TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Lądowanie na Attu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
11 maja 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, Aleuty, US Navy

11 maja 1943 roku, po tygodniu czekania na morzu na poprawę pogody, amerykańskie oddziały wylądowały w gęstej mgle na wyspie Attu, najdalej na zachód wysuniętej wyspie łańcucha Aleutów. Od czerwca 1942 roku wyspę, podobnie jak sąsiednią Kiskę, okupowali Japończycy. Operacja, nazwana kryptonimem Landcrab, rozpoczęła bitwę o Attu, jedyną bitwę lądową drugiej wojny światowej stoczoną na terytorium Stanów Zjednoczonych w Ameryce Północnej. Ponieważ Attu leży po zachodniej stronie linii zmiany daty, w japońskich dokumentach i opracowaniach dniem lądowania jest 12 maja.

W wielu kalendariach mowa o inwazji wojsk amerykańskich i kanadyjskich. To nieścisłość: na Attu walczyli wyłącznie Amerykanie, przede wszystkim żołnierze 7 Dywizji Piechoty. Kanadyjskie jednostki lądowe wzięły udział dopiero w desancie na Kiskę w sierpniu 1943 roku, a w kampanii aleuckiej Kanadę reprezentowały wcześniej głównie dywizjony lotnicze RCAF, działające obok amerykańskiej 11 Armii Lotniczej.

Dlaczego Attu, a nie Kiska

Przez blisko rok od japońskiego desantu amerykańskie dowództwo w Waszyngtonie traktowało Aleuty jako teatr drugorzędny. Szef sztabu armii George Marshall uważał, że w rejonie, gdzie latem panują mgły, a zimą sztormy, wystarczy trzymać Japończyków w szachu z powietrza. Inaczej myśleli dowódcy na miejscu: dowódca Zachodniego Okręgu Obrony gen. John DeWitt i dowódca obrony Alaski gen. Simon Bolivar Buckner Jr. naciskali, by odbić wyspy, choćby dlatego, że ich okupacja drażniła amerykańską opinię publiczną. Amerykanie posuwali się więc na zachód krok po kroku: w sierpniu 1942 roku zajęli wyspę Adak, a w styczniu 1943 roku Amczitkę, skąd myśliwce i bombowce mogły regularnie atakować Kiskę.

Celem pierwszego desantu miała być Kiska, na której stał silniejszy garnizon i port z bazą hydroplanów. Wiosną 1943 roku dowódca sił północnego Pacyfiku kontradm. Thomas Kinkaid zaproponował jednak, by najpierw uderzyć na słabiej bronioną Attu. Brakowało mu okrętów, zwłaszcza transportowców, bo najlepsze jednostki pochłaniały walki na Pacyfiku Południowym. Opanowanie Attu odcinałoby Kiskę od szlaku zaopatrzenia z Wysp Kurylskich i dawało teren pod nowe lotnisko. Rozpoznanie szacowało japońską załogę Attu na około 500 ludzi; w rzeczywistości liczyła ona, w zależności od źródła, od około 2400 do 2650 żołnierzy. Plan zaaprobował naczelny dowódca na Pacyfiku adm. Chester Nimitz, a amerykańscy szefowie sztabów zgodzili się na zmianę celu.

Japońskie zaopatrzenie i tak było już w złym stanie. Pod koniec marca 1943 roku amerykańskie krążowniki i niszczyciele zmusiły do odwrotu koło Wysp Komandorskich duży konwój z posiłkami dla obu wysp. Od tej pory garnizony zaopatrywały głównie okręty podwodne, które mogły dowieźć niewiele. Na pokładzie jednego z nich przybył w kwietniu na Attu nowy dowódca obrony, płk Yasuyo Yamasaki.

Żołnierze szkoleni do pustyni

Do desantu wyznaczono 7 Dywizję Piechoty gen. mjr. Alberta E. Browna. Był to wybór zaskakujący. W 1942 roku dywizja jako jednostka zmotoryzowana ćwiczyła na pustyni Mojave w Kalifornii z myślą o walkach w Afryce Północnej. Dopiero na początku 1943 roku odebrano jej pojazdy, a żołnierze przeszli kilkutygodniowe szkolenie desantowe pod okiem instruktorów piechoty morskiej. Na warunki Aleutów nie byli przygotowani. Brakowało im odpowiedniej odzieży zimowej i obuwia: skórzane buty przemakały w błocie i śniegu już pierwszego dnia. Planiści zakładali, że walki potrwają najwyżej kilka dni, więc nie przewidziano dużych zapasów ciepłych rzeczy.

