Koniec asów U-Bootów
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 17 marca 1941
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o Atlantyk
- Tagi:
- bitwa o Atlantyk, U-Booty, Royal Navy, Karl Dönitz
17 marca 1941 roku, około godziny 3.18, na północnym Atlantyku na południowy wschód od Islandii, brytyjski niszczyciel HMS „Vanoc” wbił się dziobem w kadłub niemieckiego okrętu podwodnego U-100, który kilka minut wcześniej wynurzył się uszkodzony bombami głębinowymi. Na mostku okrętu zginął jego dowódca, kapitan marynarki Joachim Schepke, jeden z trzech najsłynniejszych asów niemieckiej floty podwodnej. Niespełna pół godziny później, o 3.43, załoga U-99, zbombardowanego przez niszczyciel HMS „Walker”, zatopiła swój okręt i zeszła do wody. Jej dowódca, Otto Kretschmer, najskuteczniejszy dowódca U-Boota tej wojny, trafił do brytyjskiej niewoli. Dziesięć dni wcześniej, w nocy z 7 na 8 marca, zaginął bez śladu U-47 Günthera Priena, zdobywcy Scapa Flow.
Pod 17 marca kalendaria zamieszczają ogólną uwagę o „ogromnych stratach konwojów na środkowym Atlantyku w tym tygodniu”. To nie do końca oddaje sens tych dni. Straty były poważne, ale nie wyjątkowe: konwój HX 112, którego dotyczyła bitwa z 16 i 17 marca, stracił pięć statków, a w całym marcu U-Booty zatopiły mniej więcej tyle samo, co w lutym. Wyjątkowe było co innego. W ciągu dziesięciu dni Karl Dönitz stracił trzech najlepszych dowódców i pięć okrętów, a brytyjska eskorta po raz pierwszy w tej wojnie wyraźnie wygrała starcie z wilczym stadem.
Szczyt „szczęśliwych czasów”
Od lata 1940 roku niemieckie okręty podwodne, działające z baz we Francji, odnosiły na Atlantyku największe sukcesy od początku wojny. Ich załogi nazwały ten okres „szczęśliwymi czasami” (die glückliche Zeit). Nieliczne okręty, atakujące nocą na powierzchni, gdzie nie wykrywał ich brytyjski ASDIC, rozbijały słabo osłaniane konwoje: we wrześniu 1940 roku HX 72, w październiku SC 7 i HX 79. Najsłynniejsi dowódcy – Prien na U-47, Kretschmer na U-99 i Schepke na U-100 – zostali bohaterami niemieckiej propagandy. Po zimowej przerwie, spowodowanej sztormami i małą liczbą okrętów, w lutym 1941 roku sukcesy wróciły: pod koniec miesiąca U-Booty i samoloty Focke-Wulf Fw 200 Condor rozbiły konwoje OB 288 i OB 290, nie tracąc ani jednego okrętu.
Po brytyjskiej stronie trwały jednak zmiany, które zaczynały przynosić skutki. W lutym 1941 roku dowództwo Western Approaches, odpowiedzialne za ochronę żeglugi na podejściach do Wysp Brytyjskich, przeniesiono do Liverpoolu, a jego nowy dowódca, admirał Percy Noble, budował stałe grupy eskortowe, których okręty pływały i ćwiczyły razem pod jednym dowódcą. Do eskorty trafiały nowe korwety typu Flower i dawne amerykańskie niszczyciele, a na niektórych okrętach montowano pierwsze, jeszcze prymitywne radary. 6 marca Winston Churchill wydał dyrektywę, w której ogłosił „bitwę o Atlantyk” i nadał jej najwyższy priorytet, a 19 marca po raz pierwszy zebrał się powołany przez niego komitet gabinetu do jej prowadzenia. Wcześniej, 11 marca, prezydent Franklin Delano Roosevelt podpisał ustawę Lend-Lease, ale amerykańska pomoc miała sens tylko wtedy, gdy statki z Ameryki docierały do brytyjskich portów.
