TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Masakra w Changjiao

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Daleki Wschód
Data:
9 maja 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Chiny, Japonia, wojna chińsko-japońska, imperializm japoński

9 maja 1943 roku, przed świtem, oddziały japońskiej piechoty wylądowały w Changjiao (厂窖), niewielkiej miejscowości wśród kanałów i grobli na północnym brzegu jeziora Dongting Hu w prowincji Hunan (dziś w powiecie Nan, w granicach miasta Yiyang). Przez następne dni, do 12 maja, japońscy żołnierze zabijali zgromadzonych tam ludzi: miejscowych chłopów i rybaków, uciekinierów z sąsiednich powiatów oraz rozbitych żołnierzy chińskich, którzy nie zdążyli się przeprawić na południe. Chińskie dane mówią o około 30 tysiącach zabitych. W Chinach masakrę w Changjiao uważa się za największą zbrodnię armii japońskiej w tej wojnie po masakrze nankińskiej. Często spotykane określenie „trzydniowa rzeź” jest nieścisłe: źródła chińskie i japońskie podają daty od 9 do 12 maja, czyli cztery dni.

Ofensywa nad Jangcy

Masakra była częścią większej operacji. Wiosną 1943 roku japońska 11 Armia generała porucznika Isamu Yokoyamy, podległa Armii Ekspedycyjnej w Chinach generała Shunroku Haty, przeprowadziła w zachodnim Hubei i północnym Hunanie operację, którą Japończycy nazywali „operacją zniszczenia na południe od rzeki” (Kōnan senmetsu sakusen), a Chińczycy – bitwą w zachodnim Hubei. Jej celem było rozbicie wojsk chińskich na południowym brzegu Jangcy, ustabilizowanie zajętego obszaru i otwarcie rzeki dla kilkudziesięciu statków, które od lat stały bezczynnie pod Yichangiem; po drodze Japończycy zabierali ryż z bogatych okolic jeziora Dongting, jednego z najważniejszych spichlerzy Chin.

Operacja przebiegała w trzech fazach. W kwietniu Japończycy zajęli północny brzeg Dongting, a od 5 maja ruszyli dalej, okrążając chińskie jednostki nad jeziorem. Według chińskich badań pod Changjiao zamknęły pierścień oddziały japońskiej 40 i 34 Dywizji oraz 17 Samodzielnej Brygady Mieszanej, wspierane przez kutry patrolujące rzeki i lotnictwo. Okolica, z trzech stron otoczona wodą, stała się pułapką. Schronili się w niej, licząc na przeprawę w stronę Changde, żołnierze chińskiej 73 Armii, którzy wycofali się bez większej walki, i tysiące uchodźców z powiatów nad jeziorem.

Cztery dni mordu

To, co wiemy o przebiegu zbrodni, pochodzi przede wszystkim z relacji ocalałych, zebranych przez chińskich dziennikarzy w 1943 roku i przez władze lokalne w latach powojennych. Według nich Japończycy, po zajęciu kolejnych grobli i osad, zabijali ludzi bez wyboru: rozstrzeliwali ich z karabinów maszynowych, mordowali bagnetami i mieczami, topili w kanałach, wiązanych po kilkadziesiąt osób. W jednym miejscu, nazwanym potem „dołem tysiąca ludzi”, ocalali pochowali ponad tysiąc ofiar. Nad rzeką, gdzie stłoczyło się kilka tysięcy żołnierzy i cywilów, nalot poprzedził atak z kilku stron. Chiński korespondent, który dotarł do Changjiao po bitwie, pisał, że ciała w rzece uniemożliwiały przepłynięcie łodzią.

Zabójstwom towarzyszyła przemoc seksualna – chińskie dane mówią o ponad dwóch tysiącach zgwałconych kobiet – oraz grabież i niszczenie. Według tych samych zestawień Japończycy spalili ponad trzy tysiące domów i około 2500 łodzi, przekopali w wielu miejscach wały przeciwpowodziowe, a zboże, którego nie mogli wywieźć, niszczyli. Dla ludności żyjącej z rybołówstwa i uprawy ryżu na polderach oznaczało to utratę wszystkiego.

