D'Annunzio zajmuje Fiume
12 września 1919 roku przed południem do portowego miasta Fiume, dzisiejszej chorwackiej Rijeki, wjechała kolumna ciężarówek z włoskimi grenadierami, ardytami i ochotnikami. Prowadził ją pięćdziesięciosześcioletni poeta i bohater wojenny Gabriele D’Annunzio, z orderami na mundurze i gorączką. Wojska sprzymierzonych, które od listopada 1918 roku pilnowały spornego miasta, nie stawiły oporu, a włoski generał, który miał zatrzymać kolumnę, ustąpił jej z drogi. Po południu D’Annunzio przemówił z balkonu pałacu gubernatora i ogłosił przyłączenie Fiume do Włoch. Zrobił to wbrew rządowi w Rzymie, wbrew sprzymierzonym obradującym w Paryżu i wbrew dyscyplinie wojskowej, bo większość jego ludzi była żołnierzami, którzy porzucili swoje oddziały. Przez szesnaście miesięcy poeta rządził miastem jak udzielnym księstwem. Dla Włoch była to jedna z pierwszych oznak rozkładu państwa liberalnego, a dla Benita Mussoliniego lekcja, z której trzy lata później skorzystał.
Miasto, o które spierano się w Paryżu
Fiume było w Austro-Węgrzech osobliwością. Od XVIII wieku stanowiło odrębne ciało korony węgierskiej, główny port Węgier nad Adriatykiem, z własnym samorządem. W samym mieście przeważali ludzie mówiący po włosku: według spisu z 1910 roku włoski podało jako język ojczysty około 24 tysięcy z prawie 50 tysięcy mieszkańców, chorwacki i inne języki słowiańskie około 13 tysięcy, a resztę stanowili głównie Węgrzy, Słoweńcy i Niemcy. Za rzeczką Rječiną leżał jednak Sušak, przedmieście należące już do Chorwacji i zamieszkane prawie wyłącznie przez Chorwatów, a całe zaplecze miasta było słowiańskie. Kto liczył mieszkańców razem z przedmieściami, dostawał niewielką przewagę Chorwatów. Kto liczył tylko w granicach miasta, dostawał włoską większość.
Gdy w 1915 roku Włochy przystępowały do wojny po stronie Ententy, traktat londyński obiecał im Trydent, Tyrol Południowy, Triest, Istrię i znaczną część Dalmacji, ale nie Fiume. Minister spraw zagranicznych Sidney Sonnino zakładał, że port pozostanie przy okrojonych Węgrzech albo przypadnie Chorwacji. Nikt wtedy nie przewidywał, że Austro-Węgry znikną z mapy. Jesienią 1918 roku w Fiume powstały dwie władze. Komisarz zagrzebskiej Rady Narodowej objął urzędy w imieniu Państwa Słoweńców, Chorwatów i Serbów, a Włoska Rada Narodowa z lekarzem Antoniem Grossichem na czele 30 października ogłosiła połączenie miasta z Włochami. W listopadzie do portu wpłynęły włoskie okręty, a 17 listopada wkroczyły oddziały włoskiej armii. Chorwatów odsunięto od władzy, ale miasto nie zostało włoskie. Formalnie znalazło się pod międzysojuszniczą okupacją, w której obok przeważających Włochów stały niewielkie oddziały francuskie, brytyjskie i amerykańskie.
Spór przeniósł się na konferencję pokojową w Paryżu. Premier Vittorio Emanuele Orlando i Sonnino żądali wykonania traktatu londyńskiego, a do tego Fiume, które teraz uzasadniali zasadą narodowościową. Przeciw stanął prezydent Woodrow Wilson. Nie uważał się za związanego tajnym traktatem, którego Stany Zjednoczone nie podpisały, i bronił interesów nowego Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców, dla którego Fiume było naturalnym portem. Brytyjczycy i Francuzi, choć formalnie związani z Włochami traktatem, w praktyce popierali Amerykanów. 23 kwietnia 1919 roku Wilson ogłosił orędzie do narodu włoskiego ponad głowami jego rządu. Nazajutrz Orlando i Sonnino opuścili konferencję i wrócili do Rzymu, gdzie powitały ich tłumy. Po dwóch tygodniach musieli jednak wrócić do Paryża z pustymi rękami, bo pod ich nieobecność sprzymierzeni podzielili niemieckie kolonie bez Włoch. 19 czerwca rząd Orlanda upadł, a 23 czerwca premierem został dotychczasowy minister skarbu Francesco Saverio Nitti, ekonomista, który chciał przede wszystkim ratować finanse państwa i dobre stosunki z Ameryką, od której zależały kredyty i dostawy zboża.
