- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 4 czerwca 1942
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Midway

4 czerwca 1942 roku był rozstrzygającym dniem bitwy pod Midway i jednym z najważniejszych dni całej wojny na Pacyfiku. Rano cztery lotniskowce wiceadmirała Chūichiego Nagumo zbombardowały atol Midway i odparły kolejne ataki amerykańskich samolotów, nie tracąc ani jednego okrętu. Kilka minut po 10.20 nad zespołem japońskim pojawiły się trzy eskadry amerykańskich bombowców nurkujących i w ciągu około sześciu minut zamieniły „Akagi”, „Kagę” i „Sōryū” w płonące wraki. Ostatni lotniskowiec, „Hiryū”, zdążył dwukrotnie uderzyć na „Yorktowna” i wyłączyć go z walki, ale późnym popołudniem sam został trafiony i stanął w ogniu. Wszystkie cztery okręty, które pół roku wcześniej zaatakowały Pearl Harbor, poszły na dno albo zostały dobite przez własne niszczyciele.
Godziny podane niżej to czas lokalny Midway, którego używają opracowania amerykańskie. Japońska flota liczyła czas według Tokio; w jej dokumentach był to już 5 czerwca, a wszystkie zegary wskazywały godziny przesunięte o 21 godzin.
Nalot na Midway
Japończycy zbliżali się do atolu od północnego zachodu, nie wiedząc, że na północny wschód od Midway czekają na nich trzy amerykańskie lotniskowce. Dzień wcześniej łodzie latające i bombowce z atolu wykryły i zaatakowały idące z południowego zachodu transportowce, ale zespołu Nagumo jeszcze nie znaleziono. O 4.30 z czterech lotniskowców wystartowało 108 samolotów: po 36 bombowców nurkujących Aichi D3A, bombowców Nakajima B5N i myśliwców Zero pod dowództwem kapitana marynarki Jōichiego Tomonagi z „Hiryū”. Jednocześnie Nagumo wysłał siedem samolotów rozpoznawczych, za mało, by dokładnie przeszukać wyznaczone sektory. Wodnosamolot nr 4 z krążownika „Tone”, któremu przypadł sektor, w którym rzeczywiście stały amerykańskie okręty, wystartował z około półgodzinnym opóźnieniem.
O 5.34 amerykańska Catalina zameldowała o dwóch japońskich lotniskowcach, a kwadrans później druga o nadlatujących samolotach. Radar na atolu wykrył wyprawę o 5.53. Myśliwce piechoty morskiej z eskadry VMF-221, w większości przestarzałe Buffalo, poniosły w starciu z Zero ciężkie straty: z 26 maszyn zestrzelono 15, a z pozostałych tylko dwie nadawały się do lotu. Od 6.34 Japończycy bombardowali obie wyspy atolu, Sand i Eastern. Zniszczyli elektrownię, zbiorniki paliwa, hangary i część zabudowań, ale silny ogień przeciwlotniczy zestrzelił kilka samolotów i uszkodził wiele innych, a lotnisko pozostało zdatne do użytku. O 7.00 Tomonaga zameldował Nagumo, że potrzebny jest drugi nalot.
Ataki z Midway
Zanim Japończycy nadlecieli, wszystkie samoloty uderzeniowe z atolu wystartowały na zespół Nagumo. Atakowały bez osłony, bez koordynacji i jedne po drugich: sześć nowych samolotów torpedowych Avenger z eskadry VT-8 i cztery bombowce B-26 uzbrojone w torpedy około 7.10, szesnaście bombowców nurkujących Dauntless piechoty morskiej majora Loftona Hendersona około 7.55, piętnaście latających fortec B-17, które zrzuciły bomby z dużej wysokości, i jedenaście starych Vindicatorów. Nie trafili ani razu. Z Avengerów wrócił jeden, ciężko uszkodzony, zginął Henderson i połowa jego eskadry, zestrzelono dwa B-26. Jeden z nich, trafiony, przeleciał tuż nad mostkiem „Akagi”, na którym stał Nagumo ze sztabem. Amerykański okręt podwodny „Nautilus” również bez skutku wystrzelił torpedę w kierunku japońskiego pancernika.
