TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Wybuch wojny domowej w Hiszpanii

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Hiszpania
Data:
18 lipca 1936
Autor:
Natalia
Bitwa:
Hiszpańska wojna domowa
Tagi:
Hiszpania, hiszpańska wojna domowa, Francisco Franco, Emilio Mola
Barykada w Barcelonie 19 lipca 1936 roku po wybuchu powstania nacjonalistów.
Barykada w Barcelonie 19 lipca 1936 roku po wybuchu powstania nacjonalistów.Autor: Juan Guzmán · Public domain · Wikimedia Commons

18 lipca 1936 roku garnizony w całej Hiszpanii zaczęły się buntować przeciw rządowi Frontu Ludowego. Bunt wybuchł już dzień wcześniej, po południu 17 lipca, w hiszpańskim protektoracie w Maroku, a 18 lipca rano generał Francisco Franco ogłosił stan wojenny na Wyspach Kanaryjskich i wezwał armię do powstania. Spiskowcy, kierowani przez generała Emilia Molę, liczyli na szybki zamach stanu, który w kilka dni odda im Madryt. Stało się inaczej. W Sewilli, Saragossie, Pampelunie, Burgos i Valladolid bunt się udał, ale w Madrycie, Barcelonie, Walencji i Bilbao stłumili go wierni rządowi policjanci, żołnierze i uzbrojeni robotnicy. Po trzech dniach Hiszpania była podzielona na dwie strefy, a nieudany pucz przerodził się w wojnę domową, która trwała prawie trzy lata, kosztowała kilkaset tysięcy istnień i wciągnęła Hitlera, Mussoliniego i Stalina.

W chronologiach często podaje się 18 lipca jako początek wojny, bo tego dnia bunt objął Półwysep Iberyjski, a frankistowska Hiszpania obchodziła go przez prawie czterdzieści lat jako święto „Narodowego Powstania”. Pierwsze strzały padły jednak 17 lipca w Melilli. Za początek wojny można więc uznać oba te dni.

Republika po wyborach 1936 roku

Rewolucja październikowa 1934 roku i jej krwawe stłumienie rozdarły Hiszpanię na dwa obozy. W wyborach 16 lutego 1936 roku niewielką przewagą głosów i dużą przewagą mandatów wygrał Front Ludowy, koalicja lewicowych republikanów, socjalistów i komunistów, popierana tym razem także przez wielu anarchistów. Rząd utworzył Manuel Azaña, który w maju został prezydentem, a premierem jego współpracownik Santiago Casares Quiroga. Więźniów z Asturii amnestionowano, Katalonia odzyskała autonomię, a chłopi na południu zaczęli sami zajmować ziemię wielkich posiadłości.

Wiosna 1936 roku była czasem chaosu. Strajki, podpalenia kościołów, zamachy i uliczne strzelaniny między bojówkarzami Falangi, faszystowskiej partii José Antonia Primo de Rivery, a socjalistami, komunistami i anarchistami pochłonęły od lutego do lipca kilkaset ofiar. Radykalne skrzydło socjalistów mówiło o rewolucji, prawica o nadchodzącym bolszewizmie. Rząd lewicowych republikanów był słaby i nie umiał ani uspokoić ulicy, ani rozbroić spiskowców w armii.

Spisek generałów

Spisek zawiązał się zaraz po wyborach. 8 marca 1936 roku, w przeddzień wyjazdu Franco na Wyspy Kanaryjskie, grupa generałów spotkała się w Madrycie i uzgodniła, że w razie potrzeby obali rząd. Nowy gabinet, świadom zagrożenia, rozesłał podejrzanych dowódców po prowincjach: Franco na Kanary, Manuela Godeda na Baleary, a Molę, dowódcę wojsk w Maroku, na stanowisko gubernatora wojskowego Pampeluny. Okazało się to błędem. Z Nawarry Mola, występujący w szyfrowanej korespondencji jako „Dyrektor”, przez trzy miesiące budował spisek obejmujący większość garnizonów. Formalnym przywódcą miał zostać generał José Sanjurjo, autor nieudanego puczu z 1932 roku, przebywający na emigracji w Estoril w Portugalii.

