Atak na konwój SC 26
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 4 kwietnia 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Atlantyk
- Tagi:
- bitwa o Atlantyk, U-Booty, Royal Navy, Karl Dönitz
W nocy z 2 na 3 kwietnia 1941 roku, kilkaset mil na południowy zachód od Islandii, grupa niemieckich okrętów podwodnych zaatakowała konwój SC 26, płynący z Kanady do Wielkiej Brytanii. Konwój był powolny, liczył 22 albo 23 statki (źródła podają różnie) i miał tylko jedną osłonę: krążownik pomocniczy HMS „Worcestershire”, przeznaczony do obrony przed rajderami nawodnymi, a nie przed U-Bootami. W ciągu niespełna dwóch dób, do wieczora 4 kwietnia, okręty podwodne zatopiły dziesięć statków o łącznej pojemności blisko 52 tysięcy BRT, a kolejne uszkodziły. Storpedowany został również sam „Worcestershire”, który ledwo dowlókł się do Liverpoolu. Rankiem 5 kwietnia brytyjska eskorta, która dotarła na miejsce już po rozbiciu konwoju, zatopiła jeden z napastników, U-76.
Pod 4 kwietnia kalendaria odnotowują, że jeden z konwojów atlantyckich stracił „prawie 50 procent” statków, a pod 1 kwietnia ogólną uwagę, że w tym miesiącu straty konwojów pozostają ciężkie. Obie uwagi dotyczą tych samych wydarzeń. Chodzi o konwój SC 26: dziesięć zatopionych statków na 22–23, które wyszły z Kanady, to od 43 do 45 procent – „prawie połowa” jest więc określeniem trafnym. Atak nie zamknął się jednak w jednym dniu. Zaczął się około północy z 2 na 3 kwietnia, najcięższe straty przyniosła noc z 2 na 3 i noc z 3 na 4 kwietnia, a ostatni statek konwoju zatonął wieczorem 4 kwietnia. Kwiecień rzeczywiście był dla żeglugi atlantyckiej ciężkim miesiącem, choć – jak pokazują liczby z tego miesiąca – nie gorszym od lutego i marca.
Konwoje SC i luka w osłonie
Konwoje oznaczone literami SC (od portu Sydney na wyspie Cape Breton, w potocznym rozumieniu Slow Convoy) kursowały od sierpnia 1940 roku. Zbierano w nie statki zbyt wolne, by płynąć w szybszych konwojach HX z Halifaksu: stare parowce o prędkości siedmiu–ośmiu węzłów, często przeciążone i dymiące, które w dobrych warunkach przepływały Atlantyk w dwa tygodnie, a w sztormie znacznie dłużej. Zimą, gdy port Sydney zamarzał, konwoje SC wychodziły z Halifaksu. Powolne konwoje były łatwym celem: okręt podwodny bez trudu doganiał je na powierzchni, a rozproszone po sztormie statki marudery stawały się ofiarami pojedynczych U-Bootów. W październiku 1940 roku konwój SC 7 stracił 20 z 35 statków, co było najcięższą klęską pierwszego roku bitwy o Atlantyk.
Najsłabszym miejscem całego systemu była jednak odległość. Na początku 1941 roku brytyjskie okręty eskortowe, niszczyciele, slupy i nowe korwety typu Flower, miały zbyt mały zasięg, by przeprowadzić konwój przez cały ocean. Kanadyjskie okręty odprowadzały statki tylko na wodach przybrzeżnych, a eskorta z Wysp Brytyjskich wychodziła na spotkanie konwojów idących do Anglii mniej więcej do 20.–22. południka zachodniego. Na środkowym Atlantyku konwój osłaniał zwykle tylko jeden krążownik pomocniczy – przebudowany statek pasażerski, uzbrojony w kilka starych dział – albo stary pancernik czy krążownik, które miały chronić statki przed niemieckimi rajderami i pancernikami. Wobec okrętów podwodnych taka osłona była bezradna: nie miała ani urządzeń hydrolokacyjnych, ani bomb głębinowych.
Po klęskach przy konwoju HX 112 w marcu 1941 roku, gdy zginął Joachim Schepke, a do niewoli trafił Otto Kretschmer, admirał Karl Dönitz wyciągnął wnioski. Uznał, że na podejściach do Wysp Brytyjskich, gdzie działały silne grupy eskortowe i samoloty RAF Coastal Command, ataki stały się zbyt kosztowne, i przesunął linie patrolowe dalej na zachód, na środkowy Atlantyk, na granicę zasięgu swoich okrętów. Tam konwoje płynące do Anglii można było przechwycić, zanim spotkały się z eskortą z Wysp. Konwój SC 26 był pierwszym, który wszedł w tę zasadzkę.
