Krwawe Boże Narodzenie w Fiume
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Data:
- 24 grudnia 1920
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Włochy, Gabriele D'Annunzio, Jugosławia, faszyzm
24 grudnia 1920 roku po południu oddziały regularnej armii włoskiej ruszyły do natarcia na Fiume, dzisiejszą chorwacką Rijekę. Naprzeciw nich, w okopach i za barykadami na przedmieściach, stali również Włosi: legioniści poety Gabriele D’Annunzia, który od szesnastu miesięcy rządził miastem wbrew rządowi w Rzymie. Walki, przerwane w Boże Narodzenie i wznowione 26 grudnia, trwały do 29 grudnia. Okręty wojenne ostrzelały pałac, w którym urzędował Komendant, a on sam 28 grudnia złożył władzę. Zginęło około pięćdziesięciu ludzi, w tym kilku cywilów. D’Annunzio nazwał te dni „krwawym Bożym Narodzeniem” (Natale di sangue) i pod tą nazwą weszły do historii. Państwo liberalne użyło wtedy siły przeciw zbrojnym nacjonalistom. Dwa lata później, wobec marszu faszystów na Rzym, już się na to nie zdobyło.
W wielu kalendariach można przeczytać, że Włochy zajęły Fiume „po pięciu dniach oporu” legionistów. To skrót: 24 grudnia walki dopiero się zaczęły. Pięć dni to okres od 24 do 28 lub 29 grudnia, z przerwą w pierwszy dzień świąt. Porozumienie o kapitulacji podpisano 31 grudnia, a wojsko przejęło miasto na przełomie roku.
Traktat z Rapallo
Po wkroczeniu do Fiume we wrześniu 1919 roku D’Annunzio ogłosił przyłączenie miasta do Włoch, ale żaden rząd w Rzymie nie mógł tego uznać. Fiume, przed wojną odrębne ciało korony węgierskiej, było przedmiotem sporu między Włochami a Królestwem Serbów, Chorwatów i Słoweńców, a mocarstwa w Paryżu chciały zrobić z niego wolne miasto. Węgry zrzekły się praw do niego w traktacie z Trianon w czerwcu 1920 roku. Premier Francesco Saverio Nitti nie odważył się rozbroić legionistów, a gdy w czerwcu 1920 roku zastąpił go stary mistrz kompromisu Giovanni Giolitti, stało się jasne, że Rzym zamierza dogadać się z Belgradem bez oglądania się na poetę. D’Annunzio odpowiedział 8 września 1920 roku proklamacją Włoskiej Regencji Carnaro, państwa z własną konstytucją, które miało czekać na połączenie z Włochami. Jesienią w jego otoczeniu i wśród nacjonalistów w Rzymie mówiono nawet o wyprawie z Fiume na stolicę i obaleniu rządu. Giolitti zdusił ten zamysł w zarodku, przekonując generałów i odciągając od spisku najbardziej ostrożnych, z Benitem Mussolinim na czele.
Minister spraw zagranicznych Carlo Sforza, który w czasie wojny był posłem przy rządzie serbskim, szybko porozumiał się z Jugosłowianami. 12 listopada 1920 roku w willi Spinola pod Rapallo Giolitti, Sforza i minister wojny Ivanoe Bonomi podpisali z delegacją Królestwa SHS traktat graniczny. Włochy dostały całą Istrię z granicą na grzbiecie Alp Julijskich, Zadar i kilka wysp, w tym Cres, Lošinj i Lastovo. Reszta Dalmacji przypadła Jugosłowianom. Fiume z niewielkim okręgiem miało zostać niepodległym Wolnym Państwem, połączonym z Włochami wąskim pasem wybrzeża. Obie strony zobowiązały się szanować jego niepodległość „po wieczne czasy”. Wolne Państwo od razu uznały Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja.
We Włoszech traktat przyjęto z ulgą. Poparły go wszystkie wielkie partie, a także Mussolini, który w „Il Popolo d’Italia” przekonywał swoich zwolenników, że to rozsądny kompromis. Rozbiło to dawny sojusz faszystów z Komendantem. Wielu legionistów uznało postawę Mussoliniego za zdradę. D’Annunzio uznał traktat za nielegalny i kazał legionistom zająć wyspy Krk i Rab, które według traktatu należały do Jugosławii. Według części opracowań Regencja ogłosiła nawet stan wojny z Królestwem Włoch.