OB 293: zaginięcie Priena
Konwój OB 293, 37 statków płynących pod balastem albo z ładunkiem drobnicy do Ameryki Północnej, wyszedł z Liverpoolu 2 marca 1941 roku. Osłaniały go dwa stare niszczyciele, HMS „Wolverine” i HMS „Verity”, oraz dwie korwety, „Arbutus” i „Camellia”, pod dowództwem komandora podporucznika J.M. Rowlanda z „Wolverine”. 6 marca, na południe od Islandii, konwój wykrył Prien, który 20 lutego wyszedł z Lorient na dziesiąty patrol. Prien nadał meldunek i śledził statki, a w ciągu dnia dołączyły do niego trzy kolejne okręty: U-99 Kretschmera, nowy U-70 kapitana Joachima Matza, który był na pierwszym patrolu, i duży okręt UA Hansa Eckermanna.
Atak zaczął się w nocy z 6 na 7 marca. Kretschmer wszedł w szyk od czoła i zatopił tankowiec „Athelbeach”, uszkodzony wcześniej przez U-70, oraz storpedował ogromny statek przetwórnię wielorybniczą „Terje Viken”, o pojemności ponad 20 tysięcy BRT, trafiony też przez Priena. Uszkodzony statek utrzymywał się na wodzie jeszcze przez tydzień, aż zatonął, gdy próbowano go doholować do portu. Matz uszkodził dwa tankowce, brytyjski „Delilian” i holenderski „Mijdrecht”; holenderski kapitan skierował swój statek prosto na okręt podwodny, by go staranować, i zmusił go do zanurzenia. Tym razem eskorta zareagowała szybko i skutecznie. Przez około pięć godzin okręty zrzuciły ponad sto bomb głębinowych. U-99 uszedł, schodząc na dużą głębokość, UA został uszkodzony, a U-70, zmuszony do wynurzenia, zatonął pod ogniem korwet „Camellia” i „Arbutus”. Zginęło 20 ludzi, a 25, wśród nich Matz, trafiło do niewoli.
Prien pozostał przy konwoju i jeszcze rano 7 marca nadawał meldunki. O 4.54 wysłał ostatni. Od tego czasu U-47 się nie odezwał. Przez pół wieku przyjmowano, że w nocy z 7 na 8 marca zatopił go „Wolverine”, który po kilkugodzinnym pościgu obrzucił bombami głębinowymi okręt podwodny i zobaczył pod wodą wybuch z pomarańczową łuną. Badania z lat dziewięćdziesiątych, oparte na niemieckich i brytyjskich dokumentach, wykazały jednak, że „Wolverine” atakował wtedy UA, który mimo ciężkich uszkodzeń wrócił do bazy. Los U-47 i jego 45-osobowej załogi pozostaje niewyjaśniony: mógł wejść na minę, ulec awarii przy zanurzaniu albo zginąć od własnej torpedy, która zatoczyła koło. Konwój OB 293 stracił trzy statki – trzeci, „Dunaff Head”, zatopił 8 marca UA – a dwa dalsze zostały uszkodzone. Niemcy stracili dwa okręty, a trzeci wrócił do bazy z ciężkimi uszkodzeniami.
HX 112: noc z 16 na 17 marca
Konwój HX 112, 41 statków, w dużej części tankowców z paliwem dla Wielkiej Brytanii, wyszedł z Halifaksu 1 marca. Przez ocean prowadził go krążownik pomocniczy HMS „Ranpura”, a na podejściu do Wysp Brytyjskich przejęła go 5 Grupa Eskortowa, wzmocniona ze względu na cenny ładunek. Należały do niej niszczyciele „Walker”, „Vanoc”, „Sardonyx” i „Scimitar” oraz korwety, w tym „Bluebell”. Dowodził nią komandor porucznik Donald Macintyre z „Walkera”, doświadczony oficer, który niedawno objął dowództwo grupy; obrona HX 112 była jego pierwszą wielką bitwą w tej roli.
15 marca konwój wykrył U-110 kapitana Fritza-Juliusa Lempa, tego samego, który we wrześniu 1939 roku zatopił „Athenię”. Lemp nadał meldunek i śledził statki, a w ciągu dnia Dönitz skierował na konwój cztery dalsze okręty: U-99 Kretschmera, U-100 Schepkego, U-37 i U-74. W nocy z 15 na 16 marca Lemp storpedował tankowiec „Erodona”, który stanął w płomieniach, ale zdołał dotrzeć do portu. Inne ataki tej nocy udaremniła eskorta, która zaczęła obrzucać bombami głębinowymi każdy wykryty kontakt i zmuszała okręty do zanurzenia, przez co gubiły one konwój.
