TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bombardowanie Guerniki

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Hiszpania
Data:
26 kwietnia 1937
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Hiszpańska wojna domowa
Tagi:
Hiszpania, hiszpańska wojna domowa, Luftwaffe, Niemcy

W poniedziałek 26 kwietnia 1937 roku, od około wpół do piątej po południu do zmierzchu, niemieckie samoloty Legionu Condor wraz z kilkoma włoskimi bombowcami i myśliwcami zbombardowały baskijskie miasto Guernica (po baskijsku Gernika), leżące około trzydziestu kilometrów na wschód od Bilbao. Nalot przeprowadzono w ramach ofensywy, którą nacjonaliści generała Francisco Franco prowadzili przeciw Krajowi Basków. Bomby burzące i zapalające zniszczyły większość zabudowy centrum, a uciekających ludzi ostrzeliwały myśliwce. Liczba zabitych do dziś budzi spory: rząd baskijski podał wówczas 1654 ofiary, większość współczesnych badaczy szacuje ją na około 150–300. Dzięki reportażowi brytyjskiego dziennikarza i obrazowi Pabla Picassa bombardowanie Guerniki stało się najbardziej znanym symbolem wojny powietrznej prowadzonej przeciw ludności cywilnej, jeszcze zanim podobny los spotkał Wieluń, Warszawę, Rotterdam i Coventry.

Ofensywa na Biskaję

Po klęsce pod Guadalajarą w marcu 1937 roku Franco zrezygnował z szybkiego zdobycia Madrytu i postanowił najpierw zlikwidować odcięty od reszty Republiki pas na północy: Biskaję, Kantabrię i Asturię. Region miał kopalnie i przemysł ciężki Bilbao, a jego obrońcy byli słabo uzbrojeni i niemal pozbawieni lotnictwa. Ofensywą dowodził generał Emilio Mola, a szefem jego sztabu był pułkownik Juan Vigón. Mola zapowiedział 31 marca, że jeśli Baskowie się nie poddadzą, zrówna Biskaję z ziemią. Tego samego dnia samoloty nacjonalistów zbombardowały miasteczko Durango, zabijając ponad dwieście osób, w tym ludzi zebranych w kościołach na mszy.

Wsparcie lotnicze zapewniał przede wszystkim Legion Condor, niemiecki korpus lotniczy generała Hugona Sperrlego. Jego szefem sztabu, a w praktyce dowódcą na froncie północnym, był podpułkownik Wolfram von Richthofen, kuzyn słynnego asa z pierwszej wojny światowej. Legion miał wtedy trzy eskadry starych trzysilnikowych Junkersów Ju 52 używanych jako bombowce, eksperymentalną eskadrę nowoczesnych bombowców He 111 i Do 17, myśliwce He 51 i pierwsze Messerschmitty Bf 109. Obok niego działało włoskie lotnictwo legionowe, wysłane przez Mussoliniego razem z korpusem lądowym.

Pod koniec kwietnia front baskijski się chwiał. Wojska baskijskie wycofywały się w stronę Bilbao, a Guernica, z mostem w dzielnicy Rentería i węzłem dróg, leżała na ich drodze odwrotu. Miasto liczyło około pięciu–siedmiu tysięcy mieszkańców, a w ostatnich tygodniach przybyli do niego uchodźcy ze wschodu Biskai. Stacjonowały w nim dwa baskijskie bataliony, działały dwie wytwórnie broni, ale nie było w nim artylerii przeciwlotniczej ani lotnictwa. Guernica miała też dla Basków szczególne znaczenie: pod tutejszym dębem, Drzewem z Gerniki, od wieków zbierały się zgromadzenia Biskai, a władcy Kastylii przysięgali szanować baskijskie swobody. Poniedziałek był tradycyjnie dniem targowym. Historycy spierają się, czy 26 kwietnia targ się odbył, bo władze ograniczały zgromadzenia, ale w mieście z pewnością było więcej ludzi niż zwykle.

Nalot

Przebieg nalotu znamy z relacji świadków, raportów i dziennika Richthofena. Pierwszy samolot pojawił się nad miastem około 16.20–16.30 i zrzucił kilka bomb na centrum; dzwony kościoła zaczęły wzywać ludzi do schronów. Potem nadleciały pojedyncze He 111 i Do 17, a następnie trzy włoskie bombowce Savoia-Marchetti SM.79, które według rozkazu miały uderzyć w drogę i most na wschód od miasta, a nie w samo miasto. Najcięższy atak nastąpił od około 17.30, gdy nad Guernicę nadleciały od strony morza trzy eskadry Ju 52, kilkoma falami po trzy samoloty. Zrzuciły mieszankę bomb burzących dużego wagomiaru, odłamkowych i zapalających. Myśliwce He 51, Bf 109 i włoskie Fiaty CR.32 ostrzeliwały drogi wokół miasta, na których szukali schronienia uciekający ludzie. Nalot zakończył się przed ósmą wieczorem. Łącznie w ataku wzięło udział ponad dwadzieścia bombowców, a ilość zrzuconych bomb szacuje się na od nieco ponad dwudziestu do ponad czterdziestu ton.

