Bitwa pod Hannut
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 12 maja 1940
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Kampania belgijska
12 maja 1940 roku, w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, na płaskiej, rolniczej równinie Hesbaye w środkowej Belgii, między miasteczkami Hannut a Tienen (po francusku Tirlemont), zaczęła się bitwa, którą amerykański historyk Jeffrey Gunsburg nazwał „pierwszą wielką bitwą pancerną” drugiej wojny światowej. Naprzeciw siebie stanęły francuski Korpus Kawalerii gen. René Priouxa, z dwiema lekkimi dywizjami zmechanizowanymi, i niemiecki XVI Korpus Armijny (zmotoryzowany) gen. Ericha Hoepnera, z 3 i 4 Dywizją Pancerną. Po obu stronach walczyło łącznie ponad tysiąc czołgów. Tego samego dnia, kilkadziesiąt kilometrów dalej na południe, belgijscy saperzy wysadzali ostatnie mosty na Mozie, a do rzeki pod Dinant dochodziły pierwsze niemieckie oddziały, które przeszły przez Ardeny.
Pod 12 maja niektóre zestawienia podają, że Belgowie wysadzili wszystkie mosty na Mozie, by powstrzymać niemieckie natarcie, oraz że pod Hannut zaczęła się bitwa. Druga informacja jest ścisła. Pierwsza wymaga zastrzeżeń. Mosty na Mozie niszczono nie jednego dnia, lecz stopniowo, od 10 do 12 maja, w miarę jak zbliżali się Niemcy, i nie wszystkie zrobili to Belgowie: trzy mosty w holenderskim Maastricht, najważniejsze na drodze niemieckiej 6 Armii, wysadzili rankiem 10 maja Holendrzy. Najbardziej znaczące było zaś to, czego nie udało się zniszczyć: dwa mosty na Kanale Alberta pod Veldwezelt i Vroenhoven, zdobyte nietknięte przez niemieckich spadochroniarzy, oraz jaz na Mozie pod Houx, którym w nocy z 12 na 13 maja przeszła piechota z Ardenów.
Mosty na Mozie
Plan obrony Belgii opierał się na rzekach i kanałach. Wszystkie mosty na Kanale Alberta i na Mozie były zaminowane na długo przed wojną, a rozkazy ich zniszczenia czekały w zalakowanych kopertach. Gdy o świcie 10 maja Wehrmacht przekroczył granice Holandii, Belgii i Luksemburga, saperzy w większości miejsc wykonali zadanie. Na odcinku najważniejszym, w „wyrostku” Maastricht, gdzie niemiecka 6 Armia miała przejść przez Mozę i Kanał Alberta, sprawy potoczyły się jednak inaczej. Holendrzy wysadzili wszystkie trzy mosty w Maastricht, mimo prób przejęcia ich przez przebranych niemieckich dywersantów, i niemiecka 4 Dywizja Pancerna musiała czekać na saperów, którzy w nocy z 10 na 11 maja zbudowali most pontonowy. Za Mozą, na Kanale Alberta, szybowce z oddziałami szturmowymi wylądowały przy trzech mostach i na stropie fortu Eben-Emael. Most w Kanne Belgowie zdążyli wysadzić, ale mosty pod Veldwezelt i Vroenhoven wpadły w ręce Niemców nietknięte. Przez nie, a potem przez most pontonowy w Maastricht, przelewały się w następnych dniach dywizje 6 Armii gen. Waltera von Reichenaua.
Właśnie te mosty sprzymierzeni próbowali za wszelką cenę zniszczyć z powietrza. 11 maja zaatakowały je belgijskie bombowce Fairey Battle, z których większość została zestrzelona. Rano 12 maja pięć brytyjskich Fairey Battle z 12 Dywizjonu RAF, załogi ochotnicze, uderzyło na mosty pod Veldwezelt i Vroenhoven. Z ataku wróciła jedna maszyna. Most pod Veldwezelt został uszkodzony, ale nie zniszczony. Prowadzący samolot pilot, Flying Officer Donald Garland, i jego nawigator, sierżant Thomas Gray, zginęli. Obaj zostali pośmiertnie odznaczeni Krzyżem Wiktorii, pierwszymi przyznanymi lotnikom RAF w tej wojnie. Tego samego dnia francuskie lotnictwo straciło nad tym rejonem kilka nowych bombowców Breguet 693 z osiemnastu wysłanych. Ataki nie zatrzymały niemieckiego marszu, a lotnictwo sprzymierzonych poniosło straty, z których długo nie mogło się podnieść.
