Rommel zajmuje Bengazi
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 3 kwietnia 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Pierwsza ofensywa Rommla
3 kwietnia 1941 roku Brytyjczycy oddali Bengazi, główny port i stolicę Cyrenajki, zdobyte niespełna dwa miesiące wcześniej w operacji „Compass”. Rano dowództwo 2 Dywizji Pancernej zameldowało, że nie jest w stanie dłużej osłaniać drogi nadmorskiej, i dowódca wojsk w Cyrenajce gen. por. Philip Neame kazał wysadzić składy w mieście. Wieczorem gen. por. Erwin Rommel, w ostrym sporze ze swoim włoskim przełożonym gen. Italem Gariboldim, wymógł swobodę dalszych działań, a w nocy z 3 na 4 kwietnia niemiecki 3 Batalion Rozpoznawczy wjechał do opustoszałego miasta. Był to środek trzytygodniowej kampanii, w której Rommel, wbrew rozkazom z Rzymu i Berlina, odebrał Brytyjczykom prawie całą Cyrenajkę.
Kalendaria wojny rozbijają ten okres na osobne daty, nie zawsze trafnie. Pod 1 kwietnia mówią o brytyjskim odwrocie „po stratach pod El Agheilą”; w rzeczywistości Al-Ukajlę Brytyjczycy oddali bez większej walki już 24 marca, a bój, po którym się cofnęli, stoczono 31 marca pod Marsa al-Burajką. Pod 2 kwietnia piszą, że po zdobyciu Adżdabii Rommel postanowił zająć całą Libię i ruszył na Bengazi; według jego własnych zapisków decyzję, by „za jednym zamachem” sięgnąć po całą Cyrenajkę, podjął po południu 3 kwietnia, a 2 kwietnia kazał zdobyć tylko Adżdabiję. Pod 4 kwietnia umieszczają wojska Osi „około 200 mil na wschód od El Agheili”. Bengazi leży jednak od Al-Ukajli nie na wschód, lecz na północ-północny wschód, w linii prostej około 220 kilometrów (mniej więcej 140 mil), a drogą nadmorską, według brytyjskiej historii oficjalnej, 172 mile, czyli około 280 kilometrów. Dalej na wschód sięgały tego dnia tylko kolumny wysłane na przełaj przez pustynię. Pod 6 kwietnia podają zdobycie Derny; tego dnia rano Rommel dopiero wysłał ku niej niewielki oddział, który przeciął drogę nadmorską 7 kwietnia, a sam Rommel dotarł do miasta wieczorem 8 kwietnia.
Okazja, której Rommel nie mógł się oprzeć
Rommel przyjechał do Libii 12 lutego z rozkazem obrony Trypolitanii. Naczelne dowództwo wojsk lądowych, czyli feldmarszałek Walther von Brauchitsch i gen. Franz Halder, pochłonięte przygotowaniami do wojny ze Związkiem Radzieckim, zgodziło się w marcu najwyżej na ograniczone natarcie w rejon Adżdabii, i to dopiero po przybyciu 15 Dywizji Pancernej, około połowy maja. Odebranie Al-Ukajli 24 marca i natarcie na Marsa al-Burajkę 31 marca dało się jeszcze przedstawić jako poprawę pozycji obronnej. Dalszy marsz był już jawnym złamaniem instrukcji.
Wiadomość, że 5 Dywizja Lekka gen. mjr. Johannesa Streicha przełamała obronę pod Marsa al-Burajką, dotarła do sztabu Rommla dopiero rano 1 kwietnia. Brytyjczycy, jak zanotował, wycofali się „dość pośpiesznie”, zostawiając kilkadziesiąt transporterów i ciężarówek. 1 kwietnia Niemcy zajmowali opuszczony przesmyk i podciągali oddziały. Meldunki lotnicze i patrole Streicha pokazywały, że przeciwnik się cofa. „Była to okazja, której nie mogłem się oprzeć” – pisał Rommel – „i wydałem rozkaz natarcia na Adżdabiję i jej zdobycia, mimo że według instrukcji nie wolno nam było podejmować takiej operacji przed końcem maja”. Gariboldi, od 25 marca gubernator Libii i formalny przełożony Afrika Korps, przestrzegał przed wdawaniem się zbyt wcześnie w walkę na dużą skalę i protestował, że dalsze natarcie jest sprzeczne z jego rozkazami. Rommel nie posłuchał.
