Traktat z Trianon
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 4 czerwca 1920
- Autor:
- Łukasz
4 czerwca 1920 roku po południu, według węgierskich i niemieckich opracowań o 16.32, w długiej galerii pałacu Wielki Trianon w parku wersalskim dwaj mało znani urzędnicy złożyli podpisy pod traktatem pokojowym między Węgrami a mocarstwami sprzymierzonymi i stowarzyszonymi. Byli to minister opieki społecznej i pracy Ágost Benárd oraz poseł nadzwyczajny Alfréd Drasche-Lázár. Żaden ze znanych węgierskich polityków nie chciał związać swojego nazwiska z dokumentem, który odbierał królestwu świętego Stefana dwie trzecie terytorium i zostawiał ponad trzy miliony Węgrów w granicach sąsiednich państw. Przewodniczący delegacji, hrabia Albert Apponyi, wcześniej z tej funkcji zrezygnował. Traktat w Trianon był czwartym z pięciu pokojów, które przygotowała konferencja paryska, i tym, który pokonany przyjął z największą rozpaczą. W Budapeszcie tego dnia, według relacji prasy, zamknięto sklepy, opuszczono flagi do połowy masztu i biły dzwony kościołów. Przez następne dwadzieścia lat rewizja traktatu była dla Węgier celem nadrzędnym, a spełnić go mogli tylko ci, którzy chcieli obalić cały ład wersalski.
Kraj pokonany dwa razy
Królestwo Węgier wyszło z pierwszej wojny światowej jako część pokonanej monarchii, ale do Paryża przyjechało dopiero po półtora roku, które same w sobie były pasmem klęsk. Po rewolucji astrów z końca października 1918 roku rząd Mihálya Károlyiego zerwał unię z Austrią i zdemobilizował armię, licząc, że demokratyczne Węgry zostaną potraktowane łagodniej niż monarchia. Konwencja wojskowa podpisana 13 listopada w Belgradzie wyznaczyła linie demarkacyjne, za które wkrótce weszły wojska serbskie, rumuńskie i czechosłowackie. Do wiosny 1919 roku pod obcą kontrolą znalazła się większość ziem dawnego królestwa. Gdy w marcu 1919 roku francuski podpułkownik Fernand Vix przekazał żądanie dalszego wycofania wojsk, Károlyi ustąpił, a władzę przejęli komuniści Béli Kuna, którzy proklamowali Węgierską Republikę Rad. Ich Armia Czerwona odbiła na krótko część Słowacji, ale wojnę z Rumunią przegrała, a 3 i 4 sierpnia 1919 roku Rumuni weszli do Budapesztu.
Konferencja pokojowa nie mogła rozmawiać z rządem, którego nie uznawała. Granice Węgier wytyczyły jej komisje terytorialne już wiosną 1919 roku, w dużej mierze na podstawie żądań Czechosłowacji, Rumunii i Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Amerykańscy eksperci, a później Włosi, proponowali niekiedy linie bliższe granicom etnicznym, ale ich głos rzadko przeważał. Dopiero gdy w listopadzie 1919 roku do stolicy wkroczyła Armia Narodowa admirała Miklósa Horthyego, a 24 listopada powstał koalicyjny rząd Károlya Huszára, uznany przez aliantów, 1 grudnia Rada Najwyższa zaprosiła Węgrów do Paryża.
Apponyi przed Radą Najwyższą
Na czele delegacji rząd postawił siedemdziesięciotrzyletniego hrabiego Apponyiego, najsłynniejszego węgierskiego mówcę, znanego w Londynie i w Stanach Zjednoczonych, a zarazem byłego ministra oświaty, którego ustawy szkolne z 1907 roku były w Pradze i Bukareszcie symbolem madziaryzacji. Wśród członków delegacji znaleźli się między innymi przyszli premierzy Pál Teleki i István Bethlen. Teleki, geograf, przygotował słynną mapę etniczną, na której obszary zamieszkane przez Węgrów oznaczono czerwienią. Delegacja przywiozła ze sobą setki not i memoriałów, tysiące stron statystyk i map.
