TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Uderzenia na lotniska Kiusiu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
2 czerwca 1945
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa o Okinawę
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, William Halsey

2 i 3 czerwca 1945 roku samoloty amerykańskich lotniskowców uderzyły na lotniska południowej Kiusiu – najdalej na południe wysuniętej z głównych wysp Japonii. Stamtąd od dwóch miesięcy startowały samoloty samobójcze atakujące flotę pod Okinawą. Wśród okrętów, które wysłały swoje maszyny nad Kiusiu, był lotniskowiec „Ticonderoga” z 87 Grupą Lotniczą (Air Group 87) na pokładzie. Celem było zniszczenie jak największej liczby samolotów na ziemi, zanim zdążą wystartować do ataku.

Podawana w chronologiach wojny informacja, wedle której tego dnia samoloty Air Group 87 z „Ticonderogi” atakowały lotniska Kiusiu, aby nie dopuścić do startu samolotów kamikaze, znajduje potwierdzenie w historii okrętu opracowanej przez US Navy (Dictionary of American Naval Fighting Ships): według niej myśliwce „Ticonderogi” atakowały lotniska na Kiusiu 2 i 3 czerwca. Warto jednak dodać, że nie była to akcja jednego okrętu, lecz całej grupy operacyjnej 38.4 kontradmirała Arthura Radforda, do której „Ticonderoga” należała – według historii lotniskowca „Yorktown” jego samoloty wykonały 3 czerwca cztery osobne uderzenia na lotniska.

Okinawa i lotniska Kiusiu

Od lądowania na Okinawie 1 kwietnia 1945 roku amerykańska flota musiała stale przebywać w pobliżu wyspy, osłaniając wojska lądowe i ich zaopatrzenie. Lotniska Kiusiu leżały w odległości niespełna 600 kilometrów – w zasięgu niemal każdego japońskiego samolotu bojowego. Japońskie dowództwo postawiło na masowe ataki samobójcze, organizowane w kolejnych operacjach „Kikusui”. Od pierwszej z nich, 6–7 kwietnia, kamikaze nad Okinawą zatopili i uszkodzili dziesiątki okrętów.

Na Kiusiu działały dwie odrębne organizacje. Marynarkę reprezentowała 5 Flota Powietrzna wiceadmirała Matome Ugakiego, której sztab przez większą część kampanii mieścił się w Kanoyi na półwyspie Ōsumi. Samoloty marynarki startowały m.in. z Kanoyi, Kushiry i Kokubu. Lotnictwo armii korzystało przede wszystkim z lotnisk Chiran i Bansei na półwyspie Satsuma; dziś w Chiran działa muzeum poświęcone pilotom-samobójcom. Wokół głównych baz istniała sieć mniejszych lądowisk polowych, rozproszonych schronów i zamaskowanych stanowisk dla samolotów.

Pomysł, by zniszczyć kamikaze u źródła, zanim dolecą nad flotę, był stary jak sama kampania. Już w marcu, przed lądowaniem na Okinawie, lotniskowce admirała Marca Mitschera uderzyły na Kiusiu, Kure i Kobe, płacąc za to ciężkim uszkodzeniem „Franklina”. W kwietniu i na początku maja do bombardowania lotnisk Kiusiu skierowano też większość ciężkich bombowców B-29 XXI Dowództwa Bombowego, co gen. Curtis LeMay przyjmował niechętnie, bo odciągało to jego siły od nalotów na miasta. W połowie maja grupy lotniskowców raz jeszcze zaatakowały Kiusiu, a 14 maja samolot samobójczy trafił lotniskowiec „Enterprise”, wyłączając go z walki do końca wojny.

Halsey przejmuje flotę

Pod koniec maja nastąpiła zaplanowana zmiana dowództwa. W nocy z 27 na 28 maja admirała Raymonda Spruance’a zastąpił admirał William Halsey; 5 Flota stała się znowu 3 Flotą, a szybki zespół lotniskowców – zamiast Task Force 58 – Task Force 38. Wiceadmirała Mitschera zastąpił wiceadmirał John S. McCain. Okręty i ludzie pozostali ci sami, zmienili się dowódcy i sztaby.

Halsey od początku uważał, że wiązanie lotniskowców z wodami wokół Okinawy jest marnowaniem ich największej zalety – zdolności do szybkiego uderzenia z zaskoczenia na odległe cele. Zgodnie z tym przekonaniem 2 czerwca polecił grupie operacyjnej Radforda pójść na północ i zaatakować lotniska Kiusiu.

„Ticonderoga” i Air Group 87

„Ticonderoga” była lotniskowcem typu Essex w wersji z wydłużonym kadłubem. 21 stycznia 1945 roku u wybrzeży Formozy trafiły ją dwa samoloty samobójcze; zginęło ponad stu członków załogi, a okręt musiał wrócić na remont do stoczni Puget Sound w stanie Waszyngton. Naprawy zakończono 20 kwietnia. Na Hawajach, 2 maja, na pokład weszła nowa grupa lotnicza – 87 Grupa Lotnicza, złożona z dywizjonów myśliwskich, bombowców nurkujących i samolotów torpedowych. Po tygodniu szkolenia lotniskowiec popłynął na zachód, 22 maja dotarł do atolu Ulithi, a 24 maja wyszedł w morze z grupą Radforda.

