Niemcy
Amon Göth
Komendant obozu pracy, a następnie obozu koncentracyjnego Plaszow (1943–1944), SS-Hauptsturmführer

- Urodzony:
- 11 grudnia 1908, Wiedeń (Austro-Węgry)
- Zmarł:
- 13 września 1946, Kraków
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Amon Göth, Zagłada Żydów, Polska, Austria
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Amon Leopold Göth był austriackim nazistą i oficerem SS, który przeszedł do historii jako komendant obozu w Płaszowie pod Krakowem i jeden z najokrutniejszych wykonawców Zagłady w okupowanej Polsce. W marcu 1943 roku kierował na ulicach Podgórza likwidacją getta krakowskiego, we wrześniu tego roku – likwidacją getta w Tarnowie. Więźniowie Płaszowa zapamiętali go jako człowieka, który zabijał osobiście, z kaprysu, na oczach innych. Był to zarazem typowy przykład kariery niższego funkcjonariusza SS: drobny działacz partyjny z Wiednia, który dzięki wojnie i Zagładzie zyskał władzę nad życiem tysięcy ludzi. Po wojnie polski Najwyższy Trybunał Narodowy skazał go na śmierć.
Młodość w Wiedniu
Urodził się 11 grudnia 1908 roku w Wiedniu, stolicy Austro-Węgier, jako jedyne dziecko Amona Franza i Berthy Göthów, właścicieli dobrze prosperującej księgarni i wydawnictwa, wydających głównie pisma religijne i literaturę wojskową. Rodzice mieli dla niego mało czasu; wychowywała go w dużej mierze ciotka, a od 1920 roku uczył się w surowym katolickim internacie w Waidhofen an der Thaya. Uczniem był słabym i krnąbrnym; w 1925 roku przerwał naukę bez matury i zaczął przyuczać się do zawodu w firmie rodziców. Już jako siedemnastolatek obracał się w kręgach nacjonalistycznych i antysemickich, a około 1927 roku wstąpił do Heimwehry – austriackiej prawicowej formacji paramilitarnej. Rozczarowany jej umiarkowaniem i swarami przywódców, około 1930 roku przeszedł do nazistów.
We wrześniu 1930 roku wstąpił do austriackiej NSDAP (numer legitymacji 510 764) i jej SS. Działał w lokalnych komórkach partii w wiedeńskich dzielnicach Margareten i Mariahilf, a od stycznia 1933 roku był adiutantem i dowódcą plutonu w 52 Standarcie SS. Gdy w czerwcu 1933 roku rząd Engelberta Dollfussa zdelegalizował partię nazistowską, Göth zajmował się przemytem broni, materiałów wybuchowych i propagandy z Bawarii do Austrii. Aresztowany w październiku 1933 roku, w grudniu wyszedł na wolność z braku dowodów. Po nieudanym puczu lipcowym w 1934 roku, w którym naziści zamordowali Dollfussa, uciekł do Niemiec i przeszedł przeszkolenie w ośrodku SS w Dachau, obok pierwszego obozu koncentracyjnego.
Przez kilka następnych lat mieszkał w Monachium i pomagał rodzicom w interesach; w działalności SS miał, według swoich akt, przerwę związaną ze sporem z przełożonym. W 1934 roku ożenił się po raz pierwszy, z Olgą Janauschek, ale małżeństwo zawarte z woli rodzin rozpadło się po dwóch latach.
Po Anschlussie
Po przyłączeniu Austrii do Rzeszy w marcu 1938 roku Göth wrócił do Wiednia i do pracy partyjnej. 23 października 1938 roku poślubił w ceremonii SS Annę Geiger; wcześniej para przeszła wymagane przez SS badania „przydatności rasowej”. Mieli troje dzieci: syn Peter zmarł w niemowlęctwie, przeżyli syn Werner i córka Ingeborg.
Po wybuchu wojny służył w 11 Standarcie SS. W marcu 1940 roku formalnie powołano go do Wehrmachtu, ale z jego akt wynika, że w wojsku faktycznie nie służył. Od połowy 1941 do maja 1942 roku pracował w Katowicach, w urzędzie Komisarza Rzeszy do spraw Umacniania Niemczyzny, który na ziemiach wcielonych do Rzeszy przesiedlał Polaków i Żydów, by zrobić miejsce dla niemieckich osadników. 14 lipca 1941 roku otrzymał pierwszy stopień oficerski – SS-Untersturmführera. Przełożeni chwalili go jako „gotowego do poświęceń” esesmana o „światopoglądzie rasowym”.