Wilcze stado na południe od Islandii
Konwój SC 26 wyszedł z Halifaksu 20 marca 1941 roku; część statków dołączyła do niego z Sydney. Prowadził go komodor konwoju George Swabey na statku „Magician”, a jedyną osłoną na oceanie był „Worcestershire”, dowodzony przez Johna Cresswella. Statki płynęły do Liverpoolu, Glasgow, Hull, Leith i Londynu z ładunkami, od których zależało życie Wysp Brytyjskich: pszenicą i kukurydzą, stalą, złomem żelaznym, a dwa tankowce wiozły olej napędowy i paliwo dla floty. Wśród nich były statki brytyjskie, a także grecki, belgijski i norweski.
Na drodze konwoju, daleko na zachód od zasięgu brytyjskiej eskorty, Dönitz ustawił linię patrolową siedmiu okrętów: U-46, U-69, U-73, U-74, U-97, U-98 i U-101. Dwa dalsze, U-94 i nowy U-76, który wyszedł na swój pierwszy patrol, płynęły na łowisko, by do niej dołączyć. Wśród dowódców był Engelbert Endrass z U-46, który jako oficer wachtowy Günthera Priena uczestniczył w zatopieniu pancernika „Royal Oak” w Scapa Flow. 1 kwietnia U-76 wykrył w drodze na zachód konwój wychodzący OB 305, ale sztab floty podwodnej nie chciał atakować tak blisko Wysp Brytyjskich, w zasięgu brytyjskiego lotnictwa, i polecił tylko śledzić statki. Kontakt szybko się urwał.
2 kwietnia, w ciągu dnia, U-74 kapitana Eitela-Friedricha Kentrata wykrył konwój SC 26, płynący na wschód, nadał meldunek i zaczął go śledzić. Dönitz skierował na konwój okręty z linii patrolowej. Do wieczora przy statkach zebrały się cztery U-Booty – U-46, U-69, U-73 i U-74 – i z zapadnięciem zmroku zaczęły atak tą samą metodą, co jesienią 1940 roku: na powierzchni, nocą, z bliskiej odległości, co było możliwe właśnie dlatego, że konwój nie miał ani jednego okrętu zdolnego do ich wykrycia i zwalczania.
Noc z 2 na 3 kwietnia
Pierwszy uderzył Endrass, około północy z 2 na 3 kwietnia. Jego torpedy trafiły tankowiec „British Reliance”, wiozący blisko 10 tysięcy ton oleju napędowego, który zatonął, choć cała załoga ocalała, a nieco ponad godzinę później także parowiec „Alderpool” z ładunkiem pszenicy. Opuszczony „Alderpool” dobił później U-73 kapitana Helmuta Rosenbauma. Parowiec „Thirlby” zatrzymał się, by podjąć rozbitków, i choć sam był celem ataków, przetrwał noc.
Nad ranem do ataku weszły pozostałe okręty. U-74 zatopił grecki parowiec „Leonidas Z. Cambanis”, wiozący pszenicę. Rosenbaum trafił brytyjski „Westpool” z ładunkiem złomu, który zatonął w niespełna minutę – zginęło 35 z 43 ludzi na pokładzie – a kilka minut później belgijski parowiec „Indier” z ładunkiem stali, który poszedł na dno dziobem w ciągu jednej minuty. Z jego 46-osobowej załogi przeżyły cztery osoby. W ciągu kilku godzin konwój stracił pięć statków, prawie jedną czwartą swego składu.
Swabey uznał, że w tej sytuacji zwarty szyk tylko ułatwia napastnikom zadanie, i jeszcze przed świtem nakazał statkom rozproszyć się i płynąć dalej samodzielnie. Gdy statki się rozchodziły, U-73 storpedował tankowiec „British Viscount”, który wiózł paliwo dla Royal Navy do Scapa Flow. Statek stanął w płomieniach, które oświetliły cały akwen; zginął kapitan i 27 członków załogi. Chwilę później U-74 drugą torpedą trafił pod mostek „Worcestershire”. Krążownik pomocniczy zatrzymał się na dwie godziny, ale utrzymał się na wodzie i odszedł o własnych siłach w stronę Wysp Brytyjskich, gdzie po drodze przejął go niszczyciel HMS „Hurricane”. Także 3 kwietnia rano, według zestawień serwisu uboat.net (część opracowań przesuwa ten atak na noc z 4 na 5 kwietnia), U-69 kapitana Josta Metzlera storpedował płynący już samotnie „Thirlby”; zginęło dwóch marynarzy, ale uszkodzony statek dotarł do portu.