Okaleczone zwycięstwo
Włochy wyszły z wojny jako zwycięzca, ale zwycięstwo kosztowało je około 600–650 tysięcy poległych żołnierzy, a kraj pogrążał się w kryzysie: inflacji, bezrobociu zdemobilizowanych żołnierzy, strajkach i zajmowaniu ziemi przez chłopów. Dla nacjonalistów rozczarowanie w Paryżu było dowodem, że sojusznicy i słabi politycy odbierają Włochom owoce krwawej ofiary. Hasło „okaleczonego zwycięstwa” rzucił jeszcze jesienią 1918 roku właśnie D’Annunzio, najsłynniejszy poeta kraju, który w 1915 roku porywał tłumy przemówieniami za wojną, a potem jako lotnik stracił oko, przeleciał z ulotkami nad Wiedniem i wsławił się rajdem łodzi torpedowych na austriacką zatokę Bakar. Wiosną i latem 1919 roku objeżdżał Włochy z przemówieniami o włoskości Fiume i Dalmacji, a wokół niego skupiali się byli żołnierze szturmowych oddziałów ardytów, nacjonaliści, futuryści i rewolucyjni syndykaliści.
Sytuacja w samym Fiume stawała się coraz bardziej napięta. Między 29 czerwca a 6 lipca 1919 roku doszło do starć między włoskimi mieszkańcami i żołnierzami a żołnierzami francuskimi, których uważano za przyjaciół Jugosłowian. Zginęło dziewięciu Francuzów. Międzysojusznicza komisja, która zbadała sprawę, postanowiła rozwiązać miejscowy legion ochotników, zmniejszyć włoski garnizon i usunąć z miasta oddziały najbardziej zaangażowane w zajścia, a porządku miały odtąd pilnować policja brytyjska i amerykańska. Chodziło przede wszystkim o batalion 2 pułku grenadierów sardyńskich. 25 sierpnia grenadierzy opuścili Fiume żegnani przez płaczące tłumy i stanęli w Ronchi koło Monfalcone, kilkadziesiąt kilometrów od miasta. Siedmiu młodych oficerów złożyło tam przysięgę „Fiume albo śmierć” i napisało do D’Annunzia list z prośbą, by stanął na ich czele.
Marsz z Ronchi
D’Annunzio wahał się kilka dni. Obiecał przyjechać 7 września, ale zatrzymały go wątpliwości i choroba. Do Ronchi dotarł dopiero wieczorem 11 września, z gorączką. Przed wyjazdem napisał do Mussoliniego, wówczas redaktora mediolańskiego dziennika „Il Popolo d’Italia” i założyciela niewielkiego ruchu Fasci di combattimento, że kości zostały rzucone i nazajutrz zdobędzie Fiume z bronią w ręku. Spiskowcy zarekwirowali w okolicznych składach wojskowych kilkadziesiąt ciężarówek. Około północy z Ronchi wyruszyło niespełna dwustu grenadierów pod dowództwem majora Carla Reiny, według najczęściej podawanej liczby 186 lub 187 ludzi. Po drodze dołączały do nich kolejne oddziały: ardyci, bersalierzy, kawalerzyści, ochotnicy z Fiume. Dowódcy, którzy mieli ich zatrzymać, albo przyłączali się do kolumny, albo ustępowali.
Rano 12 września kolumna stanęła przed posterunkiem w Cantridzie, na przedmieściach Fiume. Wyszedł jej naprzeciw generał Vittorio Emanuele Pittaluga, włoski dowódca wojsk sprzymierzonych w mieście, który miał rozkaz nie wpuścić buntowników. Według relacji uczestników ostrzegł D’Annunzia, że zgubi Włochy, i kazał mu zawrócić. Poeta rozpiął płaszcz, pokazał baretki odznaczeń i powiedział generałowi, że wystarczy rozkazać żołnierzom strzelać do tych medali. Pittaluga nie wydał takiego rozkazu. Ardyci, którzy mieli bronić posterunku, rzucili się ściskać przybyszów. Kolumna wjechała do miasta przed południem. Nie padł ani jeden strzał. Ile ludzi wkroczyło z D’Annunziem, nie wiadomo dokładnie. Opracowania podają od około dwóch do dwóch i pół tysiąca żołnierzy.
