TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Niemcy docierają do kanału La Manche

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
20 maja 1940
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Kampania francuska
Tagi:
Francja, Wehrmacht, Heinz Guderian, Erwin Rommel

20 maja 1940 roku wieczorem żołnierze niemieckiej 2 Dywizji Pancernej zajęli płonące po nalocie Abbeville nad dolną Sommą, a kilka godzin później jeden z jej batalionów stanął nad brzegiem morza pod Noyelles-sur-Mer, u ujścia rzeki do kanału La Manche. Dziesięć dni po rozpoczęciu natarcia na zachodzie i tydzień po przełamaniu frontu nad Mozą niemiecki klin pancerny przeciął Francję od Ardenów po morze. Na północ od niego zostały armia belgijska, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny i trzy armie francuskie, w sumie ponad milion żołnierzy, odcięte od reszty Francji, od swoich składów i od dróg zaopatrzenia. Tego samego dnia dywizja gen. Erwina Rommla podeszła pod Arras, gdzie nazajutrz Brytyjczycy spróbowali przeciąć niemiecki korytarz.

Kalendaria wojny rozkładają często te wydarzenia na dwa dni. Pod datą 19 maja notują „oblężenie” Amiens, okrążenie Arras przez wojska Rommla i dotarcie „innych oddziałów niemieckich” do Noyelles nad kanałem, a pod 20 maja zajęcie Abbeville przez „grupy pancerne” Guderiana. Źródła pokazują inny układ. 19 maja był dla niemieckich czołgów raczej dniem przegrupowania i tankowania. Amiens zostało zbombardowane, ale zdobyte dopiero 20 maja. Arras nie było 19 maja otoczone. Rommel podszedł pod miasto od południowego wschodu 20 maja, a i wtedy brytyjska załoga utrzymywała łączność z północą. Do Noyelles Niemcy doszli dopiero wieczorem 20 maja, i byli to żołnierze tej samej dywizji, która zdobyła Abbeville. Wszystkie te wydarzenia należą więc do 20 maja.

Wyścig do morza

Po przełamaniu pod Sedanem, Dinant i Monthermé grupa pancerna gen. Ewalda von Kleista i korpus pancerny gen. Hermanna Hotha wyszły w otwarty teren. Między Namur a linią Maginota francuski front przestał istnieć. Niemieckie dowództwo bało się jednak bardziej własnego sukcesu niż przeciwnika. Szef sztabu wojsk lądowych gen. Franz Halder zanotował 17 maja, że Hitler jest „strasznie zdenerwowany”, boi się każdego ryzyka i chciałby ściągnąć cugle, „wścieka się i krzyczy”, że generałowie zniszczą całą kampanię. Hitler i dowódca Grupy Armii A gen. Gerd von Rundstedt obawiali się uderzenia Francuzów w długie, słabo osłonięte południowe skrzydło korytarza, zanim nadciągnie piechota.

Rano 17 maja Kleist przyleciał na lądowisko pod Montcornet i zarzucił Heinzowi Guderianowi niewykonanie rozkazu zatrzymania. Guderian zażądał zwolnienia z dowództwa i je otrzymał, ale po mediacji dowódcy 12 Armii gen. Wilhelma Lista dostał zgodę na „rozpoznanie walką”. Pod tą nazwą jego dywizje szły dalej na zachód. 18 maja wieczorem zakaz zniesiono. Tymczasem pod Montcornet francuska 4 Dywizja Pancerna płk. Charles’a de Gaulle’a 17 maja uderzyła w południowe skrzydło korytarza, a 19 maja ponowiła atak ku Crécy-sur-Serre. Oba natarcia, rozbite przez Stukasy i pospiesznie ściągniętą 10 Dywizję Pancerną, miały tylko lokalne znaczenie.

Na północnym skrzydle szła 7 Dywizja Pancerna Rommla. W nocy z 16 na 17 maja przebiła się przez umocnienia przedłużenia linii Maginota pod Clairfayts, minęła Avesnes, gdzie rozbiła zaskoczone na postoju oddziały francuskie, i rano stanęła pod Le Cateau-Cambrésis, daleko przed resztą własnej dywizji. Rommel, który zignorował rozkaz zatrzymania pod Avesnes, meldował o 10 tysiącach jeńców przy stracie 36 ludzi. Dowództwo korpusu przez kilka godzin nie wiedziało, gdzie jest jego dywizja. 18 maja zdobyła ona Cambrai. Tego samego wieczora czołówki 1 Dywizji Pancernej Guderiana weszły do Péronne nad Sommą i Kanałem Północnym. Niemcy mieli przed sobą już tylko dolinę Sommy, prowadzącą prosto do morza.