Plan Moli zakładał jednoczesne powstanie garnizonów, marsz kolumn z północy na Madryt i przerzucenie z Maroka najlepszej części armii, ponad trzydziestu tysięcy zawodowych żołnierzy Legii Cudzoziemskiej i Regulares. Pierwsza z jego tajnych instrukcji, z 25 maja, mówiła, że akcja musi być „w najwyższym stopniu gwałtowna”, a przeciwników trzeba ukarać w sposób przykładny. Mola długo targował się z karlistami, monarchistami-tradycjonalistami, którzy w Nawarze mieli tysiące uzbrojonych ochotników, requetés. Finansowania udzielił potentat Juan March, a monarchiści już w 1934 roku uzyskali od Mussoliniego obietnicę pomocy.

Franco wahał się do ostatnich dni, tak że inni spiskowcy przezywali go złośliwie „Miss Wysp Kanaryjskich 1936”. 23 czerwca napisał do Casaresa Quirogi dwuznaczny list, w którym ostrzegał przed niezadowoleniem w armii. Jego udział był jednak bardzo ważny, bo cieszył się ogromnym autorytetem wśród oficerów armii afrykańskiej. Za pieniądze Marcha korespondent dziennika „ABC” w Londynie Luis Bolín wynajął w Anglii samolot de Havilland Dragon Rapide, który miał przewieźć generała z Kanarów do Maroka. 11 lipca maszyna wystartowała z Anglii.

Zabójstwo Calvo Sotelo

12 lipca falangiści zastrzelili w Madrycie porucznika Gwardii Szturmowej José del Castillo, socjalistę. W odwecie w nocy z 12 na 13 lipca grupa jego kolegów i socjalistycznych bojówkarzy wyciągnęła z domu przywódcę monarchistów w Kortezach, José Calvo Sotelo, a jeden z nich, Luis Cuenca, zastrzelił go w policyjnej ciężarówce. Mord na deputowanym, dokonany przez funkcjonariuszy państwa, wstrząsnął prawicą. Spisek był już wtedy prawie gotowy, ale zabójstwo przekonało wahających się, w tym zapewne Franco, i dało buntownikom uzasadnienie: armia miała ratować Hiszpanię przed anarchią. 14 lipca karliści ostatecznie przyłączyli się do powstania.

17 lipca: Maroko

Powstanie wyznaczono na 18 lipca (według części historyków w Maroku na 17 lipca wieczorem). W Melilli spiskowcy obawiali się, że zostaną aresztowani, i po południu 17 lipca zaczęli działać przed czasem. Oddział Legii otoczył policjantów wysłanych do budynku komisji granicznej, gdzie zebrali się oficerowie, a buntownicy aresztowali dowódcę okręgu, generała Manuela Romeralesa, wiernego republice; później go rozstrzelali. Wieczorem i w nocy powstanie objęło Tetuan, stolicę protektoratu, i Ceutę, gdzie podpułkownik Juan Yagüe zajął miasto bez jednego wystrzału. Legioniści wchodzili do dzielnic robotniczych i rozstrzeliwali działaczy związkowych. Do wieczora 18 lipca całe hiszpańskie Maroko było w rękach buntowników.

Franco był wtedy w Las Palmas na Gran Canarii. Pretekstem do przeprawy z Teneryfy był pogrzeb komendanta wojskowego wyspy, generała Amado Balmesa, który 16 lipca zginął od kuli z własnego pistoletu; do dziś nie wiadomo na pewno, czy był to wypadek. Wiadomość o wybuchu powstania w Melilli dostał wieczorem 17 lipca. O świcie 18 lipca ogłosił stan wojenny na wyspach i rozgłośnie nadały jego manifest. Po południu Dragon Rapide wystartował z lotniska Gando, przez Agadir dotarł wieczorem do Casablanki, a rano 19 lipca wylądował w Tetuanie. Franco objął dowództwo wojsk w Maroku.

18–20 lipca: Hiszpania pęka

18 lipca zbuntowały się garnizony na Półwyspie. W Sewilli generał Gonzalo Queipo de Llano, z niewielkim oddziałem i dużą dozą tupetu, aresztował dowódcę okręgu, opanował centrum, a potem krwawo spacyfikował dzielnice robotnicze. Powstanie zwyciężyło też w Kadyksie i Kordobie, ale upadło w Maladze. Rząd Casaresa Quirogi bagatelizował wiadomości z Maroka i odmawiał wydania broni związkom zawodowym, które ogłosiły strajk generalny. W nocy z 18 na 19 lipca premier podał się do dymisji. Nowy premier Diego Martínez Barrio próbował porozumieć się z Molą przez telefon, ale ten odpowiedział, że jest już za późno. Po kilku godzinach jego miejsce zajął José Giral, który rozwiązał zbuntowane jednostki i kazał wydać broń robotniczym milicjom.

