Flaga na Suribachi
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 23 lutego 1945
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Iwo Jimę
23 lutego 1945 roku, w piątym dniu walk na Iwo Jimie, żołnierze amerykańskiego Korpusu Piechoty Morskiej dotarli na szczyt Suribachi – wygasłego wulkanu o wysokości około 169 metrów, który zamyka południowy kraniec wyspy. Około godziny 10.20 patrol porucznika Harolda Schriera zatknął na krawędzi krateru niewielką flagę Stanów Zjednoczonych. Kilka godzin później, około południa, na jej miejsce postawiono drugą, znacznie większą. Tę drugą chwilę uchwycił fotoreporter agencji Associated Press Joe Rosenthal. Jego zdjęcie, „Sztandar nad Iwo Jimą”, obiegło w ciągu kilku dni prasę całych Stanów Zjednoczonych i stało się jednym z najbardziej znanych obrazów II wojny światowej.
Sam moment miał znaczenie raczej symboliczne niż rozstrzygające. Zdobycie Suribachi odebrało Japończykom najlepszy punkt obserwacyjny nad plażami desantu. Główna linia obrony generała Tadamichiego Kuribayashiego biegła jednak przez skaliste północne płaskowyże wyspy, a walki trwały tam jeszcze ponad miesiąc.
Odcięcie i szturm góry
Gdy 19 lutego 4 i 5 Dywizja Piechoty Morskiej wylądowały na Iwo Jimie, zadanie zdobycia Suribachi otrzymał 28 Pułk Piechoty Morskiej pułkownika Harry’ego Liversedge’a z 5 Dywizji. Jeszcze pierwszego dnia jego 1 batalion przeciął najwęższą część wyspy, liczącą tu niespełna kilometr szerokości, i dotarł do zachodniego brzegu. W ten sposób odciął górę od reszty japońskiej obrony – przynajmniej na powierzchni. Wulkan był bowiem przekopany siecią tuneli, jaskiń i bunkrów, a jego stoki kryły stanowiska artylerii, moździerzy i karabinów maszynowych. Z nich Japończycy ostrzeliwali zatłoczone plaże i okręty u brzegu.
Kuribayashi nie zamierzał bronić Suribachi do ostatniego człowieka. Odcinek ten traktował jako jeden z elementów obrony całej wyspy, która miała przede wszystkim jak najdłużej wykrwawiać Amerykanów. Sektorem góry dowodził według amerykańskich opracowań pułkownik Kanehiko Atsuchi, który miał do dyspozycji około dwóch tysięcy żołnierzy i marynarzy.
Przez trzy kolejne dni, od 20 do 22 lutego, marines 28 Pułku przesuwali się metr po metrze ku podstawie góry. Wspierało ich lotnictwo pokładowe, ogień okrętów i czołgi, które szybko grzęzły w miękkim wulkanicznym pyle. Bunkry niszczono miotaczami ognia, ładunkami wybuchowymi i granatami, często z odległości kilku metrów. Straty były ciężkie, a 22 lutego atak dodatkowo spowolnił zimny deszcz. Wieczorem tego dnia pułk otoczył już podstawę wulkanu. Część japońskich obrońców zginęła w walkach i w zasypanych jaskiniach. Część według relacji amerykańskich przedarła się nocą na północ, do głównych linii Kuribayashiego. Sam Atsuchi zginął w czasie walk o górę.
Pierwsza flaga
Rano 23 lutego dowódca 2 batalionu 28 Pułku, podpułkownik Chandler Johnson, wysłał na górę najpierw dwa małe patrole rozpoznawcze. Kiedy wróciły bez większych przeszkód, skierował na szczyt około czterdziestoosobowy oddział z kompanii E pod dowództwem porucznika Harolda G. Schriera. Johnson wręczył mu niewielką flagę, mierzącą około 140 na 70 centymetrów, pochodzącą z transportowca USS „Missoula”. Rozkaz był prosty: jeśli dotrze na szczyt, ma ją tam zatknąć.