2 kwietnia rano 8 Batalion Karabinów Maszynowych ruszył za Brytyjczykami, a za nim główne siły 5 Dywizji Lekkiej po obu stronach drogi nadmorskiej Via Balbia oraz włoskie dywizje: pancerna „Ariete” i piechoty „Brescia”. Brytyjska grupa wsparcia 2 Dywizji Pancernej z trudem oderwała się od nieprzyjaciela; jej jedyny batalion piechoty, 1 Batalion Tower Hamlets Rifles, stracił w tym boju ponad kompanię i został zredukowany do połowy stanu. Odwrót osłaniał szwadron 5 Królewskiego Pułku Czołgów, który starł się z II batalionem niemieckiego 5 Pułku Pancernego. Według brytyjskiej historii oficjalnej zniszczono w tej walce pięć czołgów brytyjskich i trzy niemieckie; Rommel pisał o siedmiu płonących czołgach przeciwnika. Po południu Niemcy zajęli Adżdabiję, a ich czołówki doszły do małego portu Zuwajtina (Zuetiny) na wybrzeżu.
Tego samego popołudnia do kwatery Neame’a w Al-Mardż (Barce) przyleciał z Kairu zaniepokojony naczelny dowódca brytyjski na Bliskim Wschodzie gen. Archibald Wavell. Dowódca 2 Dywizji Pancernej gen. mjr Michael Gambier-Parry meldował, że ma już tylko 22 czołgi pościgowe i 25 lekkich i spodziewa się awarii co dziesięć mil marszu. Neame, przekonany, że główne uderzenie pójdzie przez pustynię na Mechili i Tobruk, był gotów zwolnić dywizję z osłony drogi do Bengazi. Wavell się temu sprzeciwił. Jak tłumaczy brytyjska historia oficjalna, nie wierzył, by przeciwnik był gotów do ambitnej operacji, a skoro mimo to zaatakował, jego celem musiał być bliski i łatwy łup, czyli Bengazi, którego nie wolno mu było oddać bez walki. Jego rozkaz, by dywizja jak najdłużej opóźniała marsz na miasto, dotarł do niej dopiero w nocy, gdy był już niewykonalny. Wieczorem Wavell wezwał z Egiptu gen. por. Richarda O’Connora, zwycięzcę spod Beda Fomm, z myślą o powierzeniu mu dowództwa w Cyrenajce.
Brytyjczycy oddają miasto
3 kwietnia był dla 2 Dywizji Pancernej dniem nieustających nieszczęść. Gambier-Parry odpowiedział na rozkaz Wavella, że 3 Brygada Pancerna jest rozproszona, zdezorganizowana i bez benzyny, a grupa wsparcia, rzucona na drogę nadmorską, zostałaby po prostu rozjechana. Jego przewidywania co do awarii sprawdzały się aż nadto: czołgi, w większości z dawno przekroczonym resursem silników, stawały jeden po drugim. Zamiast wysłać część sił na drogę do Bengazi, wycofał całą dywizję przez Sceleidimę na płaskowyż, na południe od Al-Abjar. Meldunek dotarł do Dowództwa Cyrenajki krótko przed szóstą rano i przekreślił nadzieję na obronę miasta. Neame nie miał wyboru: wydał rozkaz wykonania planu zniszczeń. Wysadzono m.in. około 4 tysięcy ton zdobytej wcześniej włoskiej amunicji, a magazyny podpalono. Australijski 3 Dywizjon RAAF, którego Hurricane’y stacjonowały na lotnisku Benina pod miastem, dostał po południu rozkaz odejścia na wschód.
Bengazi nie dało się zresztą bronić. Wavell od początku traktował je jako miejsce o wartości „prestiżowej i propagandowej”, nie wojskowej, i w instrukcji dla Neame’a kazał nie wahać się przed jego opuszczeniem. Port, bombardowany i minowany przez Luftwaffe od lutego, nie przyjmował statków z zaopatrzeniem, a na płaskiej równinie na południe od miasta piechota nie miała gdzie się bronić przed czołgami. Obronę oparto więc o krawędź płaskowyżu na wschód od Bengazi. Trzymała ją 9 Dywizja Australijska gen. mjr. Leslie Morsheada, od Tukry (Tokry) nad morzem po przełęcz pod Ar-Radżimą, przez którą droga z Bengazi wspinała się na płaskowyż Al-Dżabal al-Achdar.