Ataki z lądu nie przyniosły trafień, ale miały swoje znaczenie. Przekonały Nagumo, że baza na Midway wciąż działa i trzeba ją zbombardować ponownie, a przez całe rano zmuszały japońskie lotniskowce do manewrów, ciągłego startowania i lądowania myśliwców osłony i nie pozwalały ustawić na pokładach nowej wyprawy.
Dylemat Nagumo
Zgodnie z rozkazami Yamamoto Nagumo trzymał w odwodzie połowę samolotów uderzeniowych, przygotowanych na wypadek pojawienia się amerykańskiej floty: bombowce torpedowe z „Akagi” i „Kagi” uzbrojone w torpedy oraz bombowce nurkujące z „Hiryū” i „Sōryū”. O 7.15, po meldunku Tomonagi i atakach z Midway, rozkazał przezbroić samoloty torpedowe w bomby do celów lądowych. Prace w hangarach trwały od pół godziny, gdy wodnosamolot z „Tone” zameldował o 7.40 o dziesięciu okrętach, „najwyraźniej nieprzyjacielskich”, na północnym wschodzie, nie podając, jakich. Nagumo, który według części opracowań otrzymał ten meldunek dopiero około 8.00, wstrzymał przezbrajanie i zażądał szczegółów. Dopiero około 8.20 lotnik z „Tone” doniósł, że okrętom „towarzyszy coś, co wygląda na lotniskowiec”.
Nagumo miał przed sobą trudny wybór. Kontradmirał Tamon Yamaguchi, dowódca 2 Dywizjonu Lotniskowców, radził natychmiast wysłać wszystko, co było pod ręką. Nad zespołem krążyła jednak wracająca z Midway wyprawa Tomonagi, z uszkodzonymi samolotami i pustymi zbiornikami, a pokłady były od rana zajęte startami i lądowaniami myśliwców. Wypuszczenie odwodu wymagałoby co najmniej pół godziny ustawiania samolotów na pokładzie, a bombowce poleciałyby bez myśliwców i częściowo z niewłaściwym uzbrojeniem; Nagumo dopiero co widział, jak łatwo Zero zestrzeliwały amerykańskie samoloty bez osłony. Japońska doktryna zalecała jedno pełne, dobrze zorganizowane uderzenie zamiast ataków na raty. Nagumo zdecydował się przyjąć najpierw samoloty Tomonagi, przezbroić odwód z powrotem w torpedy i uderzyć z pełną siłą. Między 8.37 a około 9.18 jego lotniskowce przyjmowały wracające samoloty, po czym zespół skręcił na północny wschód, ku Amerykanom.
Decyzję tę od dziesięcioleci uważa się za fatalną, ale nie przesądziła ona wyniku. Amerykańskie samoloty, które miały rozstrzygnąć bitwę, były już wtedy w powietrzu.
Amerykanie startują
Kontradmirał Frank Jack Fletcher, który jako starszy dowodził całością sił z pokładu „Yorktowna”, po porannym meldunku Cataliny polecił kontradmirałowi Raymondowi Spruance’owi, dowódcy zespołu 16, uderzyć jak najszybciej. Sam wstrzymał na razie samoloty „Yorktowna”, bo zakładano, że Japończycy mogą mieć więcej lotniskowców w drugiej grupie. Spruance, który dowództwo zespołu przejął tydzień wcześniej po chorym Halseyu, zdecydował się uderzyć z dużej odległości, licząc, że zaskoczy Japończyków w chwili, gdy będą przyjmować samoloty wracające z Midway. Od około 7.00 z „Enterprise” i „Horneta” startowało ponad sto samolotów. Start trwał ponad godzinę, a krążące nad okrętami maszyny zużywały paliwo, więc Spruance polecił eskadrom lecieć do celu bez czekania na resztę. Wiedział, że rozproszone ataki będą kosztowne, ale uznał, że ważniejsze jest, by nie dać Japończykom chwili wytchnienia. „Yorktown” wysłał swoją wyprawę, mniejszą, ale lepiej zgraną, między około 8.40 a 9.05.