Ultimatum
Gdy parlament zatwierdził traktat, rząd postanowił wykonać go siłą. Zadanie powierzono generałowi Enricowi Caviglii, który w bitwie pod Vittorio Veneto dowodził 8 Armią, a na przełomie 1919 i 1920 roku zastąpił Pietra Badoglia jako komisarz nadzwyczajny w Wenecji Julijskiej. Caviglia otoczył miasto kordonem wojsk, zażądał od D’Annunzia uznania traktatu oraz wycofania legionistów z Fiume i z wysp, a około 21 grudnia ogłosił blokadę miasta z lądu i morza. Dał legionistom czterdzieści osiem godzin na podporządkowanie się i ludności cywilnej na opuszczenie zagrożonych dzielnic. D’Annunzio odrzucił wszelkie rokowania. Legioniści, których było jeszcze kilka tysięcy, wykopali okopy i postawili barykady na drogach prowadzących do miasta, zwłaszcza od zachodu, od strony przedmieścia Cantrida, gdzie stały wojska rządowe.
Część historyków zwraca uwagę na wybór terminu. W święta gazety we Włoszech nie wychodziły, a uwaga kraju była zajęta czym innym. Rząd miał liczyć, że sprawę uda się załatwić szybko, zanim opinia publiczna, wciąż w dużej części przychylna poecie, zdąży zareagować. Caviglia, według zachowanego tekstu rozkazu, polecił „posuwać się na całej linii, łamiąc ogniem opór każdego, kto próbuje przeszkodzić posłuszeństwu wobec naszych żołnierzy”.
Pięć dni walk
Natarcie ruszyło 24 grudnia późnym popołudniem. Żołnierze regularni uderzyli na pozycje legionistów na przedmieściach. Legioniści, w dużej części dawni ardyci, czyli żołnierze oddziałów szturmowych z czasów wojny, bronili się zaciekle karabinami maszynowymi i granatami. Po obu stronach walczyli ludzie w tych samych mundurach, którzy jeszcze dwa lata wcześniej razem bili się z Austriakami. Po kilku godzinach zaciętej walki, w Boże Narodzenie, ogłoszono rozejm.
26 grudnia walki wznowiono. Ponieważ piechota nie mogła przełamać oporu, Caviglia sięgnął po artylerię okrętową. Po południu pancernik „Andrea Doria” podszedł na niespełna kilometr do brzegu i otworzył ogień z dział średniego kalibru do pałacu gubernatora, siedziby Komendanta. Pocisk trafił w pokój, w którym pracował D’Annunzio. Poeta został lekko ranny. Ostrzał z morza, w którym brał udział także bliźniaczy pancernik „Caio Duilio”, trwał do 29 grudnia. Pociski niszczyły domy, mosty i wiadukty kolejowe, ginęli cywile. Legioniści ginęli także poza miastem, na Krku i w okolicach Fiume.
28 grudnia D’Annunzio zwołał radę Regencji i zgodził się na rokowania. Pismo o złożeniu władzy przekazał dowódcy legionistów Giovanniemu Host-Venturiemu i burmistrzowi Riccardowi Gigantemu. Władzę w mieście przejęła na powrót rada miejska. Jak z goryczą zauważali później jego przeciwnicy, przysięgę „Fiume albo śmierć” zastąpił wtedy nowym, mniej heroicznym hasłem: „Włochy i życie”. 31 grudnia w Opatii, kurorcie pod Fiume, przedstawiciele miasta i oficerowie Caviglii podpisali porozumienie, które zakończyło walki. Przewidywało ono wyjazd legionistów z miasta, wejście wojsk regularnych i przyjęcie przez Fiume postanowień traktatu z Rapallo.
Straty i odjazd Komendanta
Liczba ofiar jest różnie podawana. Najczęściej wymienia się 22 zabitych legionistów, 17 zabitych żołnierzy regularnych i 5 cywilów, razem około pięćdziesięciu osób. Inne zestawienia podają nieco więcej zabitych po stronie rządowej. Jeden z miejscowych autonomistów, Giovanni Dalma, pisał po latach o 53 zabitych i ponad dwustu rannych. Część legionistów zginęła nie w samym mieście, lecz na wyspach i w okolicach. Wśród zabitych było wielu bardzo młodych ludzi, w wieku kilkunastu lub dwudziestu kilku lat.
W styczniu 1921 roku legioniści wyjeżdżali z Fiume pociągami podstawionymi przez wojsko. D’Annunzio opuścił miasto 18 stycznia i pojechał do Wenecji, a potem osiadł w willi nad jeziorem Garda, w Gardone Riviera, z której zrobił później swoje mauzoleum za życia, Vittoriale. Rząd nie postawił go przed sądem, a legionistów objęła amnestia. Władzę w Fiume objął rząd tymczasowy z lekarzem Antoniem Grossichem na czele, który miał przygotować wybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego Wolnego Państwa.
