TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Egzekucja Karla Hultena

Kategoria:
Społeczeństwo
Data:
8 marca 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, ludność cywilna

Rankiem w czwartek 8 marca 1945 roku w londyńskim więzieniu w dzielnicy Pentonville powieszono 23-letniego Karla Gustava Hultena (w pisowni szwedzkiej Hultén), szeregowego armii Stanów Zjednoczonych, który od miesięcy był dezerterem. Wyrok wykonał Albert Pierrepoint z pomocnikiem Henrym Critchellem. Hulten zginął za zabójstwo taksówkarza George’a Heatha, popełnione w październiku 1944 roku wspólnie z 18-letnią Elizabeth Jones. Prasa nazwała je „morderstwem z dołkiem w brodzie” (ang. Cleft Chin Murder) – od charakterystycznego podbródka ofiary.

Sprawa nie miała żadnego wpływu na przebieg wojny. Stała się jednak najgłośniejszym procesem karnym Wielkiej Brytanii lat wojennych, a jej echo – za sprawą eseju George’a Orwella – przetrwało dłużej niż pamięć o wielu bitwach. Pokazywała zarazem stronę wojny rzadko obecną w kronikach: rozluźnienie obyczajów w zaciemnionych miastach, dezercje i przestępczość, a także napięcia wywołane obecnością ponad półtora miliona amerykańskich żołnierzy na Wyspach.

Sześć dni

Hulten urodził się w marcu 1922 roku w Szwecji, a jako dziecko trafił do Stanów Zjednoczonych; dorastał w okolicach Bostonu, w Cambridge w stanie Massachusetts. Pracował jako sprzedawca i mechanik, ożenił się i miał dziecko. Do wojska zaciągnął się po ataku na Pearl Harbor. Często powtarzana informacja, że był dezerterem z pułku spadochronowego, pochodzi w dużej mierze od samego Hultena: przedstawiał się jako porucznik „Ricky Allen” z 501 Pułku Piechoty Spadochronowej, wchodzącego w skład 101 Dywizji Powietrznodesantowej. Śledczy ustalili, że był szeregowcem, który samowolnie opuścił jednostkę i ukradł wojskową ciężarówkę oraz pistolet; jego rzeczywisty przydział źródła podają rozmaicie. Pewne jest tylko, że w chwili zbrodni był już poza jednostką.

Elizabeth Maud Jones pochodziła z Neath w południowej Walii. Jako trzynastolatka uciekła z domu, trafiła do zakładu wychowawczego, a bardzo młodo wyszła za żołnierza, z którym wkrótce się rozstała. W Londynie pracowała jako kelnerka, barmanka i bileterka w kinie, próbowała też występować w nocnych klubach jako striptizerka pod pseudonimem „Georgina Grayson”.

Poznali się 3 października 1944 roku w kawiarni w Hammersmith. Hulten podawał się za oficera i chicagowskiego gangstera, Jones mówiła, że chce przeżyć „coś ekscytującego”. Tej samej nocy wyruszyli skradzioną ciężarówką na przejażdżkę, podczas której Hulten potrącił kobietę jadącą na rowerze, a para ją okradła. W kolejnych dniach zabrali autostopowiczkę, ogłuszyli ją, zabrali płaszcz i torebkę, a nieprzytomną wrzucili do rzeki; kobieta przeżyła.

W nocy z 6 na 7 października wsiedli w Chiswick do prywatnej taksówki – forda V8 – prowadzonej przez 34-letniego George’a Edwarda Heatha, weterana ewakuacji spod Dunkierki, zwolnionego z wojska po ranach. Na odludnej drodze w Knowle Green koło Staines Hulten strzelił mu w plecy. Para przeszukała kieszenie umierającego, a ciało porzuciła w rowie. Łupem było kilka funtów – Orwell podaje 8 funtów, inne relacje mniej – srebrny ołówek i papierośnica. Pieniądze następnego dnia przepuścili na wyścigach chartów.