Odnalezienie przeciwnika okazało się trudne, tym bardziej że Nagumo zmienił kurs. Grupa lotnicza „Horneta” pod komendą komandora porucznika Stanhope’a Ringa poleciała kursem 265°, na zachód, zamiast w kierunku wskazanym przez meldunek o japońskim zespole. Bombowce nurkujące „Horneta” nie znalazły nikogo i wróciły na lotniskowiec albo poleciały na Midway, a wszystkie dziesięć towarzyszących im myśliwców Wildcat wodowało z pustymi zbiornikami. Ten „lot donikąd” do dziś budzi spory, bo raporty z „Horneta” przez lata zacierały jego przebieg.
Ofiara eskadr torpedowych
Od kursu Ringa odłączył się komandor podporucznik John Waldron z eskadrą torpedową VT-8. Poprowadził ją prosto na Japończyków i o 9.20 jego piętnaście przestarzałych, powolnych devastatorów zaatakowało bez osłony myśliwców. Zero zestrzeliły wszystkie, zanim którykolwiek trafił. Z trzydziestu lotników przeżył tylko podporucznik marynarki George Gay, który wystrzelił torpedę na „Sōryū”, został zestrzelony i ukryty pod poduszką pływającego siedzenia obserwował resztę bitwy z wody; dzień później podjęła go Catalina. Po nim, około 9.40, zaatakowała eskadra VT-6 z „Enterprise” komandora podporucznika Eugene’a Lindseya, która straciła dziesięć z czternastu samolotów, a około 10.00 eskadra VT-3 z „Yorktowna” komandora podporucznika Lance’a Masseya, z której zestrzelono dziesięć z dwunastu maszyn. Spośród 41 devastatorów wysłanych tego ranka z lotniskowców na pokłady wróciło tylko kilka. Żadna torpeda nie trafiła; zawodne torpedy Mark XIII często też nie eksplodowały.
Ofiara eskadr torpedowych nie poszła jednak na marne, choć inaczej, niż głosi popularna wersja. Ataki trwały niemal bez przerwy przez godzinę, zmuszały lotniskowce do gwałtownych zwrotów i uniemożliwiały im ustawienie wyprawy na pokładach. Japońska osłona myśliwska, naprowadzana tylko na podstawie obserwacji wzrokowych i porozumiewająca się przez zawodne radiostacje, rzucała się na każde kolejne zagrożenie. Gdy około 10.00 od południowego wschodu nadleciała VT-3, większość myśliwców zeszła nisko i odleciała w tamtą stronę, a wiele z nich miało już na wyczerpaniu amunicję i paliwo. Nad zespołem Nagumo zabrakło myśliwców na wysokości, z której atakują bombowce nurkujące.
Sześć minut
W tym samym czasie, w znacznym stopniu dzięki przypadkowi, z dwóch kierunków nadlatywały trzy eskadry bombowców nurkujących. Dowódca grupy lotniczej „Enterprise”, komandor podporucznik Clarence Wade McClusky, z eskadrami VB-6 i VS-6 nie znalazł Japończyków w przewidywanym miejscu i mimo kończącego się paliwa szukał dalej. Około 9.55 dostrzegł niszczyciel „Arashi”, który pędził do zespołu po pościgu za „Nautilusem”, i poleciał za jego kilwaterem. Nimitz napisał później, że ta decyzja zadecydowała o losie amerykańskich lotniskowców i Midway. Od strony „Yorktowna” nadleciała eskadra VB-3 komandora podporucznika Maxwella Leslie, który sam stracił bombę wskutek wadliwego elektrycznego zwalniacza, ale prowadził swoich lotników dalej.
