TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Lądowanie na Okinawie

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
1 kwietnia 1945
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa o Okinawę
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, ludność cywilna

O świcie 1 kwietnia 1945 roku, w Niedzielę Wielkanocną, na wodach wokół Okinawy stało około 1300 amerykańskich okrętów i statków. O 8.30 pierwsze fale amerykańskiej piechoty morskiej i piechoty armii ruszyły na plaże Hagushi na zachodnim wybrzeżu wyspy. Żołnierze, przygotowani na rzeź podobną do tej, jaką kilka tygodni wcześniej przeżyli marines na Iwo Jimie, wyszli na brzeg prawie bez strat. Przed południem zajęli dwa lotniska, a wieczorem na lądzie było już ponad 60 tysięcy ludzi. Dzień desantu – w amerykańskich planach „dzień L” (Love Day) – wypadł zarazem w prima aprilis, co niejeden żołnierz uznał za ponury żart losu.

Tak zaczęła się główna faza operacji Iceberg – bitwy o Okinawę, największej operacji desantowej wojny na Pacyfiku i jednej z najkrwawszych bitew całej wojny. Kalendaria podają, że Amerykanie „rozpoczynają operację Iceberg” i że wyspa miała być bazą wypadową do inwazji na Japonię. Drugie stwierdzenie jest ścisłe: Okinawę zdobywano właśnie jako zaplecze planowanego desantu na Wyspy Japońskie. Pierwsze wymaga uzupełnienia – operacja Iceberg zaczęła się kilka dni wcześniej, 26 marca, desantem na sąsiednie wyspy Kerama, a 1 kwietnia nastąpiło lądowanie na samej Okinawie.

Dlaczego Okinawa

Okinawa to największa wyspa archipelagu Riukiu, długa na około 100 kilometrów i w najwęższym miejscu szeroka na kilka. Leży około 550 kilometrów na południe od Kiusiu, najbardziej wysuniętej na południe z głównych wysp japońskich. Przez stulecia była ośrodkiem Królestwa Riukiu, związanego handlem i hołdem z Chinami; w 1879 roku Japonia zlikwidowała królestwo i utworzyła z niego prefekturę Okinawa. Mieszkańcy mieli własne języki i obyczaje, a władze w Tokio przez dziesięciolecia narzucały im japoński język i kulturę i traktowały ich nieufnie, jak obywateli drugiej kategorii. W 1945 roku Okinawa była więc częścią Japonii, ale Japonii szczególnej.

Decyzję o desancie podjęło amerykańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów na początku października 1944 roku. Zrezygnowano wtedy z rozważanego od dawna desantu na Formozę (Tajwan): wojska generała Douglasa MacArthura miały uderzyć na Luzon, a siły admirała Chestera Nimitza – zdobyć najpierw Iwo Jimę, a następnie wyspy Riukiu. Już 10 października 1944 roku lotniskowce amerykańskie zbombardowały Okinawę, niszcząc w dużej części stolicę wyspy, Naha. Termin desantu, pierwotnie wyznaczony na 1 marca, przesunięto na 1 kwietnia, bo walki na Filipinach i Iwo Jimie trwały dłużej, niż zakładano.

Okinawa miała to, czego brakowało Iwo Jimie: przestronne zatoki, w których mogła kotwiczyć wielka flota, i miejsce na kilkanaście lotnisk dla bombowców i myśliwców. Z wyspy można było blokować Japonię od południa i bombardować ją z bliska, a przede wszystkim – przygotować inwazję na Kiusiu, zaplanowaną na listopad 1945 roku w ramach operacji Downfall. Dla obu stron było też jasne, że będzie to pierwsza bitwa na obszarze zamieszkanym przez setki tysięcy japońskich obywateli.

Kerama i przygotowania

Kampanię otworzyły marcowe uderzenia lotniskowców Zespołu Operacyjnego 58 wiceadmirała Marca Mitschera na lotniska Kiusiu i port Kure, w czasie których ciężko trafiony został „Franklin”. Od 23 marca samoloty pokładowe, a od 24 marca także okręty bombardowały samą Okinawę, a płetwonurkowie z zespołów podwodnych prac rozbiórkowych (UDT) badali rafy i usuwali przeszkody przed plażami.

