TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Rozkaz zatrzymania pod Dunkierką

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
24 maja 1940
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Kampania francuska
Tagi:
Wielka Brytania, Wehrmacht, Luftwaffe, Adolf Hitler

24 maja 1940 roku przed południem Adolf Hitler przyjechał do kwatery Grupy Armii „A” w Charleville-Mézières i zgodził się z jej dowódcą, gen. płk. Gerdem von Rundstedtem, że niemieckie dywizje pancerne mają się zatrzymać. Czołgi, które cztery dni wcześniej doszły do kanału La Manche i skręciły wzdłuż wybrzeża na północ, stanęły na linii kanału Aa, kilkanaście kilometrów od Dunkierki, ostatniego portu, przez który mogły jeszcze uciec otoczone we Flandrii armie sprzymierzonych. Zniszczenie kotła miało w tym czasie przypaść lotnictwu marszałka Hermanna Göringa i piechocie nacierającej od wschodu. Postój trwał nieco ponad dwie doby. Gdy wczesnym popołudniem 26 maja Hitler go odwołał, Brytyjczycy i Francuzi zdążyli obsadzić linię kanałów wokół Dunkierki, a Brytyjski Korpus Ekspedycyjny zaczął się cofać ku morzu. W tych samych dniach Niemcy zdobyli dwa inne porty nad Cieśniną Kaletańską: Boulogne skapitulowało rano 25 maja, a Calais po południu 26 maja.

Daty

Pod 25 maja kalendaria wojny zapisują zwykle odwrót wojsk brytyjskich i francuskich do Dunkierki, wstrzymanie natarcia przez Hitlera, który pozwolił Göringowi zaatakować przyczółek lotnictwem, obronę wybrzeża przez RAF i upadek Boulogne, a pod 26 maja kapitulację Calais. Wszystkie te wydarzenia mieszczą się jednak w czasie od samego rozkazu, wydanego 24 maja, do jego odwołania.

Ściśle biorąc, rozkaz miał dwa etapy. Pierwszy wydał Rundstedt wieczorem 23 maja: na wniosek gen. płk. Günthera von Klugego, dowódcy 4 Armii, polecił zgrupowaniu pancernemu Ewalda von Kleista wstrzymać na następny dzień marsz i doprowadzić oddziały do porządku. 24 maja Hitler ten rozkaz zatwierdził i nadał mu moc rozkazu naczelnego wodza. Odwołał go 26 maja, a czołgi ruszyły ponownie w nocy i rano 27 maja. Odwrót sprzymierzonych ku Dunkierce zaczął się naprawdę 25 i 26 maja, gdy lord Gort zrezygnował z natarcia na południe, a Londyn zgodził się na ewakuację.

Położenie 24 maja

Po przełamaniu pod Sedanem dywizje pancerne Grupy Armii „A” przeszły w ciągu tygodnia przez całą północną Francję. 20 maja 2 Dywizja Pancerna doszła do morza pod Abbeville, a armie sprzymierzonych zostały przecięte na dwie części. Na północ od niemieckiego klina znalazły się armia belgijska, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny (BEF) gen. lorda Gorta, francuska 1 Armia i resztki 7 i 9 Armii. Nowy naczelny wódz francuski, gen. Maxime Weygand, który zastąpił Gamelina, chciał je wyprowadzić uderzeniem na południe, połączonym z natarciem znad Sommy. 21 maja brytyjskie czołgi uderzyły pod Arras na 7 Dywizję Pancerną Erwina Rommla i wywołały w niemieckim dowództwie poważny niepokój, ale na drugie takie uderzenie zabrakło sił.