Wbrew późniejszym prasowym opisom wspinaczka nie była zaciętą walką o każdy metr. Marines spodziewali się zasadzki, ale po drodze natrafili tylko na pojedynczych obrońców. Na krawędzi krateru znaleźli kawałek rury, przywiązali do niej flagę i około 10.20 postawili ją w najwyższym punkcie. Moment ten sfotografował sierżant Louis R. Lowery, fotograf piechoty morskiej z pisma „Leatherneck”. W chwilę później Japończycy wyszli z jaskiń i ostrzelali grupę na szczycie. Lowery, uskakując przed granatem, rozbił aparat, ale film ocalał. Flaga była niewielka, lecz widziano ją z plaż i z okrętów. Według licznych relacji żołnierze na dole wiwatowali, a na okrętach włączono syreny i gwizdki.
Na plażę zszedł w tym czasie sekretarz marynarki wojennej James Forrestal w towarzystwie dowódcy oddziałów ekspedycyjnych piechoty morskiej, generała porucznika Hollanda Smitha. Smith w swoich wspomnieniach przytoczył słowa, które Forrestal miał wtedy do niego powiedzieć: zatknięcie tej flagi na Suribachi oznacza Korpus Piechoty Morskiej na następne pięćset lat. Forrestal zapragnął zabrać flagę na pamiątkę. Według relacji uczestników podpułkownik Johnson uznał, że flaga należy do batalionu, i postanowił zastąpić ją większą, a pierwszą bezpiecznie sprowadzić na dół.
Druga flaga i zdjęcie Rosenthala
Większą flagę, o wymiarach około 245 na 140 centymetrów, przyniesiono z okrętu desantowego LST-779 stojącego przy plaży. Relacje o tym, kto ją zdobył, różnią się w szczegółach. Na górę zaniósł ją goniec batalionu, starszy szeregowy Rene Gagnon. W tym samym czasie na szczyt wspinała się grupa żołnierzy kompanii E, która miała ułożyć tam linię telefoniczną. Prowadził ją sierżant Michael Strank, Rusin urodzony w Jarzębinie na dzisiejszej Słowacji, który jako dziecko wyemigrował z rodziną do Pensylwanii.
Za nimi szli Joe Rosenthal oraz dwaj fotografowie piechoty morskiej, Bob Campbell i sierżant Bill Genaust z kamerą filmową. W połowie drogi spotkali schodzącego Lowery’ego, który powiedział im, że flaga już stoi, ale widok ze szczytu jest wart wspinaczki. Na górze marines przywiązywali właśnie nową flagę do ciężkiej japońskiej rury wodociągowej. Niski Rosenthal ułożył sobie podwyższenie z kamieni i worków z piaskiem. Gdy sześciu żołnierzy zaczęło dźwigać maszt, a pierwszą flagę opuszczano, zdążył nacisnąć spust aparatu Speed Graphic – według własnych słów niemal bez patrzenia przez wizjer. Genaust, stojący kilka metrów obok, nakręcił tę samą scenę na kolorowej taśmie. Rosenthal zrobił potem jeszcze kilka zdjęć, w tym pozowaną fotografię kilkunastu wiwatujących marines pod flagą, nazywaną „gung ho”.
Fotografia, która obiegła kraj
Rosenthal nie wiedział, co uchwycił. Nieobejrzany film odesłał samolotem na Guam, gdzie wywołano go w biurze prasowym floty. Redaktorzy Associated Press od razu docenili kadr i przesłali go do Nowego Jorku. Już w niedzielę 25 lutego zdjęcie ukazało się na pierwszych stronach setek amerykańskich gazet. Diagonalna kompozycja, sylwetki żołnierzy bez widocznych twarzy i flaga łopocząca na wietrze wydawały się streszczać cały wysiłek wojenny.
