TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Likwidacja getta krakowskiego

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Polska
Data:
13 marca 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Zagłada Żydów, Polska, III Rzesza, Amon Göth

W sobotę 13 marca 1943 roku oddziały SS i niemieckiej policji otoczyły getto krakowskie w Podgórzu. W ciągu dwóch dni Niemcy wypędzili z niego wszystkich mieszkańców. Tych, których uznali za zdolnych do pracy, pognali w kolumnach do nowego obozu pracy przymusowej w Płaszowie. Starych, chorych i dzieci zabijali w mieszkaniach, w szpitalu i na ulicach albo wywieźli do Auschwitz. Na miejscu zginęło około 2 tysięcy ludzi. Akcją na ulicach getta kierował Amon Göth, od miesiąca komendant obozu w Płaszowie. Tak zakończyło się istnienie getta w dawnej stolicy Polski, zamienionej przez okupanta na stolicę Generalnego Gubernatorstwa.

Żydzi Krakowa pod okupacją

Przed wojną Kraków był jednym z najważniejszych ośrodków życia żydowskiego w Polsce. Mieszkało w nim, według różnych szacunków, od około 56 do ponad 60 tysięcy Żydów, czyli mniej więcej co czwarty mieszkaniec miasta; tysiące uchodźców z zachodu przybyły tu jesienią 1939 roku. Serce tej społeczności biło na Kazimierzu, z jego synagogami, szkołami i kahałem.

Prześladowania zaczęły się zaraz po tym, jak Niemcy zajęli Kraków 6 września 1939 roku. Żydów zapędzano do przymusowych robót, zamykano synagogi, rekwirowano mieszkania, sklepy i warsztaty. Od 1 grudnia 1939 roku w całym Generalnym Gubernatorstwie musieli nosić opaski z gwiazdą Dawida. Już 8 września Niemcy kazali powołać Judenrat; jego pierwszym prezesem został nauczyciel Marek Bieberstein, aresztowany w 1940 roku.

Kraków stał się siedzibą generalnego gubernatora Hansa Franka, który urządził się na Wawelu i chciał, by „niemieckie” miasto było wolne od Żydów. Wiosną 1940 roku ogłoszono, że Żydzi mają je opuścić. Do wiosny 1941 roku dziesiątki tysięcy ludzi wysiedlono lub zmuszono do „dobrowolnego” wyjazdu do miasteczek dystryktu krakowskiego. W mieście pozostało około 15 tysięcy osób – głównie ci, których praca była dla Niemców potrzebna, wraz z rodzinami.

Getto w Podgórzu

Zarządzeniem gubernatora dystryktu krakowskiego Ottona Wächtera z 3 marca 1941 roku Żydzi mieli do 20 marca przenieść się do wydzielonej części Podgórza, na prawym brzegu Wisły. 21 marca dzielnica została zamknięta. Na około 20 hektarach, w 320 domach z nieco ponad 3 tysiącami izb, stłoczono ponad 15 tysięcy ludzi; później, gdy do getta przesiedlono Żydów z okolicznych miejscowości, ich liczba doszła do około 20 tysięcy. Na jedno okno przypadały w praktyce trzy osoby. Polscy mieszkańcy tej części Podgórza przenieśli się do mieszkań opuszczonych przez Żydów na Kazimierzu.

Getto otoczono drutem kolczastym, a od kwietnia 1941 roku murem, którego zwieńczenia przypominały kształtem macewy – żydowskie nagrobki. Fragmenty tego muru przetrwały do dziś przy ulicach Lwowskiej i Limanowskiego. Bram pilnowali niemieccy żandarmi i polscy policjanci policji granatowej, wewnątrz porządku pilnowała Żydowska Służba Porządkowa. Wielu mieszkańców wychodziło codziennie w kolumnach do pracy poza gettem: do fabryki kabli w Płaszowie, cegielni, na lotnisko w Rakowicach, do zakładów naczyń emaliowanych Oskara Schindlera na Zabłociu. W samym getcie działały szwalnie i warsztaty, m.in. zakład tekstylny Juliusa Madritscha.

Od 15 października 1941 roku, na mocy rozporządzenia Franka, za opuszczenie getta bez przepustki groziła Żydom kara śmierci – tak samo jak Polakom, którzy by ich ukrywali lub im pomagali.

