TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Konferencja jałtańska

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
4 lutego 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
ZSRR, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Polska
Churchill, Roosevelt i Stalin na konferencji w Jałcie, luty 1945 roku.
Churchill, Roosevelt i Stalin na konferencji w Jałcie, luty 1945 roku.Autor: US government photographer · Public domain · Wikimedia Commons

4 lutego 1945 roku o piątej po południu w Pałacu Liwadyjskim, dawnej letniej rezydencji carów pod Jałtą na Krymie, zebrali się na pierwszym posiedzeniu plenarnym prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin Delano Roosevelt, premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill i przywódca ZSRR Józef Stalin. Zaczęła się konferencja jałtańska, w dokumentach radzieckich nazywana krymską, a w korespondencji zachodnich aliantów kryptonimem „Argonaut”. Trwała do 11 lutego i była drugim, po Teheranie, spotkaniem tej trójki. Przywódcy zjechali na Krym w chwili, gdy Armia Czerwona stała już nad Odrą, około 70 kilometrów od Berlina, a wojska zachodnie odpierały ostatnie niemieckie ataki po bitwie w Ardenach.

Kroniki często streszczają konferencję zdaniem, że jej głównym tematem był podział świata na „strefy wpływów”. To uproszczenie. W Jałcie nie podpisano żadnego dokumentu dzielącego Europę na strefy – rozmawiano o konkretnych sprawach: okupacji, reparacjach i przyszłości Niemiec, granicach i rządzie Polski, zasadach działania przyszłej Organizacji Narodów Zjednoczonych, przystąpieniu ZSRR do wojny z Japonią, deklaracji o wyzwolonej Europie i repatriacji jeńców. Pojęcie „Jałty” jako symbolu podziału kontynentu na dwa bloki jest późniejszą interpretacją, choć – jak pokazały następne lata – nie bezpodstawną.

Droga na Krym

Pomysł drugiego spotkania Wielkiej Trójki pojawił się latem 1944 roku. Roosevelt proponował Szkocję, Maltę albo Ateny, ale Stalin oświadczył, że lekarze odradzają mu dalekie podróże, a dowodzenie wojną nie pozwala mu opuścić kraju. Ostatecznie zgodzono się na Krym, wyzwolony od Niemców wiosną 1944 roku. Dla chorego prezydenta, który 20 stycznia złożył przysięgę na czwartą kadencję, oznaczało to podróż krążownikiem USS Quincy przez Atlantyk na Maltę, a stamtąd lot do bazy Saki i kilkugodzinną jazdę samochodem przez zrujnowany wojną półwysep.

Na Malcie od 30 stycznia obradowali brytyjscy i amerykańscy szefowie sztabów, a 2 lutego dołączyli do nich Roosevelt i Churchill (konferencja maltańska). W nocy z 2 na 3 lutego z lotniska Luqa wystartowało kilkadziesiąt samolotów z delegacjami liczącymi łącznie około 700 osób. 3 lutego w Saki obu przywódców powitał Wiaczesław Mołotow. Tego samego dnia amerykańskie bombowce przeprowadziły jeden z najcięższych nalotów na Berlin, częściowo po to, by wesprzeć radzieckie natarcie.

Roosevelt zamieszkał w Pałacu Liwadyjskim, w którym odbywały się także posiedzenia plenarne – sparaliżowany od lat dwudziestych prezydent nie musiał więc przemieszczać się na obrady. Brytyjczyków zakwaterowano w Pałacu Woroncowa w Ałupce, a delegacja radziecka zajęła Pałac Jusupowa w Koreizie.

Delegacjom towarzyszyli ministrowie spraw zagranicznych: amerykański sekretarz stanu Edward Stettinius, brytyjski minister Anthony Eden i Mołotow, a także doradca prezydenta Harry Hopkins, ambasador w Moskwie Averell Harriman i szef sztabu prezydenta adm. William Leahy. Byli też wojskowi: gen. George Marshall i adm. Ernest King, feldmarszałek Alan Brooke, marszałek RAF Charles Portal i adm. Andrew Cunningham, a ze strony radzieckiej zastępca szefa Sztabu Generalnego gen. armii Aleksiej Antonow.

Pierwsze dni: wojna i Niemcy

Przed pierwszym posiedzeniem, 4 lutego po południu, Stalin złożył wizyty Churchillowi i Rooseveltowi. Roosevelt, na prośbę Stalina, przewodniczył wszystkim ośmiu posiedzeniom plenarnym. Rano obradowali ministrowie spraw zagranicznych i szefowie sztabów.