Pościg za rozproszonymi statkami
Świt 3 kwietnia zastał statki i okręty podwodne rozrzucone na rozległym obszarze oceanu. Statki płynęły na wschód, U-Booty próbowały odnaleźć je na nowo, a z Wysp Brytyjskich śpieszyły na zachód okręty eskorty. Rano Swabey na „Magicianie” zebrał wokół siebie osiem statków i ponownie uformował z nich konwój, który w ciągu dnia spotkał niszczyciele HMS „Wolverine” i HMS „Veteran”. Dowództwo eskorty objął komandor podporucznik J.M. Rowland z „Wolverine” – ten sam, którego grupa miesiąc wcześniej osłaniała konwój OB 293, przy którym zaginął Prien. Dwa inne niszczyciele, HMS „Havelock” i HMS „Hesperus”, przeszukiwały miejsce nocnej bitwy i podjęły z wody i szalup rozbitków z kilku statków. Tego samego dnia U-76, wciąż płynący na zachód, zatopił fiński parowiec „Daphne”, który szedł samotnie – według części źródeł był to statek odłączony od SC 26.
Mimo przybycia eskorty atak trwał także następnej nocy. Na rozproszone statki trafiły okręty, które dopiero co dołączyły do pościgu. Krótko po północy z 3 na 4 kwietnia U-98 kapitana Roberta Gysaego zatopił norweski parowiec „Helle” z ładunkiem papierówki i stali, którego załogę uratował później „Havelock”, a kilka godzin później brytyjski „Welcombe” z ładunkiem zboża; zginął kapitan i 19 członków załogi. W tę samą noc U-94 kapitana Herberta Kuppischa odnalazł główną grupę konwoju i zatopił parowiec „Harbledown” z pszenicą (zginęło 17 osób), ale dalsze ataki eskorta odparła. W ciągu 4 kwietnia do konwoju dołączyły kolejne niszczyciele, HMS „Verity”, „Vivien” i „Chelsea”, oraz korweta „Convolvulus”, i grupa Swabeya nie straciła już żadnego statku.
Wieczorem 4 kwietnia ostatnią ofiarą SC 26 padł „Athenic”, płynący samotnie przed główną grupą. Trafiony dwiema torpedami z U-76 przewrócił się i zatonął, ale jego załoga i dziesięciu rozbitków z innego statku, których „Athenic” podjął dzień wcześniej, zdążyli zejść do szalup. U-76 odpłynął, nie przesłuchując rozbitków, bo słyszał ich wezwania o pomoc i spodziewał się rychłego przybycia brytyjskich okrętów. Ten pośpiech nie wystarczył.
Zatopienie U-76
O świcie 5 kwietnia U-76 ładował akumulatory na powierzchni, przygotowując się do kolejnego ataku na konwój, gdy dostrzegł go „Wolverine”. Okręt zanurzył się w ostatniej chwili, ale „Wolverine” zrzucił na niego bomby głębinowe, a zaraz potem pełną serię bomb zrzucił slup HMS „Scarborough”. Ciężko uszkodzony U-Boot wynurzył się, a załoga zaczęła go opuszczać. Korweta HMS „Arbutus” podeszła do niego, próbując opanować okręt i zdobyć dokumenty szyfrowe oraz maszynę Enigma – coś, czego Royal Navy potrzebowała najbardziej. Wnętrze okrętu wypełniał już jednak chlor z zalanych wodą akumulatorów, a sam U-Boot szybko zatonął. Z 43-osobowej załogi U-76 do niewoli trafiły 42 osoby, wśród nich dowódca, Friedrich von Hippel; zginął jeden marynarz. „Arbutus” podjął potem z szalup rozbitków z „Athenica”.
Główna grupa konwoju – osiem statków Swabeya – dotarła do Liverpoolu 8 kwietnia, tego samego dnia co uszkodzony „Worcestershire”. Pozostałe statki, które przetrwały, docierały do portów w Wielkiej Brytanii i Irlandii pojedynczo w następnych dniach.