Wieczorem 16 marca okręty, które przez dzień płynęły na powierzchni w pobliżu konwoju, spróbowały znowu. Kretschmer zrobił to, co wcześniej robił wiele razy: około godziny 22 wpłynął na powierzchni w środek szyku od lewego skrzydła i strzelał z bliska do kolejnych statków. W ciągu około godziny zatopił trzy tankowce, norweskie „Ferm” i „Beduin” oraz brytyjski „Venetia”, a także kanadyjski frachtowiec „J.B. White” i szwedzki „Korshamn”, i uszkodził tankowiec „Franche-Comté”, który dotarł później do portu. Wystrzelił wszystkie torpedy i zaczął wycofywać się na powierzchni z dala od konwoju. Eskortowce, które szukały okrętów podwodnych na zewnątrz szyku, nie zauważyły go. „Walker” zawrócił, by ratować rozbitków, i podjął z wody 38 ludzi z „J.B. White”.
Śmierć Schepkego i niewola Kretschmera
Krótko po północy eskorta natrafiła na U-100, który próbował podejść do konwoju. Według brytyjskich relacji około godziny 1.30 „Walker” i „Vanoc” wykryły go, gdy się zanurzał, i obrzuciły bombami głębinowymi. Okręt Schepkego, z przeciekami i uszkodzeniami, przetrwał atak, a niedługo przed godziną 3 Schepke postanowił się wynurzyć, licząc, że w ciemności ucieknie na powierzchni. „Vanoc” miał na pokładzie niedawno zamontowany, prosty radar typu 286, przeznaczony do wykrywania celów nawodnych. Jego operator wykrył wynurzony okręt w odległości około kilometra, choć z mostka nie było go widać. Był to pierwszy w tej wojnie przypadek, gdy brytyjski okręt nawodny wykrył U-Boota radarem, a następnie zniszczył go. Dowódca „Vanoca”, komandor podporucznik James Deneys, ruszył pełną szybkością i o 3.18 staranował U-100 w okolicy kiosku. Schepke stał wtedy na mostku i według relacji ocalałych został zmiażdżony między kioskiem a dziobem niszczyciela. Okręt zatonął w kilka minut. Z 44 ludzi na pokładzie, według zestawień serwisu uboat.net, ocalało sześciu; inne opracowania podają nieco inne liczby.
Gdy „Vanoc” i „Walker” wyławiały rozbitków z U-100, okręt Kretschmera, uchodzący na powierzchni, natknął się w ciemności na jeden z niszczycieli. Według relacji załogi oficer wachtowy, wbrew stałemu rozkazowi dowódcy, by w takiej sytuacji uciekać na powierzchni, kazał zanurzyć okręt. Pod wodą U-99 od razu wykrył ASDIC „Walkera”. Po serii bomb głębinowych uszkodzony okręt zaczął spadać w głąb, poza dopuszczalną głębokość, i Kretschmer zdołał go uratować tylko przez awaryjne wynurzenie. Na powierzchni znalazł się pod ogniem dział obu niszczycieli. Kazał wtedy zatopić okręt, a sygnałówką poprosił „Walkera” o ratunek dla załogi. O 3.43 U-99 poszedł na dno. Zginęło trzech ludzi, w tym mechanik okrętu, który zszedł do wnętrza, by otworzyć zawory. Czterdziestu, z Kretschmerem, wyłowił „Walker”. Macintyre zatrzymał na pamiątkę lornetkę Kretschmera i używał jej do końca wojny; oddał ją dawnemu przeciwnikowi w 1955 roku.
Na tym bitwa się skończyła. Pozostałe okręty straciły kontakt, a konwój HX 112 dopłynął 20 marca do Liverpoolu. Stracił pięć statków o łącznej pojemności około 34,5 tysiąca BRT, a dwa dalsze były uszkodzone. Niemcy stracili dwa najlepsze okręty i dwóch najsłynniejszych dowódców.