Miasto oszalało z radości. Ludność włoska witała legionistów kwiatami i flagami, dzwoniły dzwony. D’Annunzio, wyczerpany gorączką, położył się najpierw na kilka godzin w hotelu „Europa”. Po południu przemówił z balkonu pałacu gubernatora do tłumu zebranego na placu. Nazwał Fiume jedyną prawdą i jedyną miłością w „szalonym i podłym świecie” i zapytał zgromadzonych, czy potwierdzają swoje ślubowanie z 30 października 1918 roku. Tłum odpowiedział okrzykami. Wtedy poeta jako „żołnierz, ochotnik i inwalida wojenny” ogłosił w imieniu „zdrowego ludu Włoch” przyłączenie Fiume do królestwa. Włoska Rada Narodowa przekazała mu władzę w mieście. Dzień wejścia nazwał później „Świętym Wejściem”, na wzór nazwy, którą wenecka tradycja nadała wkroczeniu Wenecjan do Zadaru w 1409 roku.
Żołnierze francuscy i brytyjscy, żeby nie dopuścić do rozlewu krwi, w ciągu następnych dni opuścili miasto. Generał Pittaluga przekazał władzę i wyjechał. Do D’Annunzia ściągali kolejni dezerterzy z wojsk stojących nad nową granicą, ochotnicy z całych Włoch, poszukiwacze przygód. W ciągu kilku tygodni miał pod komendą kilka tysięcy ludzi, według części opracowań nawet osiem–dziewięć tysięcy. Przyjął tytuł Komendanta.
Bezradny Rzym
Dla rządu Nittiego była to katastrofa. Państwo, które właśnie negocjowało w Paryżu losy wschodniego Adriatyku, nagle zobaczyło, że nie panuje nad własną armią. 13 września premier potępił w Izbie Deputowanych bunt jako wojskową rebelię, która podważa wiarygodność Włoch wobec sprzymierzonych, i wezwał żołnierzy do posłuszeństwa. Komisarzem nadzwyczajnym w Wenecji Julijskiej mianował generała Pietra Badoglia. Z samolotu zrzucono nad Fiume ulotki, w których Badoglio nakazywał legionistom powrót do oddziałów i ogłaszał ich dezerterami. Nie przyniosło to skutku. Rząd ogłosił blokadę miasta, ale żywność dla ludności przepuszczał przez Czerwony Krzyż, a na rozkaz otwarcia ognia do włoskich żołnierzy nie odważył się nikt.
Nitti uważał, że użycie siły przeciw bohaterowi wojennemu, którego popierała znaczna część opinii publicznej i wielu oficerów, mogłoby wywołać wojnę domową. Wolał czekać, aż przygoda się wypali, i jednocześnie wykorzystywać ją w Paryżu jako argument, że bez ustępstw dla Włoch nie da się opanować nastrojów w kraju. D’Annunzio odpowiadał nienawiścią. Przezwał premiera „Cagoia”, przezwiskiem, którym w Trieście wyśmiewano człowieka uległego i tchórzliwego, i oskarżał go o zagłodzenie kobiet i dzieci Fiume. Mussolini otworzył w swojej gazecie publiczną zbiórkę na rzecz Fiume, która przyniosła prawie trzy miliony lirów. Do D’Annunzia trafiła tylko część, a reszta poszła, za jego późniejszą publiczną zgodą, na bojówki w Mediolanie.
Rząd próbował rozwiązać sprawę układem. W grudniu 1919 roku przedstawił tzw. modus vivendi: Włochy zobowiązywały się nie dopuścić do oddania miasta Jugosłowianom, a legioniści mieli je opuścić. 15 grudnia Rada Narodowa Fiume przyjęła propozycję 48 głosami przeciw 6. D’Annunzio zapowiedział wtedy plebiscyt. 18 grudnia mieszkańcy głosowali pod presją legionistów, a gdy z pierwszych wyników zaczęło wynikać, że większość chce przyjąć ofertę rządu, ludzie Komendanta zabrali urny, a on sam unieważnił głosowanie z powodu „nieprawidłowości”. Jego szef gabinetu, nacjonalista Giovanni Giuriati, podał się do dymisji. Zastąpił go rewolucyjny syndykalista Alceste De Ambris.