Szybko pojawiły się też podejrzenia, że scenę ustawiono. Przyczynił się do nich sam Rosenthal. Zapytany na Guamie, czy zdjęcie było pozowane, odpowiedział twierdząco – jak później tłumaczył, myślał o zdjęciu „gung ho”, a nie o fotografii podnoszenia flagi. Wątpliwości przez dziesięciolecia wracały w prasie i w audycjach radiowych. Rozwiewał je przede wszystkim film Genausta, na którym widać, że zdjęcie zrobiono w trakcie rzeczywistego, nieupozowanego ruchu. Do nieporozumień przyczyniało się także to, że flagę zatknięto dwa razy, a druga flaga była zamianą pierwszej. W maju 1945 roku fotografia otrzymała Nagrodę Pulitzera w dziedzinie fotografii – jak się często podkreśla, jako jedyne zdjęcie nagrodzone w tym samym roku, w którym je wykonano.
Prezydent Franklin Delano Roosevelt i Departament Skarbu dostrzegli w fotografii znakomity symbol do nadchodzącej kampanii sprzedaży obligacji wojennych. Na polecenie z Waszyngtonu żołnierzy ze zdjęcia miano zidentyfikować, a ocalałych sprowadzić do kraju. Gagnon, Ira Hayes i sanitariusz marynarki John Bradley przyjechali w kwietniu 1945 roku do Waszyngtonu – już po śmierci Roosevelta 12 kwietnia – i wzięli udział w objazdowej kampanii 7 Pożyczki Wojennej. Wizerunek z Suribachi trafił na plakaty, a w lipcu 1945 roku na znaczek pocztowy.
Kim było sześciu żołnierzy
Identyfikacja ludzi na zdjęciu okazała się trudna, bo twarzy prawie nie widać. Kilkakrotnie ją poprawiano. Pierwotna wersja Korpusu Piechoty Morskiej wymieniała Stranka, Gagnona, Hayesa, Bradleya, Franklina Sousleya i sierżanta Henry’ego Hansena. W 1947 roku, po śledztwie wszczętym na wniosek rodziny i po świadectwie Iry Hayesa, uznano, że u podstawy masztu zamiast Hansena stoi kapral Harlon Block. Hansen brał udział w zatknięciu pierwszej flagi. W czerwcu 2016 roku komisja powołana przez Korpus ustaliła, że John Bradley – który również był na szczycie przy pierwszej fladze – nie występuje na zdjęciu Rosenthala, a na jego miejscu jest starszy szeregowy Harold Schultz. W październiku 2019 roku, po dwuletnim badaniu prowadzonym z pomocą FBI i historyków amatorów, Korpus ogłosił, że w miejscu, gdzie dotąd widziano Gagnona, stoi kapral Harold Keller. Gagnon pozostał jednak tym, kto przyniósł drugą flagę na górę i sprowadził pierwszą.
Według obecnego stanowiska Korpusu Piechoty Morskiej flagę na zdjęciu podnoszą więc Michael Strank, Harlon Block, Franklin Sousley, Ira Hayes, Harold Schultz i Harold Keller. Trzech z nich nie przeżyło bitwy. Strank i Block zginęli 1 marca 1945 roku – Strank, według późniejszych ustaleń, prawdopodobnie od pocisku wystrzelonego z amerykańskiego okrętu – a Sousley 21 marca, od kuli strzelca wyborowego. Zginęli także sierżant Hansen i sierżant Ernest Thomas z grupy pierwszej flagi, podpułkownik Johnson oraz operator Bill Genaust, którego ciała nigdy nie odnaleziono.
Bitwa trwała dalej
Wiwaty na plażach 23 lutego nie zapowiadały rychłego końca walk. Zdobycie Suribachi było pierwszym, ale nie najtrudniejszym etapem bitwy. Główne siły Kuribayashiego, ukryte w rozległej sieci tuneli na północy wyspy, wciąż czekały na Amerykanów. Walki o wzgórze 382, „Amfiteatr” i „Turkey Knob”, nazwane przez marines „maszynką do mięsa”, kosztowały w następnych tygodniach znacznie więcej ofiar niż szturm wulkanu. Opór zorganizowany ustał dopiero w połowie marca, a ostatni japoński atak odparto 26 marca 1945 roku. Zginęło 6821 Amerykanów. Japończycy stracili według różnych szacunków od około 18 do 21 tysięcy zabitych, a w czasie bitwy wzięto do niewoli tylko 216 jeńców.