Akcje 1942 roku

Wiosną 1942 roku do Generalnego Gubernatorstwa dotarła akcja „Reinhardt” – zorganizowany przez Odila Globocnika mord na Żydach okupowanej Polski. Od marca działał obóz zagłady w Bełżcu, do którego trafiali Żydzi z dystryktów lubelskiego, Galicji i krakowskiego. W lipcu Heinrich Himmler nakazał, by do końca roku „przesiedlenie” Żydów z Generalnego Gubernatorstwa zostało zakończone; w Warszawie zaczęła się wtedy Wielka Akcja.

W Krakowie pierwsza wielka deportacja nastąpiła już na przełomie maja i czerwca 1942 roku. Pretekstem była kontrola kart rozpoznawczych: kto nie dostał niemieckiej pieczątki, szedł na „przesiedlenie”. Ludzi zbierano na placu Zgody – dziś placu Bohaterów Getta – i prowadzono na stację w Prokocimiu, skąd pociągi odchodziły do Bełżca. Źródła podają, że w ciągu kilku dni czerwca wywieziono od około 6 do 7 tysięcy ludzi (niektóre opracowania liczą łącznie nawet 11 tysięcy), a kilkuset zastrzelono na miejscu. Jedną z ofiar był 4 czerwca ludowy poeta Mordechaj Gebirtig, autor pieśni „Płonie” (S’brent), napisanej po pogromie w Przytyku. Prezes Judenratu Artur Rosenzweig, który nie chciał wydawać Niemcom ludzi, został odwołany i wywieziony z rodziną na śmierć. Jego miejsce zajął uległy wobec Niemców Dawid Gutter. 20 czerwca obszar getta zmniejszono.

Druga akcja odbyła się 27–28 października 1942 roku. Tym razem do Bełżca wywieziono, według różnych źródeł, od około 4,5 do 7 tysięcy ludzi, a kilkaset osób zabito na miejscu – wśród nich chorych ze szpitala, pensjonariuszy domu starców i dzieci z sierocińca. Getto znów zmniejszono, a w grudniu podzielono je drutem kolczastym na dwie części. W getcie „A” mieli mieszkać zatrudnieni i ich rodziny, w getcie „B” – ludzie bez pracy, starzy i chorzy. Wszyscy rozumieli, co ten podział oznacza.

Opór

W getcie od 1942 roku działała konspiracja młodzieży żydowskiej, wyrosła głównie z syjonistycznej organizacji Akiba. Jej przywódcy – Adolf („Dolek”) Liebeskind, Szymon Dränger i jego żona Gusta Dawidsohn-Dränger – utworzyli krakowski oddział Żydowskiej Organizacji Bojowej. Wiedzieli, że nie ocalą getta; chcieli, by Żydzi nie szli na śmierć bez walki. Ponieważ w ciasnym getcie powstanie nie miało szans, przenieśli walkę do „aryjskiego” miasta. Wieczorem 22 grudnia 1942 roku bojowcy razem z ludźmi komunistycznej Gwardii Ludowej obrzucili granatami kawiarnię „Cyganeria” przy ulicy Szpitalnej, w której bywali niemieccy oficerowie i urzędnicy; zginęło lub zostało rannych co najmniej kilku Niemców, a źródła różnią się co do liczby ofiar. W następnych dniach gestapo rozbiło organizację: Liebeskind zginął 24 grudnia, Drängerowie trafili w ręce gestapo, a Gusta w więziennej celi pisała na skrawkach papieru swój „Pamiętnik Justyny”. Gdy przyszła likwidacja, w getcie nie było już siły zdolnej do zbrojnego oporu.

Obóz w Płaszowie i nowy komendant

Jesienią 1942 roku Niemcy zaczęli budować na południe od getta, na terenie dwóch cmentarzy żydowskich przy ulicach Jerozolimskiej i Abrahama, obóz pracy przymusowej. Groby rozkopano, na ich miejscu postawiono baraki, a drogi wyłożono macewami. 11 lutego 1943 roku dowództwo obozu objął SS-Untersturmführer Amon Göth, 34-letni Austriak, który wcześniej w sztabie Globocnika w Lublinie organizował łapanki i transporty do obozów zagłady. Miał w ciągu kilku tygodni przygotować obóz na przyjęcie mieszkańców getta.