Pierwszego dnia omawiano sytuację wojskową. Gen. Antonow przedstawił przebieg ofensywy styczniowej, w której Armia Czerwona przeszła od Wisły nad Odrę i zdobyła przyczółki na jej zachodnim brzegu. Prosił, by alianci zachodni nie dopuścili do przerzucania niemieckich dywizji z zachodu i z Włoch na wschód, oraz by lotnictwo uderzało w węzły komunikacyjne, wymieniając m.in. Berlin i Lipsk. Marshall mówił o planach przekroczenia Renu. Szefowie sztabów uzgodnili wymianę informacji i linię rozgraniczenia działań lotnictwa – wojna w Europie miała, jak sądzono, potrwać jeszcze co najmniej kilka miesięcy.

Od 5 lutego zajmowano się Niemcami. Przywódcy potwierdzili żądanie bezwarunkowej kapitulacji i zatwierdzili podział Niemiec na strefy okupacyjne, wypracowany wcześniej w Europejskiej Komisji Doradczej w Londynie, ze wspólnym zarządem Berlina. Churchill wywalczył udział Francji: miała otrzymać strefę wydzieloną z obszarów brytyjskiego i amerykańskiego oraz miejsce w Sojuszniczej Radzie Kontroli. Stalin początkowo się sprzeciwiał, Roosevelt wahał się, bo zapowiadał wycofanie wojsk amerykańskich z Europy w ciągu dwóch lat. Francji nie zaproszono jednak na Krym, co Charles de Gaulle odebrał jako upokorzenie.

Do protokołu wpisano, że mocarstwa podejmą kroki obejmujące „całkowite rozbrojenie, demilitaryzację i rozczłonkowanie Niemiec”, jeśli uznają je za konieczne. Sposób podziału miała zbadać komisja w Londynie – po kilku miesiącach plan po cichu porzucono. Ostry spór wywołały reparacje. Delegacja radziecka, w której sprawą tą zajmował się Iwan Majski, żądała 20 mld dolarów, z czego połowa miała przypaść ZSRR, w formie demontażu zakładów, bieżących dostaw i pracy Niemców. Churchill, pamiętając skutki reparacji po I wojnie światowej, odmówił podawania jakiejkolwiek kwoty. Utworzono komisję reparacyjną w Moskwie, a w protokole zapisano, że Amerykanie i Rosjanie przyjmują kwotę 20 mld dolarów jako „podstawę dyskusji”, a Brytyjczycy uważają, że do czasu jej prac nie należy wymieniać liczb.

Organizacja Narodów Zjednoczonych

Roosevelt przywiązywał do budowy nowej organizacji międzynarodowej największą wagę. Na konferencji w Dumbarton Oaks jesienią 1944 roku nie rozstrzygnięto dwóch spraw: sposobu głosowania w Radzie Bezpieczeństwa i radzieckiego żądania, by członkami organizacji zostały wszystkie szesnaście republik związkowych. W Jałcie Stalin przyjął amerykańską formułę, zgodnie z którą stali członkowie Rady Bezpieczeństwa mieli prawo weta w sprawach merytorycznych, ale nie proceduralnych, a strona będąca w sporze nie głosowała w sprawach jego pokojowego rozstrzygnięcia. Mołotow ograniczył żądanie do dwóch lub trzech republik, a Roosevelt i Churchill zgodzili się poprzeć przyjęcie Ukraińskiej i Białoruskiej SRR. Postanowiono zwołać konferencję założycielską do San Francisco na 25 kwietnia 1945 roku i zaprosić na nią państwa, które podpisały Deklarację Narodów Zjednoczonych i do 1 marca 1945 roku wypowiedzą wojnę wspólnemu wrogowi. Ten warunek tłumaczy falę wypowiedzeń wojny Niemcom w drugiej połowie lutego.

Sprawa polska

Żadnej sprawie nie poświęcono w Jałcie tyle czasu, co Polsce: wracała na siedmiu z ośmiu posiedzeń plenarnych. Przy stole nie zasiadł żaden przedstawiciel państwa polskiego. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone uznawały nadal rząd RP w Londynie, od listopada 1944 roku kierowany przez Tomasza Arciszewskiego. ZSRR uznał w styczniu Rząd Tymczasowy Rzeczypospolitej Polskiej, utworzony 31 grudnia 1944 roku z Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, który po wkroczeniu Armii Czerwonej do Warszawy 1 lutego przeniósł się z Lublina do stolicy. Cały obszar Polski w granicach przedwojennych znajdował się już albo wkrótce miał się znaleźć pod kontrolą wojsk radzieckich.