26 marca 77 Dywizja Piechoty generała majora Andrew Bruce’a wylądowała na wyspach Kerama, około 25 kilometrów na zachód od Okinawy. Grupa wysp miała dać flocie osłonięte kotwicowisko i bazę zaopatrzeniową. Amerykanie znaleźli tam i zniszczyli kilkaset ukrytych w zatoczkach łodzi motorowych, które miały w nocy taranować transportowce ładunkami wybuchowymi. W ciągu kilku dni wyspy zajęto przy niewielkich stratach. 31 marca marines zajęli bez walki wysepki Keise, skąd działa kalibru 155 mm mogły ostrzeliwać południową część Okinawy.

Na Kerama rozegrała się też pierwsza tragedia ludności cywilnej. Na wyspach Tokashiki, Zamami i Geruma setki mieszkańców odebrały sobie życie lub zabiły swoich bliskich – granatami rozdanymi przez żołnierzy, brzytwami, sierpami, kamieniami. Na samym Tokashiki zginęło w ten sposób według różnych źródeł od ponad 300 do blisko 400 osób. W Japonii nazywano te zdarzenia „zbiorowymi samobójstwami” (shūdan jiketsu); dziś wielu historyków i sami mieszkańcy Okinawy wolą określenie „przymusowe zbiorowe śmierci”, bo ludzie ci działali pod presją wojska, które od miesięcy wpajało im, że amerykańscy żołnierze gwałcą kobiety i mordują dzieci, a niewola jest hańbą gorszą od śmierci. Spór o to, czy japońscy oficerowie wydawali takie rozkazy, trwa do dziś: w latach 2005–2011 toczył się w Japonii proces wytoczony pisarzowi Kenzaburō Ōe przez byłego dowódcę garnizonu Zamami i krewnych dowódcy z Tokashiki, a próba usunięcia z podręczników wzmianek o udziale wojska wywołała w 2007 roku wielkie protesty na Okinawie. Sądy oddaliły pozew przeciw Ōe, uznając, że wojsko było w te zdarzenia głęboko zaangażowane.

Na południe od Okinawy działał w tym czasie Zespół Operacyjny 57 – trzon Brytyjskiej Floty Pacyfiku, podległej admirałowi Bruce’owi Fraserowi, a dowodzonej w morzu przez wiceadmirała Bernarda Rawlingsa. Od 26 marca jego cztery lotniskowce atakowały lotniska na wyspach Sakishima, położonych między Okinawą a Formozą, by japońskie samoloty nie mogły z nich uderzyć na flotę inwazyjną. Był to największy udział Royal Navy w wojnie na Pacyfiku. Japońskie lotnictwo nie pozostawało bierne: 31 marca samolot kamikaze trafił ciężki krążownik „Indianapolis”, okręt flagowy admirała Raymonda Spruance’a, dowódcy 5 Floty, który musiał przenieść flagę na pancernik „New Mexico”.

Plan Ushijimy

Okinawy broniła japońska 32 Armia generała porucznika Mitsuru Ushijimy, który objął dowództwo w sierpniu 1944 roku. Jego szefem sztabu był generał Isamu Chō, zwolennik ataku, a szefem operacji – pułkownik Hiromichi Yahara, chłodny strateg, który przekonał dowódcę do obrony na wyczerpanie. Pod koniec 1944 roku cesarska kwatera główna zabrała z wyspy jedną z najlepszych dywizji armii, 9 Dywizję, i przerzuciła ją na Formozę. Ushijima zachował 24 i 62 Dywizję Piechoty oraz 44 Samodzielną Brygadę Mieszaną; z załóg łodzi samobójczych i tyłowych formacji utworzył dodatkowe bataliony piechoty. Armia liczyła według różnych szacunków od 67 do 77 tysięcy żołnierzy; do tego dochodziło około 9 tysięcy marynarzy kontradmirała Minoru Ōty na półwyspie Oroku, przeważnie bez przeszkolenia do walki na lądzie, oraz dziesiątki tysięcy mieszkańców Okinawy powołanych do pomocniczej milicji (Bōeitai) i do prac budowlanych. Do służby wcielono też uczniów szkół średnich: chłopców do Żelazno-Krwawego Korpusu Cesarza (Tekketsu Kinnōtai), dziewczęta – jako sanitariuszki.