Węgrów zakwaterowano pod Paryżem, w praktyce w odosobnieniu, jak wcześniej Niemców w Wersalu i Austriaków w Saint-Germain. 15 stycznia 1920 roku wręczono im warunki pokoju. Następnego dnia, 16 stycznia, Apponyi przemawiał w gmachu francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych na Quai d’Orsay przed Radą Najwyższą, w której zasiadali między innymi Georges Clemenceau, David Lloyd George i Francesco Saverio Nitti. Mówił po francusku, potem sam streścił mowę po angielsku, a zakończył po włosku. Przekonywał, że Węgry nie ponoszą głównej odpowiedzialności za wojnę, że historyczne królestwo jest jednością geograficzną i gospodarczą, a okrojony kraj nie zdoła przetrwać. Najmocniejszym argumentem było żądanie, by losy spornych ziem rozstrzygnęły plebiscyty: w imię zasady głoszonej przez Woodrowa Wilsona, że żadnej ludności nie wolno przekazywać z państwa do państwa jak stada bydła, Węgry gotowe były poddać się wynikowi głosowania, jakikolwiek by on był. Gdyby zaś musiały wybierać między przyjęciem a odrzuceniem takiego pokoju, ich wybór sprowadzałby się do pytania, czy popełnić samobójstwo, by uniknąć naturalnej śmierci.
Mowa zrobiła wrażenie, ale niczego nie zmieniła. Część jej tez obróciła się przeciw mówcy. Apponyi mówił o przekazaniu hegemonii narodom „stojącym na niższym stopniu kultury”, co w uszach Czechów, Słowaków, Rumunów i Serbów brzmiało jak potwierdzenie ich zarzutów. Delegaci państw sąsiednich mieli pod ręką przykłady ograniczania szkolnictwa mniejszości z czasów, gdy sam Apponyi był ministrem. Według przekazów węgierskich Lloyd George zapytał wtedy o węgierskie skupiska tuż za proponowaną granicą i przez chwilę pochylał się z innymi nad mapą Telekiego, ale była to jedyna szczelina w gotowym już rozstrzygnięciu. Plebiscytów Rada nie zgodziła się przeprowadzić.
Przez następne miesiące Węgrzy słali kolejne noty, liczyli na spory między aliantami i na poparcie Włoch, a w Londynie część parlamentarzystów wypowiadała się w ich obronie. Tymczasem w kraju 1 marca 1920 roku parlament wybrał Horthyego na regenta, a w połowie marca rząd objął Sándor Simonyi-Semadam. 6 maja Węgrom wręczono ostateczny tekst wraz z listem przewodniczącego konferencji, premiera Francji Alexandre’a Milleranda. List odrzucał węgierskie zastrzeżenia, stwierdzał, że uchylenie tysiącletniego stanu rzeczy nie jest niesprawiedliwością, jeśli ten stan był niesprawiedliwy, ale dopuszczał, że komisje wytyczające granicę w terenie mogą zgłaszać poprawki, a Rada Ligi Narodów może pośredniczyć w ich przyjęciu. W Budapeszcie odczytano to jako obietnicę przyszłej rewizji. Nadzieja okazała się złudna: poprawki ograniczyły się do pojedynczych wsi. Apponyi, który nie chciał podpisać dokumentu, którego nie zdołał zmienić, zrzekł się przewodnictwa delegacji. Rząd nie miał wyboru. Odrzucenie traktatu oznaczałoby dalszą okupację, blokadę i brak węgla, którego kraj nie miał skąd sprowadzić bez zgody sąsiadów.
Co postanowił traktat
Traktat liczył 364 artykuły w czternastu częściach i był wzorowany na wersalskim i z Saint-Germain. Otwierał go pakt Ligi Narodów. Najważniejsze były postanowienia terytorialne. Królestwo Węgier bez autonomicznej Chorwacji i Slawonii liczyło przed wojną około 283 tysięcy kilometrów kwadratowych i według spisu z 1910 roku 18,3 miliona mieszkańców. Nowe Węgry miały około 93 tysięcy kilometrów kwadratowych i 7,6 miliona mieszkańców. Kraj stracił więc 67 procent terytorium, a licząc z Chorwacją ponad 70 procent, oraz blisko 60 procent ludności.