19 lipca Mola ogłosił stan wojenny w Nawarze, gdzie tysiące karlistów w czerwonych beretach witały powstanie jak święto. Bez większego oporu buntownicy opanowali Saragossę, gdzie dowodził generał Miguel Cabanellas, Burgos i Valladolid, a 20 lipca Galicję. Dowódca okręgu w Burgos, generał Domènec Batet, który dwa lata wcześniej stłumił powstanie w Barcelonie, odmówił udziału w buncie; podwładni go aresztowali, a w 1937 roku buntownicy go rozstrzelali.

W Barcelonie żołnierze wyszli z koszar rano 19 lipca, ale zderzyli się z Gwardią Szturmową, Gwardią Cywilną, która pozostała wierna rządowi, i z tysiącami anarchistów z CNT. Generał Goded, który przyleciał z Majorki, by objąć dowództwo, musiał tego samego dnia skapitulować i na żądanie władz wezwał przez radio buntowników do złożenia broni. W sierpniu został rozstrzelany. W Madrycie generał Joaquín Fanjul zamknął się z kilkoma tysiącami żołnierzy, falangistów i monarchistów w koszarach Montaña. 20 lipca tłum milicjantów i wierni rządowi żołnierze, wsparci artylerią i lotnictwem, wdarli się do środka. Wielu obrońców zamordowano na miejscu, Fanjula później skazano i stracono. Bunt upadł także w Walencji, Bilbao, Santanderze, Gijón, Maladze i Kartagenie.

Tego samego 20 lipca w Estoril rozbił się przy starcie mały samolot, który miał przewieźć Sanjurjo do Burgos. Generał zginął, pilot przeżył. Buntownicy stracili przywódcę, wokół którego miała się zebrać junta. 24 lipca utworzyli w Burgos Radę Obrony Narodowej pod przewodnictwem najstarszego rangą Cabanellasa.

Dwie Hiszpanie

Po kilku dniach mapa była jasna. Buntownicy, którzy zaczęli nazywać siebie „narodowcami”, panowali nad Galicją, Starą Kastylią, Leónem, Nawarrą, zachodnią Aragonią, Kanarami, Balearami (bez Minorki), skrawkiem Andaluzji wokół Sewilli, Kadyksu i Kordoby oraz Marokiem. W ich strefie mieszkało około jedenastu z dwudziestu pięciu milionów Hiszpanów. Republika zachowała stolicę, Katalonię, Walencję, większość Andaluzji, Asturię, Kantabrię, część Kraju Basków, wielkie miasta, przemysł i rezerwy złota Banku Hiszpanii. Armia podzieliła się mniej więcej po połowie, ale większość oficerów stanęła po stronie buntu, a republika musiała tworzyć wojsko od nowa z milicji partyjnych i związkowych. Flota w większości pozostała republikańska, bo marynarze zbuntowali się przeciw oficerom, wielu zabili, i zablokowali Cieśninę Gibraltarską. Armia afrykańska utknęła w Maroku.

Od pierwszych godzin obie strony zabijały. W strefie buntowników Mola mówił do burmistrzów Nawarry, że trzeba „siać terror” i eliminować bez skrupułów wszystkich, którzy nie myślą jak oni. Rozstrzeliwano działaczy lewicy, związkowców, masonów, nauczycieli, burmistrzów i oficerów wiernych rządowi; ten biały terror był zaplanowany i kierowany przez władze wojskowe. W strefie republikańskiej państwo na kilka miesięcy straciło kontrolę nad ulicą. Komitety i milicje mordowały księży, zakonników, ziemian, przemysłowców i prawicowych polityków, a w Katalonii i Aragonii anarchiści przeprowadzali rewolucję społeczną. Do końca wojny w strefie republikańskiej zabito blisko siedem tysięcy duchownych. Czerwony terror zahamowano jednak w ciągu kilku miesięcy, a represje frankistowskie trwały jeszcze wiele lat po wojnie.

