Pogrom konwojów SC 7 i HX 79
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 19 października 1940
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o Atlantyk
- Tagi:
- bitwa o Atlantyk, U-Booty, Karl Dönitz, Royal Navy
W nocy z 18 na 19 października 1940 roku, na północno-zachodnich podejściach do Wysp Brytyjskich, pięć niemieckich okrętów podwodnych wpłynęło na powierzchni między kolumny wolnego konwoju SC 7, płynącego z Kanady do Liverpoolu. W ciągu kilku godzin zatopiły szesnaście statków. Kilkanaście godzin później, w nocy z 19 na 20 października, część tych samych U-Bootów i okręty, które dołączyły, uderzyły na szybki konwój HX 79 z Halifaksu i zatopiły dwanaście kolejnych statków, choć tym razem ochraniała go silna eskorta. W obu atakach Niemcy nie stracili ani jednego okrętu. Łącznie konwój SC 7 stracił 20 z 35 statków, a HX 79 – 12 z 49. Zatopienie 28 statków w dwie noce było największym sukcesem U-Bootów w pierwszym okresie bitwy o Atlantyk i jednym z najcięższych ciosów dla brytyjskiej żeglugi w całej wojnie.
Pod 29 października kalendaria zamieszczają zwykle tylko ogólną uwagę o „bardzo ciężkich stratach w konwojach w tym okresie, gdy liczba U-Bootów rośnie”. Data ta jest podsumowaniem całego miesiąca, a nie dniem konkretnego wydarzenia. Najcięższe ataki października przypadły na 16–20 października, a ich kulminacją była noc z 18 na 19 października. Druga część uwagi wymaga sprostowania: liczba niemieckich okrętów podwodnych na Atlantyku w tym czasie nie rosła, lecz była wciąż bardzo mała. Ciężkie straty brały się nie z liczby U-Bootów, ale z tego, jak je wykorzystywano.
Mało okrętów, nowa taktyka
Gdy wybuchła wojna, Karl Dönitz miał 57 okrętów podwodnych, z czego do działań na oceanie nadawało się około dwudziestu. Straty pierwszego roku wojny, około trzydziestu okrętów, nowa produkcja ledwie pokrywała, a nowe okręty, wchodzące do służby coraz liczniej od jesieni 1940 roku, przez wiele miesięcy szkoliły załogi na Bałtyku. Jesienią 1940 roku Dönitz miał więc na froncie wciąż tylko dwadzieścia kilka okrętów, a ponieważ część z nich zawsze płynęła na łowiska, wracała albo stała w remoncie, na samym Atlantyku przebywało naraz zwykle kilka do kilkunastu. Najmniej okrętów frontowych, według samego Dönitza 22, miał on w lutym 1941 roku. Liczba U-Bootów zaczęła rosnąć szybko dopiero w drugiej połowie 1941 roku.
Te nieliczne okręty działały jednak w warunkach o wiele lepszych niż rok wcześniej. Po rozejmie w Compiègne zyskały bazy nad Zatoką Biskajską, przede wszystkim w Lorient, co skracało drogę na łowiska o setki mil i wydłużało patrole. Od 17 sierpnia obowiązywała ogłoszona przez Berlin totalna blokada Wysp Brytyjskich. Od jesieni na Atlantyku działały też włoskie okręty podwodne z bazy Betasom w Bordeaux, na razie z niewielkim powodzeniem.
Najważniejsza była zmiana taktyki. Zamiast pojedynczo czatować na statki i atakować z zanurzenia za dnia, U-Booty rozstawiano w linii patrolowej w poprzek prawdopodobnej trasy konwoju. Okręt, który go wykrył, nie atakował od razu, lecz śledził konwój i nadawał jego pozycję, a sztab Dönitza we Francji ściągał na niego pozostałe. Atakowano nocą, na powierzchni, często z wnętrza szyku. Wynurzony okręt podwodny z niską sylwetką kiosku był w ciemności prawie niewidoczny, a brytyjski ASDIC (sonar) wykrywał tylko okręty zanurzone. Radaru eskortowce jeszcze nie miały. Tak zorganizowany atak, nazwany później „wilczym stadem”, sprawdził się już we wrześniu przy konwoju HX 72, który stracił jedenaście statków. W październiku Dönitz zastosował go na większą skalę.