Najwięcej, ponad sto tysięcy kilometrów kwadratowych, dostała Rumunia: Siedmiogród, wschodnią część Banatu, Kriszanę i Maramuresz, z miastami takimi jak Kolozsvár, czyli Kluż, i Nagyvárad, czyli Oradea. Czechosłowacja otrzymała Słowację z granicą na Dunaju, z Pozsonyem, czyli Bratysławą, Komárnem i Koszycami, a także Ruś Zakarpacką. Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców zatrzymało Chorwację i Slawonię, a ponadto dostało Baczkę, zachodni Banat, część Baranyi, Medjimurje i Prekmurje. Austrii przyznano zamieszkany głównie przez Niemców pas zachodnich Węgier, czyli Burgenland. Węgry zrzekły się praw do Rijeki, swojego jedynego portu. Niewielkie skrawki Spiszu i Orawy, dawnych komitatów węgierskich, przypadły na mocy decyzji alianckiej Rady Ambasadorów z lipca 1920 roku Polsce.
Granice nie były przypadkowe. W przekazanych ziemiach jako całości przeważała ludność niewęgierska, a Słowacy, Rumuni, Serbowie i Chorwaci dostali to, o co walczyli od pokoleń. Tam jednak, gdzie zasada etniczna kłóciła się z interesem strategicznym lub gospodarczym zwycięzców, rozstrzygał ten drugi. Linię na wschodzie poprowadzono tak, by w Rumunii znalazła się kolej łącząca Satu Mare, Oradeę i Arad, na północy tak, by Czechosłowacja miała Dunaj i kolej na południu Słowacji. W efekcie w szerokim pasie wzdłuż nowych granic, a także w zwartym skupisku Seklerów w głębi Siedmiogrodu, za granicą zostało według spisu z 1910 roku około 3,2–3,3 miliona osób, które za język ojczysty podały węgierski, mniej więcej jedna trzecia wszystkich Węgrów, z tego około 1,6 miliona w Rumunii, ponad milion w Czechosłowacji i około pół miliona w Królestwie SHS. Spis ten budzi spory, bo zawyżał liczbę Węgrów, ale skala zjawiska nie podlega dyskusji.
Część wojskowa ograniczała armię do 35 tysięcy żołnierzy zaciąganych ochotniczo, bez powszechnego poboru, lotnictwa, czołgów i ciężkiej artylerii, pod nadzorem międzysojuszniczej komisji kontroli. Artykuł 161, odpowiednik słynnego artykułu 231 traktatu wersalskiego, obarczał Węgry i ich sojuszników odpowiedzialnością za straty zwycięzców, a wysokość odszkodowań miała ustalić Komisja Reparacyjna. Państwa sukcesyjne przejmowały część długów dawnego królestwa. Węgry zobowiązały się chronić prawa swoich mniejszości, a sąsiedzi złożyli podobne zobowiązania w osobnych traktatach mniejszościowych. Traktat przywracał też handel i nakazywał dostawy węgla, co dla zrujnowanego kraju było sprawą życia i śmierci.
Ratyfikacja i pierwsze lata
Nowy rząd hrabiego Pála Telekiego przedstawił traktat parlamentowi, który przyjął go w połowie listopada 1920 roku. Ustawa, którą wprowadzono go do węgierskiego prawa, powoływała się na przymusowe położenie, w jakim nieszczęśliwy wynik wojny postawił Węgry. W życie wszedł 26 lipca 1921 roku, po ratyfikacji przez mocarstwa. Stany Zjednoczone, których Senat odrzucił już traktat wersalski i pakt Ligi, tego traktatu nie ratyfikowały, choć ich przedstawiciel go podpisał, i zawarły później z Węgrami osobny pokój.
Jedynym miejscem, gdzie granica z Trianon ustąpiła przed Węgrami, był Sopron. Jesienią 1921 roku, gdy Austria miała przejąć Burgenland, węgierscy ochotnicy przez kilka tygodni walczyli z austriacką żandarmerią. Kompromis wynegocjowany za pośrednictwem Włoch przewidywał głosowanie w samym mieście i ośmiu okolicznych wsiach, a plebiscyt w Sopronie w grudniu 1921 roku przyniósł zwycięstwo Węgrom. Poza tym zmieniło się niewiele, kilka wsi przesunięto po jednej lub drugiej stronie granicy. Sąsiedzi Węgier, przekonani, że Budapeszt nigdy nie pogodzi się z nowym stanem rzeczy, w latach 1920–1921 zawarli serię dwustronnych sojuszy, z których narodziła się Mała Ententa Czechosłowacji, Rumunii i Jugosławii, wspierana przez Francję.