Sprawę granicy wschodniej w zasadzie przesądzono w Teheranie, a podczas konferencji moskiewskiej w październiku 1944 roku Mołotow ujawnił to premierowi Stanisławowi Mikołajczykowi. 6 lutego Roosevelt zaproponował, by Polska zachowała przynajmniej Lwów i okoliczne pola naftowe, a Churchill mówił, że Polska jest dla Wielkiej Brytanii sprawą honoru, skoro to w jej obronie Brytyjczycy przystąpili do wojny. Stalin odpowiedział długim wystąpieniem: dla Rosji Polska jest nie tylko kwestią honoru, lecz także bezpieczeństwa, bo przez nią dwukrotnie w ciągu trzydziestu lat szły na wschód niemieckie najazdy. Linię Curzona – mówił – wytyczyli Curzon i Clemenceau, a on nie może być „mniej rosyjski” od nich. Lwowa nie oddał.

Ostatecznie przyjęto, że wschodnia granica Polski pobiegnie wzdłuż linii Curzona z odchyleniami na korzyść Polski wynoszącymi w niektórych miejscach od pięciu do ośmiu kilometrów. Wilno, Lwów i blisko połowa przedwojennego terytorium Rzeczypospolitej przypadały ZSRR. Na północy i zachodzie Polska miała otrzymać „znaczne przyrosty terytorium”, ale ich zakres pozostał otwarty. Mołotow proponował granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej. Churchill przestrzegał przed przemieszczeniem milionów Niemców i powiedział – według brytyjskiego protokołu – że byłoby szkoda „tak przekarmić polską gęś niemiecką strawą, by dostała niestrawności”. Roosevelt również nie poparł linii Nysy. Uzgodniono, że w sprawie przyrostów zasięgnie się opinii nowego rządu polskiego, a ostateczne wytyczenie granicy zachodniej nastąpi na konferencji pokojowej.

Najdłużej spierano się o rząd. Brytyjczycy i Amerykanie chcieli utworzenia nowego rządu z udziałem polityków z kraju i emigracji, Stalin bronił rządu lubelskiego, który – jak przekonywał – zapewnia spokój na zapleczu frontu, w przeciwieństwie do Armii Krajowej, oskarżanej przez niego o zabijanie radzieckich żołnierzy. Kompromis z 10 lutego mówił, że działający w Polsce Rząd Tymczasowy zostanie „zreorganizowany na szerszej podstawie demokratycznej” przez włączenie demokratycznych przywódców z kraju i z emigracji i przyjmie nazwę Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Rząd ten miał się zobowiązać do przeprowadzenia jak najszybciej „wolnych i nieskrępowanych wyborów” w głosowaniu powszechnym i tajnym, z udziałem wszystkich partii demokratycznych i antyhitlerowskich. Konsultacje w tej sprawie miała prowadzić w Moskwie komisja złożona z Mołotowa, Harrimana i ambasadora brytyjskiego Archibalda Clarka Kerra. Stalin zapewniał, że wybory mogą się odbyć w ciągu miesiąca.

Adm. Leahy wspominał po latach, że powiedział Rooseveltowi, iż formuła o rządzie jest tak elastyczna, że Rosjanie mogą ją rozciągnąć od Jałty do Waszyngtonu, nie łamiąc jej formalnie. Prezydent miał odpowiedzieć, że wie o tym, ale że jest to wszystko, co w tej chwili może dla Polski zrobić.

Tajny układ dalekowschodni

Dla Amerykanów równie ważne jak Europa było przystąpienie ZSRR do wojny z Japonią. Szefowie sztabów obawiali się, że inwazja na Wyspy Japońskie będzie kosztować setki tysięcy ofiar, i chcieli, by Armia Czerwona związała japońską Armię Kwantuńską w Mandżurii. Stalin zapowiedział to już w Teheranie i w październiku 1944 roku w Moskwie; w Jałcie postawił warunki. 8 lutego omówił je w cztery oczy z Rooseveltem, a 11 lutego trzej przywódcy podpisali tajne porozumienie. ZSRR zobowiązał się wypowiedzieć wojnę Japonii w ciągu dwóch–trzech miesięcy po kapitulacji Niemiec. W zamian miał odzyskać południową część Sachalinu i otrzymać Wyspy Kurylskie, zachowano status quo Mongolii Zewnętrznej, port Dairen miał zostać umiędzynarodowiony z uwzględnieniem „nadrzędnych interesów” ZSRR, a Port Artur – wydzierżawiony jako radziecka baza morska. Kolej Wschodniochińską i Południowomandżurską miała eksploatować wspólna spółka radziecko-chińska.