Linia, której nie było

Między niemieckimi czołgami a wybrzeżem nie stała żadna regularna armia. Francuska 7 Armia, ściągana z Belgii na Sommę, dopiero się zbierała. Dowódca rozbitej 9 Armii gen. Henri Giraud dostał się 19 maja do niewoli. Drogę do morza zagradzały w praktyce tylko dwie brytyjskie dywizje Armii Terytorialnej, 12 i 23, przysłane do Francji na wiosnę do prac na tyłach i do ochrony linii komunikacyjnych. Nie miały artylerii dywizyjnej ani prawie żadnej broni przeciwpancernej. W 35 Brygadzie na kilka batalionów przypadało pięć karabinów przeciwpancernych i 35 naboi do nich. 18 maja połączono je z garnizonem Arras w doraźne zgrupowanie pod dowództwem gen. Rodericka Petre’a i rozrzucono małymi grupami wzdłuż Kanału Północnego, pod Doullens, Albert, Amiens i Abbeville.

19 maja w kwaterze lorda Gorta, dowódcy Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, po raz pierwszy poważnie rozważano odwrót całej armii ku wybrzeżu, w stronę Dunkierki. Jego szef sztabu gen. Henry Pownall przedstawił ten wariant przez telefon w Ministerstwie Wojny. Gabinet wojenny w Londynie go odrzucił i polecił, by BEF przebijał się na południowy zachód, ku Amiens, na połączenie z Francuzami. Tego samego dnia rano naczelny wódz gen. Maurice Gamelin wydał rozkaz nr 12, wzywający do uderzenia na korytarz jednocześnie z północy i z południa, a wieczorem premier Paul Reynaud zastąpił go gen. Maxime’em Weygandem. Nowy wódz zawiesił rozkaz poprzednika i zanim sformułował własny plan, upłynęło kilka dni.

20 maja: Amiens, Abbeville, Noyelles

20 maja rano korpus Guderiana ruszył trzema dywizjami pancernymi. 10 Dywizja przejęła osłonę skrzydła pod Péronne, by uwolnić pozostałe. 1 Dywizja Pancerna rozbiła pod Albert brytyjski batalion broniący drogi, następnie na podejściach do Amiens zniszczyła 7 batalion pułku Royal Sussex i zajęła miasto, zbombardowane w poprzednich dniach przez Luftwaffe. Jeszcze tego dnia utworzyła przyczółek na południowym brzegu Sommy. Na prawo od Guderiana 6 Dywizja Pancerna z korpusu gen. Georga-Hansa Reinhardta natrafiła pod Doullens na dwa bataliony 36 Brygady, które zatrzymały ją na dwie i pół godziny, zanim zostały rozbite. Z dwóch batalionów, liczących razem blisko 1200 ludzi, wyszło z walki niewiele ponad 150. Na południe od Arras 8 Dywizja Pancerna rozbiła 70 Brygadę z 23 Dywizji, zaskoczoną na drogach pod Wancourt, Mercatel i Ficheux.

Najdalej zaszła 2 Dywizja Pancerna gen. Rudolfa Veiela. Po marszu przez Albert jej czołówki podeszły po południu pod Abbeville, które Luftwaffe zamieniła wcześniej w morze ognia. Broniąca wschodnich przedmieść brytyjska 35 Brygada wycofała się za Sommę, tracąc mniej więcej połowę z około 2400 żołnierzy. Według francuskich opracowań Niemcy weszli do miasta około 17.30, a batalion 2 Pułku Strzelców mjr. Spitty dotarł około 20.30 do Noyelles i jako pierwszy oddział niemiecki ujrzał morze. Od pozycji, z których ruszyła 17 maja, dywizję dzieliło od wybrzeża około stu kilometrów, a od Mozy, przekroczonej tydzień wcześniej, ponad dwieście.

Brytyjska historia oficjalna stwierdza, że po tym dniu 12 i 23 Dywizja „praktycznie przestały istnieć”, cały obszar między rzekami Scarpe a Sommą przeszedł w ręce Niemców, a brytyjskie linie komunikacyjne zostały ostatecznie przecięte. Historycy podkreślają jednak, że każda godzina, o którą te źle wyposażone bataliony opóźniły Niemców, miała dla reszty BEF ogromną wartość. Niemieckie dzienniki działań pisały z uznaniem o ich uporze.

Dywizja Rommla, wspierana przez zmotoryzowaną dywizję SS „Totenkopf”, ruszyła spod Cambrai na Arras w nocy z 19 na 20 maja. Jej pułk pancerny doszedł na południowe przedpola miasta, ale reszta dywizji została w tyle. Rommel, który jak zwykle jechał z czołówką, na kilka godzin utracił łączność z dywizją. Jak sam opisał, pod Vis-en-Artois znalazł się ze sztabem pod ogniem francuskich czołgów, zanim nadeszła piechota. Arras, bronione m.in. przez batalion Gwardii Walijskiej, zostało otoczone tylko z południa i wschodu. Hoth polecił je obejść, a Rommel miał 21 maja okrążyć miasto od zachodu i uderzyć na północ.