Z pierwszymi dniami walk wiąże się też pytanie, które zadawali sobie później historycy: czy wyspa była warta tej ceny. Jej lotniska posłużyły jako lądowisko awaryjne dla bombowców B-29 wracających znad Japonii i jako baza myśliwców eskortujących. Skala tych korzyści pozostaje jednak przedmiotem sporu.
Fotografia Rosenthala żyła własnym życiem. Na jej podstawie rzeźbiarz Felix de Weldon wykonał monumentalny pomnik Marine Corps War Memorial, odsłonięty 10 listopada 1954 roku w Arlington pod Waszyngtonem w obecności prezydenta Dwighta Eisenhowera. Losy ocalałych też nie były łatwe. Ira Hayes, Indianin z plemienia Pima, nie poradził sobie ze sławą i zmarł w 1955 roku, w wieku 32 lat. W 2006 roku Clint Eastwood opowiedział historię zdjęcia w filmie „Sztandar chwały”, opartym na książce syna Johna Bradleya. Równolegle nakręcił film „Listy z Iwo Jimy”, pokazujący tę samą bitwę oczami japońskich obrońców i ich dowódcy.
W dziejach wojny na Pacyfiku zdjęcie z Suribachi stało się obrazem amerykańskiego zwycięstwa, choć wykonano je w piątym dniu bitwy, która miała potrwać jeszcze ponad miesiąc. Uchwyciło zarazem zmianę charakteru wojny. Amerykanie walczyli już o ziemię należącą do Japonii, a każda kolejna wyspa na drodze ku japońskim wyspom macierzystym kosztowała więcej krwi.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 23 lutego 1945 · PolskaKoniec bitwy o Poznań23 lutego 1945 skapitulowała Cytadela, ostatni punkt oporu Festung Posen. Jej komendant Gonell odebrał sobie życie, a Mattern oddał resztki garnizonu.
- 23 lutego 1945 · Front zachodniNalot na PforzheimWieczorem 23 lutego 1945 bombowce RAF w 22 minuty spaliły Pforzheim. Zginęło ok. 17,6 tys. ludzi – proporcjonalnie najwięcej w jednym nalocie na miasto Rzeszy.
- 24 lutego 1945 · Bliski WschódEgipt wypowiada wojnę Osi24 lutego 1945 parlament Egiptu poparł wypowiedzenie wojny Niemcom i Japonii. Chwilę później w gmachu parlamentu zastrzelono premiera Ahmada Mahira.
- 21 lutego 1945 · Morze ŚródziemneBitwa o Monte Castello21 lutego 1945 brazylijska 1 Dywizja zdobyła w Apeninach Monte Castello, o które walczyła od listopada. Sąsiednie szczyty wzięła amerykańska 10 Dywizja Górska.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 16 marca 1945 · PacyfikKoniec walk na Iwo Jimie16 marca 1945 Amerykanie ogłosili koniec zorganizowanego oporu na Iwo Jimie. Ostatni atak Japończyków odparto 26 marca, a obławy trwały miesiącami.
- 19 lutego 1945 · PacyfikLądowanie na Iwo Jimie19 lutego 1945 4 i 5 Dywizja Piechoty Morskiej wylądowały na Iwo Jimie. Do wieczora na brzegu było 30 tys. marines, a straty sięgnęły około 2400 ludzi.
- 25 stycznia 1945 · PacyfikOstrzał Iwo Jimy24 I 1945 amerykańskie krążowniki i bombowce znów uderzyły na Iwo Jimę. Trwały przygotowania do operacji Detachment, wyznaczonej ostatecznie na 19 lutego.
- 31 marca 1945 · Front zachodniOdezwa Eisenhowera do Niemców31 marca 1945 Eisenhower wezwał żołnierzy Wehrmachtu do zaprzestania walki, a robotników przymusowych – do opuszczenia fabryk i węzłów kolejowych.