Junkersy nad cieśniną

Pucz, który nie zwyciężył w kilka dni, potrzebował pomocy z zewnątrz. Franco zaczął przerzucać żołnierzy przez cieśninę kilkoma samolotami, którymi dysponował, ale w ten sposób mógł przewieźć najwyżej kilkudziesięciu ludzi dziennie. Wysłał więc emisariuszy do Rzymu i Berlina. Do Niemiec polecieli dwaj członkowie zagranicznej organizacji NSDAP w Maroku, kupiec Johannes Bernhardt i Adolf Langenheim. Wbrew stanowisku Auswärtiges Amt wieczorem 25 lipca 1936 roku przyjął ich w Bayreuth Hitler, który przebywał tam na festiwalu wagnerowskim. Po rozmowie z Hermannem Göringiem i ministrem wojny Wernerem von Blombergiem zdecydował się pomóc. Operacja otrzymała nazwę „Feuerzauber” („Czarodziejski ogień”), od muzyki z „Walkirii”, której Hitler słuchał tego wieczoru.

Pod koniec lipca do Tetuanu dotarły pierwsze transportowe Junkersy Ju 52 z załogami Lufthansy i Luftwaffe, a w sierpniu w sumie około dwudziestu. Mussolini, początkowo niechętny, 30 lipca wysłał z Sardynii dwanaście bombowców Savoia-Marchetti SM.81; trzy z nich spadły lub lądowały awaryjnie we francuskim Maroku i Algierii, co od razu ujawniło światu włoski udział. W ciągu kilku tygodni niemieckie samoloty przewiozły przez cieśninę kilkanaście tysięcy żołnierzy z bronią. Był to pierwszy w historii most powietrzny tej skali. 5 sierpnia, pod osłoną włoskich i niemieckich samolotów, przedarł się przez blokadę także pierwszy konwój statków.

Dzięki temu armia afrykańska, przeniesiona do Sewilli, ruszyła na północ. Kolumny Legii i Regulares pod dowództwem Yagüe w ciągu miesiąca przeszły przez Estremadurę, 14 sierpnia zdobyły Badajoz, gdzie rozstrzelano setki, a według części autorów nawet kilka tysięcy ludzi, i połączyły strefę południową z północną. Pod koniec września odsiecz dla oblężonego Alkazaru w Toledo uczyniła z Franco bohatera narodowców. 1 października 1936 roku generałowie ogłosili go w Burgos „generalissimusem” i szefem państwa.

Znaczenie

Lipcowy pucz miał być szybkim zamachem stanu, a otworzył najkrwawszą wojnę domową w Europie Zachodniej XX wieku. Według różnych szacunków zginęło w niej od 300 do ponad 500 tysięcy ludzi, w tym około 200 tysięcy ofiar represji po obu stronach frontu, a setki tysięcy uciekły z kraju. Hiszpania stała się też polem rozgrywki wielkich mocarstw. Niemcy i Włochy, które ledwie wyszły z kryzysu etiopskiego i remilitaryzacji Nadrenii, po raz pierwszy działały wspólnie. Mussolini wysłał do Hiszpanii dziesiątki tysięcy żołnierzy, a Hitler lotnictwo, które jako Legion Condor wypróbowało w Hiszpanii nowe samoloty i taktykę. Wspólna sprawa hiszpańska doprowadziła jesienią 1936 roku do ogłoszenia osi Berlin–Rzym. Związek Radziecki od października wspierał republikę czołgami, samolotami i doradcami, a za pośrednictwem Kominternu Brygadami Międzynarodowymi, w których walczyło kilka tysięcy ochotników z Polski.

Wielka Brytania i Francja, obawiając się, że Hiszpania rozpali wojnę europejską, ogłosiły politykę nieinterwencji, którą Niemcy, Włochy i ZSRR otwarcie łamały. Dla Hitlera była to lekcja, że zachodnie demokracje nie przeciwstawią się faktom dokonanym. Dla milionów Europejczyków wojna w Hiszpanii stała się zapowiedzią starcia między faszyzmem a jego przeciwnikami, które trzy lata później ogarnęło cały kontynent. Franco, zwycięzca z kwietnia 1939 roku, rządził Hiszpanią do śmierci w 1975 roku.

Źródła

  1. encyclopedia.ushmm.org · spanish civil war
  2. history.state.gov · d385
  3. Spanish coup of July 1936 · Wikipedia (en)

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.