W sztabie akcji „Reinhardt”
Latem 1942 roku Göth trafił do Lublina, do sztabu Odila Globocnika – dowódcy SS i policji w dystrykcie lubelskim, a zarazem kierownika akcji „Reinhardt”, czyli mordu na Żydach Generalnego Gubernatorstwa w obozach zagłady w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. O jego pracy w ciągu tych kilku miesięcy wiadomo niewiele – uczestników akcji zobowiązano do ścisłej tajemnicy. Z materiałów jego powojennego procesu wynika, że brał udział w łapankach i kierował transportami Żydów do obozów zagłady. Było to doświadczenie, dla którego zwierzchnicy powierzyli mu następne zadanie.
Płaszów i likwidacja getta krakowskiego
11 lutego 1943 roku Göth otrzymał rozkaz dokończenia budowy i objęcia dowództwa obozu pracy przymusowej w Płaszowie, na terenie dwóch zniszczonych cmentarzy żydowskich na obrzeżach Krakowa. Już w pierwszych tygodniach dał więźniom pokaz swoich metod: gdy żydowska inżynier Diana Reiter, nadzorująca budowę baraku, zwróciła uwagę na błąd w fundamentach, kazał ją na miejscu zastrzelić.
13 i 14 marca 1943 roku Göth dowodził w terenie likwidacją getta w krakowskim Podgórzu, przeprowadzoną na rozkaz dowódcy SS i policji w dystrykcie krakowskim Juliana Schernera i pod nadzorem szefa jego sztabu Wilhelma Haasego. Mieszkańców uznanych za zdolnych do pracy, według różnych źródeł od 6 do 8 tysięcy, przeprowadzono do Płaszowa. W getcie „B”, gdzie mieszkali starzy, chorzy i dzieci, około 2 tysięcy ludzi zabito na miejscu, a kolejne tysiące wywieziono do Auschwitz. Świadkowie zeznawali, że Göth sam strzelał do ludzi na ulicach. Do obozu nowych więźniów powitał – jak zapamiętali – słowami, że jest teraz ich bogiem.
Latem 1943 roku awansował od razu na SS-Hauptsturmführera, z pominięciem stopnia Obersturmführera; niemiecka biografistyka podaje datę 28 lipca 1943 roku, inne źródła wiążą awans z wiosną 1944 roku. We wrześniu 1943 roku kierował likwidacją getta tarnowskiego: część jego mieszkańców przeprowadzono do Płaszowa, większość wywieziono do Auschwitz. Odpowiadał też za likwidację obozu w Szebniach, którą na przełomie 1943 i 1944 roku przeprowadzili jego podwładni.
Komendant
Płaszów rozrastał się. 10 stycznia 1944 roku stał się obozem koncentracyjnym podległym Głównemu Urzędowi Gospodarczo-Administracyjnemu SS. Obóz zajmował w szczytowym okresie około 80 hektarów, a okresowo przebywało w nim do około 20 tysięcy więźniów, Żydów i Polaków. Przez Płaszów przeszło, według różnych szacunków, kilkadziesiąt tysięcy ludzi; liczbę zamordowanych na jego terenie szacuje się na co najmniej kilka tysięcy. Głównym miejscem egzekucji było wzgórze nazywane przez więźniów Hujową Górką.
Göth sprawował nad więźniami władzę absolutną. Za ucieczkę jednego więźnia rozstrzeliwał co dziesiątego z jego grupy roboczej, za przemyt żywności karał chłostą lub śmiercią. Zabijał osobiście – z pistoletu, podczas apeli i obchodów, a dwa jego psy, Rolf i Ralf, były wytresowane do rzucania się na ludzi. Ocaleni przypisywali mu setki zabójstw, ale dokładnej liczby nie da się ustalić. Utrwalony w kulturze obraz komendanta strzelającego dla rozrywki z balkonu willi do więźniów jest przez część historyków kwestionowany, bo z willi nie było dobrego widoku na plac obozowy; nie zmienia to istoty świadectw o jego zbrodniach.
14 maja 1944 roku, przed przybyciem transportów Żydów z Węgier, Göth przeprowadził w obozie tak zwaną „akcję dziecięcą”: dzieci więźniów zebrano i dzień później wywieziono do Auschwitz, gdzie zostały zamordowane. Równocześnie Göth bogacił się na mieniu ofiar. Przetrzymywał kosztowności w sejfie, sprzedawał zrabowane przedmioty na czarnym rynku i prowadził interesy z krakowskimi przedsiębiorcami, w tym z Oskarem Schindlerem, który za łapówki i przysługi uzyskał od niego pewną ochronę dla swoich żydowskich robotników. Jego osobistym sekretarzem i tłumaczem był więzień Mieczysław Pemper, który potajemnie zapamiętywał i kopiował dokumenty, a później był jednym z głównych świadków oskarżenia.