2 i 3 czerwca myśliwce „Ticonderogi” wraz z samolotami innych lotniskowców grupy atakowały lotniska południowej Kiusiu, ostrzeliwując i bombardując samoloty na ziemi, hangary i urządzenia lotniskowe. Historia okrętu nie podaje ich wyników. Ogólny obraz, jaki wyłania się z amerykańskich opracowań, jest skromny: Japończycy ukrywali samoloty w rozproszonych, zamaskowanych schronach, często z dala od pasów startowych, a uszkodzone trawiaste lotniska naprawiano w ciągu kilku godzin. Liczby zniszczonych maszyn, zgłaszane przez pilotów, często okazywały się zawyżone, a część trafionych samolotów była makietami lub wrakami.

4 czerwca grupa Radforda wróciła do wspierania wojsk na Okinawie, a w nocy z 4 na 5 czerwca flotę Halseya zaskoczył tajfun, który uszkodził kilkadziesiąt okrętów. „Ticonderoga” wyszła z niego niemal bez szwanku; 6 czerwca jej myśliwce zestrzeliły trzy samoloty lecące ku Okinawie. 8 czerwca grupa Radforda ponownie zaatakowała lotniska Kiusiu, a samoloty bombardujące Kanoyę – według amerykańskich zestawień po raz pierwszy w ten sposób – zrzucały bomby z zapalnikami zbliżeniowymi, które wybuchały nad ziemią i rażyły odłamkami samoloty ukryte za nasypami. Po uderzeniach na wyspy Daitō 9 i 10 czerwca grupa odpłynęła na odpoczynek do zatoki Leyte, dokąd dotarła 13 czerwca. Szybkie lotniskowce zakończyły w ten sposób udział w kampanii okinawskiej.

Kamikaze nie ustają

Uderzenia na lotniska nie przerwały ataków. Już w maju Japończycy przeprowadzili cztery operacje „Kikusui” – ostatnie 23–25 i 27–28 maja – a 3 czerwca, nazajutrz po pierwszym uderzeniu na Kiusiu, rozpoczęła się dziewiąta. Według zestawień, na które powołują się opracowania amerykańskie, do 7 czerwca wzięło w niej udział kilkaset samolotów marynarki i armii, z czego kilkadziesiąt w roli samobójczej. 5 czerwca kamikaze trafili pancernik „Mississippi” i ciężki krążownik „Louisville”. W toku tej operacji uszkodzony został także lotniskowiec eskortowy.

Najwięcej wciąż płaciły okręty na stanowiskach pikiet radarowych, rozstawionych wokół Okinawy, by z wyprzedzeniem wykrywać nadlatujące samoloty. 10 czerwca bombowiec nurkujący Aichi D3A spadł do wody tuż przy niszczycielu „William D. Porter” i wybuchł pod jego kadłubem; po trzech godzinach walki z pożarami i wodą okręt zatonął – według historii okrętu nikt z załogi nie zginął. 16 czerwca wieczorem samolot torpedowy Nakajima B6N storpedował niszczyciel „Twiggs”, po czym rozbił się o niego; okręt zatonął w niespełna godzinę, a z załogi liczącej ponad trzysta osób ocalało, według DANFS, 188. Ostatnia, dziesiąta operacja „Kikusui” 21–22 czerwca objęła już tylko kilkadziesiąt samolotów samobójczych; zatopiły okręt desantowy LSM-59 i kadłub wycofanego ze służby niszczyciela „Barry”, uszkodziły zaś dwa tendry wodnosamolotów.

Według amerykańskich danych spośród ponad stu niszczycieli, które pełniły służbę na pikietach radarowych pod Okinawą, dziesięć zatonęło, a ponad trzydzieści zostało uszkodzonych przez kamikaze. Straty ponosiły też towarzyszące im małe okręty wsparcia ogniowego.

Granice walki „u źródła”

Czerwcowe uderzenia pokazały ograniczenia metody, na którą od marca liczyli amerykańscy dowódcy. Lotnisk na Kiusiu było kilkadziesiąt, samoloty rozpraszano i maskowano, a Japończycy nauczyli się wyprowadzać je do startu dopiero przed samym atakiem. Lotniskowce mogły pojawiać się nad wyspą na dzień czy dwa, a potem musiały wracać do Okinawy, uzupełniać paliwo lub schodzić z drogi tajfunom. Bombowce B-29 zrzucały bomby z dużej wysokości na pasy startowe, które naprawiano w ciągu doby. Skuteczniej działały myśliwce z lądowych lotnisk na Okinawie i z wysp Riukiu – od 17 maja samoloty P-47 lotnictwa armii regularnie patrolowały niebo nad Kiusiu, a myśliwce piechoty morskiej przechwytywały kamikaze w drodze nad flotę. Ostatecznie liczba ataków spadła nie tyle dlatego, że samoloty zniszczono na ziemi, ile w dużej mierze dlatego, że po klęsce na Okinawie Japończycy postanowili oszczędzać samoloty.

Co dalej

Pod koniec czerwca, gdy na Okinawie dogasały walki 32 Armii gen. Mitsuru Ushijimy, japońskie dowództwo zaczęło gromadzić tysiące samolotów, w tym wiele szkolnych, na obronę samej Japonii w ramach planu „Ketsu-gō”. Miały one uderzyć masowo dopiero na flotę inwazyjną u wybrzeży Kiusiu. Amerykanie, wyciągając wnioski z Okinawy, szacowali, że kamikaze mogą zadać ciężkie straty podczas planowanego lądowania na Kiusiu (operacja „Olympic”, część planu „Downfall”), i ta obawa stała się jednym z argumentów w dyskusjach nad zakończeniem wojny. Szybkie lotniskowce Halseya wróciły nad Japonię w lipcu, ale już nie po to, by bronić Okinawy: od 10 lipca atakowały lotniska, porty i resztki floty na Honsiu i Hokkaido, przygotowując grunt pod inwazję, do której ostatecznie nie doszło.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.