Siły desantowe, łącznie około 11 tysięcy żołnierzy, przewoził Zespół Zadaniowy 51 kontradm. Francisa Rockwella. Osłonę ogniową zapewniały trzy stare pancerniki, USS „Nevada”, USS „Pennsylvania” i USS „Idaho” – dwa pierwsze uszkodzone w ataku na Pearl Harbor i wyremontowane – oraz krążowniki, niszczyciele i lotniskowiec eskortowy USS „Nassau”, którego samoloty miały wspierać piechotę. Całością dowodził Kinkaid. Zespół wyszedł 4 maja z zatoki Cold Bay na Alasce. Lądowanie, wyznaczone pierwotnie na 7 maja, dwukrotnie przekładano z powodu sztormów i wysokiej fali.

Japońska obrona była rozmieszczona nierównomiernie. Yamasaki spodziewał się głównego uderzenia w zatoce Holtz na północy wyspy, gdzie stały baterie przeciwlotnicze i budowano lotnisko, i tam skupił większość sił. Jego sztab stał w porcie Chichagof na północno-wschodnim wybrzeżu. Zatoki Massacre na południu broniła tylko jedna kompania piechoty z kilkoma działami górskimi. Japończycy nie zamierzali bronić plaż. Okopali się na wzgórzach i przełęczach nad dolinami prowadzącymi w głąb wyspy, skąd mogli ostrzeliwać piechotę idącą otwartą, bagnistą tundrą.

Lądowanie we mgle

Rankiem 11 maja wyspę spowijała tak gęsta mgła, że okręty osłony długo nie mogły otworzyć celnego ognia, a łodzie desantowe gubiły kierunek. Lądowanie przesuwano z godziny na godzinę. Jako pierwsi zeszli na północnym wybrzeżu na brzeg zwiadowcy: żołnierze kompanii rozpoznawczej, przywiezieni okrętami podwodnymi, i ochotnicy z Alaski, myśliwi i traperzy znani jako Castner’s Cutthroats. Ich zadaniem było przejść przez góry i wyjść na tyły Japończyków broniących zatoki Holtz.

Po południu na plażę w zatoce Holtz wylądował batalion 17 pułku piechoty z baterią artylerii. Później główne siły – dwa bataliony 17 pułku i batalion 32 pułku z trzema bateriami haubic – zaczęły schodzić na brzeg w zatoce Massacre na południu. Do wieczora na lądzie było według amerykańskich opracowań około 2000 żołnierzy na południu i ponad 1000 na północy. Plaże nie były bronione i pierwszego dnia doszło tylko do pojedynczych starć. Plan zakładał, że oba zgrupowania szybko wejdą w głąb wyspy, połączą się na przełęczy Jarmin między zatokami i zepchną Japończyków ku portowi Chichagof, gdzie obrona miała się załamać w ciągu kilku dni.

Brak oporu na plażach był pozorny. Yamasaki, zaskoczony wyborem miejsca lądowania, wykorzystał mgłę, by przegrupować oddziały, i czekał na wzgórzach. Japońskie dowództwo w Tokio dowiedziało się o desancie jeszcze tego samego dnia i początkowo postanowiło utrzymać wyspę oraz wysłać posiłki.

Mgła, błoto i mróz

Od 12 maja natarcie z zatoki Massacre utknęło w dolinie prowadzącej ku przełęczy Jarmin. Żołnierze szli po rozmokłej tundrze, bez osłony, a Japończycy strzelali z karabinów maszynowych i moździerzy z obu stron doliny, ukryci we mgle, która co chwilę zasłaniała zbocza. Zwykle widzieli przeciwnika, gdy Amerykanie widzieli tylko błyski wystrzałów. W walkach pierwszych dni poległ dowódca 17 pułku płk Edward Earle. Na północy batalion z zatoki Holtz po ciężkich walkach zdobył wzgórze, z którego widać było japońskie pozycje, ale dalej posuwał się powoli. Nocne kontrataki Japończyków na wzgórza nad zatoką Holtz kosztowały ich jednak bardzo drogo.