Zamęt powiększały fałszywe meldunki. Po południu lotnik zwiadowczy dostrzegł kolumnę pojazdów zmierzającą ku Msus, gdzie znajdował się główny skład paliwa dywizji pancernej. 3 Brygada Pancerna maszerowała tam całą noc i nikogo nie zastała, ale na wieść o „wrogiej” kolumnie kompania francuskiego batalionu zmotoryzowanego zdążyła zniszczyć większość paliwa. Tuż przed północą z 3 na 4 kwietnia Neame, niepewny położenia własnych wojsk i przekonany, że Niemcy są już w Msus, ogłosił zamiar odwrotu na linię Derna–Mechili i przeniósł swoją kwaterę z Al-Mardż do Maraui.
O’Connor przyleciał do Cyrenajki 3 kwietnia wraz z bryg. Johnem Combe’em, byłym dowódcą 11 Pułku Huzarów. Po rozmowie z nim Wavell zmienił jednak zdanie: uznał, że zmiana dowódcy w tak poważnej chwili byłaby niewskazana, pozostawił dowództwo Neame’owi, a O’Connorowi polecił mu pomagać i doradzać. Po południu odleciał do Kairu.
Spór z Gariboldim
Po niemieckiej stronie 3 kwietnia był dniem decyzji. Rommel przeniósł wysuniętą kwaterę do Adżdabii i obserwował ruchy przeciwnika. Brytyjczycy, jak pisał, cofali się na całej linii, najwyraźniej przekonani, że Niemcy są o wiele silniejsi, w czym zapewne pomogły atrapy czołgów zbudowane na podwoziach samochodów. Po południu Rommel postanowił „deptać po piętach” cofającym się Brytyjczykom i spróbować za jednym zamachem opanować całą Cyrenajkę.
Ułożył plan, który miał wyznaczyć styl całej kampanii. Przez pustynię, na Ben Ganię, ruszył oddział włoskiej dywizji „Ariete” pod płk. Fabrisem, a włoski batalion rozpoznawczy „Santa Maria” z niemieckimi plutonami łączności i przeciwpancernym, pod ppłk. Gerhardem von Schwerinem, poszedł na Maaten el Grara, by rozpoznać drogę ku Msus. 3 Batalion Rozpoznawczy ppłk. Irnfrieda von Wechmara podporządkował sobie bezpośrednio i skierował wzdłuż Via Balbia ku Bengazi. Gdy sztab 5 Dywizji Lekkiej zameldował, że uzupełnienie paliwa potrwa cztery dni, kazał rozładować wszystkie ciężarówki dywizji i posłać je po benzynę, żywność i amunicję do składu dywizyjnego pod Arco dei Fileni, monumentalnym łukiem na granicy Trypolitanii i Cyrenajki, na zachód od Al-Ukajli, z rozkazem powrotu w ciągu doby. Dywizja stanęła przez to na 24 godziny, ale Rommel uznał, że wobec cofającego się przeciwnika może sobie na to pozwolić. Najważniejsze było, by Brytyjczycy nadal wierzyli w wielką ofensywę.
Wieczorem w kwaterze w Adżdabii czekał na niego Gariboldi. Włoski dowódca, jak wspominał Rommel, „bynajmniej nie był zadowolony z dotychczasowego przebiegu działań” i ostro mu wyrzucał, że operacje są wprost sprzeczne z rozkazami z Rzymu, a zaopatrzenie zbyt niepewne, by ktokolwiek mógł wziąć odpowiedzialność za taką operację i jej skutki. Zażądał wstrzymania wszelkich działań i niepodejmowania dalszych ruchów bez swojej wyraźnej zgody; chciał też zasięgnąć zdania Comando Supremo w Rzymie. Rommel odpowiedział, że takiej procedury przyjąć nie może, bo stracone zostałyby całe dni, i że jako niemiecki generał musi wydawać rozkazy stosowne do sytuacji. Rozmowa, jak to ujął, stała się „nieco gorąca”. Według jego relacji w kulminacyjnym momencie nadeszła, niczym deus ex machina, depesza z niemieckiego naczelnego dowództwa, która przyznawała mu „pełną swobodę działania” i rozstrzygała spór po jego myśli. Badacze, którzy porównali tę relację z niemieckimi aktami, wskazują, że depesza była mniej jednoznaczna: dopuszczała dalsze natarcie tylko wtedy, gdyby stało się jasne, że Brytyjczycy wycofali swoje siły pancerne. Rommel odczytał ją po swojemu.