Wiedząc, że nie zdoła przeciwstawić się amerykańskiej artylerii okrętowej na plażach, Ushijima zrezygnował z ich obrony. Przy plażach Hagushi i lotniskach Kadena i Yomitan zostawił jedynie słabe oddziały, a główne siły skupił na południu wyspy, na pasie wzgórz i grzbietów przecinających ją od zatoki do zatoki. W kamiennych zboczach, starych okinawskich grobowcach i jaskiniach jego żołnierze wykuli sieć bunkrów i tuneli. Sercem obrony była linia Shuri, nazwana od dawnej stolicy królestwa; sztab 32 Armii mieścił się w podziemiach pod zamkiem Shuri. Celem nie było odparcie desantu, lecz jak najdłuższe wiązanie Amerykanów na wyspie i zadawanie im jak największych strat – na czas, którego Japonia potrzebowała, by przygotować obronę Wysp Macierzystych, i w nadziei, że lotnictwo i marynarka zniszczą w tym czasie amerykańską flotę.

To drugie zadanie należało do planu Ten-gō, przyjętego przez cesarską kwaterę główną w pierwszych miesiącach 1945 roku. Zakładał on masowe ataki lotnictwa armii i marynarki – w znacznej części samolotów kamikaze – na flotę inwazyjną u wybrzeży Riukiu. Główną siłą uderzeniową była 5 Flota Powietrzna wiceadmirała Matome Ugakiego na Kiusiu. Japoński wywiad trafnie przewidział, gdzie Amerykanie wylądują: 32 Armia spodziewała się desantu właśnie na plażach Hagushi, w sile od sześciu do dziesięciu dywizji.

Dzień L

Desant przeprowadzała amerykańska 10 Armia generała porucznika Simona Bolivara Bucknera Jr., syna generała Konfederacji, który wcześniej dowodził obroną Alaski. Na początku bitwy liczyła ona około 183 tysięcy ludzi. Za transport i osłonę odpowiadał Zespół Operacyjny 51 wiceadmirała Richmonda Turnera, weterana desantów od Guadalcanalu po Iwo Jimę. Na północnym odcinku plaż lądował III Korpus Desantowy piechoty morskiej generała majora Roya Geigera (6 i 1 Dywizja Piechoty Morskiej), na południowym – XXIV Korpus armii generała majora Johna Hodge’a (7 i 96 Dywizja Piechoty). Granicę między korpusami wyznaczało ujście rzeki Bishi.

Dzień był pogodny, morze spokojne. O 4.06 Turner nadał sygnał „Wysadzić siły desantowe”. O 5.30 dziesięć pancerników, dziewięć krążowników, 23 niszczyciele i 177 kanonierek rozpoczęło ostrzał wybrzeża. Według oficjalnej historii armii amerykańskiej wystrzelono tego ranka 44 825 pocisków kalibru 127 mm i większych, 33 tysiące rakiet i 22,5 tysiąca pocisków moździerzowych – była to najsilniejsza koncentracja ognia artylerii okrętowej, jaką kiedykolwiek wsparto lądowanie. Nad plażami krążyły samoloty z lotniskowców, które bombardowały i ostrzeliwały wybrzeże.

O 8.00 z linii wyjścia, oddalonej o około 3,5 kilometra od brzegu, ruszyły czołgi pływające, a za nimi fale amfibii gąsienicowych z piechotą. Rafa koralowa nie zatrzymała pojazdów gąsienicowych, choć łodzie desantowe kolejnych fal miały z nią kłopoty. Pierwsze oddziały wyszły na brzeg około 8.30 i ze zdumieniem stwierdziły, że nikt do nich nie strzela. Zamiast ognia z bunkrów zastały pola uprawne, kamienne mury i rozrzucone na zboczach okinawskie grobowce. Wśród marines, którzy zeszli na ląd z 1 Dywizją, był korespondent wojenny Ernie Pyle, znany z reportaży z Afryki Północnej, Włoch i Francji; w korespondencjach z tych dni opisywał żołnierzy, którzy nie mogli uwierzyć we własne szczęście.