Regencja Carnaro i krwawe Boże Narodzenie
Fiume pod rządami D’Annunzia było miejscem bez precedensu. Miasto żyło od uroczystości do uroczystości: parad, przemówień z balkonu, w których Komendant prowadził dialog z tłumem, odpowiadającym mu chórem, pochodów z pochodniami, nabożeństw ku czci poległych. Legioniści nosili czarne koszule ardytów i sztylety, witali się wyciągniętą ręką i wznosili okrzyk, który poeta wprowadził jeszcze w czasie wojny: „Eja, eja, alalà!”. Do miasta zjeżdżali artyści, futuryści z Filippem Tommasem Marinettim, anarchiści i awanturnicy z całej Europy. Legioniści napadali na statki i przejmowali ich ładunki, w czym pomagał im syndykat marynarzy. Przeciwników politycznych zastraszano, a część opracowań przypisuje legionistom zwyczaj pojenia ich olejem rycynowym, który potem przejęli faszyści. Zaopatrzenie szwankowało, a w 1920 roku kilka tysięcy dzieci wywieziono na pewien czas do miast północnych Włoch.
Gdy w czerwcu 1920 roku Nittiego zastąpił Giovanni Giolitti, stało się jasne, że Rzym zamierza porozumieć się z Jugosławią bez względu na Fiume. 12 sierpnia D’Annunzio zapowiedział utworzenie własnego państwa, a 8 września ogłosił Włoską Regencję Carnaro, nazwaną od zatoki, nad którą leży miasto. Jej konstytucja, Karta Carnaro, napisana przez De Ambrisa i wygładzona przez poetę, łączyła hasła rewolucyjnego syndykalizmu z korporacjonizmem: obywatele mieli należeć do dziewięciu korporacji zawodowych, a dziesiąta, symboliczna, była przeznaczona dla „ludzi nowych”, bohaterów i twórców. Karta przyznawała prawa wyborcze kobietom i ogłaszała muzykę instytucją społeczną i religijną, a w razie zagrożenia przewidywała dyktatora z pełnią władzy na wzór rzymski. Wszystko to pozostało w dużej mierze na papierze.
12 listopada 1920 roku Włochy i Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców podpisały traktat w Rapallo. Włochy dostały całą Istrię, Zadar i kilka wysp, a resztę Dalmacji oddały Jugosłowianom. Fiume miało zostać niepodległym Wolnym Państwem. Wszystkie wielkie partie włoskie przyjęły traktat z ulgą, łącznie z Mussolinim. D’Annunzio go odrzucił i kazał zająć wyspy Krk i Rab, przyznane Jugosławii. Generał Enrico Caviglia otoczył miasto i postawił ultimatum. W Wigilię 24 grudnia regularne wojsko przystąpiło do natarcia. Po przerwie świątecznej walki wznowiono 26 grudnia, a pancernik „Andrea Doria” ostrzelał pałac, w którym urzędował Komendant. 28 grudnia D’Annunzio złożył władzę, a 31 grudnia podpisano porozumienie o kapitulacji. W walkach, które poeta nazwał „krwawym Bożym Narodzeniem”, zginęło według różnych zestawień około pięćdziesięciu ludzi: ponad dwudziestu legionistów, kilkunastu lub dwudziestu kilku żołnierzy regularnych i kilku cywilów. 18 stycznia 1921 roku D’Annunzio wyjechał z Fiume. Rząd objął legionistów amnestią, a poeta osiadł w willi nad jeziorem Garda.
Wolne Państwo Fiume nie zaznało spokoju. Wybory w 1921 roku wygrali autonomiści Riccarda Zanelli, ale w marcu 1922 roku miejscowi faszyści i dawni legioniści obalili jego rząd. Po dojściu Mussoliniego do władzy Włochy i Jugosławia podpisały 27 stycznia 1924 roku traktat rzymski: Fiume przypadło Włochom, a Sušak Jugosławii. Aneksję ogłoszono w marcu 1924 roku.