Decyzję o ostatecznej likwidacji podjął dowódca SS i policji w dystrykcie krakowskim SS-Oberführer Julian Scherner. Operację przygotował szef jego sztabu, SS-Sturmbannführer Wilhelm Haase, a bezpośrednio w getcie dowodził nią Göth. Do akcji skierowano oddziały SS i policji, ludzi ze służby specjalnej (Sonderdienst) oraz – według części źródeł – strażników wyszkolonych w obozie SS w Trawnikach. Polscy policjanci obstawili kordon wokół murów.

13 marca: getto „A”

Rankiem 13 marca Judenrat i policja żydowska ogłosili, że mieszkańcy getta „A” mają się stawić z bagażem podręcznym, by przejść do obozu w Płaszowie. Niemcy zabronili zabierać dzieci poniżej 14 lat; miały pozostać w getcie i trafić do rzekomego „domu dziecka”. Rodzice stanęli przed wyborem, którego nie da się opisać. Część z nich podawała dzieciom środki nasenne i przemycała je w plecakach i workach, część przekazywała je znajomym Polakom albo wypychała przez druty, licząc, że jakoś przeżyją. Wiele dzieci zostało w getcie z dziadkami albo samych.

Przez całą sobotę kolumny ludzi szły pod eskortą ulicami Podgórza do Płaszowa. Według różnych źródeł w obu dniach akcji do obozu przeprowadzono od około 6 do 8 tysięcy osób, w tym członków Judenratu i policji żydowskiej z rodzinami. Obóz, wciąż jeszcze w budowie, z dnia na dzień stał się jednym z największych obozów pracy w Generalnym Gubernatorstwie. Göth, według relacji ocalałych, powitał nowych więźniów słowami, że jest teraz ich bogiem.

14 marca: getto „B”

W niedzielę 14 marca przyszła kolej na getto „B”, zamieszkane przez ludzi, których Niemcy uznali za zbędnych: starych, chorych, bezrobotnych i dzieci. Na placu Zgody przeprowadzono selekcję. Kilkaset osób uznanych jeszcze za zdolne do pracy dołączono do więźniów Płaszowa. Pozostałych zabijano na miejscu: na placu, na podwórzach, w mieszkaniach i kryjówkach, które esesmani przeszukiwali dom po domu. W szpitalu getta zastrzelono chorych w łóżkach; według relacji ocalałych część lekarzy podała wcześniej ciężko chorym truciznę, by oszczędzić im śmierci z rąk esesmanów. Ocaleni zeznawali później, że Göth sam strzelał do ludzi na ulicach.

Ciała zabitych wywożono na ciężarówkach do Płaszowa i grzebano w masowych grobach. Część mieszkańców getta „B” – według Muzeum Pamięci Holokaustu w Waszyngtonie około 3 tysięcy ludzi – Niemcy wywieźli do Auschwitz-Birkenau. Po selekcji na rampie do obozu przyjęto 499 mężczyzn i 50 kobiet, a resztę, około 2450 osób, zamordowano w komorach gazowych. Jeszcze przez kilka dni, według niektórych opracowań do 16 marca, Niemcy wyciągali z kryjówek ludzi, którym udało się ukryć.

Bilans

Liczby podawane przez źródła różnią się, bo Niemcy nie prowadzili dokładnej ewidencji, a część dokumentów zniszczono. Najczęściej przyjmuje się, że w czasie likwidacji w samym getcie zabito około 2 tysięcy ludzi, do Płaszowa przeprowadzono od 6 do 8 tysięcy, a do Auschwitz wywieziono od 2 do 3 tysięcy, z których większość zginęła w dniu przyjazdu. Łącznie z akcjami z czerwca i października 1942 roku oznaczało to, że w ciągu dziesięciu miesięcy Niemcy zgładzili lub wywieźli na śmierć zdecydowaną większość Żydów, których zamknęli w Podgórzu w 1941 roku.

W opustoszałym getcie zostało jeszcze na kilka miesięcy komando więźniów, które sortowało pozostawione meble, odzież i sprzęty; to, co miało wartość, przejmowały niemieckie urzędy. Mieszkania zajęli później nowi lokatorzy, a mur getta w większości rozebrano.