22 maja korpus gen. Heinza Guderiana ruszył znad Sommy na północ, wzdłuż wybrzeża: 2 Dywizja Pancerna na Boulogne, 10 Dywizja Pancerna na Calais, 1 Dywizja Pancerna dalej, ku Dunkierce. Wieczorem 23 maja 1 Dywizja Pancerna miała już przyczółki na kanale Aa między Saint-Omer a Gravelines. Dalej na wschód inne dywizje Kleista i korpus Hotha stały nad kanałami pod Aire-sur-la-Lys i Béthune. Wzdłuż tej linii wodnej Brytyjczycy i Francuzi bronili się słabo: Gort obsadził ją doraźnie zebranymi oddziałami tyłowymi, saperami i artylerzystami bez dział. Od Dunkierki dzieliło Niemców kilkanaście kilometrów płaskiego terenu, a od wschodu na kocioł nacierała piechota Grupy Armii „B” gen. płk. Fedora von Bocka, która właśnie przełamywała front belgijski nad rzeką Leie (Lys).

Dlaczego czołgi stanęły

Dowódcy Grupy Armii „A” widzieli sytuację inaczej niż Guderian. Kleist meldował 23 maja, że po dwóch tygodniach marszów i walk jego dywizje mają sprawną mniej więcej połowę czołgów, a przed sobą „silnego nieprzyjaciela”. Kluge zaproponował, by dać im dzień na odpoczynek, naprawy i podciągnięcie piechoty. Rundstedt, wciąż pod wrażeniem kontrataku pod Arras, obawiał się, że sprzymierzeni uderzą jednocześnie z północy i z południa na długie, cienkie skrzydło niemieckiego klina. Dowództwo grupy armii uważało też, że podmokła, poprzecinana kanałami nizina flandryjska nie nadaje się dla czołgów, a dywizje pancerne trzeba oszczędzać na drugą część kampanii, natarcie przez Sommę i Aisne w głąb Francji.

Do tego doszedł spór w niemieckim dowództwie. Naczelny dowódca wojsk lądowych gen. płk Walther von Brauchitsch i szef sztabu gen. Franz Halder chcieli zamknąć kocioł jak najszybciej i 24 maja przekazali 4 Armię wraz z dywizjami pancernymi Grupie Armii „B”, tak by całą bitwą we Flandrii kierował jeden sztab. Zrobili to bez wiedzy Hitlera. Hitler, który przyjechał do Charleville około 11.30, uchylił tę decyzję, zostawił prowadzenie walk Rundstedtowi i zatwierdził jego ocenę. Szef sztabu operacyjnego OKW gen. Alfred Jodl zanotował w dzienniku, że Führer zgadza się z nią „całkowicie”. Rozkaz, który wyszedł około południa, kazał wojskom pancernym pozostać na linii Lens–Béthune–Aire–Saint-Omer–Gravelines, a Dunkierkę „pozostawić lotnictwu”.

Lotnictwo zgłosiło się samo. Według późniejszych relacji z otoczenia Hitlera Göring już 23 maja zapewniał go w kwaterze Felsennest, że Luftwaffe zniszczy okrążonych bez pomocy wojsk lądowych, a zasługa zwycięstwa przypadnie nie generałom, lecz jego lotnikom. Dowódca 2 Floty Powietrznej gen. Albert Kesselring pisał po wojnie, że była to obietnica bez pokrycia: jego załogi były zmęczone po dwóch tygodniach lotów, a lotniska wysunięte daleko za front. Wydana 24 maja dyrektywa Hitlera nr 13 stawiała jednak lotnictwu właśnie takie zadanie: złamać opór okrążonych wojsk i nie dopuścić do ucieczki Brytyjczyków przez kanał.

Guderian, którego czołgi stały już na przyczółkach za kanałem, przyjął rozkaz z niedowierzaniem. W pamiętnikach napisał, że jego sztab „zaniemówił”. Nie wszyscy go wykonali od razu. Pułk SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler” Josefa „Seppa” Dietricha przeszedł 24 maja przez kanał pod Watten i zajął górujące nad równiną wzgórze, a Guderian, który przyjechał tam następnego dnia, pozwolił mu zostać. Były to jednak wyjątki. Przez dwie doby główne siły pancerne stały, a Halder notował w dzienniku z rosnącą irytacją, że dywizje, które mogłyby zamknąć kocioł od morza, czekają bezczynnie, podczas gdy Bock spycha nieprzyjaciela frontalnie.