Pierwszy duce
Zajęcie Fiume było czymś więcej niż sporem o port. Grupa żołnierzy i ochotników pod wodzą poety odebrała państwu monopol na użycie siły i przez szesnaście miesięcy rządziła miastem, a rząd nie odważył się jej rozbroić. Historycy, m.in. Roberto Vivarelli, widzą w tym przełom w kryzysie liberalnych Włoch: państwo okazało się słabe, armia niepewna, a gest zbrojnej mniejszości w imię narodu skuteczny. Antonio Gramsci pisał już w październiku 1919 roku, że wyprawa D’Annunzia świadczy o rozkładzie państwa włoskiego. Ta lekcja nie poszła na marne. Gdy 28 października 1922 roku faszyści ruszyli w marszu na Rzym, król Wiktor Emanuel III odmówił ogłoszenia stanu wyjątkowego, a władzę objął Mussolini. Wśród działaczy nowej partii było wielu dawnych legionistów z Fiume, a Giuriati został w 1930 roku jej sekretarzem.
Jeszcze większe znaczenie miał styl. Przemówienia z balkonu, dialog wodza z tłumem, okrzyk „Eja, eja, alalà!”, wyciągnięta ręka jako pozdrowienie, czarne koszule, sztylety, kult poległych, liturgia świeckich uroczystości: prawie całą obrzędowość faszyzmu wypróbowano najpierw w Fiume. Amerykański historyk Michael Ledeen nazwał D’Annunzia „pierwszym duce”. Mussolini wziął od niego formę, ale nie samego poetę. Po 1922 roku D’Annunzio, obsypany przez reżim zaszczytami, żył w odosobnieniu nad Gardą i do polityki już nie wrócił. Faszystowskie Włochy otaczały jednak Fiume kultem, a dawni legioniści należeli do nielicznych, których w 1938 roku można było zwolnić z obowiązku przestrzegania ustaw rasowych.
Mit „okaleczonego zwycięstwa” przetrwał dłużej niż Regencja. Faszyzm uczynił z niego rdzeń swojej polityki zagranicznej: Włochy miały wziąć siłą to, czego odmówili im sojusznicy w Paryżu. Rewizjonizm zbliżył Rzym do innych przegranych i niezadowolonych z ładu wersalskiego, a w końcu do Niemiec. Tego samego dnia, gdy D’Annunzio wjeżdżał do Fiume, w Monachium Adolf Hitler po raz pierwszy przyszedł na zebranie Niemieckiej Partii Robotników. Kiedy kilkanaście lat później doszedł do władzy, wzorował się na Mussolinim, a Mussolini wzorował się na Komendancie z Fiume. W kwietniu 1941 roku Włochy razem z Niemcami napadły na Jugosławię, a Rzym anektował dużą część Dalmacji, o którą upominali się legioniści. Sen o włoskim Adriatyku skończył się wraz z wojną. Traktat pokojowy z 1947 roku oddał Fiume Jugosławii, a większość włoskich mieszkańców miasta wyjechała.
Źródła
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 21 stycznia 1920 · DyplomacjaKoniec konferencji pokojowej w Paryżu21 stycznia 1920 przy Quai d'Orsay zebrała się ostatni raz z udziałem Clemenceau rada konferencji pokojowej. Sprawy bieżące przejęła Konferencja Ambasadorów.
- 18 stycznia 1919 · DyplomacjaOtwarcie konferencji pokojowej w Paryżu18 stycznia 1919 w gmachu francuskiego MSZ przy Quai d'Orsay prezydent Poincaré otworzył konferencję pokojową. Pokonanych i Rosji przy stole nie było.
- 28 czerwca 1919 · DyplomacjaTraktat wersalski28 czerwca 1919 w Sali Lustrzanej Wersalu Niemcy podpisały pokój. Straciły ziemie i kolonie, zostały rozbrojone, a art. 231 obarczył je winą za wojnę.
- 4 czerwca 1920 · DyplomacjaTraktat z Trianon4 czerwca 1920 Węgry podpisały w Wersalu pokój z Ententą. Straciły dwie trzecie ziem królestwa, a ponad trzy miliony Węgrów znalazło się za granicą.