Świadkowie i ratujący

Najważniejszym świadkiem tych dni był polski farmaceuta Tadeusz Pankiewicz, właściciel apteki „Pod Orłem” przy placu Zgody – jedyny Polak, który za zgodą Niemców mieszkał i pracował w granicach getta przez cały czas jego istnienia. Jego apteka była miejscem spotkań inteligencji getta, punktem kontaktowym i schronieniem; Pankiewicz i jego pracownice wydawali leki często za darmo, przechowywali dokumenty i kosztowności wysiedlanych, przekazywali wiadomości na „aryjską” stronę. Z okien apteki widział selekcje na placu Zgody w czerwcu i październiku 1942 roku i masakrę z 14 marca 1943 roku. Opisał je w książce „Apteka w getcie krakowskim”, wydanej już w 1947 roku. W 1983 roku Instytut Jad Waszem uhonorował go tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

Wśród więźniów przeprowadzonych do Płaszowa byli robotnicy fabryki naczyń emaliowanych Oskara Schindlera, niemieckiego przedsiębiorcy i członka NSDAP, który dorobił się w Krakowie na tanim żydowskim robotniku. Po likwidacji getta Schindler uzyskał zgodę na urządzenie przy swojej fabryce na Zabłociu podobozu, w którym jego robotnicy byli w pewnej mierze chronieni przed terrorem Götha. Jesienią 1944 roku przeniósł zakład do Brünnlitz (Brněnec) na Morawach i ocalił w ten sposób, według różnych szacunków, około 1100–1200 Żydów. Ich historię spopularyzował film Stevena Spielberga „Lista Schindlera” z 1993 roku, w którym likwidacja krakowskiego getta jest jedną z najdłuższych scen.

Część dzieci i dorosłych zdołała w marcu 1943 roku uciec z getta lub z kolumn i przetrwać po „aryjskiej” stronie, ukrywana przez Polaków, często za pieniądze, nierzadko bezinteresownie, zawsze pod groźbą kary śmierci. Wśród ocalałych z krakowskiego getta byli między innymi późniejszy reżyser Roman Polański i hematolog Julian Aleksandrowicz.

Miejsce w wojnie

Likwidacja getta krakowskiego była częścią ostatniej fazy akcji „Reinhardt”, w której Niemcy w 1943 roku likwidowali resztki gett w Generalnym Gubernatorstwie, zostawiając przy życiu tylko tych Żydów, których pracę uznawali jeszcze za niezbędną – zamkniętych odtąd w obozach pod nadzorem SS. Trzy miesiące wcześniej, 17 grudnia 1942 roku, rządy alianckie w deklaracji w sprawie zagłady Żydów publicznie oskarżyły Niemcy o mordowanie Żydów w okupowanej Polsce i zapowiedziały ukaranie winnych. Na przebieg zbrodni nie miało to żadnego wpływu.

Miesiąc po wydarzeniach w Krakowie, 19 kwietnia 1943 roku, gdy Niemcy przystąpili do likwidacji getta warszawskiego, Żydowska Organizacja Bojowa i Żydowski Związek Wojskowy podjęli walkę zbrojną – w odróżnieniu od Krakowa, gdzie konspiracja została rozbita jeszcze przed likwidacją. We wrześniu 1943 roku Göth zlikwidował getto w Tarnowie. Obóz w Płaszowie rozrastał się; w styczniu 1944 roku stał się obozem koncentracyjnym podporządkowanym Głównemu Urzędowi Gospodarczo-Administracyjnemu SS, przeszło przez niego kilkadziesiąt tysięcy więźniów, a w maju 1944 roku jego komendant wywiózł do Auschwitz dzieci więźniów. Latem i jesienią 1944 roku Niemcy rozkopywali masowe groby w Płaszowie, w tym groby ofiar z marca 1943 roku, i palili ciała, by zatrzeć ślady zbrodni.

Z kilkudziesięciotysięcznej społeczności żydowskiej Krakowa wojnę przeżyła, według różnych szacunków, od około tysiąca do kilku tysięcy osób. Amon Göth stanął w 1946 roku przed polskim Najwyższym Trybunałem Narodowym w Krakowie; likwidacja getta należała do zbrodni, za które skazano go na śmierć. Mur getta przy ulicy Lwowskiej, apteka Pankiewicza – dziś oddział Muzeum Krakowa – i puste krzesła na placu Bohaterów Getta przypominają o tym, co wydarzyło się w Podgórzu 13 i 14 marca 1943 roku.

Źródła

  1. gwzkrakow.pl · on saturday 13th march 1943 the germans began the final liquidation of the krakow ghetto
  2. holocausthistoricalsociety.org.uk · krakow

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.