Nie, nie, nigdy
Na Węgrzech żaden traktat tej epoki nie wywołał podobnej traumy. Słowo „Trianon” stało się synonimem narodowej katastrofy, a hasła „Nem, nem, soha!” („Nie, nie, nigdy!”) i „Mindent vissza!” („Oddajcie wszystko!”) towarzyszyły całemu dwudziestoleciu. Dzieci w szkołach odmawiały „Węgierskie credo”, modlitwę kończącą się słowami o wierze w zmartwychwstanie Węgier. Rewizjonizm łączył wszystkie obozy polityczne, od legitymistów po rząd, a różnił je tylko zakres żądań i metody. Rządzący w latach 1921–1931 premier Bethlen prowadził politykę ostrożną, ale już w 1927 roku zawarł traktat o przyjaźni z Włochami Benita Mussoliniego, pierwszym mocarstwem gotowym wspierać węgierskie roszczenia. W tym samym roku brytyjski magnat prasowy lord Rothermere opublikował w „Daily Mail” głośny artykuł o „miejscu Węgier pod słońcem”, wzywający do zmiany granic.
Węgierski rewizjonizm nie był faszyzmem, ale prowadził ku faszystowskim mocarstwom, bo tylko one chciały burzyć ład, który Węgrom odebrał ziemię. Premier Gyula Gömbös już w 1933 roku jako pierwszy szef zagranicznego rządu złożył wizytę Adolfowi Hitlerowi. Granice z Trianon zaczęły się kruszyć w 1938 roku. W pierwszym arbitrażu wiedeńskim 2 listopada 1938 roku Niemcy i Włochy przyznały Węgrom południową Słowację z Koszycami i Komárnem. W marcu 1939 roku, gdy Hitler rozbijał Czechosłowację, wojska węgierskie zajęły Ruś Zakarpacką, co w Polsce przyjęto z radością, bo dało to obu krajom wspólną granicę. Pół roku później, we wrześniu 1939 roku, Węgry odmówiły Niemcom przemarszu przez swoje terytorium i przyjęły dziesiątki tysięcy polskich uchodźców. 30 sierpnia 1940 roku w drugim arbitrażu wiedeńskim Węgry dostały północny Siedmiogród. Za te nabytki zapłaciły przystąpieniem do paktu trzech w listopadzie 1940 roku, udziałem w napaści na Jugosławię w kwietniu 1941 roku, przed którą premier Teleki, ten sam, który w 1920 roku rysował czerwoną mapę dla Apponyiego, odebrał sobie życie, a wreszcie wojną przeciw Związkowi Radzieckiemu od czerwca 1941 roku.
Rachunek okazał się tragiczny. Węgry straciły nad Donem całą 2 Armię, w 1944 roku zostały zajęte przez Niemców, a z ich ziem wywieziono na śmierć setki tysięcy Żydów. Wszystkie nabytki z lat 1938–1941 przepadły. Pokój paryski z 10 lutego 1947 roku przywrócił granice z Trianon, odbierając Węgrom dodatkowo trzy wsie pod Bratysławą. Traktat z 4 czerwca 1920 roku pokazuje mechanizm, który powtarzał się w całej Europie Środkowej: pokój, który wyzwolił jedne narody, zostawił inny z poczuciem krzywdy tak głębokim, że jego państwo poszło za każdym, kto obiecywał tę krzywdę naprawić, aż po wojnę Hitlera.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 21 stycznia 1920 · DyplomacjaKoniec konferencji pokojowej w Paryżu21 stycznia 1920 przy Quai d'Orsay zebrała się ostatni raz z udziałem Clemenceau rada konferencji pokojowej. Sprawy bieżące przejęła Konferencja Ambasadorów.
- 1 sierpnia 1919 · PolitykaUpadek Węgierskiej Republiki Rad1 sierpnia 1919, gdy Rumuni szli na Budapeszt, rząd Béli Kuna ustąpił, a on sam uciekł do Austrii. Władzę objął socjaldemokrata Gyula Peidl.
- 10 września 1919 · DyplomacjaTraktat z Saint-Germain10 września 1919 Karl Renner podpisał pokój z Ententą. Austria straciła Sudety i Południowy Tyrol, musiała zmienić nazwę, a zjednoczenie z Niemcami zakazano.
- 21 marca 1919 · PolitykaProklamacja Węgierskiej Republiki Rad21 marca 1919 socjaldemokraci i komuniści przejęli władzę w Budapeszcie i ogłosili dyktaturę proletariatu. Faktycznym przywódcą nowego państwa był Béla Kun.