Ile ofiar

Liczba 30 tysięcy zabitych pochodzi z dochodzenia przeprowadzonego w 1972 roku przez władze powiatowe i lokalne w Chinach Ludowych. Rozbija ono ofiary na około 7 tysięcy mieszkańców Changjiao, ponad 12 tysięcy uchodźców, ponad 5 tysięcy oficerów i żołnierzy Narodowej Armii Rewolucyjnej i ponad 6 tysięcy osób zabitych w sąsiednich miejscowościach. Ta liczba widnieje na pomniku ofiar z 1986 roku. Japońskie zestawienie wyników całej operacji mówi o 30 766 „porzuconych ciałach” chińskich żołnierzy na całym obszarze walk, nie rozróżniając, ilu z tych ludzi zginęło w boju, a ilu zostało zamordowanych. Ponieważ po masakrze przez długi czas nie przeprowadzono zorganizowanego śledztwa, a ślady materialne nie zostały zabezpieczone, dokładna liczba ofiar jest nie do ustalenia. Pewne jest, że chodzi o wiele tysięcy ludzi, w większości cywilów.

Dalszy ciąg operacji

Po zakończeniu mordów w Changjiao Japończycy kontynuowali ofensywę. 12 maja oddziały 13 Dywizji przeprawiły się przez Jangcy pod Shashi i wraz z innymi jednostkami okrążyły chińską 87 Armię, a od 18 maja w trzeciej fazie operacji parły w górę rzeki, ku przełomom Jangcy. Tam, pod twierdzą Shipai, zamykającą drogę przez Trzy Przełomy w stronę tymczasowej stolicy Czang Kaj-szeka w Chongqingu, dowódca chińskiej 6 Strefy Wojennej, generał Chen Cheng, nakazał obronę za wszelką cenę. Po raz pierwszy chińską piechotę wsparło na większą skalę amerykańskie lotnictwo – 14 Armia Lotnicza generała Claire’a Chennaulta. Pod koniec maja japońskie statki spod Yichangu odpłynęły w dół rzeki do Wuhanu, a 29 maja 11 Armia uznała cele operacji za osiągnięte i zawróciła na dawne pozycje.

Rząd w Chongqingu i zachodnia prasa ogłosiły wielkie zwycięstwo chińskie. Amerykańscy obserwatorzy oceniali sprawę trzeźwiej: według Departamentu Wojny Japończycy wycofali się, bo zebrali ryż i przeprowadzili statki, a historyczka Barbara W. Tuchman pisała o ofensywie, która wyglądała na „szkoleniowo-aprowizacyjną”. Według japońskich danych 11 Armia straciła w całej operacji 771 zabitych i ponad 2700 rannych.

Pamięć

Wiadomości o masakrze dotarły do chińskiej prasy już w czerwcu 1943 roku; gazeta wydawana w Leiyangu porównywała ją do rzezi Yangzhou z 1645 roku, jednego z najczarniejszych wspomnień chińskiej historii. W sierpniu mieszkańcy powiatu Hanshou prosili rząd w Chongqingu o zwolnienie z podatków i poboru oraz o pomoc. Władze prowincji Hunan przyznały pewne fundusze, ale według relacji z 1947 roku rodziny ofiar nie otrzymały odszkodowań. Część chińskich historyków zwraca też uwagę na odpowiedzialność dowództwa wojsk Kuomintangu, którego oddziały nad jeziorem wycofały się bez walki, zostawiając ludność i rozbite jednostki w okrążeniu.

Inaczej niż masakra nankińska, zbrodnia w Changjiao nie doczekała się szerszych badań poza Chinami i długo pozostawała prawie nieznana także w samych Chinach. Pomnik ofiar wzniesiono w 1986 roku, muzeum w 2008 roku, a w 2013 roku miejsce masakry wpisano na chińską listę zabytków o znaczeniu krajowym.

Miejsce w wojnie

Masakra w Changjiao pokazuje, jak wyglądała wojna w Chinach w 1943 roku, gdy uwaga świata skupiała się na Tunezji, Atlantyku i Pacyfiku. Front chińsko-japoński od dawna nie przynosił rozstrzygnięć: Japończycy, którzy od bitwy o Nankin w 1937 roku zajęli wschodnie Chiny, ograniczali się do krótkich ofensyw, mających rozbić chińskie wojska, zabrać żywność i zniszczyć bazy, po czym wracali na wyjściowe pozycje. Każda taka wyprawa przynosiła ludności cywilnej rabunek, zniszczenia i masowe zabójstwa – tak jak rok wcześniej kampania Zhejiang–Jiangxi, odwet za rajd Doolittle’a.

Kilka miesięcy później, w listopadzie i grudniu 1943 roku, Japończycy uderzyli z tego samego rejonu na samo Changde; bitwa o Changde była jedną z najcięższych w całej wojnie i znów kosztowała życie wielu tysięcy cywilów. W 1944 roku wielka ofensywa Ichi-gō przeszła przez Hunan jeszcze raz. Changjiao należy do długiej listy zbrodni armii, która prowadziła tę wojnę w imieniu cesarza Hirohito – zbrodni, których ofiar w większości nigdy nie policzono dokładnie.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.