Bilans
Według zestawień serwisu uboat.net, opartych na dokumentach obu stron, z konwoju SC 26 zatonęło dziesięć statków o łącznej pojemności 51 969 BRT, a uszkodzone zostały „Worcestershire” i parowiec „Thirlby” (według części źródeł także parowiec „Eelbeck”). Wśród zatopionych było siedem statków brytyjskich oraz po jednym greckim, belgijskim i norweskim. Większość z nich przewoziła zboże i stal, a dwa tankowce – paliwo. Ofiary w ludziach różnie się podaje: część opracowań mówi o blisko stu zabitych, natomiast suma strat z poszczególnych statków, odnotowanych przez uboat.net, daje blisko 150 marynarzy, w tym 42 z „Indiera”, 35 z „Westpoola” i 28 z „British Viscount”. Niemcy stracili jeden okręt, U-76, którego załoga prawie w całości trafiła do niewoli.
Dla Dönitza był to wyraźny sukces po bolesnym marcu. Pokazał, że wilcze stado wciąż może rozbić konwój, jeśli zaatakuje go poza zasięgiem eskorty, i potwierdził słuszność decyzji o przesunięciu linii patrolowych na zachód. Dla Brytyjczyków był to dowód, że osłona, która kończyła się w połowie drogi, nie wystarcza.
Kwiecień na Atlantyku
SC 26 był najcięższą stratą konwojową kwietnia 1941 roku, ale nie jedyną. Według zestawień serwisu uboat.net w tym miesiącu niemieckie okręty podwodne zatopiły 44 statki o łącznej pojemności blisko 248 tysięcy BRT, a cztery dalsze uszkodziły. To mniej więcej tyle samo statków, ile zatopiły w lutym, gdy rozbiły konwoje OB 288 i OB 290, i w marcu. Około jednej czwartej tych strat przypadło na SC 26. Pozostałe statki ginęły w większości pojedynczo: płynące samotnie albo odłączone od konwojów, coraz częściej daleko od Wysp Brytyjskich – duże okręty typu IX, jak U-105, U-107 i U-124, operowały u wybrzeży Afryki Zachodniej, w rejonie Freetown i Wysp Zielonego Przylądka, gdzie konwoje miały słabą osłonę albo nie miały jej wcale.
Ciężkie straty poniosła też sama Royal Navy, której krążowniki pomocnicze pełniły służbę osłony oceanicznej. 4 kwietnia, tego samego dnia, w którym U-Booty dobijały statki z SC 26, niemiecki rajder „Thor” zatopił w krótkim starciu u Wysp Zielonego Przylądka krążownik pomocniczy HMS „Voltaire”. 13 kwietnia U-108 zatopił w Cieśninie Duńskiej na zachód od Islandii krążownik pomocniczy HMS „Rajputana”, który kilka dni wcześniej odprowadzał konwój HX 117; zginęły 42 osoby. Pod koniec miesiąca, 28 kwietnia, wilcze stado zaatakowało na południe od Islandii konwój HX 121 i zatopiło trzy statki, a czwarty uszkodziło, ale tym razem silna eskorta odpowiedziała natychmiast: tego samego dnia niszczyciel HMS „Douglas” zatopił bombami głębinowymi U-65 z całą, 50-osobową załogą. Do tego dochodziły straty od min, lotnictwa i rajderów, a na Morzu Śródziemnym – od niemieckich nalotów w czasie walk w Grecji.
Brytyjczycy odpowiadali na nową taktykę Dönitza, rozbudowując osłonę tam, gdzie była najsłabsza. Kluczem była Islandia, zajęta przez Brytyjczyków w maju 1940 roku. Od wiosny 1941 roku w jej portach, w Reykjavíku i w fiordzie Hvalfjörður, stacjonowały i tankowały okręty eskorty, a z jej lotnisk startowały samoloty Coastal Command. Dzięki temu eskorta mogła wychodzić na spotkanie konwojów coraz dalej na zachód. W kwietniu Admiralicja przejęła też operacyjne dowództwo nad samolotami Coastal Command, co ułatwiło współdziałanie okrętów i lotnictwa nad konwojami. Coraz bardziej angażowały się także Stany Zjednoczone: w kwietniu zawarły porozumienie w sprawie obrony Grenlandii i rozszerzyły strefę bezpieczeństwa, patrolowaną przez amerykańskie okręty, daleko na wschód, w głąb północnego Atlantyku.