Marzec po obu stronach
Bitwy przy OB 293 i HX 112 nie były jedynymi wydarzeniami marca na Atlantyku. 23 marca, na południe od Islandii, brytyjski uzbrojony trawler „Visenda” zatopił z całą załogą U-551, który był na pierwszym patrolu. W ciągu jednego miesiąca Niemcy stracili więc pięć okrętów podwodnych, podczas gdy w lutym nie stracili na Atlantyku żadnego. Przy liczbie dwudziestu kilku okrętów frontowych była to strata dotkliwa, a jeszcze dotkliwsza była utrata doświadczonych dowódców i załóg, których nie dało się szybko zastąpić. Prien, Kretschmer i Schepke zatopili razem ponad sto statków, w większości w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy, gdy brytyjska obrona była najsłabsza.
Liczba zatopionych statków wcale jednak nie spadła. Według zestawień serwisu uboat.net w marcu 1941 roku U-Booty zatopiły około 40 statków o łącznej pojemności około 235 tysięcy BRT, nieco więcej niż w lutym. Duża część tych sukcesów przypadła na okręty, które działały daleko od Wysp Brytyjskich. Duże okręty typu IX, U-105, U-106 i U-124, zaatakowały na wodach Afryki Zachodniej konwoje SL 67 i SL 68 płynące z Freetown, a 20 marca U-106 storpedował nawet osłaniający konwój pancernik HMS „Malaya”, który dotarł do portu. Na Atlantyku grasowały też w tych tygodniach niemieckie pancerniki „Scharnhorst” i „Gneisenau”, które 15 i 16 marca rozbiły rozproszone statki z konwojów płynących na zachód, a 22 marca weszły do Brestu. Łącznie, licząc ofiary okrętów nawodnych, lotnictwa i min, marzec 1941 roku był jednym z najgorszych miesięcy dla brytyjskiej żeglugi w tym okresie wojny.
Dönitz nie od razu wiedział, co się stało. Okręty po prostu przestały odpowiadać na wezwania sztabu. Potwierdzenie losu Kretschmera i Schepkego przyszło ze strony brytyjskiej, która szybko ogłosiła, że wzięła do niewoli najskuteczniejszego dowódcę U-Bootów. Niemiecki komunikat Wehrmachtu potwierdził śmierć Schepkego dopiero 25 kwietnia, a o zaginięciu Priena poinformował 24 maja, kryjąc tę wiadomość wśród meldunków o sukcesach. W sztabie floty podwodnej zastanawiano się, czy Brytyjczycy nie mają nowego urządzenia do wykrywania okrętów na powierzchni, ale nie dało się tego rozstrzygnąć. Dönitz uznał, że na podejściach do Wysp Brytyjskich, gdzie eskorta była najsilniejsza, a samoloty RAF Coastal Command coraz liczniejsze, ataki stały się zbyt kosztowne. Przesunął linie patrolowe dalej na zachód, na środkowy Atlantyk, poza zasięg brytyjskich eskort, a coraz więcej okrętów wysyłał na odległe łowiska u wybrzeży Afryki.
Lekcje Brytyjczyków
Dla Royal Navy obrona HX 112 była dowodem, że zmiany wprowadzane od jesieni 1940 roku działają. Wnioski, które Macintyre opisywał potem we wspomnieniach, były proste: eskorta nie powinna rozpraszać się w pościgu za pojedynczymi kontaktami, lecz trzymać się konwoju, bo to przy nim okręty podwodne muszą się w końcu pokazać; okręty grupy muszą znać się nawzajem i działać według wspólnych, prostych zasad. Noc z 16 na 17 marca pokazała też znaczenie nowych urządzeń. ASDIC, który nie widział okrętu na powierzchni, wspierał teraz radar, na razie zawodny i zamontowany na nielicznych okrętach, ale z każdym miesiącem doskonalszy. Kilka tygodni później, w maju, okręty eskorty zdobyły na U-110 Lempa szyfry i maszynę Enigma, co obok materiałów zdobytych na początku marca podczas rajdu na Lofoty pomogło kryptologom w Bletchley Park czytać korespondencję niemieckiej floty podwodnej.
Nie należy jednak przeceniać tego zwycięstwa. Brytyjskie eskorty nadal były nieliczne, a większość okrętów nie miała radaru. Konwoje wychodzące wciąż rozpraszano na zachód od Irlandii, a na środkowym Atlantyku, dokąd Dönitz przesunął okręty, statki płynęły bez osłony. Dopiero w następnych miesiącach, z baz na Islandii, a od czerwca 1941 roku także z Nowej Fundlandii, eskorty zaczęły towarzyszyć konwojom przez cały ocean.