Najgroźniejszym wrogiem okazała się pogoda. Temperatura spadała w nocy poniżej zera, padał deszcz ze śniegiem, wiał przenikliwy wiatr. Żołnierze nie mieli suchych miejsc do snu, a ich przemoczone buty nie chroniły stóp. Już po kilku dniach setki ludzi wycofywano z linii z odmrożeniami i tak zwaną stopą okopową. Ciężarówki i ciągniki grzęzły w tundrze, więc amunicję, żywność i rannych noszono na plecach. Z braku wystarczającej liczby łodzi desantowych zaopatrzenie i posiłki docierały na brzeg powoli. Samoloty z „Nassau” i z lotnisk na Amczitce często w ogóle nie mogły startować.

Gen. Brown prosił o posiłki i więcej czasu, przekonany, że zdobycie wyspy potrwa długo. Kinkaid i Buckner uznali, że dowódca dysponujący kilkukrotną przewagą liczebną działa zbyt ostrożnie. 16 maja Brown został odwołany, a dowództwo dywizji objął gen. mjr Eugene Landrum. Ocena tej decyzji do dziś jest sporna: część historyków uważa, że Brown trafnie ocenił trudności, a jego następca odniósł sukces z tymi samymi oddziałami i według zbliżonego planu. Po zmasowanym ostrzale z pancerników Japończycy w nocy z 16 na 17 maja zaczęli opuszczać pozycje nad zatoką Holtz i wycofywać się w kierunku portu Chichagof. Około 18 maja amerykańskie zgrupowania północne i południowe nawiązały łączność w rejonie przełęczy Jarmin. Pierwszy etap bitwy dobiegł końca: Japończycy stracili wyspę poza północno-wschodnim krańcem, ale nadal trzymali się w górach nad Chichagof.

Miejsce w wojnie

Lądowanie na Attu było pierwszą amerykańską ofensywą lądową na północnym Pacyfiku, wymierzoną w wyspę położoną zaledwie około tysiąca kilometrów od japońskich Wysp Kurylskich. W Tokio rozważano odsiecz i w Zatoce Tokijskiej zebrano silną flotę z lotniskowcami, kilka tygodni po śmierci admirała Yamamoto, ale wobec ryzyka i braku czasu z wyprawy zrezygnowano. 20 maja japońska kwatera główna postanowiła oddać Attu i ewakuować Kiskę. Garnizon Yamasakiego, odcięty i bez nadziei na pomoc, walczył do końca. Bitwa zakończyła się 29 maja samobójczym atakiem resztek Japończyków; do niewoli trafiło niespełna trzydziestu ludzi. Amerykanie stracili 549 zabitych i ponad tysiąc rannych, a straty z powodu mrozu, chorób i wypadków były jeszcze większe. Pod koniec lipca japońskie okręty niepostrzeżenie ewakuowały garnizon Kiski, a 15 sierpnia 1943 roku wylądowało tam ponad 34 tysiące żołnierzy amerykańskich i kanadyjskich – dopiero wtedy w walkach na Aleutach wzięła udział kanadyjska piechota, a wyspa okazała się pusta.

Attu kosztowało Amerykanów nieproporcjonalnie dużo jak na wyspę o drugorzędnym znaczeniu, ale wyciągnięte z niej wnioski przydały się później. Armia zmieniła wyposażenie zimowe i przepisy dotyczące obuwia, a doświadczenia z ostrzału okrętowego, wsparcia lotniczego i rozładunku na nieprzygotowanych plażach wykorzystano przy kolejnych desantach. 7 Dywizja Piechoty, przeszkolona już do walki na wyspach, w 1944 roku wylądowała na atolu Kwajalein, a później na Filipinach i Okinawie. Na wyspie zbudowano lotnisko, z którego już od lipca 1943 roku amerykańskie bombowce atakowały Kuryle. Bitwa ujawniła też, czego należy się spodziewać po japońskich garnizonach na Pacyfiku: obrońcy, których nie można było ewakuować ani zaopatrzyć, zamiast się poddać, walczyli do ostatniego człowieka.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.