Aresztowanie
Skala grabieży i samowoli Götha zwróciła w końcu uwagę samej SS, która formalnie uważała mienie ofiar za własność Rzeszy. Latem 1944 roku podwładni złożyli na niego doniesienie, a sprawą zajął się sędzia SS Konrad Morgen, prowadzący śledztwa w sprawie korupcji w obozach. 13 września 1944 roku gestapo aresztowało Götha w jego willi w Płaszowie. Zarzucono mu przywłaszczanie kosztowności i pieniędzy więźniów, niewłaściwe ich traktowanie oraz dopuszczenie więźniów do akt obozowych – nie zaś mordy, które same w sobie nie były dla SS przestępstwem. Obóz przejął po nim SS-Obersturmführer Arnold Büscher. Göth stanął przed sądem honorowym SS, ale wyszedł za kaucją, choć – według części badaczy – przez pewien czas był przetrzymywany w Dachau. W lutym 1945 roku zatrzymano go ponownie w Wiedniu i osadzono w areszcie śledczym w Monachium. W ostatnich dniach wojny wcielono go do jednostki artylerii przeciwlotniczej, a schorowanego – cierpiał m.in. na cukrzycę i chorobę wątroby – skierowano do lazaretu w Bad Tölz w Bawarii. Do procesu przed sądem SS nigdy nie doszło.
Proces i egzekucja
Na początku maja 1945 roku aresztowali go tam Amerykanie. Nosił mundur Wehrmachtu i ukrywał swoją przeszłość; trafił do obozu dla jeńców i podejrzanych na terenie dawnego obozu w Dachau. Dopiero gdy zeznania ocalałych z Płaszowa potwierdziły jego tożsamość, w lutym 1946 roku przyznał, że był komendantem obozu, pomniejszając przy tym popełnione tam zbrodnie. W 1946 roku Amerykanie wydali go Polsce – według części źródeł pod koniec maja, razem z byłym komendantem Auschwitz Rudolfem Hößem.
Proces przed Najwyższym Trybunałem Narodowym toczył się w Krakowie od 27 sierpnia do 5 września 1946 roku. Oskarżono go o udział w zbrodniczej organizacji, o likwidację gett w Krakowie i Tarnowie, obozu w Szebniach oraz o tysiące zabójstw w Płaszowie, w tym popełnionych własnoręcznie. Zeznawało wielu ocalałych, wśród nich Pemper. Göth zaprzeczał wszystkiemu, zasłaniał się rozkazami i twierdził, że egzekucje dotyczyły przestępców. Trybunał skazał go na śmierć. Wyrok uznawany jest za jeden z pierwszych, w których sąd w procesie zbrodniarza wojennego wprost przypisał oskarżonemu własnoręczne zabójstwa. Prośbę o ułaskawienie odrzucono. Amon Göth został powieszony 13 września 1946 roku w więzieniu Montelupich w Krakowie. Jego zwłoki spopielono, a prochy – według przekazów – wrzucono do Wisły.
Rodzina i pamięć
W Krakowie Göth żył w otwartym związku z Ruth Irene Kalder, kosmetyczką i początkującą aktorką, sekretarką w fabryce Schindlera, która zamieszkała z nim w willi w Płaszowie. W listopadzie 1945 roku urodziła mu córkę Monikę. Kalder do końca życia broniła jego pamięci i odebrała sobie życie w 1983 roku. Monika Hertwig opisała w 2002 roku swoje zmagania z dziedzictwem ojca w książce „Ich muß doch meinen Vater lieben, oder?”, a jej córka Jennifer Teege – w wydanej w 2013 roku książce „Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił”.
Szeroka publiczność poznała Götha dzięki filmowi Stevena Spielberga „Lista Schindlera” z 1993 roku, w którym zagrał go Ralph Fiennes. Film utrwalił jego postać jako uosobienie sadyzmu obozowych komendantów, czasem kosztem uproszczeń. Dla historyków ważniejsze jest co innego: Göth nie był szaleńcem działającym na marginesie systemu, lecz przeciętnym funkcjonariuszem, któremu ideologia, wojna i bezkarność pozwoliły rozwinąć okrucieństwo do granic. Przełożeni nagradzali go awansami, dopóki nie zaczął okradać Rzeszy.
Jego proces był jednym z pierwszych w Polsce rozliczeń z Zagładą przed sądem. Najwyższy Trybunał Narodowy sądził później także Rudolfa Hößa i załogę Auschwitz. Willa komendanta w Płaszowie stoi do dziś, a na terenie dawnego obozu, długo zaniedbanym, powstaje miejsce pamięci.
Źródła
Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.