Brytyjczykom brakowało natomiast okrętów eskortowych. Duża część niszczycieli wciąż czekała w portach wschodniego i południowego wybrzeża na niemiecką inwazję; dopiero w październiku, gdy Hitler odłożył ją do wiosny, Admiralicja mogła zacząć przesuwać je na Atlantyk. Pięćdziesiąt starych niszczycieli amerykańskich z umowy „niszczyciele za bazy” przystosowywano dopiero do służby, a nowe korwety typu Flower miały świeżo zebrane, niewyszkolone załogi. Okręty eskorty nie tworzyły stałych zespołów: przydzielano je do konwoju pojedynczo, nie znały się nawzajem, nie miały wspólnego planu działania ani łączności radiotelefonicznej, a dowództwo obejmował oficer najstarszy stopniem spośród obecnych, który mógł się zmienić z przybyciem kolejnego okrętu.
Wolny konwój SC 7
Konwoje oznaczone literami SC (od Sydney, Cape Breton) zbierano od sierpnia 1940 roku w porcie Sydney na wyspie Cape Breton w Nowej Szkocji dla statków zbyt wolnych, by płynąć w szybkich konwojach HX z Halifaksu. SC 7 wyszedł z Sydney 5 października 1940 roku (niektóre opracowania podają 4 października). Tworzyło go 35 statków handlowych, w większości starych i małych, brytyjskich, ale także greckich, norweskich, szwedzkich, holenderskich i kanadyjskich. Wiozły to, czego Wielka Brytania potrzebowała do prowadzenia wojny: stemple do kopalń węgla, drewno, papierówkę, zboże, stal i sztaby stalowe z huty w Sydney oraz rudę żelaza z Nowej Fundlandii dla hut w Walii. Największym statkiem był należący do Admiralicji tankowiec „Languedoc” (9512 BRT) z paliwem dla floty, a „Empire Brigade” wiózł ciężarówki. Konwój miał płynąć z prędkością 8 węzłów, ale najwolniejsze statki ledwie ją utrzymywały.
Komodorem konwoju, odpowiedzialnym za porządek wśród statków handlowych, był wiceadmirał w stanie spoczynku Lachlan Mackinnon, który zgłosił się na ochotnika do służby i płynął na małym parowcu „Assyrian”. Eskortę przez większą część oceanu stanowił jeden okręt, slup HMS „Scarborough”, który nie obroniłby konwoju ani przed rajderem nawodnym, ani przed kilkoma okrętami podwodnymi. Wielu kapitanów statków handlowych niechętnie płynęło w konwoju, wolałoby płynąć samodzielnie i szybciej, i nie zawsze przestrzegało dyscypliny; jeden z greckich statków płynął nocą z zapalonymi światłami.
Po sztormie 11 października kilka statków odłączyło się od konwoju. Dwa z nich zginęły jako pierwsze: 16 października U-124 Georga-Wilhelma Schulza zatopił mały kanadyjski statek „Trevisa” z ładunkiem drewna, a 17 października U-38 Heinricha Liebego – grecki „Aenos”.
Pierwsze ataki: 17 i 18 października
17 października, gdy konwój wchodził w strefę Western Approaches, do „Scarborough” dołączyły slup HMS „Fowey” i nowa korweta HMS „Bluebell”. Jeszcze tego samego dnia konwój wykrył U-48 Heinricha Bleichrodta, ten sam okręt, który miesiąc wcześniej zatopił liniowiec „City of Benares”. Bleichrodt nadał meldunek i zaatakował, zatapiając tankowiec „Languedoc” i parowiec „Scoresby”. „Scarborough” zmusił U-48 do zanurzenia, a łódź latająca Short Sunderland z RAF Coastal Command nie pozwoliła mu wrócić do pościgu. Slup tak długo jednak polował na okręt podwodny, że konwój oddalił się, a „Scarborough” już go nie dogonił.
Meldunek Bleichrodta wystarczył Dönitzowi. Na drodze konwoju, na wschód od wysepki Rockall, ustawiono linię patrolową z pięciu okrętów: U-46 Engelberta Endrassa, U-99 Otto Kretschmera, U-100 Joachima Schepkego, U-101 Fritza Frauenheima i U-123 Karla-Heinza Moehlego. Byli wśród nich najskuteczniejsi dowódcy niemieckiej floty podwodnej. 18 października do konwoju dołączyły slup HMS „Leith”, którego dowódca objął komendę nad eskortą, i korweta HMS „Heartsease”. Tego dnia SC 7 wykrył też U-38 Liebego i uszkodził parowiec „Carsbreck”. „Heartsease” odprowadził uszkodzony statek, co jeszcze bardziej osłabiło eskortę. Wieczorem 18 października konwój bronił się więc trzema okrętami: „Leith”, „Fowey” i „Bluebell”.