Natarcie posuwało się szybko. Około 10.00 patrole 7 Dywizji weszły na lotnisko Kadena, które okazało się opuszczone, a o 11.30 marines z 6 Dywizji zajęli większe lotnisko koło Yomitan (w amerykańskich dokumentach „Yontan”). Na obu stały wraki japońskich samolotów i porzucone zapasy. Wieczorem przyczółek miał około 14 kilometrów długości i miejscami do 4,5 kilometra głębokości, a na lądzie znajdowało się – według oficjalnej historii armii amerykańskiej – ponad 60 tysięcy żołnierzy, w tym odwodowe pułki dywizji szturmowych, cała artyleria dywizyjna i liczne czołgi. Straty pierwszego dnia były zaskakująco małe – wojska lądowe straciły kilkudziesięciu zabitych.

Krwawiej było na morzu. Na południowo-wschodnim wybrzeżu, koło Minatogi, 2 Dywizja Piechoty Morskiej pozorowała desant, by zatrzymać tam japońskie odwody: łodzie z żołnierzami podpływały ku plaży i zawracały w ostatniej chwili. Właśnie ta grupa pozorująca stała się celem kamikaze, które uszkodziły transportowiec i okręt desantowy czołgów. Według części opracowań grupa pozorująca straciła tego dnia więcej ludzi niż dywizje lądujące na plażach Hagushi. Samoloty samobójcze trafiły też pancernik „West Virginia”, weterana Pearl Harbor, i kilka innych jednostek. Na południu kamikaze uderzył w nasadę nadbudówki brytyjskiego lotniskowca „Indefatigable”; pancerny pokład lotniczy sprawił, że okręt jeszcze tego samego dnia znów przyjmował samoloty.

Mieszkańcy wyspy

Okinawa była pierwszym miejscem, w którym Amerykanie walczyli wśród tak licznej japońskiej ludności cywilnej. Na wyspie mieszkało przed bitwą kilkaset tysięcy ludzi. Po upadku Saipanu władze zarządziły ewakuację części starców, kobiet i dzieci na Kiusiu i Formozę, ale wywieziono tylko kilkadziesiąt tysięcy osób, a ewakuację podkopała tragedia statku „Tsushima Maru”, zatopionego w sierpniu 1944 roku przez amerykański okręt podwodny z setkami dzieci szkolnych na pokładzie. Większość mieszkańców pozostała na wyspie; wielu z południa przeniesiono na słabo zaludnioną, górzystą północ.

Propaganda i wojsko przez miesiące przekonywały ich, że Amerykanie są bestiami, a jedynym honorowym wyjściem jest śmierć. Kiedy 1 kwietnia okręty rozpoczęły ostrzał, tysiące ludzi z okolic plaż Hagushi schroniły się w jaskiniach, zwanych na Okinawie gama. Ich losy pokazały, jak wiele zależało od tego, kto był w środku. W jaskini Chibichiri koło Yomitan, do której Amerykanie dotarli 2 kwietnia, ponad 80 osób, w większości kobiety i dzieci, zginęło w zbiorowym samobójstwie, do którego nakłaniali m.in. ludzie znający z autopsji wojnę w Chinach i opowiadający o okrucieństwach, jakich dopuszczali się tam żołnierze. W pobliskiej jaskini Shimuku około tysiąca ludzi przeżyło, bo dwaj mężczyźni, którzy dawniej pracowali na Hawajach i znali Amerykanów, przekonali ich do wyjścia i poddania się.