Ostrożność Gariboldiego nie była bezpodstawna: słabo zmotoryzowanym włoskim dywizjom groziła w razie niepowodzenia powtórka z Beda Fomm, a zaopatrzenie szło jedyną drogą z Trypolisu, oddalonego od Al-Ukajli o ponad 800 kilometrów. Rommel liczył jednak, że sukces usprawiedliwi nieposłuszeństwo. Tego samego dnia pisał do żony: „Nacieramy od 31 marca z olśniewającym powodzeniem. Nasi przełożeni w Trypolisie i Rzymie, a może i w Berlinie, złapią się za głowę. Podjąłem ryzyko wbrew wszystkim rozkazom i instrukcjom, bo okazja wydawała się sprzyjająca. Niewątpliwie później wszystko uznają za słuszne i powiedzą, że na moim miejscu zrobiliby dokładnie to samo. Osiągnęliśmy już nasz pierwszy cel, do którego mieliśmy dojść dopiero pod koniec maja. Brytyjczycy uciekają na łeb na szyję”.
Noc z 3 na 4 kwietnia
Wieczorem Rommel pojechał na północ, do batalionu Wechmara, i spotkał go w okolicy Al-Magrun. Wechmar meldował, że nie natrafił na Brytyjczyków, a włoski ksiądz, który wyszedł mu na spotkanie z Bengazi, przekazał, że nieprzyjaciel opuścił już miasto. Na prośbę Wechmara Rommel natychmiast posłał batalion naprzód.
3 Batalion Rozpoznawczy wjechał do Bengazi w nocy, przed świtem 4 kwietnia. Brytyjczycy, jak zanotował Rommel, podpalili wszystkie swoje składy. Według jego relacji ludność cywilna, zwłaszcza włoska, witała Niemców z wielkim entuzjazmem. Rano 4 kwietnia Rommel odwiedził miasto ze swoim szefem sztabu, a gdy nadciągnął wzmocniony pułk dywizji „Brescia”, który miał przejąć Bengazi, wysłał Wechmara z kompanią czołgów najkrótszą drogą przez Ar-Radżimę i Charrubę na Mechili. Po południu batalion wpadł pod Ar-Radżimą na australijski 2/13 Batalion, który przy wsparciu brytyjskiego 51 Pułku Artylerii Polowej zatrzymał Niemców do następnego dnia, tracąc 98 ludzi. W nocy 9 Dywizja Australijska zaczęła się wycofywać na skarpę na wschód od Al-Mardż. Australijscy żołnierze nazwali później ten bezładny odwrót przez Cyrenajkę „Benghazi Handicap”, „gonitwą do Bengazi”, od nazwy wyścigów konnych.
Kolumny przez pustynię: Derna i Mechili
4 i 5 kwietnia Rommel utworzył z oddziałów, które akurat miał pod ręką, kilka kolumn i wysłał je na przełaj przez pustynię, w poprzek cypla Cyrenajki, by odciąć Brytyjczykom drogę odwrotu. Zgrupowanie Schwerina miało iść na At-Tamimi nad zatoką Bomba, oddział Fabrisa, a za nim cała dywizja „Ariete”, na Mechili, stary fort na skrzyżowaniu pustynnych szlaków, gen. Streich z 8 Batalionem Karabinów Maszynowych na Tobruk, a ppłk Herbert Olbrich z głównymi siłami 5 Pułku Pancernego przez Msus na Mechili. Gen. mjr Heinrich Kirchheim, który przyjechał do Afryki z wizytą, dostał rozkaz poprowadzenia dywizji „Brescia” drogą przez góry. Rommel latał nad kolumnami samolotem, ponaglając dowódców. Kolumny rozciągnęły się jednak na dziesiątki kilometrów, grzęzły w piachu, stawały bez paliwa i wody, a wieczorem 4 kwietnia zgrupowanie Schwerina utknęło bez zaopatrzenia pod Ben Ganią.
Po brytyjskiej stronie panował chaos, a 3 Brygada Pancerna topniała z godziny na godzinę. W Msus zostało jej dziewięć czołgów pościgowych, a pułk zdobycznych czołgów włoskich wlókł się z trudem; gdy zabrakło paliwa, tankowano lepsze maszyny z gorszych, a te wysadzano. Niemieckie samoloty zniszczyły 4 i 5 kwietnia trzy kolumny z benzyną. Do popołudnia 5 kwietnia pod Charrubę dotarło osiem czołgów pościgowych i czternaście lekkich, i brygada, jak stwierdza historia oficjalna, przestała się do czegokolwiek nadawać jako związek bojowy.