O 10.22 bombowce „Enterprise” zaczęły nurkować. Wskutek nieporozumienia obie eskadry rzuciły się na „Kagę”, która otrzymała cztery albo pięć trafień; bomba, która spadła tuż przed mostkiem, zabiła dowódcę okrętu i większość oficerów. Kapitan marynarki Richard Best z dwoma skrzydłowymi wyszedł z nurkowania, zawrócił i zaatakował „Akagi”. Okręt flagowy Nagumo otrzymał tylko jedno bezpośrednie trafienie, niemal na pewno bombą Besta, ale bomba przebiła pokład przy środkowej windzie i wybuchła w górnym hangarze wśród zatankowanych i uzbrojonych samolotów. Bliski wybuch za rufą zablokował ster. Jednocześnie eskadra Leslie trafiła trzykrotnie „Sōryū”. W ciągu około sześciu minut trzy lotniskowce stanęły w płomieniach. „Hiryū”, który płynął w pewnym oddaleniu, uniknął ataku.
Wiele popularnych opracowań powtarza obraz utrwalony przez wspomnienia Mitsuo Fuchidy, który przeżył atak na „Akagi”: bomby miały spaść na pokłady lotnicze „zatłoczone” gotowymi do startu samolotami, przewodami paliwowymi i amunicją, a Japończycy byli zaledwie pięć minut od wypuszczenia swojej wyprawy. Badania Jonathana Parshalla i Anthony’ego Tully’ego, oparte na japońskich dokumentach, wykazały, że to nieprawda. Na pokładach stały w tej chwili głównie myśliwce osłony, a japońskie uderzenie było jeszcze daleko od gotowości i nie mogło wystartować wcześniej niż za kilkadziesiąt minut. Śmiertelne okazało się to, co działo się pod pokładem: w zamkniętych hangarach stały zatankowane i uzbrojone samoloty odwodu, a obok nich, wskutek pośpiesznego przezbrajania, leżały bomby i torpedy, których nie zdążono odnieść do magazynów. Wybuchy bomb amerykańskich zapaliły paliwo i tę amunicję, a pożary szybko wymknęły się spod kontroli. Mit „pięciu minut” sugerował, że Japończycy przegrali przez pech; w rzeczywistości byli bezbronni z powodu ograniczeń swojej doktryny i sposobu prowadzenia działań lotniskowców.
Nagumo nie chciał opuścić płonącego „Akagi”. Jego szef sztabu, kontradmirał Ryūnosuke Kusaka, przekonał go jednak do zejścia z okrętu i o 10.46 admirał przeniósł flagę na krążownik lekki „Nagara”. „Sōryū” i „Kaga” zatonęły wieczorem tego samego dnia, około 19.10–19.25; „Kagę”, według części źródeł, dobiły torpedy japońskiego niszczyciela. „Akagi”, który długo utrzymywał się na wodzie, z rozkazu Yamamoto zatopiły przed świtem 5 czerwca japońskie niszczyciele.
Kontratak „Hiryū”
Yamaguchi nie czekał. Zanim Nagumo przejął z powrotem dowództwo, kontradmirał Hiroaki Abe z krążownika „Tone”, najstarszy stopniem oficer na miejscu, polecił „Hiryū” zaatakować amerykańskie lotniskowce. Wbrew temu, co często się pisze, to nie Nagumo wysyłał te wyprawy, lecz Yamaguchi, który i tak szykował uderzenie. Około 10.50 wystartowało osiemnaście bombowców nurkujących pod dowództwem kapitana marynarki Michio Kobayashiego i sześć myśliwców. Lecąc za wracającymi samolotami amerykańskimi, około południa dotarły do „Yorktowna”. Amerykańskie Wildcaty i artyleria przeciwlotnicza zestrzeliły większość z nich, łącznie z Kobayashim, ale trzy bomby trafiły: jedna eksplodowała w kominie i wygasiła większość kotłów. Okręt stanął. Fletcher, który z pozbawionego łączności i dymiącego lotniskowca nie mógł kierować bitwą, przeszedł na ciężki krążownik „Astoria”.
Ekipy ratownicze „Yorktowna” dokonały rzeczy niezwykłej. W nieco ponad godzinę załatały pokład i uruchomiły kotły; lotniskowiec znów płynął z prędkością blisko 20 węzłów i tankował myśliwce. Gdy więc około 14.40 nadleciała druga fala z „Hiryū”, dziesięć samolotów torpedowych i sześć myśliwców prowadzonych przez Tomonagę, japońscy lotnicy uznali, że atakują inny, nieuszkodzony lotniskowiec. Choć Tomonaga wiedział, że po porannym nalocie na Midway jeden z jego zbiorników jest przestrzelony i może nie wrócić, poleciał; zginął w ataku. Dwie torpedy trafiły „Yorktowna” w lewą burtę. Okręt stracił zasilanie i przechylił się o ponad 20 stopni, a jego dowódca, komandor Elliott Buckmaster, w obawie przed wywróceniem nakazał opuścić okręt. Japończycy meldowali o zatopieniu dwóch amerykańskich lotniskowców i liczyli, że pozostał już tylko jeden.
