrza, sekretarza gminy i kierownika szkoły przetrzymywano jeszcze do 1 czerwca jako zakładników, którzy mieli zginąć, gdyby w okolicy padł choćby jeden strzał.
Dlaczego
Niemcy od początku tłumaczyli egzekucje tym, że do ich żołnierzy strzelali cywile, czyli wolni strzelcy (franc-tireurs), których konwencje haskie nie chroniły tak jak żołnierzy. Przeszukania przeprowadzone przez samych Niemców nie ujawniły we wsi broni. Wtedy pojawiła się wersja, że strzelcy ardeńscy przebrali się w cywilne ubrania. Belgijscy weterani zawsze stanowczo jej zaprzeczali i żadne dowody jej nie potwierdziły. Historycy wskazują raczej na mechanizm podobny do tego z 1914 roku: niedoświadczone oddziały, ostrzeliwane z ukrycia z flanki i z tyłu przez żołnierzy stosujących taktykę infiltracji, wzięły ich za partyzantów. Wściekłość po stracie wielu kolegów, w tym kilku dowódców kompanii, zamieniła się w zorganizowany odwet. Wśród ofiar nie było nikogo, komu udowodniono by udział w walce. Żadne z tych wyjaśnień nie usprawiedliwia zbrodni. Zabijanie zakładników, używanie ludności jako żywej tarczy i rozstrzeliwanie ludzi bez sądu były zakazane także w 1940 roku.
W tych samych dniach w Belgii i północnej Francji doszło do innych mordów: 27 maja żołnierze dywizji SS „Totenkopf” rozstrzelali w Le Paradis blisko stu brytyjskich jeńców, a 28 maja pod Wormhoudt esesmani z pułku „Leibstandarte” zamordowali kilkudziesięciu jeńców brytyjskich i francuskich. W Vinkt sprawcami nie byli jednak esesmani ani funkcjonariusze policji, lecz zwykła dywizja piechoty wojsk lądowych Wehrmachtu.
Proces
Niemiecka prasa zaprzeczała zbrodni albo tłumaczyła ją działaniami wolnych strzelców. Prasa brytyjska, według części autorów, wiedziała, co się stało, ale pisała o tym oszczędnie, w obawie przed zarzutem powtarzania przesadzonej propagandy z 1914 roku. Po wyzwoleniu Belgii sprawę zbadała belgijska komisja do spraw zbrodni wojennych, której raport ukazał się pod koniec lat czterdziestych.
Niemieckich oficerów osądzono po wojnie. Podawany niekiedy rok 1946 dotyczy wcześniejszego etapu sprawy: w sierpniu 1946 roku Belgowie uzyskali, według dostępnych relacji, wydanie jednego z głównych podejrzanych, mjr. Erwina Kühnera, z amerykańskiej strefy okupacyjnej Niemiec. Sam proces odbył się jednak później. Przed sądem wojennym w Gandawie w grudniu 1948 roku stanęli mjr Kühner i Franz Lohmann (w źródłach pisany też jako Lohman), uznani za głównych sprawców zorganizowanych egzekucji. Zeznawali ocalali, a dowodem były także zdjęcia zrobione przez niemieckich żołnierzy. Obaj oskarżeni zrzucali odpowiedzialność na swojego przełożonego, który zginął w 1941 roku na froncie wschodnim. Według lokalnych opracowań belgijskich wyrok zapadł 8 grudnia 1948 roku. Większość źródeł podaje, że obaj zostali skazani na 20 lat ciężkich robót. Według części źródeł wyroki zatwierdzono ostatecznie w 1950 roku, stąd w niektórych opracowaniach ta data pojawia się jako data skazania. Po mniej więcej pięciu latach więzienia obu skazanych przekazano Niemcom i wyszli na wolność.