Cywile, którzy znaleźli się na terenach zajętych przez Amerykanów, trafiali pod zarząd wojskowy. Początkowo zamykano ich w ogrodzonych obozach, potem przenoszono do ocalałych wiosek, gdzie dostawali żywność i opiekę lekarską. Najgorsze miało dopiero nadejść: na południu wyspy, gdzie toczyły się najcięższe walki, cywile ginęli w ogniu artylerii, z głodu, z rąk żołnierzy obu stron i w kolejnych przymusowych zbiorowych samobójstwach. Mieszkańcy Okinawy nazwali bitwę „tajfunem stali” (tetsu no bōfū).

Co dalej

Szybkie postępy pierwszych dni nie trwały długo. 2 kwietnia 7 Dywizja dotarła do zatoki Nakagusuku na wschodnim wybrzeżu i przecięła wyspę na pół. 6 Dywizja Piechoty Morskiej ruszyła na północ i 13 kwietnia osiągnęła północny kraniec Okinawy, ale musiała jeszcze zdobyć bronione przez Japończyków góry półwyspu Motobu. Dywizje XXIV Korpusu skręciły na południe i po kilku dniach natrafiły na pierwsze umocnienia linii Shuri; od 9 kwietnia toczyły się krwawe walki o grzbiet Kakazu.

Na morzu 6 kwietnia zaczęła się pierwsza z masowych operacji kamikaze, nazwanych kikusui („pływające chryzantemy”, od herbu XIV-wiecznego bohatera Masashige Kusunokiego). Kilkaset samolotów z Kiusiu uderzyło na niszczyciele dozoru radarowego i okręty u wybrzeży wyspy. Jednocześnie z Morza Wewnętrznego wyszedł ku Okinawie pancernik „Yamato” z eskortą w ramach operacji Ten-gō – w rejs, z którego nie miał wrócić. Do końca czerwca Japończycy przeprowadzili dziesięć takich zmasowanych ataków i wiele mniejszych.

Bitwa trwała blisko trzy miesiące. Generał Buckner zginął od pocisku artyleryjskiego 18 czerwca, kilka dni przed końcem walk; Ushijima i Chō popełnili samobójstwo pod koniec czerwca, gdy zorganizowany opór na południu wyspy dobiegał końca. Według amerykańskich zestawień zginęło około 12,5 tysiąca Amerykanów, w tym blisko 5 tysięcy marynarzy – więcej, niż marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych straciła w jakiejkolwiek innej kampanii. Zatonęło 36 okrętów i statków, a kilkaset zostało uszkodzonych. Japońskie straty wojskowe szacuje się na 77–110 tysięcy zabitych. Najwyższą cenę zapłacili mieszkańcy wyspy: szacunki liczby zabitych cywilów wahają się od około 40 tysięcy (dane amerykańskie) do około 94 tysięcy (dane prefektury Okinawa), a wraz z powołanymi do wojska Okinawczykami zginęła według częstych szacunków około jednej czwartej przedwojennej ludności wyspy.

Okinawa stała się tym, czym miała być – wielką bazą lotniczą i morską pod bokiem Japonii. Inwazja na Kiusiu, do której miała posłużyć, nigdy jednak nie nastąpiła: wojna skończyła się w sierpniu 1945 roku po zrzuceniu bomb atomowych i przystąpieniu ZSRR do wojny z Japonią. Straty poniesione na Okinawie – podobnie jak wcześniej na Iwo Jimie – zaważyły jednak na amerykańskich szacunkach kosztów desantu na Wyspy Macierzyste i na decyzjach, które zakończyły wojnę. Wyspa pozostawała pod zarządem amerykańskim do 1972 roku, a amerykańskie bazy, z Kadeną na czele, są tam do dziś. W 1995 roku w Mabuni na południu wyspy odsłonięto pomnik Kamień Węgielny Pokoju, na którym wypisano nazwiska wszystkich znanych ofiar bitwy – cywilów i żołnierzy, Japończyków, Okinawczyków, Koreańczyków i Amerykanów.

Źródła

  1. ibiblio.org · USA P Okinawa 3
  2. ibiblio.org · USA P Okinawa 2
  3. Battle of Okinawa · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.