Po południu Fletcher, który z krążownika nie mógł prowadzić działań lotniskowców, przekazał dalsze kierowanie bitwą Spruance’owi, sygnalizując, że dostosuje się do jego ruchów.
Koniec „Hiryū”
Jeszcze przed drugim atakiem na „Yorktowna” jego samoloty zwiadowcze odnalazły „Hiryū”. Około 15.30 „Enterprise” wypuścił 24 bombowce nurkujące, w tym czternaście z „Yorktowna”, które wylądowały na jego pokładzie. Około 17.00 zaatakowały one ostatni japoński lotniskowiec, broniony przez kilkanaście Zero, i trafiły go czterema, może pięcioma bombami. Przedni podnośnik został wyrzucony na nadbudówkę, a pożar ogarnął hangary. Spóźniona wyprawa z „Horneta” i bombowce B-17 z Midway nie zdołały już niczego dodać.
„Hiryū” płonął przez całą noc. Gdy pożaru nie dało się opanować, załoga zeszła na niszczyciele, a niszczyciel „Makigumo” wystrzelił w lotniskowiec torpedę. Yamaguchi i dowódca okrętu, komandor Tomeo Kaku, postanowili zostać na pokładzie. „Hiryū” utrzymywał się jeszcze kilka godzin na wodzie i zatonął rankiem 5 czerwca; jego dalsze losy i koniec bitwy należą już do następnych dni. Z czterech lotniskowców Kidō-butai, które o świcie wysłały samoloty na Midway, wieczorem 4 czerwca żaden nie był zdolny do walki.
Bilans dnia
Ceną tego zwycięstwa była przede wszystkim śmierć lotników. Amerykanie stracili 4 czerwca ponad sto samolotów pokładowych i z Midway, w tym niemal wszystkie samoloty torpedowe; najdotkliwiej ucierpiały eskadry VT-8, VT-6 i VT-3 oraz lotnictwo piechoty morskiej z atolu. Japończycy stracili cztery lotniskowce floty z niemal wszystkimi samolotami na pokładach. Według zestawienia Parshalla i Tully’ego na czterech lotniskowcach zginęło łącznie około 2200 ludzi, w tym wielu wyszkolonych mechaników i obsług pokładowych; samych lotników zginęło około 110, mniej niż głosi legenda o „wymordowanej elicie” japońskiego lotnictwa morskiego.
Dla Spruance’a, oficera okrętów nawodnych, który nigdy wcześniej nie dowodził lotniskowcami, był to pierwszy dzień takiej bitwy. Jego decyzja, by uderzyć wcześnie i z dużej odległości, okupiona została rozproszeniem ataków i śmiercią lotników eskadr torpedowych, ale dała Amerykanom to, czego potrzebowali: zaskoczenie przeciwnika w chwili, gdy nie mógł odpowiedzieć. Wieczorem Spruance zawrócił na noc na wschód, by nie narazić swoich lotniskowców na nocne spotkanie z japońskimi pancernikami, i był to jeden z kluczowych wyborów następnej doby.
Miejsce w wojnie
Kilka godzin 4 czerwca 1942 roku zniszczyło trzon japońskiej floty lotniskowców, tej samej, która w grudniu 1941 roku uderzyła na Pearl Harbor, a wiosną 1942 roku przeszła od Darwin po Cejlon. Po stracie lotniskowców Isoroku Yamamoto w nocy z 4 na 5 czerwca odwołał operację, a w kolejnych dniach Amerykanie zatopili jeszcze krążownik „Mikuma”, Japończycy zaś dobili okrętem podwodnym holowanego „Yorktowna”. Miesiąc wcześniej, na Morzu Koralowym, obie strony wymieniły ciosy niemal po równo; pod Midway cios był jednostronny.