Noc z 18 na 19 października
Późnym wieczorem konwój wszedł w linię patrolową i pięć U-Bootów zaatakowało niemal jednocześnie, na powierzchni, z różnych stron. Endrass zatopił brytyjski „Beatus” i dwa szwedzkie statki, „Convallaria” i „Gunborg”. Frauenheim storpedował najpierw „Blairspey”, który z ładunkiem drewna utrzymał się na wodzie, a później zatopił „Creekirk”, który z ładunkiem rudy żelaza poszedł na dno w kilkadziesiąt sekund z całą, 36-osobową załogą, oraz holenderski „Soesterberg” i „Assyrian”. Ze statku komodora zginęło 17 ludzi; samego Mackinnona wyłowiono po długim pobycie w wodzie.
Najwięcej statków zatopił Kretschmer. Jego U-99 wszedł w środek konwoju i płynąc między kolumnami, strzelał z bliska, zgodnie z zasadą, którą mu przypisywano: „jedna torpeda, jeden statek”. Zatopił „Empire Miniver”, grecki „Niritos”, „Fiscus” ze sztabami stali, z którego załogi (39 ludzi) uratował się tylko jeden człowiek, „Empire Brigade” z ciężarówkami, norweski „Snefjeld” i grecki „Thalia”; storpedowany przez niego „Clintonia” dobił potem U-123. Moehle zatopił holenderski „Boekelo”, „Shekatika” i „Sedgepool”. Schepke, który dotarł do konwoju później, uszkodził kilka statków, ale nie zatopił samodzielnie żadnego. Według zestawień serwisu uboat.net U-99 zatopił w SC 7 sześć statków, choć niektórzy autorzy przypisują mu siedem, licząc „Clintonię”.
Eskorta była bezradna. Jej dowódcy nie zorientowali się, że okręty podwodne atakują na powierzchni, z wnętrza konwoju, i szukali ich na zewnątrz szyku, rzucając bomby głębinowe na ślepo i strzelając pociskami oświetlającymi. Rozdarci między obowiązkiem osłaniania konwoju a ratowaniem rozbitków z tonących statków, przeważnie wybierali to drugie. Konwój rozpadł się na grupki statków. Rankiem 19 października „Fowey” zebrał osiem z nich i poprowadził do ujścia Clyde, „Leith” i „Heartsease” zbierali maruderów, a „Bluebell” z ponad dwustoma rozbitkami na pokładzie popłynął prosto do Szkocji. Uszkodzony „Blairspey” odholowano do Clyde i po remoncie w Greenock wrócił do służby.
Konwój SC 7 stracił łącznie 20 z 35 statków o łącznej pojemności 79 592 BRT, a dwa dalsze były uszkodzone. Szesnaście statków zatonęło w ciągu jednej nocy. Według anglojęzycznych zestawień zginęło 141 marynarzy. Dowódcy U-Bootów, meldując w zamieszaniu nocnych ataków o tych samych statkach, zgłosili jeszcze więcej: sztab Dönitza przyjął początkowo, że zatopiono około 30 statków.
Konwój HX 79
Za SC 7, tą samą drogą, płynął szybszy konwój HX 79. Wyszedł z Halifaksu 8 października 1940 roku, a po dołączeniu grup statków z Sydney i z Bermudów przez ocean płynęło ich 49. Podobnie jak pierwszy konwój HX rok wcześniej i HX 72 we wrześniu, na oceanie ochraniały go tylko okręty przeciw rajderom nawodnym: dwa krążowniki pomocnicze, HMS „Alaunia” i „Montclare”, oraz holenderski okręt podwodny O 14.
Admiralicja, wiedząc już, co spotkało SC 7, spodziewała się ataku i wysłała na spotkanie konwoju okręty, które właśnie odprowadziły na zachód konwój OB 229. 19 października przed południem przejęły one HX 79 od krążowników pomocniczych. Była to jak na tamten czas bardzo silna eskorta: dwa niszczyciele, HMS „Whitehall” i „Sturdy”, trałowiec HMS „Jason”, cztery korwety, „Hibiscus”, „Heliotrope”, „Coreopsis” i „Arabis”, trzy uzbrojone trawlery przeciw okrętom podwodnym oraz holenderski okręt podwodny O 21. Okręty te nigdy jednak wcześniej nie działały razem, korwety były nowe i miały niedoświadczone załogi, a obecność własnego okrętu podwodnego tylko powiększała zamieszanie: eskortowce dwukrotnie wzięły go za nieprzyjaciela.