Postanowienia dotyczyły w znacznej części terytorium Chin, sojusznika, którego nie zapytano o zdanie. Roosevelt zobowiązał się uzyskać zgodę Czang Kaj-szeka, który o porozumieniu dowiedział się dopiero w czerwcu. Tekst układu, przechowywany w sejfie Białego Domu, opublikowano w lutym 1946 roku. Ograniczało to suwerenność Chin w Mandżurii, której zwrot zapowiedziano w Kairze w listopadzie 1943 roku.

Deklaracja o wyzwolonej Europie i inne sprawy

Z inicjatywy amerykańskiej przyjęto Deklarację o wyzwolonej Europie. Trzy mocarstwa zobowiązały się wspólnie pomagać narodom wyzwolonym spod okupacji niemieckiej oraz byłym satelitom Osi w tworzeniu tymczasowych rządów „szeroko reprezentatywnych dla wszystkich demokratycznych elementów” i w możliwie szybkim przeprowadzeniu wolnych wyborów, zgodnie z zasadami Karty Atlantyckiej. Deklaracja nie przewidywała jednak żadnego mechanizmu kontroli i pozostała zbiorem zasad, które każde z mocarstw interpretowało po swojemu.

W sprawie Jugosławii zalecono wprowadzenie w życie porozumienia Josipa Broza Tity z premierem rządu emigracyjnego Ivanem Šubašiciem. Ministrowie spraw zagranicznych mieli rozważyć radzieckie żądanie zmiany konwencji z Montreux o cieśninach tureckich, a sprawy Iranu nie rozstrzygnięto.

11 lutego podpisano dwustronne – amerykańsko-radzieckie i brytyjsko-radzieckie – umowy o repatriacji jeńców wojennych i cywilów wyzwolonych przez wojska sojusznicze. Zachodni alianci liczyli na szybki powrót swoich żołnierzy z niemieckich obozów na wschodzie. Umowy stały się zarazem podstawą przymusowego wydawania ZSRR jego obywateli, także tych, którzy wracać nie chcieli, jak żołnierze formacji kolaboracyjnych, robotnicy przymusowi i emigranci (później m.in. operacja Keelhaul).

Obrady zakończono 11 lutego. Komunikat ogłoszono następnego dnia, a postanowienia dalekowschodnie i część ustaleń o reparacjach i ONZ pozostały tajne.

Reakcja Polaków

Rząd Tymczasowy i wspierające go stronnictwa przyjęły postanowienia z zadowoleniem. Rząd RP w Londynie 13 lutego 1945 roku wydał oświadczenie, w którym stwierdzał, że decyzje „Konferencji Trzech” przygotowano i podjęto bez udziału, upoważnienia, a nawet wiedzy rządu polskiego, co uważał za naruszenie litery i ducha Karty Atlantyckiej. Decyzje te – czytamy w oświadczeniu – „nie mogą być uznane przez Rząd Polski i nie mogą obowiązywać Narodu Polskiego”, a oderwanie wschodniej połowy terytorium przez narzucenie linii Curzona naród polski przyjmie „jako nowy rozbiór Polski, tym razem dokonany przez sojuszników Polski”. Prezydent Władysław Raczkiewicz i rząd Arciszewskiego trwali przy tym stanowisku, a Mikołajczyk i część polityków emigracyjnych uznali, że trzeba szukać miejsca w nowym rządzie.

Najostrzej zareagowało wojsko. Gen. dyw. Władysław Anders, dowódca 2 Korpusu Polskiego we Włoszech, w którym służyło wielu żołnierzy z Kresów Wschodnich, deportowanych w latach 1940–1941 w głąb ZSRR, przyjął postanowienia jako zdradę. Według jego wspomnień rozważał wycofanie korpusu z frontu, a w rozmowie z Churchillem w Londynie pod koniec lutego usłyszał, że Wielka Brytania ma dość wojsk i może się obyć bez Polaków. Ostatecznie korpus pozostał na froncie i w kwietniu 1945 roku walczył o Bolonię; Anders od lutego do maja pełnił obowiązki Naczelnego Wodza w zastępstwie przebywającego w niewoli gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego.

W kraju Komisja Główna Rady Jedności Narodowej, podziemnego parlamentu, 21 lutego 1945 roku w Podkowie Leśnej zaprotestowała przeciw jednostronności postanowień, które nakładały na Polskę, „która pierwsza w świecie podjęła walkę z hitleryzmem”, nowe, krzywdzące ofiary. Zarazem jednak postanowiła się do nich zastosować, widząc w tym jedyną szansę ratowania niepodległości i uniknięcia dalszego niszczenia narodu. Jej przewodniczący Kazimierz Pużak nazwał uchwały jałtańskie „zmorą nowego Świętego Przymierza”.