Bitwę tę powszechnie uważa się za punkt zwrotny wojny na Pacyfiku. Trzeba to jednak rozumieć ostrożnie. Japonia miała jeszcze lotniskowce, w tym „Shōkaku” i „Zuikaku”, i przez następne miesiące walki o Guadalcanal toczyły się na równi. Midway nie zniszczyło japońskiego lotnictwa morskiego, ale odebrało Japonii przewagę, której nie mogła odbudować: w tym samym czasie amerykańskie stocznie zaczynały budować dziesiątki lotniskowców, których Japonia nie mogła niczym zrównoważyć. Po Midway Japonia nie przeprowadziła już na Pacyfiku żadnej wielkiej ofensywy strategicznej. Inicjatywa, którą miała od Pearl Harbor, przeszła w ciągu następnego roku na stronę amerykańską, a dowódca Floty Pacyfiku Chester Nimitz mógł zacząć przygotowywać pierwsze kontruderzenie, które w sierpniu 1942 roku skierowano na Wyspy Salomona.
Japońskie dowództwo przez długi czas ukrywało rozmiary klęski. Ocalałych marynarzy z lotniskowców izolowano, rannych trzymano w szpitalach bez kontaktu z rodzinami, a społeczeństwu ogłoszono, że w bitwie stracono jeden lotniskowiec, a drugi został uszkodzony. W Stanach Zjednoczonych o zwycięstwie dowiedziano się szybko, a nazwy McClusky’ego, Besta, Waldrona i Gaya weszły do legendy amerykańskiej marynarki.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 3 czerwca 1942 · GospodarkaPaństwowa kontrola nad górnictwem węglowym3 czerwca 1942 rząd Churchilla ogłosił białą księgę o węglu. Państwo przejęło kierowanie kopalniami, ale ich właścicielami pozostały prywatne spółki.
- 5 czerwca 1942 · Morze ŚródziemneOperacja Aberdeen5–6 czerwca 1942 brytyjska 8 Armia uderzyła na Kocioł pod Gazalą. Natarcie załamało się w ogniu dział, a kontratak Rommla rozbił sztaby i brygady indyjskie.
- 5 czerwca 1942 · DyplomacjaUSA wypowiadają wojnę Bułgarii, Węgrom i Rumunii5 czerwca 1942 Roosevelt podpisał rezolucje Kongresu o stanie wojny z Bułgarią, Węgrami i Rumunią. Były to ostatnie formalne wypowiedzenia wojny przez USA.
- 2 czerwca 1942 · Front zachodniNalot tysiąca bombowców na EssenW nocy z 1 na 2 czerwca 1942 RAF wysłał nad Essen 956 bombowców. Mgła i chmury rozproszyły nalot, zakłady Kruppa ocalały, a bomby spadły na sąsiednie miasta.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 7 czerwca 1942 · PacyfikKoniec bitwy pod Midway5–7 czerwca 1942 Yamamoto odwołał atak na Midway, Amerykanie zatopili krążownik „Mikuma”, a japoński okręt podwodny dobił „Yorktowna”, który zatonął 7 czerwca.
- 25 maja 1942 · PacyfikPrzygotowania do bitwy o MidwayPod koniec maja 1942 japońskie zespoły wyruszyły na Aleuty i Midway, a Amerykanie, znając ich plan, w trzy dni naprawili „Yorktowna” i wysłali go w morze.
- 8 maja 1942 · PacyfikStarcie lotniskowców na Morzu Koralowym8 maja 1942 lotniskowce USA i Japonii uderzyły na siebie nawzajem. „Lexington” zatonął, „Shōkaku” uszkodzono, a desant na Port Moresby odwołano.
- 1 lutego 1942 · PacyfikRajdy na Wyspy Marshalla i Gilberta1 lutego 1942 samoloty z „Enterprise” i „Yorktowna” uderzyły na japońskie bazy na Wyspach Marshalla i Gilberta. Była to pierwsza amerykańska ofensywa tej wojny.