Konwój wykrył 19 października U-47 Günthera Priena, który wyszedł na nowy patrol i miał pełny zapas torped. Prien nadał meldunek i śledził statki. U-99, U-101 i U-123 wystrzelały już wszystkie torpedy na SC 7 i wracały do Lorient, ale Dönitz skierował na HX 79 okręty, które jeszcze je miały: U-100 Schepkego, U-46 Endrassa, U-38 Liebego i U-48 Bleichrodta. Do zmroku zebrało się ich pięć.
Wieczorem 19 października i w nocy z 19 na 20 października powtórzył się scenariusz poprzedniej nocy. Według zestawień uboat.net Liebe zatopił brytyjski „Matheran” i holenderski „Bilderdijk”, Prien – „Uganda”, „Wandby”, „La Estancia” i „Whitford Point” oraz uszkodził tankowiec „Shirak”, który dobił Bleichrodt, a także tankowiec „Athelmonarch”, który zdołał dotrzeć do portu. Endrass zatopił „Ruperrę” z ładunkiem złomu stalowego i samolotów oraz nowy szwedzki tankowiec „Janus”, a Schepke dwa tankowce, „Caprella” i „Sitala”, oraz statek „Loch Lomond”, który zatrzymał się, by ratować rozbitków z „Matherana”. Przypisanie poszczególnych zatopień dowódcom różni się w niektórych opracowaniach, bo kilka statków trafiło więcej niż jeden okręt. Eskorta, która podobnie jak poprzedniej nocy szukała przeciwnika pod wodą i zajmowała się rozbitkami, nie zatopiła żadnego U-Boota.
HX 79 dotarł do Liverpoolu 23 października bez dalszych strat. Stracił 12 z 49 statków, około jednej czwartej, o łącznej pojemności 75 069 BRT. Najwięcej ofiar pochłonęły zatonięcia „Ruperry”, z której uratowano siedmiu ludzi, i „Whitford Point”, z którego przeżyło tylko kilku. Niemcy znów przecenili swój sukces: dowódcy zgłosili zatopienie siedemnastu statków. W tych samych dniach U-124 zatopił dwa statki z płynącego na zachód konwoju OB 229, a w dniach 15–18 października U-93, U-138 i U-48 zatopiły kilka statków z konwojów OA 228 i OB 228, płynących z Wysp Brytyjskich na zachód.
„Noc długich noży”
Niemiecka propaganda przedstawiła ataki na SC 7 i HX 79 jako jedną wielką bitwę konwojową, a dla nocy z 18 na 19 października przyjęła się nazwa „noc długich noży” (Nacht der langen Messer), pod którą wydarzenia te występują w części publikacji do dziś. Dowódcy, którzy wracali do Lorient z pustymi wyrzutniami, zostali bohaterami kronik filmowych. Prien otrzymał 20 października jako pierwszy oficer Kriegsmarine Krzyż Rycerski z Liśćmi Dębu, a Kretschmer, najskuteczniejszy wówczas dowódca U-Bootów, dostał to samo odznaczenie na początku listopada.
Bilans tych dni był rzeczywiście wyjątkowy. W ciągu pięciu dni okręty podwodne zatopiły z obu konwojów 32 statki, a wliczając statki płynące samodzielnie i z konwojów płynących na zachód – blisko czterdzieści. Według zestawień serwisu uboat.net w całym październiku 1940 roku U-Booty zatopiły 60 statków o łącznej pojemności ponad 342 tysięcy BRT i uszkodziły 12 dalszych – więcej niż we wrześniu (57 statków, 285 tysięcy BRT). Niemiecka półoficjalna historia wojny ocenia, że w październiku 1940 roku okręty podwodne osiągnęły największe w całej wojnie wyniki w przeliczeniu na dzień pobytu w morzu. W atakach na SC 7 i HX 79 wzięło udział zaledwie dziewięć okrętów, licząc U-124, który zatopił maruderów SC 7.