Miejsce w wojnie
Atak na SC 26 pokazał wyraźnie, gdzie leżała największa słabość brytyjskiego systemu konwojów wiosną 1941 roku: nie w sile eskorty, lecz w jej zasięgu. W marcu, przy dobrze osłanianym konwoju HX 112, Dönitz stracił swoich najlepszych dowódców; w kwietniu, przenosząc ataki na środkowy Atlantyk, odzyskał przewagę i rozbił konwój, którego jedyną osłoną był przebudowany statek pasażerski. Odpowiedzią Brytyjczyków mogło być tylko zamknięcie luki – zapewnienie konwojom eskorty przez cały ocean.
Stało się to w ciągu następnych tygodni. 20 maja 1941 roku Admiralicja zwróciła się do Kanady o przeniesienie jej okrętów eskorty do St. John’s na Nowej Fundlandii. Tak powstały Nowofundlandzkie Siły Eskortowe (Newfoundland Escort Force), których dowództwo w czerwcu objął kanadyjski komodor Leonard Murray. Odtąd konwoje płynące do Anglii odprowadzały kolejno eskorta kanadyjska z Halifaksu, okręty z Nowej Fundlandii do punktu spotkania na południe od Islandii i grupy brytyjskie z Islandii do Wysp Brytyjskich. 9 maja okręty eskorty zdobyły na U-110 to, czego nie udało się zdobyć na U-76 – maszynę Enigma i dokumenty szyfrowe – co pomogło kryptologom w Bletchley Park czytać korespondencję floty podwodnej i omijać jej linie patrolowe. Od lipca straty żeglugi na Atlantyku wyraźnie spadły.
Luka w powietrzu pozostała jednak otwarta znacznie dłużej. Nad środkowym Atlantykiem, poza zasięgiem samolotów z Wysp Brytyjskich, Islandii i Kanady, U-Booty mogły działać bezpiecznie aż do wiosny 1943 roku, gdy zamknęły ją samoloty bardzo dalekiego zasięgu i lotniskowce eskortowe. Konwoje SC, powolne i trudne do obrony, jeszcze wielokrotnie padały ofiarą wilczych stad – jesienią 1941 roku SC 42 stracił kilkanaście statków. Atak na SC 26 był pierwszym z serii bitew na środkowym Atlantyku, które przez następne dwa lata wyznaczały rytm bitwy o Atlantyk.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 3 kwietnia 1941 · Morze ŚródziemneRommel zajmuje BengaziW nocy z 3 na 4 kwietnia 1941 Niemcy weszli do opuszczonego Bengazi. Rommel wbrew Gariboldiemu ruszył dalej, a do 8 kwietnia zajął Dernę i Mechili.
- 6 kwietnia 1941 · BałkanyNiemcy atakują Grecję6 kwietnia 1941 12 Armia uderzyła z Bułgarii na Grecję. Forty Linii Metaksasa odparły pierwsze ataki, a nocą wybuch statku z amunicją zniszczył Pireus.
- 6 kwietnia 1941 · AfrykaBrytyjczycy wkraczają do Addis Abeby6 kwietnia 1941 wojska Cunninghama weszły do Addis Abeby, którą Włosi oddali bez walki. Pięć dni wcześniej poddała się Asmara, stolica Erytrei.
- 1 kwietnia 1941 · Bliski WschódZamach stanu w Iraku1 kwietnia 1941 pułkownicy „złotego czworoboku” obalili w Bagdadzie probrytyjski rząd i regenta Abd al-Ilaha. Władzę objął Raszid Ali al-Kilani.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 marca 1941 · AtlantykKoniec asów U-BootówW nocy z 16 na 17 marca 1941 przy konwoju HX 112 zginął Joachim Schepke, a Otto Kretschmer trafił do niewoli. Dziesięć dni wcześniej zaginął Prien.
- 9 maja 1941 · AtlantykZdobycie U-1109 maja 1941 eskorta konwoju OB 318 zmusiła U-110 do wynurzenia. Brytyjczycy weszli na pokład i wynieśli maszynę Enigma oraz tajne dokumenty szyfrowe.
- 24 lutego 1941 · AtlantykAtaki na konwoje OB 288 i OB 290W ostatnim tygodniu lutego 1941 U-Booty i samoloty Fw 200 Condor rozbiły trzy konwoje płynące z Liverpoolu do Ameryki, zatapiając ponad 20 statków.
- 19 października 1940 · AtlantykPogrom konwojów SC 7 i HX 79W dniach 16–20 października 1940 U-Booty zatopiły 20 z 35 statków wolnego konwoju SC 7 i 12 z 49 statków konwoju HX 79, nie tracąc ani jednego okrętu.