Nalot tysiąca bombowców na Essen
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 2 czerwca 1942
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- RAF, Arthur Harris, Zagłębie Ruhry, III Rzesza
Zaledwie dwie doby po nalocie na Kolonię brytyjskie lotnictwo bombowe, RAF Bomber Command, wysłało swoją „tysięczną armadę” po raz drugi. W nocy z 1 na 2 czerwca 1942 roku 956 samolotów poleciało nad Essen, serce Zagłębia Ruhry i siedzibę zakładów Kruppa, największego koncernu zbrojeniowego Rzeszy. Tym razem sukcesu nie było. Nad miastem zalegała mgła i niskie chmury, bombowce nie odnalazły celu, a bomby rozsypały się po całym Zagłębiu.
W wielu zestawieniach pod 2 czerwca widnieją „kolejne ciężkie bombardowania zakładów przemysłowych w Niemczech, skupione głównie na Essen”. Warto to doprecyzować. Celem nie były poszczególne fabryki, lecz zabudowa całego miasta: od lutowej dyrektywy Ministerstwa Lotnictwa Bomber Command prowadził naloty obszarowe, a w Essen liczono na to, że zniszczenie dzielnic robotniczych wokół zakładów Kruppa sparaliżuje także samą produkcję. Przemysłu Essen ten nalot w praktyce nie dotknął.
Druga wyprawa „tysiąca”
Marsz. lotnictwa Arthur Harris, dowódca Bomber Command, chciał wykorzystać to, że po Kolonii zebrane naprędce siły wciąż stały w gotowości. Wśród nich były samoloty i załogi jednostek szkolnych, czyli jednostek doskonalenia bojowego (Operational Training Unit), bez których liczby tysiąca nie dało się osiągnąć. Ich udział oznaczał przerwę w szkoleniu nowych roczników lotników, więc z każdym dniem rosła presja, by oddać je z powrotem. Do tego mijała pełnia księżyca, która ułatwiała nawigację.
Essen było celem oczywistym i zarazem najtrudniejszym. Od marca Bomber Command atakował je raz po raz przy użyciu radionawigacji Gee, ale marcowe naloty pokazały, że nad zadymionym przemysłowym zagłębiem nawet z Gee bardzo trudno trafić we właściwe miasto. Gęsto zabudowany region, w którym jedno miasto przechodziło w drugie, nocą spowijała zwykle przemysłowa mgła, a Niemcy budowali w okolicy pozorne cele, rozpalając w polu ognie imitujące płonące dzielnice.
Pełnego tysiąca tym razem nie udało się zebrać. Według brytyjskich zestawień operacyjnych wystartowało 956 bombowców: 545 Wellingtonów, 127 Halifaxów, 77 Stirlingów, 74 Lancastery, 71 Hampdenów, 33 Manchestery i 29 Whitleyów. Dodatkowo 48 lekkich bombowców Blenheim miało atakować lotniska niemieckich nocnych myśliwców, tak że łączna liczba samolotów wysłanych tej nocy przez Bomber Command nieznacznie przekroczyła tysiąc.
Nalot we mgle
Plan powtarzał schemat z Kolonii: wszystkie maszyny leciały jednym zwartym strumieniem, wspólną trasą i w wyznaczonych odstępach czasu, by nasycić niemiecką obronę nocną. Zmieniono przede wszystkim oznaczanie celu. Prowadzące nalot Wellingtony doświadczonej 3 Grupy, wyposażone w Gee, miały zrzucić nad Essen znacznie więcej flar oświetlających niż nad Kolonią i rozpalić pożary, na które kierowałaby się reszta.
Nie pomogło. Załogi zastały ziemię przykrytą warstwą mgły albo niskich chmur. Flary rozświetlały mleczną zasłonę, a nie ulice, i nikt nie mógł mieć pewności, nad którym miastem się znajduje. Bombardowanie było bardzo rozproszone. Według niemieckich raportów miejskich, przytaczanych w brytyjskich opracowaniach, w samym Essen zniszczonych zostało tylko 11 domów, a 184 uszkodzono, głównie w południowej części miasta; spłonął też obóz pracy jeńców wojennych. Zginęło 15 osób, a 91 zostało rannych. Zakłady Kruppa praktycznie nie ucierpiały.
Bomby spadły natomiast na co najmniej jedenaście innych miejscowości Zagłębia. Najciężej ucierpiały Oberhausen, gdzie zginęły 83 osoby, Duisburg z 52 zabitymi i Mülheim an der Ruhr z 15 ofiarami. Rozproszenie, które nad Kolonią w jasną noc udało się ograniczyć, nad Zagłębiem Ruhry wróciło w pełnej skali.
Bomber Command stracił 31 samolotów, czyli 3,2 procent wysłanych: 15 Wellingtonów, 8 Halifaxów, 4 Lancastery oraz po jednym Hampdenie, Manchesterze, Stirlingu i Whitleyu. Spośród Blenheimów wysłanych nad lotniska tylko dziesięć zdołało zaatakować cele, a trzy nie wróciły. Straty były więc wyraźnie mniejsze niż obawiano się przed wyprawą „tysiąca”, ale tym razem nie równoważył ich żaden widoczny efekt.
Kolejne noce nad Essen
Harris nie dał za wygraną. Już następnej nocy, z 2 na 3 czerwca, nad Essen poleciało 195 samolotów samych jednostek liniowych, bez udziału szkół. Nalot znów był rozproszony, a 14 bombowców nie wróciło. Miasto odnotowało tylko trzy bomby burzące i około trzystu zapalających, bez poważnych szkód i ofiar. W kolejnych tygodniach Bomber Command wracał nad Essen jeszcze trzykrotnie, w nocach z 5 na 6, z 8 na 9 i z 16 na 17 czerwca, za każdym razem z podobnym skutkiem. W ostatnim z tych nalotów tylko szesnaście załóg zameldowało, że rozpoznało Essen, a większość zaatakowała cele zastępcze, przede wszystkim Bonn.