Kraj, który nie ruszył na pomoc
D’Annunzio liczył, że Włochy nie pozwolą strzelać do jego legionistów. Przeliczył się. Kraj był zmęczony. Za nim były dwa lata strajków, zajmowania ziemi i zamieszek, nazwane potem „czerwonym dwuleciem”, a we wrześniu 1920 roku robotnicy w Mediolanie, Turynie i innych miastach przemysłowej Północy zajęli setki fabryk. Giolitti przeczekał tę falę bez użycia wojska, a jesienią napięcie zaczęło opadać. Mieszczaństwo chciało przede wszystkim spokoju, a wielu dawnych zwolenników Komendanta uważało, że traktat z Rapallo dał Włochom to, co najważniejsze: Istrię, Zadar i bezpieczną granicę na wschodzie.
Nacjonaliści protestowali, w niektórych miastach doszło do demonstracji, ale nie było masowego ruchu w obronie Fiume. Mussolini ograniczył się do protestów w swojej gazecie i faszystów do akcji nie wezwał. Socjaliści, którzy od początku uważali D’Annunzia za awanturnika i wroga ruchu robotniczego, nie mieli powodu go bronić. Wojsko, mimo sympatii części oficerów dla poety, wykonało rozkazy. Poeta odczuł tę samotność jako zdradę, a wobec Mussoliniego, który w grudniu 1920 roku stał z boku, zachował odtąd nieufność.
Znaczenie
Giolitti osiągnął to, czego nie potrafił Nitti: przywrócił autorytet państwa nad armią i wykonał zobowiązanie międzynarodowe. Antonio Gramsci pisał w styczniu 1921 roku, że likwidacja Fiume wzmocniła państwo burżuazyjne. Było to jednak zwycięstwo pozorne. Nacjonaliści i wielu oficerów uznali strzelanie do legionistów za zbrodnię, a „krwawe Boże Narodzenie” za zdradę wobec poległych. Legioniści rozjechali się po kraju z poczuciem krzywdy, z czarnymi koszulami, rytuałami i pieśniami z Fiume, i wielu z nich zasiliło szeregi faszystowskich bojówek, które właśnie wtedy, na przełomie 1920 i 1921 roku, zaczęły na wielką skalę napadać na socjalistów na północy Włoch. Wiosną 1921 roku Giolitti przyjął faszystów na wspólne listy wyborcze swojego „bloku narodowego”, licząc, że ich oswoi. W ten sposób Mussolini wszedł do parlamentu.
Najważniejsze było to, że Mussolini wyciągnął z Fiume lekcję. Poeta przegrał, bo zbuntował się przeciw państwu, nie mając za sobą ani wojska, ani króla, ani masowej partii. Mussolini nie poparł go w grudniu 1920 roku, a dwa lata później zdobył władzę metodą, którą D’Annunzio wypróbował w Fiume, ale w lepiej przygotowanej wersji: zbudował ruch masowy, zapewnił sobie przychylność generałów i dworu, a w październiku 1922 roku, podczas marszu na Rzym, król Wiktor Emanuel III odmówił ogłoszenia stanu wyjątkowego. Wojsko, które w 1920 roku jeszcze strzelało do nacjonalistów, w 1922 roku nie dostało takiego rozkazu.
Wolne Państwo Fiume, dla którego przelano krew w grudniu 1920 roku, nigdy nie zaczęło normalnie funkcjonować. Miejscowi faszyści i dawni legioniści obalili w 1922 roku jego wybrany rząd, a Mussolini jako premier wymusił na Jugosławii podział miasta. W 1924 roku Fiume przyłączono do Włoch, a D’Annunzio, z którym duce wolał się nie mierzyć, dostał tytuł książęcy. Sen o włoskim Adriatyku, w którego imię legioniści walczyli z własną armią, doprowadził Włochy w kwietniu 1941 roku do napaści na Jugosławię u boku Niemiec, a po wojnie do utraty Fiume na zawsze.
Źródła
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 24 kwietnia 1921 · PolitykaWybory w Wolnym Państwie Fiume24 kwietnia 1921 mieszkańcy Fiume wybrali Zgromadzenie Konstytucyjne. Wygrali autonomiści Riccarda Zanelli, przeciwnicy aneksji, a faszyści spalili urny.
- 9 listopada 1921 · PolitykaPowstanie Narodowej Partii Faszystowskiej9 listopada 1921 kongres w rzymskim teatrze Augusteo przekształcił ruch Fasci di combattimento w Narodową Partię Faszystowską z Mussolinim jako wodzem.
- 12 września 1919 · PolitykaD'Annunzio zajmuje Fiume12 września 1919 poeta Gabriele D'Annunzio na czele zbuntowanych żołnierzy i ochotników zajął Fiume i ogłosił jego przyłączenie do Włoch wbrew rządowi w Rzymie.
- 29 października 1922 · PolitykaMussolini premierem Włoch29 października 1922, po marszu faszystów na Rzym i odmowie króla, by ogłosić stan oblężenia, Wiktor Emanuel III wezwał Mussoliniego do utworzenia rządu.