Miejsce w wojnie
Vinkt było zapowiedzią tego, jak Wehrmacht miał traktować ludność w krajach okupowanych. Na Zachodzie niemieckie wojsko w 1940 roku zachowywało się na ogół inaczej niż w Polsce, gdzie we wrześniu 1939 roku zbrodnie na jeńcach i cywilach, jak w Ciepielowie czy Śladowie, szły w parze z planowym mordowaniem polskiej inteligencji w ramach operacji „Tannenberg”. Vinkt pokazało jednak, że także w Europie Zachodniej wystarczyły zacięta obrona, wysokie straty i pogłoska o wolnych strzelcach, by zwykli żołnierze zaczęli mordować bezbronnych ludzi. Ten sam schemat, odpowiedzialność zbiorowa za rzekomy opór, powtórzył się w kolejnych latach w Czechach w Lidicach w 1942 roku, a w 1944 roku we Francji w Oradour-sur-Glane, we Włoszech w Marzabotto i w Holandii w Putten, a na okupowanym Wschodzie na skalę nieporównywalnie większą.
Dzień po masakrze Belgia skapitulowała, a kraj na cztery lata znalazł się pod niemieckim zarządem wojskowym. Pamięć o Vinkt przez długi czas pozostawała lokalna. Przyczyniły się do tego spory o eksplozję w Meigem, oskarżenia rzucane na żołnierzy belgijskich i poczucie, że zbrodnia „zwykłego” wojska nie pasuje do obrazu kampanii 1940 roku. W 1967–1968 roku w Vinkt wzniesiono pomnik z nazwiskami ofiar i rzędami krzyży, a w 2013 roku otwarto przy nim miejsce pamięci poświęcone majowym dniom 1940 roku. Na pomniku obok Vinkt i Meigem dopisano nazwy innych wsi, które spotkał ten sam los, od Lidic i Oradour po Putten. Vinkt opisali w powieściach flamandzka pisarka Monika Van Paemel i Walończyk Xavier Hanotte, który uczynił je przykładem przemilczania zbrodni wojennych.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 24 maja 1940 · Front zachodniRozkaz zatrzymania pod Dunkierką24 maja 1940 Hitler zatwierdził wstrzymanie czołgów przed Dunkierką. Do 26 maja alianci umocnili obronę, a Niemcy zdobyli Boulogne i Calais.
- 24 maja 1940 · SkandynawiaAlianci postanawiają opuścić Norwegię24 maja 1940 Londyn postanowił w tajemnicy przed Norwegami wycofać wojska z północnej Norwegii. Klęska we Francji odebrała sens walce o Narwik.
- 31 maja 1940 · Daleki WschódBombardowania ChongqinguOd 18 maja 1940 japońskie lotnictwo w operacji 101 dzień po dniu bombardowało Chongqing, wojenną stolicę Chin, by złamać wolę oporu rządu Czang Kaj-szeka.
- 20 maja 1940 · Front zachodniNiemcy docierają do kanału La Manche20 maja 1940 czołgi Guderiana zajęły Abbeville, a wieczorem stanęły nad morzem pod Noyelles. Armie sprzymierzonych w Belgii i we Flandrii zostały odcięte.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 maja 1940 · Front zachodniNiemcy zajmują Brukselę i Antwerpię17 maja 1940 Niemcy weszli do Brukseli, ogłoszonej miastem otwartym, a 18 maja do Antwerpii. Sprzymierzeni opuścili linię Dyle po przełamaniu nad Mozą.
- 12 maja 1940 · Front zachodniBitwa pod Hannut12 maja 1940 pod Hannut francuski Korpus Kawalerii starł się z czołgami Hoepnera. Tego dnia Belgowie wysadzali mosty na Mozie przed nadchodzącymi Niemcami.
- 10 maja 1940 · Front zachodniNiemcy atakują na Zachodzie10 maja 1940 Wehrmacht uderzył na Holandię, Belgię i Luksemburg. Sprzymierzeni ruszyli w głąb Belgii, a czołgi Kleista weszły w Ardeny, ku Mozie i Francji.
- 10 maja 1940 · Front zachodniZdobycie fortu Eben-Emael10 maja 1940 szybowce z niemieckimi saperami spadochronowymi wylądowały na dachu belgijskiego fortu Eben-Emael. Załoga skapitulowała następnego dnia.