Boulogne, 22–25 maja

Boulogne bronili głównie Francuzi z 21 Dywizji Piechoty gen. Pierre’a Lanquetota i z obsady portu, a od rana 22 maja także brytyjska 20 Brygada Gwardii bryg. Williama Fox-Pitta, dwa bataliony gwardii irlandzkiej i walijskiej, przewiezione z Dover na statkach i niszczycielu. 2 Dywizja Pancerna gen. Rudolfa Veiela uderzyła na miasto jeszcze 22 maja i w ciągu następnej doby zepchnęła obrońców ku portowi. Wieczorem 23 maja brytyjskie niszczyciele weszły do basenów portowych pod ogniem czołgów, dział i bombowców nurkujących Ju 87 i zabrały w nocy z 23 na 24 maja około 4,4 tysiąca żołnierzy, w tym większość gwardzistów. W czasie tej akcji zginął dowódca niszczyciela HMS „Keith”, francuski niszczyciel „Orage” został zatopiony, a „Frondeur” ciężko uszkodzony.

Francuzi bronili się dalej w średniowiecznych murach górnego miasta i w cytadeli, a nad portem walczyła pozostawiona grupa walijskich gwardzistów. Niemcy wdzierali się na mury po drabinach, z granatami i miotaczami ognia. Rano 25 maja, około 8.30, gen. Lanquetot skapitulował. Do niewoli poszło według różnych obliczeń około 5 tysięcy żołnierzy francuskich i brytyjskich. Boulogne było pierwszym z portów nad kanałem, który Niemcy zdobyli.

Calais, 22–26 maja

O Calais walki trwały dłużej. 22 maja przypłynął z Anglii 3 batalion Królewskiego Pułku Czołgów (3rd Royal Tank Regiment), a 23 maja 30 Brygada Piechoty bryg. Claude’a Nicholsona: bataliony 1 Rifle Brigade i 2 King’s Royal Rifle Corps oraz batalion ochotniczy Queen Victoria’s Rifles. Razem z francuskimi żołnierzami, marynarzami i ochotnikami pod komendą Raymonda Le Telliera stanęli na starych wałach miejskich naprzeciw 10 Dywizji Pancernej gen. Ferdinanda Schaala. Brytyjczycy przybyli z myślą o przebiciu się do Dunkierki z dostawą racji dla BEF, a potem kilkakrotnie zmieniano im rozkazy. 24 maja późnym wieczorem szef Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Edmund Ironside zawiadomił Nicholsona, że francuski dowódca odcinka zabronił ewakuacji i trzeba się mu podporządkować.

25 maja Schaal dwukrotnie wzywał obrońców do kapitulacji. Nicholson odpowiedział, że obowiązkiem armii brytyjskiej jest walczyć, tak samo jak niemieckiej. Wieczorem tego dnia dostał z Londynu depeszę, którą Winston Churchill przytoczył później w swoich wspomnieniach: każda godzina dalszej obrony jest wielką pomocą dla BEF, rząd postanowił więc, że należy walczyć dalej, a ewakuacji nie będzie. 26 maja od rana miasto i cytadelę bombardowały Ju 87 i ostrzeliwała artyleria. Około południa Niemcy wdarli się do kolejnych bastionów, a po południu, gdy upadła cytadela, a z nią Nicholson i Le Tellier, opór ustał. Według brytyjskich obliczeń do niewoli trafiło około 3,5 tysiąca Brytyjczyków, a wraz z nimi wiele tysięcy Francuzów, Belgów i Holendrów, w tym żołnierzy oddziałów pomocniczych i rozbitków z innych jednostek. Kilkuset ludzi zabrały nocą małe jednostki z nabrzeży. Nicholson zmarł w niewoli w czerwcu 1943 roku.