Wieczorem 5 kwietnia, gdy lotnicy donieśli, że Brytyjczycy nadal się cofają, Rommel postanowił skupić kolumny na Mechili i osobiście poprowadził przez noc czołówkę zgrupowania Streicha, 8 Batalion Karabinów Maszynowych ppłk. Gustava Ponatha. 6 kwietnia rano, około 20 kilometrów przed Mechili, wysłał Ponatha z zaledwie piętnastoma pojazdami dalej, na drogę nadmorską pod Derną, z rozkazem zamknięcia jej w obu kierunkach. Tego samego ranka 3 Indyjska Brygada Zmotoryzowana odparła pod Mechili pierwszy atak, a O’Connor uznał, że zaczął się oczekiwany wielki manewr oskrzydlający, i nakazał ogólny odwrót. Australijczycy, zebrawszy wszystkie zdolne do jazdy pojazdy, ruszyli wieczorem na wschód, za osłoną wysadzonych mostów i dróg.
Neame i O’Connor opuścili kwaterę w Maraui około ósmej wieczorem 6 kwietnia, jadąc jednym samochodem z Combe’em. Mieli dojechać pustynnym szlakiem do At-Tamimi, ale w ciemności, za osadą Giovanni Berta (dziś Al-Kubba), skręcili na północ, ku Dernie. W nocy z 6 na 7 kwietnia pod Martubą samochód wjechał między żołnierzy Ponatha i obaj generałowie, wraz z Combe’em, trafili do niewoli. Podobny los spotkał dowódcę 3 Brygady Pancernej bryg. Reginalda Rimingtona, który pojechał przodem do Derny po paliwo. Rano 7 kwietnia Ponath przeciął drogę nadmorską i zajął lotnisko pod Derną, a ostatnie cztery czołgi brytyjskie zginęły w kontrataku, który pozwolił reszcie kolumn się przebić. Sam Rommel dojechał do Derny wieczorem 8 kwietnia, gdy była już w rękach Osi. O’Connor, twórca zwycięstwa w operacji „Compass”, spędził w niewoli włoskiej ponad dwa i pół roku, aż do ucieczki po kapitulacji Włoch w 1943 roku.
Pod Mechili utknęło dowództwo 2 Dywizji Pancernej z gen. Gambierem-Parrym, większość 3 Indyjskiej Brygady Zmotoryzowanej i australijscy artylerzyści przeciwpancerni. Rommel dwukrotnie wzywał ich do kapitulacji i dwukrotnie usłyszał odmowę. O świcie 8 kwietnia Gambier-Parry spróbował się przebić; udało się to tylko małym grupom, m.in. szwadronowi indyjskiego 18 Pułku Kawalerii, a reszta się poddała. Według różnych źródeł do niewoli trafiło pod Mechili od dwóch do trzech tysięcy żołnierzy. Wieczorem 7 kwietnia 9 Dywizja Australijska z grupą wsparcia zablokowała drogę nadmorską pod Akramą, około 25 kilometrów na zachód od Tobruku, a w następnych dniach schroniła się w twierdzy, zdobytej przez Australijczyków w styczniu.
Miejsce w wojnie
Zajęcie Bengazi niewiele kosztowało Niemców, ale było punktem zwrotnym kampanii. Do 2 kwietnia Rommel mógł jeszcze twierdzić, że poprawia pozycję obronną Trypolitanii. 3 kwietnia, w sporze z Gariboldim, rozstrzygnął, że idzie po całą Cyrenajkę, i od tej chwili kierował wojną w Afryce Północnej w dużej mierze na własną rękę. Gariboldi musiał się z tym pogodzić, a w lipcu stracił stanowisko, m.in. z powodu złej współpracy z Rommlem. W ciągu tygodnia od wejścia do Bengazi wojska Osi doszły pod Tobruk, który okrążyły 10–11 kwietnia, a w połowie kwietnia ich czołówki stanęły na granicy egipskiej pod As-Sallum. Brytyjczycy stracili w niespełna trzy tygodnie prawie wszystko, co zdobyli w ciągu dwóch miesięcy operacji „Compass”, a do niewoli trafili trzej generałowie, z O’Connorem na czele. Wavell, jak podkreśla brytyjska historia oficjalna, winił za tę porażkę wyłącznie siebie: zostawił w Cyrenajce dywizję pancerną tylko z nazwy, a najlepsze wojska wysłał do Grecji, gdzie 6 kwietnia ruszyło niemieckie natarcie.