Miejsce w wojnie
Ataki na SC 7 i HX 79 pokazały obu stronom, czego nauczył je pierwszy rok wojny na oceanie. Dönitz uznał, że taktyka grupowa w pełni się sprawdziła, i budował odtąd na niej całą wojnę z konwojami. Brytyjczycy zrozumieli, że sama liczba okrętów eskorty, nawet tak duża jak przy HX 79, nie wystarcza, jeśli nie są one wyszkolone do wspólnego działania. Admiralicja zaczęła tworzyć stałe grupy eskortowe z jednym dowódcą i wspólną taktyką, wyposażać okręty w radiotelefony i radary, przesuwać bazy eskortowców i samolotów na Islandię i do Irlandii Północnej, a w lutym 1941 roku przeniosła dowództwo Western Approaches z Plymouth do Liverpoolu. Wraz z odłożeniem inwazji na Atlantyk wracały niszczyciele, a z przybywaniem korwet typu Flower i niszczycieli amerykańskich eskorty z miesiąca na miesiąc rosły.
Jesienne sukcesy U-Bootów trwały jeszcze przez kilka tygodni. 28 października U-32 dobił liniowiec „Empress of Britain”, uszkodzony dwa dni wcześniej przez niemiecki samolot Focke-Wulf Fw 200 Condor, największy statek handlowy zatopiony przez U-Boota w tej wojnie, a 1 i 2 grudnia kilka U-Bootów rozbiło konwój HX 90. Zimą wyniki spadły, za sprawą sztormów, małej liczby okrętów i rosnącej obrony. W marcu 1941 roku „szczęśliwe czasy” skończyły się nagle: około 7 marca zaginął z U-47 Prien, a w nocy z 16 na 17 marca, podczas ataku na konwój HX 112, niszczyciel HMS „Vanoc” staranował U-100, przy czym zginął Schepke, a HMS „Walker” zatopił U-99 i wziął Kretschmera do niewoli. Bitwa o Atlantyk trwała jednak do końca wojny w Europie, a jej najcięższe miesiące były dopiero przed Brytyjczykami. Jesień 1940 roku pokazała, że wyspa, która obroniła się w powietrzu, wciąż może przegrać na morzu – i że do tego wystarczy garstka dobrze dowodzonych okrętów podwodnych.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 16 października 1940 · PolitykaRejestracja poborowych w USA16 października 1940 ponad 16 mln Amerykanów w wieku 21–35 lat zarejestrowało się do poboru. W tym samym miesiącu USA przebudowały dowodzenie armii w kraju.
- 15 października 1940 · PolitykaMussolini postanawia zaatakować Grecję15 października 1940 w Pałacu Weneckim Mussolini ustalił z dowódcami plan napaści na Grecję. Termin wyznaczył na 26 października, zbywając obawy generałów.
- 24 października 1940 · PolitykaSpotkanie w Montoire24 października 1940 Pétain spotkał się z Hitlerem na stacji w Montoire. Uścisk dłoni i słowa o „drodze kolaboracji” otworzyły współpracę Vichy z III Rzeszą.
- 14 października 1940 · Front zachodniKatastrofa na stacji Balham14 października 1940 niemiecka bomba przebiła się do tunelu stacji metra Balham w Londynie. Woda i błoto zalały schron, zginęło od 64 do 68 osób.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 września 1940 · AtlantykAtak na konwój HX 72W dniach 20–22 września 1940 U-Booty Kretschmera, Priena i Schepkego zatopiły 11 statków konwoju HX 72 z Halifaksu, nie tracąc ani jednego okrętu.
- 17 marca 1941 · AtlantykKoniec asów U-BootówW nocy z 16 na 17 marca 1941 przy konwoju HX 112 zginął Joachim Schepke, a Otto Kretschmer trafił do niewoli. Dziesięć dni wcześniej zaginął Prien.
- 17 sierpnia 1940 · AtlantykNiemiecka blokada Wysp Brytyjskich17 sierpnia 1940 Niemcy ogłosili totalną blokadę Wysp Brytyjskich. W strefie wokół Anglii każdy statek mógł zostać zatopiony. 20 sierpnia dołączyły Włochy.
- 24 lutego 1941 · AtlantykAtaki na konwoje OB 288 i OB 290W ostatnim tygodniu lutego 1941 U-Booty i samoloty Fw 200 Condor rozbiły trzy konwoje płynące z Liverpoolu do Ameryki, zatapiając ponad 20 statków.