Znaczenie obrony Calais do dziś budzi spory. Churchill uważał, że związała ona dywizje pancerne, które inaczej poszłyby na Dunkierkę, i przyczyniła się do ocalenia armii. Guderian twierdził przeciwnie, że była bohaterska, ale niczego nie zmieniła. Brytyjska historia oficjalna przyznaje jej znaczenie przede wszystkim dlatego, że 10 Dywizja Pancerna była zajęta pod Calais w dniach, gdy sprzymierzeni obsadzali linię kanałów. Wielu historyków, w tym Karl-Heinz Frieser, uważa, że o losie kotła przesądziły przede wszystkim same niemieckie rozkazy zatrzymania.

Odwrót ku morzu

Postój niemieckich czołgów zbiegł się z najtrudniejszymi decyzjami po stronie sprzymierzonych. Na wschodnim skrzydle kotła front belgijski nad Leie zaczął pękać pod natarciem 6 Armii, a między armią belgijską a BEF otwierała się luka na północ od Lille. Wieczorem 25 maja Gort, na własną odpowiedzialność i wbrew planowi Weyganda, odwołał przygotowania do natarcia na południe i skierował dwie przeznaczone do niego dywizje, 5 i 50, na kanał Ypres–Comines, by zamknąć tę lukę. Było to w praktyce porzucenie myśli o przebiciu się do głównych sił francuskich. 26 maja minister wojny Anthony Eden upoważnił Gorta do wycofania się ku wybrzeżu, a Gort i dowódca 1 Grupy Armii gen. Georges Blanchard uzgodnili odwrót za Leie. Wieczorem Admiralicja dała Dover sygnał do rozpoczęcia ewakuacji.

Przez te dwa dni dywizje francuskiego 16 Korpusu i brytyjskie oddziały doraźne obsadzały przyczółek wzdłuż kanałów wokół Dunkierki, a na południu brytyjskie bataliony trzymały punkty oporu, takie jak Hazebrouck i Cassel, osłaniające korytarz, którym miały przejść główne siły. Zalewano też przedpole, otwierając śluzy. Gdy 27 maja niemieckie czołgi ruszyły ponownie, zamiast słabo bronionej równiny miały przed sobą obsadzone pozycje, a odcięcie BEF od morza było już niemożliwe.

Lotnictwo nad wybrzeżem

Rozkaz z 24 maja zakładał, że ostatnie słowo będzie należało do lotnictwa. Luftwaffe bombardowała Boulogne, Calais, Dunkierkę i zatłoczone drogi odwrotu, ale w tych dniach większość jej sił wciąż wspierała armie na całym froncie, a lotniska bombowców leżały daleko w Niemczech. Nad wybrzeżem pojawiło się za to brytyjskie lotnictwo myśliwskie. Szef Dowództwa Myśliwskiego RAF Hugh Dowding od połowy maja bronił się przed wysyłaniem kolejnych dywizjonów do Francji, ale nad Cieśninę Kaletańską jego myśliwce mogły latać z lotnisk w Anglii. Od 22–23 maja dywizjony 11 Grupy Keitha Parka, także po raz pierwszy w dużej liczbie Spitfire’y, patrolowały nad Boulogne, Calais i Dunkierką i staczały ciężkie walki z niemieckimi myśliwcami i bombowcami. Straty były duże po obu stronach. Patrole, kilka dywizjonów naraz, mogły osłaniać wybrzeże tylko przez część dnia, co żołnierze na ziemi odczuwali jako nieobecność RAF.

W tych samych dniach niemieckie bombowce zaczęły się pokazywać nad samą Anglią. W nocy z 24 na 25 maja pojedynczy samolot zrzucił kilkanaście bomb na rejon zakładów stalowych Dorman Long w South Bank pod Middlesbrough. Był to pierwszy nalot tej wojny na duże brytyjskie miasto przemysłowe, ale zniszczenia były niewielkie. Pojedyncze nocne naloty na wschodnią i północną Anglię powtarzały się w następnych tygodniach. Do zorganizowanej ofensywy powietrznej przeciw Wielkiej Brytanii Luftwaffe była jeszcze nieprzygotowana.