Pod 3 kwietnia dopisuje się często, że Tobruk „pozostanie zagrożeniem przez następne siedem miesięcy”. Jest to bliskie prawdy. Garnizon twierdzy, najpierw 9 Dywizja Australijska Morsheada, później zastępujące ją brytyjska 70 Dywizja i polska Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich, bronił się od 10–11 kwietnia do przełomu listopada i grudnia 1941 roku, czyli blisko osiem miesięcy, aż w operacji „Crusader” połączył się z odsieczą z Egiptu. Przez cały ten czas Tobruk wiązał znaczną część sił Osi, a port zaopatrywany przez Royal Navy nie pozwalał Rommlowi bezpiecznie iść na Kanał Sueski: dopóki twierdza się trzymała, każdy marsz ku Egiptowi zostawiał mu w tyle uzbrojony garnizon na jedynej drodze zaopatrzenia.
Bengazi zmieniało właściciela jeszcze trzy razy. Brytyjczycy odzyskali je w grudniu 1941 roku, Rommel ponownie zajął je pod koniec stycznia 1942 roku, a 8 Armia weszła do miasta po raz ostatni w listopadzie 1942 roku, po zwycięstwie pod El Alamein. Ta huśtawka frontu zaczęła się w nocy z 3 na 4 kwietnia 1941 roku.
W Berlinie sukcesy Rommla przyjęto z mieszanymi uczuciami. Halder, dla którego Afryka była teatrem drugorzędnym wobec przygotowań do ataku na Związek Radziecki, jeszcze w kwietniu wysłał do Libii gen. Friedricha Paulusa, by powściągnął samowolnego generała. Propaganda uczyniła jednak z rajdu przez Cyrenajkę początek legendy „Lisa Pustyni”, a Rzesza została wciągnięta w wojnę w Afryce głębiej, niż zamierzał Adolf Hitler.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 4 kwietnia 1941 · AtlantykAtak na konwój SC 26Od 2 do 5 kwietnia 1941 wilcze stado zatopiło na południe od Islandii 10 z 22–23 statków konwoju SC 26 i storpedowało jego jedyną osłonę. Zginęło ok. 150 ludzi.
- 6 kwietnia 1941 · BałkanyNiemcy atakują Jugosławię6 kwietnia 1941 Niemcy bez wypowiedzenia wojny najechały Jugosławię, a Luftwaffe zbombardowała Belgrad. Nie w pełni zmobilizowana armia szybko się rozpadła.
- 6 kwietnia 1941 · BałkanyNiemcy atakują Grecję6 kwietnia 1941 12 Armia uderzyła z Bułgarii na Grecję. Forty Linii Metaksasa odparły pierwsze ataki, a nocą wybuch statku z amunicją zniszczył Pireus.
- 6 kwietnia 1941 · AfrykaBrytyjczycy wkraczają do Addis Abeby6 kwietnia 1941 wojska Cunninghama weszły do Addis Abeby, którą Włosi oddali bez walki. Pięć dni wcześniej poddała się Asmara, stolica Erytrei.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 24 marca 1941 · Morze ŚródziemneRommel odbija Al-Ukajlę24 marca 1941 niemiecki batalion rozpoznawczy zajął Al-Ukajlę z fortem i studniami. Było to pierwsze natarcie Rommla, wzmocnionego czołgami 5 Pułku Pancernego.
- 31 marca 1941 · Morze ŚródziemneRommel zdobywa Marsa al-Burajka31 marca 1941 niemiecka 5 Dywizja Lekka uderzyła pod Marsa al-Burajką. Wieczorem przełamała obronę, a słaba 2 Dywizja Pancerna wycofała się w nocy.
- 10 kwietnia 1941 · Morze ŚródziemnePoczątek oblężenia Tobruku10–11 kwietnia 1941 wojska Rommla okrążyły Tobruk. Australijczycy gen. Morsheada odparli szturmy z 14, 16–17 i 30 kwietnia, a twierdza zaczęła długie oblężenie.
- 14 lutego 1941 · Morze ŚródziemneRommel w TrypolisieHitler wysłał do Libii gen. Erwina Rommla. Ten 12 lutego 1941 przyleciał do Trypolisu, a 14 lutego zeszły tam na ląd pierwsze bojowe oddziały Afrika Korps.