Sprzymierzeni wobec katastrofy

20 maja rano do kwatery Gorta przyjechał z Londynu szef Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Edmund Ironside z poleceniem gabinetu, by BEF przebijał się na Amiens. Gort wyjaśnił mu, że siedem z jego dziewięciu dywizji walczy nad Skaldą, a do natarcia ma najwyżej dwie. Ironside pojechał więc do Lens, do dowódcy francuskiej 1 Grupy Armii gen. Gastona Billotte’a, który miał koordynować działania wojsk sprzymierzonych na północy. Zapisał później w dzienniku, że zastał go wraz z gen. Georges’em Blanchardem w stanie „kompletnej depresji”, bez planu, „gotowych na rzeź”. Stracił panowanie nad sobą i potrząsnął Billotte’em, trzymając go za guzik munduru. Wymógł na Francuzach obietnicę natarcia na południe, ale wrócił do Londynu przekonany, że BEF jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Tego samego dnia w Dover wiceadm. Bertram Ramsay rozpoczął narady nad ewentualną ewakuacją wojsk z Francji. Na razie chodziło o ludzi zbędnych na froncie i o rannych. Do Dunkierki wysłano oficera, który miał zacząć odsyłać do Anglii tyły BEF. W Kwaterze Głównej Hitlera nastrój był zupełnie inny. Gen. Alfred Jodl zanotował wieczorem 20 maja, że Führer jest „nieprzytomny z radości”, wyraża najwyższe uznanie dla wojska i już myśli o traktacie pokojowym, który ma zwrócić Niemcom ziemie „zrabowane” im przez czterysta lat.

Kontratak pod Arras

21 maja po południu Brytyjczycy uderzyli spod Arras na południe. Zgrupowanie gen. Harolda Franklyna zebrało do natarcia tylko dwa bataliony piechoty z pułku Durham Light Infantry i dwa bataliony czołgów, razem 74 wozy, w tym 16 Matild II, których pancerza nie przebijały niemieckie działka przeciwpancerne. Czołgi rozbiły kolumny 7 Dywizji Pancernej i wywołały panikę w części dywizji „Totenkopf”. Rommel, prowadząc obronę osobiście, zatrzymał je ogniem artylerii i dział przeciwlotniczych kal. 88 mm, ustawionych do strzelania na wprost. Jego adiutant zginął obok niego. Wieczorem Brytyjczycy wycofali się z ciężkimi stratami. Rommel ocenił siły przeciwnika na pięć dywizji, a niemieckie dowództwo przez dobę obawiało się większego kontrataku, wstrzymując marsz części dywizji pancernych. Tego samego wieczora gen. Billotte uległ wypadkowi samochodowemu, w którym odniósł śmiertelne obrażenia. Zginął jedyny człowiek, który znał zamysł Weyganda i koordynował działania trzech armii na północy.

Miejsce w wojnie

Wyjście Niemców nad morze pod Abbeville było momentem, w którym kampania na zachodzie została rozstrzygnięta. Manewr nazwany później „cięciem sierpem” (niem. Sichelschnitt), zarysowany w planie Mansteina, powiódł się szybciej, niż zakładał ktokolwiek po obu stronach. Sprzymierzeni, którzy 10 maja wysłali najlepsze dywizje do Belgii zgodnie z planem Dyle, mieli je teraz w kotle. W następnych dniach plan Weyganda, zakładający uderzenia z północy i z południa na korytarz szeroki pod Arras na zaledwie kilkadziesiąt kilometrów, nie wyszedł poza papier. Niemieckie dywizje pancerne skręciły na północ, ku portom nad kanałem La Manche. 22 maja zaatakowały Boulogne, 24 maja Hitler zatrzymał je kilkanaście kilometrów od Dunkierki, a od 26 maja z jej portu i plaż ewakuowano do Anglii ponad 330 tysięcy żołnierzy brytyjskich i francuskich.

Zajęte 20 maja przyczółki nad Sommą, pod Abbeville, Amiens i Péronne, okazały się równie ważne. Pod koniec maja francuskie i brytyjskie oddziały, wśród nich dywizja de Gaulle’a, bezskutecznie próbowały zlikwidować przyczółek pod Abbeville. 5 czerwca z tych właśnie przyczółków Niemcy ruszyli do drugiej części kampanii, która w ciągu trzech tygodni zakończyła się klęską i rozejmem Francji. Dla Guderiana i Rommla dni między 17 a 21 maja stały się źródłem sławy dowódców, którzy wygrywają, idąc naprzód wbrew obawom przełożonych. Hitler wyciągnął z nich wniosek, że nerwowość generałów była nieuzasadniona, a on sam miał rację, stawiając na plan Mansteina.

Źródła

  1. warhistory.org · totenkopf attacked at arras may 1940

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.