Odwołanie rozkazu

25 maja Brauchitsch próbował przekonać Hitlera, by pozwolił czołgom ruszyć, ale usłyszał, że decyzja należy do Rundstedta, który sam chciał jeszcze czekać. Dopiero 26 maja, gdy stało się jasne, że Belgowie są bliscy załamania, a z Dunkierki odpływają statki, Hitler zgodził się na wznowienie natarcia, początkowo tylko na odległość pozwalającą ostrzeliwać port artylerią. Przygotowanie dywizji, które przez dwie doby odpoczywały i naprawiały sprzęt, trwało wiele godzin. Czołgi ruszyły ponownie w nocy i rano 27 maja i od razu natrafiły na zorganizowaną obronę. W kolejnych dniach zresztą większość dywizji pancernych wycofano z Flandrii, by przygotować je do natarcia na południe.

Spór o rozkaz

Rozkaz zatrzymania pod Dunkierką stał się jedną z najczęściej dyskutowanych decyzji wojny. Po wojnie niemieccy generałowie, przede wszystkim w rozmowach z brytyjskim historykiem Basilem Liddellem Hartem, obarczali nim wyłącznie Hitlera, a sam Hitler sugerował w 1945 roku, że chciał oszczędzić Brytyjczyków, by ułatwić zawarcie pokoju. Historycy, którzy sięgnęli do dzienników wojennych Grupy Armii „A”, OKH i OKW, odrzucają tę wersję. Inicjatywa wyszła od Rundstedta i Klugego, Hitler zatwierdził ją z wojskowych powodów, a przy okazji wykorzystał ją, by pokazać dowództwu wojsk lądowych, kto kieruje kampanią. Zaufanie do zapowiedzi Göringa i troska o czołgi przed drugą częścią kampanii wzmocniły tę decyzję. W dziennikach z końca maja Halder pisał z goryczą, że kocioł zostałby zamknięty nad brzegiem morza, gdyby nie wstrzymano wojsk pancernych.

Znaczenie

Dwie doby postoju niemieckich czołgów nie były jedyną przyczyną ocalenia armii brytyjskiej. Złożyły się na nie także decyzja Gorta z 25 maja, uparta obrona linii kanałów, Boulogne i Calais, pogoda, która w kolejnych dniach często uziemiała Luftwaffe, i przede wszystkim sprawność, z jaką Royal Navy zorganizowała ewakuację. Ale bez postoju z 24–26 maja niemieckie dywizje pancerne zapewne zajęłyby Dunkierkę, zanim sprzymierzeni zdołaliby obsadzić wokół niej obronę.

Operacja „Dynamo”, rozpoczęta wieczorem 26 maja, przewiozła do Anglii do 4 czerwca ponad 338 tysięcy żołnierzy brytyjskich i francuskich, choć bez ich ciężkiego sprzętu. Ocalenie zawodowego rdzenia armii brytyjskiej dało rządowi Churchilla argument, by po upadku Francji odrzucić myśl o rokowaniach z Hitlerem. Wielka Brytania mogła odbudować wojska lądowe, a niemieckie lotnictwo, które pod Dunkierką nie spełniło obietnic Göringa, latem 1940 roku musiało zmierzyć się z RAF nad samą Anglią. Dunkierka pozostała dla Niemców lekcją o granicach tego, co może zdziałać samo lotnictwo, a dla historyków przykładem, jak pojedyncza decyzja w dowództwie zwycięskiej armii może zaważyć na dalszym przebiegu wojny.

Źródła

  1. Battle of Dunkirk · Wikipedia (en)
  2. Siege of Calais (1940) · Wikipedia (en)
  3. Battle of Boulogne (1940) · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.