Miejsce w wojnie
Marzec 1941 roku zamknął pierwszy okres bitwy o Atlantyk, który niemieckie załogi nazywały „szczęśliwymi czasami”. Historycy różnie datują jego koniec – jedni już na październik 1940 roku, inni na marzec lub kwiecień 1941 – ale utrata Priena, Schepkego i Kretschmera w ciągu dziesięciu dni stała się jego symbolicznym zamknięciem. Odtąd przy dobrze osłanianych konwojach okręty podwodne nie mogły już bezkarnie atakować na powierzchni z wnętrza szyku, a taktyka, na której zbudowali swoje sukcesy najsłynniejsi asy, stawała się coraz bardziej niebezpieczna dla nich samych.
Dla Niemiec była to także strata propagandowa. Trzej dowódcy byli bohaterami kronik filmowych, książek i spotkań z młodzieżą; reżim przez wiele tygodni ukrywał ich los, a potem przedstawiał ich jako wzór poświęcenia. Dla Brytyjczyków, którzy w tych samych tygodniach przeżywali kolejne wielkie naloty na miasta i porty, był to pierwszy wyraźny sukces w wojnie z U-Bootami.
Bitwa o Atlantyk trwała jednak do końca wojny w Europie, a jej najcięższe lata były dopiero przed obiema stronami. Niemiecka flota podwodna rosła szybko: z dwudziestu kilku okrętów frontowych na początku 1941 roku do ponad stu w następnym roku. Po wejściu Stanów Zjednoczonych do wojny w grudniu 1941 roku U-Booty przeżyły przy wybrzeżach Ameryki „drugie szczęśliwe czasy”, a zimą 1942/1943 roku zatapiały więcej statków niż kiedykolwiek wcześniej. Przełom przyszedł dopiero w maju 1943 roku, gdy radar, lotnictwo dalekiego zasięgu, lotniskowce eskortowe i odczytywanie niemieckich szyfrów odwróciły bilans walki. Marzec 1941 roku pokazał po raz pierwszy, że wilcze stada można pokonać – ale do tego zwycięstwa droga była jeszcze bardzo długa.
W tym samym czasie
(03)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 19 marca 1941 · Front zachodniNalot na Londyn 19 marcaW nocy z 19 na 20 marca 1941 Luftwaffe przeprowadziła najcięższy od początku roku nalot na Londyn. Według brytyjskich danych zginęło około 750 osób.
- 11 marca 1941 · PolitykaRoosevelt podpisuje ustawę Lend-Lease11 marca 1941 Roosevelt podpisał ustawę Lend-Lease. Jeszcze tego dnia uznał obronę Wielkiej Brytanii i Grecji za żywotną dla USA i zatwierdził pierwsze dostawy.
- 24 marca 1941 · Morze ŚródziemneRommel odbija Al-Ukajlę24 marca 1941 niemiecki batalion rozpoznawczy zajął Al-Ukajlę z fortem i studniami. Było to pierwsze natarcie Rommla, wzmocnionego czołgami 5 Pułku Pancernego.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 24 lutego 1941 · AtlantykAtaki na konwoje OB 288 i OB 290W ostatnim tygodniu lutego 1941 U-Booty i samoloty Fw 200 Condor rozbiły trzy konwoje płynące z Liverpoolu do Ameryki, zatapiając ponad 20 statków.
- 9 maja 1941 · AtlantykZdobycie U-1109 maja 1941 eskorta konwoju OB 318 zmusiła U-110 do wynurzenia. Brytyjczycy weszli na pokład i wynieśli maszynę Enigma oraz tajne dokumenty szyfrowe.
- 22 września 1940 · AtlantykAtak na konwój HX 72W dniach 20–22 września 1940 U-Booty Kretschmera, Priena i Schepkego zatopiły 11 statków konwoju HX 72 z Halifaksu, nie tracąc ani jednego okrętu.
- 4 kwietnia 1941 · AtlantykAtak na konwój SC 26Od 2 do 5 kwietnia 1941 wilcze stado zatopiło na południe od Islandii 10 z 22–23 statków konwoju SC 26 i storpedowało jego jedyną osłonę. Zginęło ok. 150 ludzi.