Dalej na południe, wzdłuż Mozy, Belgowie wycofywali się planowo i niszczyli za sobą przeprawy. III Korpus belgijski opuścił umocnienia Liège, w których pozostały tylko załogi fortów, a mosty w mieście i niżej, w Huy i w Namur, wylatywały w powietrze, gdy przeszły po nich ostatnie oddziały. Najwięcej znaczyło to, co działo się 12 maja na odcinku Namur–Givet, gdzie Mozy miała bronić francuska 9 Armia. Po południu tego dnia do rzeki doszły przednie oddziały niemieckiego XV Korpusu, 5 i 7 Dywizji Pancernej. Pod Houx belgijscy saperzy wysadzili most kolejowy o 14.45, na niecałe dwie godziny przed nadejściem Niemców, a w Dinant most naprzeciw kolegiaty Notre-Dame zniszczono krótko po szesnastej, przed nadejściem 7 Dywizji Pancernej gen. Erwina Rommla, która doszła do rzeki pod wieczór. Mosty zniknęły, ale pod Houx przetrwał jaz z wyspą śluzową. W nocy z 12 na 13 maja niemieccy motocykliści przeszli nim na lewy brzeg i uchwycili pierwszy przyczółek za Mozą, zanim francuska piechota zdążyła się na tym odcinku urządzić. Wysadzenie mostów spowolniło więc Niemców najwyżej o kilkanaście godzin. Zatrzymać mogła ich tylko obrona na samej rzece, a ta na odcinku 9 i 2 Armii była słaba.
Korpus Kawalerii idzie naprzeciw
Zgodnie z planem Dyle, wykonywanym od rana 10 maja w wariancie Breda, francuska 1 Armia gen. Georges’a Blancharda miała zająć tak zwany przesmyk koło Gembloux, otwartą równinę między Wavre a Namur, bez naturalnych przeszkód, którą od wieków maszerowały armie idące z Niemiec na Paryż. Jej dywizje piechoty potrzebowały kilku dni, by tam dojść i się okopać. Czas ten miał im zapewnić Korpus Kawalerii gen. Priouxa, wysunięty daleko na wschód, naprzeciw nadchodzących Niemców. Miał prowadzić walkę opóźniającą i nie dopuścić nieprzyjaciela do rejonu Gembloux przed świtem 14 maja.
Korpus był najnowocześniejszym wielkim związkiem pancernym armii francuskiej. Składał się z 2 Lekkiej Dywizji Zmechanizowanej (2e DLM) gen. Gabriela Bougraina i 3 Lekkiej Dywizji Zmechanizowanej (3e DLM) gen. Jean-Léona-Alberta Langlois. Ta druga powstała dopiero 1 lutego 1940 roku z rezerwistów i była słabo wyszkolona, bo doświadczoną 1e DLM odesłano w marcu do 7 Armii, na marsz ku Holandii. Obie dywizje miały razem, według różnych zestawień, od około 415 do ponad 500 czołgów, a do tego kilkadziesiąt samochodów pancernych Panhard. Najcenniejsze było 176 czołgów średnich Somua S35, szybkie i dobrze opancerzone, z działem 47 mm, któremu w 1940 roku nie opierał się żaden niemiecki czołg. Większość stanowiły jednak lekkie Hotchkissy H35 i H39, uzbrojone w krótkie działo 37 mm, bezsilne wobec pancerza. Słabą stroną francuskich czołgów były jednoosobowe wieże, w których dowódca sam ładował i strzelał, oraz brak radiostacji w większości wozów.
Po stronie niemieckiej XVI Korpus Hoepnera miał 3 Dywizję Pancerną gen. Horsta Stumpffa i 4 Dywizję Pancerną gen. Johanna Joachima Stevera, razem około 620 czołgów bojowych. Ponad trzy czwarte z nich stanowiły jednak lekkie Panzerkampfwagen I i II, uzbrojone w karabiny maszynowe lub działko 20 mm. Prawdziwą siłę stanowiło nieco ponad 80 Panzerkampfwagen III i 50 Panzerkampfwagen IV. Przewagę Niemców tworzyło co innego: radiostacje w czołgach, trzyosobowe wieże, więcej artylerii i przede wszystkim lotnictwo. Hoepnera wspierał VIII Korpus Lotniczy gen. Wolframa von Richthofena, z około trzystu bombowcami nurkującymi Junkers Ju 87.