Bomby burzące rozbiły domy, a zapalające podpaliły drewniane stropy i wnętrza. Woda nie płynęła, bo wodociąg został uszkodzony, a z Bilbao przyjechały straże pożarne, które niewiele mogły zrobić. Pożar trawił miasto przez całą noc. Zniszczona została około trzech czwartych zabudowy, a według niektórych obliczeń jeszcze więcej. Ocalał natomiast most w Rentería, który miał być głównym celem, a także fabryka broni Unceta, Dom Zgromadzeń i święty dąb, położone poza centrum. Część ludzi zginęła w zawalonych schronach, w tym w niedokończonym schronie przy ulicy Santa María.

Ilu zginęło

Liczba ofiar od początku była przedmiotem sporu, także propagandowego. Dziennikarze, którzy dotarli do Guerniki wieczorem i następnego dnia, podawali od kilkuset do ponad tysiąca zabitych. Rząd baskijski ogłosił 1654 zabitych i 889 rannych. Te liczby przez dziesięciolecia powtarzano w literaturze. Frankistowska propaganda z kolei latami bagatelizowała ofiary, aż do absurdalnego twierdzenia, że zginęło zaledwie dwunastu ludzi.

Badania prowadzone od lat osiemdziesiątych dały niższe wyniki. Miejscowe stowarzyszenie historyków Gernikazarra ustaliło imiennie 126, a później 153 ofiary, zastrzegając, że lista jest niepełna. Hiszpańscy historycy Josep Maria Solé i Sabaté i Joan Villarroya szacowali liczbę zabitych na około 300, Raúl Arias Ramos na około 250, amerykański historyk lotnictwa James Corum na 300–400. Liczby rzędu 150–300 przyjmuje dziś większość autorów, w tym Stanley Payne i Antony Beevor. Nie jest to jednak pogląd jednomyślny. Baskijski historyk Xabier Irujo w pracy z 2017 roku broni liczby podanej przez rząd baskijski, a nawet uważa ją za zaniżoną. Rozbieżności wynikają z tego, że po zajęciu miasta nacjonaliści nie prowadzili rzetelnego dochodzenia, część rannych zmarła w szpitalach w Bilbao, a dokumentacja jest niepełna. Pewne jest, że Guernica była miastem bezbronnym, a większość ofiar stanowili cywile.

Kłamstwo i prawda

W nocy z 26 na 27 kwietnia Franco kazał zaprzeczyć, że miasto zostało zbombardowane. Radio nacjonalistów, a zwłaszcza generał Gonzalo Queipo de Llano z Sewilli, ogłosiło, że Guernicę podpalili i wysadzili w powietrze wycofujący się „czerwoni”, baskijscy separatyści i asturyjscy dynamitardzi, a lotnictwo z powodu mgły w ogóle nie latało. Berlin zaprzeczył udziałowi niemieckich samolotów. 29 kwietnia oddziały Moli weszły do ruin miasta i wersja o podpaleniu przez republikanów stała się w Hiszpanii Franco oficjalną prawdą na blisko czterdzieści lat.

Prawdę ujawnili zagraniczni dziennikarze, którzy w nocy przyjechali z Bilbao. Najważniejszy okazał się reportaż George’a Steera, korespondenta londyńskiego „The Timesa”, opublikowany 28 kwietnia w „The Timesie” i „The New York Timesie”. Steer pisał, że Guernica nie była celem wojskowym, a celem nalotu była demoralizacja ludności i zniszczenie kolebki narodu baskijskiego. Jako dowód niemieckiego udziału opisał znalezione w ruinach łuski bomb z niemieckimi oznaczeniami. Steer zawyżył liczbę ofiar, ale co do przebiegu ataku miał rację. Podobnie relacjonowali Noel Monks z „Daily Expressu” i inni reporterzy. Prezydent rządu baskijskiego José Antonio Aguirre oskarżył lotnictwo niemieckie o zbrodnię przed całym światem. Wieści z Guerniki wywołały oburzenie w Wielkiej Brytanii, Francji i Stanach Zjednoczonych, ale rządy demokratyczne nie zmieniły polityki nieinterwencji, a zakaz wysyłania ludzi do Hiszpanii, obowiązujący od lutego, nie przeszkodził Niemcom w prowadzeniu tej wojny.