„Zdrada jałtańska” i spór o ocenę

W polskiej pamięci, zwłaszcza na emigracji, utrwaliło się określenie „zdrada jałtańska”: sojusznicy, w imię których Polska walczyła od 1939 roku, bez jej udziału oddali ZSRR połowę jej terytorium i zgodzili się na rząd zdominowany przez komunistów, zadowalając się obietnicą wyborów, których spełnienia nie potrafili wyegzekwować. Podobnie widzieli Jałtę krytycy Roosevelta w Stanach Zjednoczonych w czasie zimnej wojny, a w 2005 roku prezydent George W. Bush w przemówieniu w Rydze postawił ją w jednym szeregu z Monachium i paktem Ribbentrop-Mołotow jako przykład krzywdy wyrządzonej małym narodom.

Inni historycy – wśród nich Serhij Płochij, autor wydanej w 2010 roku monografii konferencji – zwracają uwagę, że w lutym 1945 roku Armia Czerwona zajmowała już niemal całą Polskę i większość Europy Środkowej, a zachodni alianci nie mieli środków, by zmusić Stalina do ustępstw bez wojny z nim. Z tego punktu widzenia Jałta nie stworzyła podziału Europy, lecz zapisała stan wytworzony przez położenie armii, a w zamian Roosevelt uzyskał to, na czym zależało mu najbardziej: zgodę na zasady ONZ i udział ZSRR w wojnie z Japonią. Oba spojrzenia nie muszą się wykluczać: ogromna przewaga militarna Stalina w Europie Środkowej była faktem, ale zachodni przywódcy przyjęli formuły, o których wiedzieli, że są nieprecyzyjne, i publicznie przedstawiali je jako gwarancję wolności Polski.

Miejsce konferencji w wojnie

Jałta była szczytowym punktem współpracy Wielkiej Trójki i zarazem początkiem jej rozpadu. Bezpośrednio po konferencji panował na Zachodzie optymizm: Roosevelt, wracając do Waszyngtonu, przedstawił 1 marca w Kongresie wyniki jako koniec polityki stref wpływów i równowagi sił, a Churchill bronił ich w Izbie Gmin, gdzie na przełomie lutego i marca 25 posłów, głównie konserwatystów, poparło poprawkę krytykującą postanowienia w sprawie Polski. Już w marcu komisja Mołotowa, Harrimana i Clarka Kerra utknęła w sporze o to, kogo zaprosić do konsultacji, a NKWD aresztowało pod Warszawą przywódców Polskiego Państwa Podziemnego zaproszonych na rozmowy przez „gen. Iwanowa” – w rzeczywistości gen. Iwana Sierowa – co doprowadziło do procesu szesnastu w czerwcu 1945 roku. Roosevelt zmarł 12 kwietnia, a jego następca Harry Truman odziedziczył narastający spór o wykonanie ustaleń.

Konferencja w San Francisco rozpoczęła się zgodnie z planem 25 kwietnia, a Karta Narodów Zjednoczonych z prawem weta stałych członków Rady Bezpieczeństwa została podpisana w czerwcu. Polska, choć była jednym z sygnatariuszy Deklaracji Narodów Zjednoczonych, nie miała w San Francisco przedstawiciela, bo mocarstwa nie potrafiły uzgodnić, który rząd ją reprezentuje. Po rozmowach w Moskwie 28 czerwca 1945 roku powstał Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej z Mikołajczykiem jako wicepremierem, a 5 lipca Wielka Brytania i Stany Zjednoczone uznały go, cofając uznanie rządowi w Londynie. Obiecane „wolne i nieskrępowane wybory” odbyły się dopiero w styczniu 1947 roku i zostały sfałszowane.

Na Dalekim Wschodzie ZSRR dotrzymał zobowiązania co do dnia: 8 sierpnia 1945 roku, trzy miesiące po kapitulacji Niemiec, wypowiedział wojnę Japonii, zajmując Mandżurię, południowy Sachalin i Kuryle. Spór o południowe Kuryle do dziś dzieli Rosję i Japonię. Sprawy niemieckie przejęła konferencja poczdamska latem 1945 roku, która oddała pod administrację polską ziemie niemieckie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej. Nazwa krymskiego kurortu stała się w języku polityki skrótem całego powojennego porządku – „ładu jałtańskiego” – który przetrwał do 1989 roku.

MapaZobacz granice na mapie: Granice Polski 1939–1945 →

Źródła

  1. history.state.gov · yalta conf
  2. avalon.law.yale.edu · yalta
  3. Yalta Conference · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.