Zadanie Hoepnera było w niemieckim planie ważniejsze, niż wiedzieli jego przeciwnicy. Miał uderzyć na Gembloux, zanim Francuzi się tam okopią, ale przede wszystkim miał przekonać sprzymierzonych, że główne uderzenie idzie przez środkową Belgię, tak jak w 1914 roku. Im więcej najlepszych wojsk francuskich zwiąże w Belgii, tym łatwiej będzie Grupie Armii A przebić się przez Ardeny i Mozę dalej na południu.
Prioux popełnił na samym początku błąd, który zaważył na przebiegu walk. Zamiast skupić czołgi i manewrować nimi, rozciągnął obie dywizje na froncie długim na około 35–40 km, od Tienen na północy przez Hannut aż do Huy nad Mozą, w łańcuchu punktów oporu we wsiach, z czołgami rozdzielonymi po kilkanaście między nimi. Podręcznik francuskiej kawalerii, którego współautorem był sam gen. Langlois, przestrzegał, że na otwartym terenie, wobec przeważających sił pancernych, lekka dywizja zmechanizowana nie powinna bronić odcinka szerszego niż 10–15 km. 3e DLM dostała 17 km.
Pierwszy dzień: 12 maja
Rankiem 12 maja czołówki 4 Dywizji Pancernej doszły pod Hannut. Gen. Stever, który nie miał jeszcze całej artylerii i piechoty i brakowało mu paliwa (prosił o dostawę z powietrza), ocenił, że ma przed sobą jeden francuski batalion, i zaatakował. Francuzi oddali samo Hannut bez walki, ale w okolicznych wsiach, w Crehen, Thisnes i Wansin, punkty oporu dragonów, wsparte czołgami Hotchkiss i artylerią, broniły się zawzięcie. W Crehen około pięćdziesięciu lekkich czołgów niemieckich próbowało obejść francuską placówkę. Załogi Hotchkissów z 2 Pułku Kirasjerów straciły dowódcę, ale się utrzymały, a okrążony oddział uwolnił po południu kontratak czołgów Somua z 2e DLM, który przełamał niemiecką linię kosztem ciężkich strat.
Wieczorem do walki weszła 3 Dywizja Pancerna, a Reichenau nakazał Hoepnerowi iść dalej na Gembloux. Niemiecka straż przednia, batalion czołgów i batalion strzelców, uderzyła na Thisnes. Zatrzymał ją ogień francuskiej artylerii, a gdy wreszcie doszła do zachodniego skraju wsi, kontratakowały Somuy, które trafiły między innymi czołg dowódcy pułku. Walka trwała do zmroku, czołgi obu stron błądziły w ciemności i wpadały na siebie. Wansin broniło się całą noc i zostało opuszczone dopiero nad ranem. O dwudziestej Stever zameldował Hoepnerowi, że ma przed sobą dwie francuskie dywizje zmechanizowane. Postanowili, że następnego dnia uderzą wspólnie, całym korpusem i z pełnym wsparciem lotnictwa. Pierwszy dzień, jak zauważa niemiecki historyk Karl-Heinz Frieser, Francuzi wygrali: Hoepner nie osiągnął celu, a francuska linia, poza jednym wyłomem na styku dywizji, pozostała nienaruszona.
Tego samego dnia rozstrzygnęła się jednak sprawa ważniejsza od losu kilku wsi. Po południu 12 maja gen. Alphonse Georges, dowódca frontu północno-wschodniego, przesunął priorytet francuskiego lotnictwa myśliwskiego z równiny belgijskiej na zagrożony odcinek nad Mozą koło Sedanu. Kawaleria Priouxa została niemal bez osłony z powietrza. Rano, na naradzie w zamku pod Casteau koło Mons, król Leopold III, francuski minister obrony narodowej Édouard Daladier, gen. Georges, gen. Gaston Billotte i szef sztabu lorda Gorta gen. Henry Pownall uzgodnili, że Billotte, dowódca 1 Grupy Armii, będzie koordynował działania wszystkich armii sprzymierzonych w Belgii, belgijskiej i brytyjskiej także. Armia belgijska miała bronić odcinka od Antwerpii do Lowanium, w przedłużeniu linii francuskiej i brytyjskiej.