Atak na most czy na miasto?

Historycy do dziś spierają się o cel nalotu. Według jednej interpretacji, której zwolennikiem jest m.in. James Corum, Richthofen chciał zablokować drogi i most, by odciąć wycofujących się Basków; wspomina o tym jego dziennik. Ówczesne bombowce nie mogły precyzyjnie trafić w niewielki cel, więc Legion „wybombardował” cały teren wokół, nie licząc się z ofiarami. Zwolennicy tej wersji wskazują, że nietknięte pozostały Dom Zgromadzeń i święty dąb, symbole, które byłyby oczywistym celem nalotu terrorystycznego.

Według drugiej interpretacji, przyjmowanej przez wielu hiszpańskich i baskijskich historyków, a także m.in. przez Beevora, celem było zniszczenie miasta i złamanie woli oporu. Przemawia za tym dobór bomb, zwłaszcza duża liczba zapalających, które na most nie miały żadnego wpływu, ostrzał ludzi z myśliwców i fakt, że most ocalał. Sam Richthofen zanotował po nalocie, że bomby zapalające zrobiły swoje, a Guernica była „dosłownie zrównana z ziemią”. Spór dotyczy też odpowiedzialności Hiszpanów. Z dziennika Richthofena wynika, że plan ataku uzgadniał on ze sztabem Moli, z pułkownikiem Vigónem, choć nie wiadomo, czy Hiszpanie spodziewali się aż takich zniszczeń. Nie zachował się rozkaz podpisany przez Franco, ale Franco już wcześniej zastrzegał, że bombardowanie miast wymaga jego zgody. Nikt nie poniósł za Guernicę kary. Sperrle, sądzony po wojnie w Norymberdze w procesie naczelnego dowództwa Wehrmachtu, został uniewinniony; Guernica nie była przedmiotem tego procesu.

Picasso

Pablo Picasso pracował wiosną 1937 roku w Paryżu nad wielkim obrazem zamówionym przez rząd Republiki do hiszpańskiego pawilonu na wystawie światowej. Gdy przeczytał relacje z Guerniki, porzucił dotychczasowy temat i w ciągu kilku tygodni namalował monumentalną, czarno-białą Guernicę: krzyczącą matkę z martwym dzieckiem, rozszarpanego konia, płonący dom, zwłoki żołnierza ze złamanym mieczem. Obraz pokazano w lipcu 1937 roku w Paryżu, a potem w wielu miastach Europy i Ameryki, by zbierać pieniądze dla uchodźców. Picasso zastrzegł, że Guernica trafi do Hiszpanii dopiero wtedy, gdy zostaną tam przywrócone swobody demokratyczne. Obraz przez dziesięciolecia wisiał w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku i przyjechał do Madrytu dopiero w 1981 roku, sześć lat po śmierci dyktatora. Stał się jednym z najsłynniejszych antywojennych dzieł sztuki XX wieku.

Na drodze do wojny

Guernica nie była pierwszym zbombardowanym miastem tej wojny ani nawet tej kampanii, ale stała się symbolem. W latach trzydziestych Europa żyła lękiem przed wojną powietrzną. Jeszcze w 1932 roku Stanley Baldwin ostrzegał Izbę Gmin, że bombowiec zawsze się przedrze. Guernica zdawała się potwierdzać najgorsze przewidywania. Zdjęcia ruin obiegły świat i umocniły w Londynie i Paryżu przekonanie, że wojna z Niemcami oznaczałaby zniszczenie wielkich miast. Ten strach był jednym z motywów polityki ustępstw, której szczytem było Monachium w 1938 roku.

Dla Luftwaffe Hiszpania była poligonem. Hermann Göring przyznał w Norymberdze, że namawiał Hitlera do pomocy Franco także po to, by wypróbować w boju swoją młodą Luftwaffe. W Biskai Richthofen ćwiczył współdziałanie lotnictwa z wojskami lądowymi i masowe użycie bomb przeciw obiektom w terenie zabudowanym. We wrześniu 1939 roku dowodził niemieckim lotnictwem szturmowym w Polsce. 1 września samoloty Luftwaffe zbombardowały Wieluń, a pod koniec miesiąca Richthofen kierował bombardowaniem Warszawy. Sperrle dowodził w 1940 roku jedną z flot powietrznych w bitwie o Anglię. Po 1945 roku Guernica stała się miejscem pamięci i pojednania. W 1997 roku prezydent Niemiec Roman Herzog w liście do mieszkańców miasta przyznał winę niemieckich lotników, a rok później Bundestag postanowił usunąć nazwiska członków Legionu Condor z nazw koszar Bundeswehry.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.