Śledztwo i jurysdykcja

Ciało Heatha znaleziono rano 7 października. Opis samochodu rozesłano do posterunków Policji Metropolitalnej i po dwóch dniach policjant zauważył forda zaparkowanego przy Fulham Palace Road. Gdy do auta podszedł mężczyzna w mundurze amerykańskiego oficera, został zatrzymany. Przekazany amerykańskiej żandarmerii śledczej, najpierw przedstawił się jako Richard John Allen, potem podał prawdziwe nazwisko. Przyznał się do posiadania samochodu i skradzionego pistoletu, zabójstwu jednak zaprzeczał i wskazał na Jones. Ona sama zwierzyła się znajomej, że „gdyby widziała to, co ona widziała, nie mogłaby spać”, a potem złożyła na policji zeznania, w których obciążała Hultena. On z kolei twierdził, że była chętną i czynną wspólniczką.

Sprawa miała wymiar prawny wykraczający poza zwykłe zabójstwo. Na mocy ustawy z 1942 roku o siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych przebywających w Wielkiej Brytanii (United States of America (Visiting Forces) Act) przestępstwa amerykańskich żołnierzy na Wyspach podlegały wyłącznie amerykańskim sądom wojskowym. Brytyjczycy zgodzili się na to niechętnie, w zamian za masową obecność sojuszniczych wojsk; osiemnastu żołnierzy USA skazanych przez amerykańskie sądy wojskowe za zabójstwa i gwałty stracono w przejętym przez Amerykanów więzieniu w Shepton Mallet. W sprawie Hultena władze amerykańskie zrzekły się jednak jurysdykcji, by mógł zostać osądzony przed brytyjskim sądem razem ze współoskarżoną, która jako Brytyjka sądom wojskowym USA nie podlegała. Według badaczy dziejów brytyjskiej kary śmierci zgodę na to miał osobiście podpisać prezydent Franklin Delano Roosevelt. Hulten był jedynym amerykańskim żołnierzem skazanym na śmierć przez angielski sąd cywilny w czasie wojny.

Proces i wyrok

Proces przed Centralnym Sądem Karnym – Old Bailey – ruszył 16 stycznia 1945 roku przed sędzią Charlesem i trwał sześć dni. Oskarżeni obciążali się nawzajem: Jones utrzymywała, że działała ze strachu przed Hultenem, on – że to ona go podjudzała. Ława przysięgłych uznała oboje winnymi zabójstwa, rekomendując w przypadku Jones łaskę. 23 stycznia oboje usłyszeli wyrok śmierci przez powieszenie.

Ostatnie słowo należało do ministra spraw wewnętrznych Herberta Morrisona. Dwa dni przed wyznaczonym terminem egzekucji zamienił on Jones karę śmierci na dożywocie; za decydujący uważa się jej wiek. Wobec Hultena nie skorzystał z prawa łaski. 8 marca przed bramą Pentonville demonstrowało około dwustu przeciwników kary śmierci z przywódczynią kampanii abolicjonistycznej Violet Van der Elst, która miała wołać, że „dziewczynę puszczono, a mężczyznę powieszono”. Jones przesiedziała w więzieniu dziewięć lat i wyszła warunkowo w 1954 roku; jej dalsze losy są niepewne.

Ułaskawienie wywołało falę oburzenia. Do ministerstwa napływały telegramy, a w rodzinnym Neath na murach pojawiły się napisy „SHE SHOULD HANG” („powinna wisieć”) obok rysunków szubienicy. W kraju, który od pięciu lat znosił bombardowania, racjonowanie i straty na frontach, bezmyślne zabójstwo inwalidy wojennego dla kilku funtów wielu odbierało niemal jak zdradę wspólnego wysiłku.