Drugi dzień: 13 maja
13 maja Hoepner zebrał obie dywizje pancerne, łącznie około 560 sprawnych czołgów, i 18 Dywizję Piechoty z sąsiedniego korpusu na odcinku szerokim na niecałe 12 km, naprzeciw 3e DLM. Francuskie czołgi, rozrzucone wzdłuż całego frontu, nie mogły odpowiedzieć tym samym. Od rana nad punktami oporu francuskich dragonów krążyły Stukasy, a po bombardowaniu i ostrzale artyleryjskim, około południa, czołgi 3 Dywizji Pancernej uderzyły na Orp i Marilles nad strumieniem Petite Gette, a 4 Dywizji na Thisnes i Merdorp.
Po półtorej godziny walki niemieckim czołgom udało się przejść strumień. Francuskie dowództwo odcinka nakazało odwrót, a Hotchkissy 1 Pułku Kirasjerów kontratakowały i odrzuciły Niemców nad wodę, tracąc mniej więcej tyle wozów, ile zniszczyły. Gdy ppłk de Vernejoul posłał kilkadziesiąt Somua na Niemców idących od Orp na Jandrain, te wpadły na równą liczbę czołgów niemieckich, które czekały w ukryciu. W otwartym polu koło Jandrain rozegrało się najzacieklejsze starcie bitwy. Somuy były odporne na niemieckie pociski i niemieccy czołgiści wspominali, że ich trafienia odbijały się od francuskich pancerzy. Niemcy mieli jednak przewagę liczebną, łączność radiową i wsparcie dział przeciwpancernych i przeciwlotniczych kalibru 88 mm, użytych przeciw czołgom. Francuskie czołgi walczyły małymi grupami, często bez porozumienia ze sobą. Pod Merdorp i Jandrenouille Niemcy obeszli francuskie punkty oporu, a 2e DLM, zajęta zagrożeniem na swoim prawym skrzydle, nad Mozą koło Huy, gdzie przenikała niemiecka piechota, nie zdołała uderzyć w odsłoniętą flankę 4 Dywizji Pancernej.
Po południu 3e DLM zaczęła odwrót na zachód, a za nią 2e DLM. Wieczorem 3 Brygada Pancerna meldowała zniszczenie 54 francuskich czołgów przy „nieznacznych” stratach własnych. Niemcy wzięli kilkuset jeńców. W nocy i rano 14 maja Korpus Kawalerii cofnął się za belgijską zaporę przeciwpancerną na linii Beauvechain–Perwez, a 14 maja, w walkach straży tylnych koło Perwez, przekazał obronę dywizjom 1 Armii, które zdążyły już stanąć na przesmyku koło Gembloux. Dlatego część historyków datuje bitwę na 12–13 maja, a część, licząc walki odwrotowe, na 12–14 maja.
Straty i ocena
Bilans strat jest sporny i zależy od tego, co się liczy. Według Friesera Korpus Kawalerii stracił około 105 czołgów, a Niemcy około 160 czołgów unieruchomionych, z których jednak tylko mniej więcej 49 było straconych bezpowrotnie. Pozostałe Niemcy odzyskali i naprawili, bo pole bitwy zostało w ich rękach, podczas gdy Francuzi musieli porzucić każdy uszkodzony wóz. Inni autorzy podają po stronie francuskiej więcej: amerykański historyk Steven Zaloga liczy same straty 3e DLM w dniach 12–13 maja na 105 czołgów (68 Hotchkissów i 37 Somua), a niemiecki historyk Roman Töppel szacuje bezpowrotne straty Korpusu Kawalerii na około 200 wozów, wobec 49 niemieckich. Ciężkie straty poniosły też pułki dragonów, rozbite we wsiach przez lotnictwo i artylerię.
Ocena bitwy od początku była dwuznaczna. Francuzi mogli mówić o sukcesie. Korpus Kawalerii wykonał zadanie: zatrzymał Niemców na dwa dni i 1 Armia zdążyła stanąć pod Gembloux. Somua okazała się lepszym czołgiem niż którykolwiek z niemieckich. Niemcy z kolei pokazali, że lepsza taktyka, łączność i współdziałanie z lotnictwem ważą więcej niż grubość pancerza. Francuskie czołgi walczyły pojedynczo lub małymi grupami, przywiązane do punktów oporu, jak piechota w pierwszej wojnie światowej. Niemieckie, prowadzone przez radio, skupiały się tam, gdzie miały rozstrzygnąć. Francuski historyk Robert Frank nazwał Hannut techniczną i taktyczną wygraną Francji, ale strategiczną porażką: najlepsze francuskie jednostki pancerne dały się związać na równinie belgijskiej dokładnie tam, gdzie chciał tego niemiecki plan, a nie tam, gdzie decydował się los kampanii.