Bilans był przygnębiający. Według zestawień opartych na danych brytyjskich i niemieckich pięć nalotów na Essen w ciągu szesnastu nocy pochłonęło 1607 lotów bojowych i 84 samoloty, czyli 5,2 procent wysłanych sił. Żaden z nich nie spowodował w mieście szkód przemysłowych, zniszczonych zostało kilka domów, a zginęło 38 cywilów. Po tej serii Bomber Command na trzy miesiące zrezygnował z wielkich nalotów na Essen.
Miejsce w wojnie
Nalot na Essen pokazał granice tego, co dawało samo skupienie sił. Strumień bombowców sprawdził się jako sposób na niemiecką obronę: straty były umiarkowane. Ale tysiąc samolotów, które nie widzą celu, mogło jedynie rozsypać bomby po okolicy. Kolonia leżała nad szeroką rzeką, w zasięgu Gee i w jasną noc; Essen, ukryte w przemysłowej mgle, wymagało czegoś więcej niż liczby.
Niepowodzenie nad Essen nie zachwiało jednak pozycją Harrisa. Efekt Kolonii był zbyt silny, a gabinet wojenny i opinia publiczna oceniały Bomber Command przede wszystkim przez jej pryzmat. W czerwcowej liście odznaczeń z okazji urodzin króla dowódca otrzymał tytuł szlachecki, a 12 czerwca Jerzy VI i królowa Elżbieta odwiedzili lotnisko Waterbeach, by spotkać się z załogami jednostek szkolnych, które brały udział w nalotach „tysiąca”. W samym dowództwie wiedziano już jednak, że rozbudowa floty bombowców nie wystarczy, jeśli lotnicy nie będą umieli odnaleźć celu w złą pogodę.
Wnioski przyszły w następnych miesiącach. Pod koniec czerwca Harris po raz trzeci i ostatni zebrał siły „tysiąca” do nalotu na Bremę, a w sierpniu 1942 roku, wbrew jego początkowemu sprzeciwowi, powstała wyspecjalizowana formacja wskazująca cele, Pathfinder Force. Na przełomie 1942 i 1943 roku do służby weszły system radionawigacyjny Oboe, którego zasięg obejmował właśnie Zagłębie Ruhry, i radar pokładowy H2S. Dopiero dzięki nim Essen zostało poważnie zniszczone: nalot z 5 na 6 marca 1943 roku otworzył kampanię nazywaną przez Brytyjczyków bitwą o Zagłębie Ruhry, w czasie której zakłady Kruppa i otaczające je dzielnice trafiano wielokrotnie. Do końca wojny Bomber Command zrzucił na Essen około 36 tysięcy ton bomb, a miasto stało się jednym z najciężej bombardowanych w Niemczech. Nieudany czerwcowy nalot z 1942 roku był pierwszym sygnałem, że droga do tego celu będzie długa.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 czerwca 1942 · Zbrodnie i represjeRaport BunduNa przełomie maja i czerwca 1942 do Londynu dotarł raport Bundu o 700 tys. Żydów zamordowanych w Polsce i o gazowaniu w Chełmnie. Zachód nie dowierzał.
- 3 czerwca 1942 · PacyfikAtak na Dutch Harbor3 i 4 czerwca 1942 samoloty z „Ryūjō” i „Jun’yō” zbombardowały bazę Dutch Harbor na Aleutach. Zaczęła się kampania aleucka, równoległa do bitwy pod Midway.
- 3 czerwca 1942 · PacyfikPoczątek bitwy pod Midway3 czerwca 1942 Catalina wykryła japońskie transportowce idące na Midway. B-17 nie trafiły żadnego statku, a lotniskowce Nagumo wciąż kryły się we mgle.
- 4 czerwca 1942 · PacyfikZatopienie lotniskowców Nagumo4 czerwca 1942 pod Midway amerykańskie bombowce nurkujące podpaliły „Akagi”, „Kagę” i „Sōryū”, a wieczorem „Hiryū”. Japończycy zdążyli trafić „Yorktowna”.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 13 marca 1942 · Front zachodniNaloty z użyciem Gee na Zagłębie RuhryW marcu 1942 Bomber Command zaczęło latać nad Niemcy z systemem radionawigacyjnym Gee. Essen zasnuwał smog, ale 13/14 marca bomby trafiły w Kolonię.
- 30 maja 1942 · Front zachodniNalot tysiąca bombowców na KolonięW nocy z 30 na 31 maja 1942 RAF wysłał nad Kolonię 1047 bombowców. W 90 minut wznieciły tysiące pożarów, zginęło około 470 osób, 45 tysięcy straciło dom.
- 25 czerwca 1942 · Front zachodniNalot tysiąca bombowców na BremęW nocy z 25 na 26 czerwca 1942 RAF wysłał nad Bremę 1067 samolotów. Chmury ograniczyły skutki, a 48 bombowców nie wróciło. To ostatni nalot „tysiąca” w 1942.
- 24 kwietnia 1942 · Front zachodniNaloty RAF na RostockOd 23/24 do 26/27 kwietnia 1942 Bomber Command w czterech nocach spalił większą część starego Rostocku i uderzył w zakłady Heinkla. Zginęło ponad 200 osób.