Przestępczość w wojennej Brytanii

Sprawa Hultena i Jones wpisywała się w szersze zjawisko. Wbrew legendzie o jednomyślnym „duchu Blitzu” przestępczość w Wielkiej Brytanii w latach wojny wyraźnie wzrosła – według statystyk policyjnych liczba zgłoszonych poważnych przestępstw była w 1945 roku o mniej więcej połowę wyższa niż w 1939. Sprzyjało temu zaciemnienie, które dopiero jesienią 1944 roku złagodzono do „półmroku”, czarny rynek kwitnący przy racjonowaniu, rozbite przez pobór i ewakuację rodziny oraz tysiące dezerterów – brytyjskich i sojuszniczych – żyjących bez kartek żywnościowych i dokumentów, z kradzieży i drobnych oszustw. Obecność setek tysięcy młodych, lepiej opłacanych amerykańskich żołnierzy dodawała napięć, streszczanych w powiedzeniu, że Amerykanie są „przepłaceni, przeseksualizowani i za bardzo tutaj”.

Tłem zbrodni i procesu były też ataki z powietrza. Hulten i Jones zabijali, gdy na południową Anglię wciąż spadały latające bomby, a sądzeni byli w czasie, gdy Londyn nękały rakiety V-2, o których rząd oficjalnie mówił dopiero od listopada 1944 roku. W wydaniach gazet pełnych komunikatów z frontu relacje z Old Bailey dawały czytelnikom coś zupełnie innego: zwykłą, choć okrutną historię kryminalną.

Orwell i pamięć sprawy

Najtrwalszy ślad sprawie zapewnił George Orwell. W eseju „Upadek angielskiego morderstwa” (Decline of the English Murder), opublikowanym 15 lutego 1946 roku w tygodniku „Tribune”, nazwał ją najgłośniejszą cause célèbre lat wojny i przeciwstawił klasycznym angielskim morderstwom – starannie zaplanowanym otruciom w szacownych domach klasy średniej, popełnianym z namiętności lub dla ratowania pozycji społecznej. Zabójstwo Heatha było według niego pozbawione „głębi uczuć”: przypadkowe, popełnione przez dwoje ludzi, którzy byli razem zaledwie sześć dni i być może nie znali nawet swoich prawdziwych nazwisk. Jego tłem nie był dom, lecz „anonimowe życie sal tanecznych i fałszywe wartości amerykańskiego filmu”. Orwell zauważył też, że oboje „popełnili morderstwo przy akompaniamencie V-1, a zostali skazani przy akompaniamencie V-2”, i z niesmakiem komentował zbiorowe żądanie powieszenia osiemnastolatki.

Pełny zapis procesu ukazał się już w 1945 roku. Trzy pistolety z serii przestępstw trafiły do muzeum kryminalistyki Scotland Yardu, a w 1990 roku Bernard Rose nakręcił na podstawie sprawy film Chicago Joe and the Showgirl z Kieferem Sutherlandem i Emily Lloyd w rolach głównych.

Znaczenie

Egzekucja Hultena była jednym z wielu wyroków wykonanych w Wielkiej Brytanii w czasie wojny, lecz jedynym, w którym brytyjski sąd i brytyjski kat ukarali żołnierza sojuszniczej armii. Sprawa pokazała, że układ o jurysdykcji nad wojskami USA dawał się elastycznie stosować, a współpraca brytyjskiej policji z amerykańską żandarmerią działała sprawnie. Jednocześnie odsłoniła mniej heroiczną stronę „frontu wewnętrznego”: zmęczenie, rozluźnienie więzi społecznych i przestępczość, które towarzyszyły ostatnim miesiącom wojny w Europie.

Spór o ułaskawienie Jones był zaś jednym z epizodów długiej debaty o karze śmierci. Po wojnie Izba Gmin głosowała nad jej zawieszeniem, rząd powołał komisję królewską do jej zbadania, a głośne egzekucje lat pięćdziesiątych – Dereka Bentleya i Ruth Ellis – ostatecznie przechyliły opinię publiczną. Karę śmierci za morderstwo zawieszono w Wielkiej Brytanii w 1965 roku, a na stałe zniesiono w 1969. Gdy Hulten szedł na szubienicę, do kapitulacji Niemiec pozostały dwa miesiące.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.