Miejsce w wojnie
Gdy pod Hannut kończyła się walka, 13 maja po południu Niemcy forsowali Mozę pod Sedanem, a w nocy z 12 na 13 maja przeszli ją już pod Houx. Obie francuskie lekkie dywizje zmechanizowane, które mogły być potrzebne do kontrataku w Ardenach, stały daleko na północy, osłabione stratami. 14 i 15 maja francuska 1 Armia odparła pod Gembloux natarcie korpusu Hoepnera, ale było już za późno, by to zwycięstwo miało znaczenie: przełom nad Mozą zagroził jej tyłom i 15 maja wieczorem dostała rozkaz odwrotu. Sprzymierzeni opuścili linię Dyle, 17 maja Niemcy weszli do Brukseli, a 20 maja dywizje pancerne idące od Sedanu doszły do kanału La Manche, zamykając w okrążeniu armie, które wkroczyły do Belgii.
Hannut przeszło do historii jako pierwsza bitwa, w której dwa wielkie związki pancerne starły się w otwartym polu, choć pojedyncze starcia czołgów zdarzały się już w Hiszpanii i w Polsce. Jej lekcje, o wartości łączności radiowej, skupienia sił i współdziałania czołgów z lotnictwem, wyciągnęły w następnych latach wszystkie armie świata. Francuski Korpus Kawalerii, skurczony po Hannut i kolejnych walkach, osłaniał jeszcze odwrót armii północnych ku Flandrii, a sam gen. Prioux, mianowany pod koniec maja dowódcą 1 Armii, dostał się wraz z jej sztabem do niewoli. Belgia, której mosty na Mozie wylatywały w powietrze w dniach 10–12 maja, pozostała pod niemiecką okupacją do września 1944 roku.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 13 maja 1940 · PolitykaKrew, znój, łzy i pot13 maja 1940 Churchill w pierwszym przemówieniu jako premier zaoferował Izbie Gmin „krew, znój, łzy i pot”. Izba poparła nowy rząd 381 głosami.
- 10 maja 1940 · PolitykaChurchill premierem10 maja 1940, w dniu niemieckiej ofensywy na zachodzie, Chamberlain podał się do dymisji, a król powierzył Churchillowi utworzenie rządu koalicyjnego.
- 10 maja 1940 · AtlantykBrytyjczycy zajmują Islandię10 maja 1940 około 750 brytyjskich żołnierzy piechoty morskiej bez walki zajęło Reykjavík. 17 maja przypłynęła brygada armii, a marines wkrótce odpłynęli.
- 14 maja 1940 · SpołeczeństwoOchotnicza Obrona Lokalna14 maja 1940 Anthony Eden wezwał przez radio mężczyzn w wieku 17–65 lat do Ochotniczej Obrony Lokalnej. Pięć dni wcześniej pobór objął mężczyzn do 36 lat.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 maja 1940 · Front zachodniNiemcy zajmują Brukselę i Antwerpię17 maja 1940 Niemcy weszli do Brukseli, ogłoszonej miastem otwartym, a 18 maja do Antwerpii. Sprzymierzeni opuścili linię Dyle po przełamaniu nad Mozą.
- 10 maja 1940 · Front zachodniNiemcy atakują na Zachodzie10 maja 1940 Wehrmacht uderzył na Holandię, Belgię i Luksemburg. Sprzymierzeni ruszyli w głąb Belgii, a czołgi Kleista weszły w Ardeny, ku Mozie i Francji.
- 10 maja 1940 · Front zachodniZdobycie fortu Eben-Emael10 maja 1940 szybowce z niemieckimi saperami spadochronowymi wylądowały na dachu belgijskiego fortu Eben-Emael. Załoga skapitulowała następnego dnia.
- 28 maja 1940 · Front zachodniKapitulacja Belgii28 maja 1940 o 4.00 armia belgijska złożyła broń. Król Leopold III, wbrew rządowi, został w kraju jako jeniec, a ministrowie kontynuowali wojnę z Francji.