Zdobycie Tunisu i Bizerty
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 7 maja 1943
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Kampania tunezyjska
- Tagi:
- Tunezja, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Wehrmacht
Na początku maja 1943 roku wojska Osi w Afryce broniły się już tylko w północno-wschodnim narożniku Tunezji – na obszarze mniej więcej stu na sto kilometrów wokół Tunisu, Bizerty i półwyspu Przylądka Bon. Od zachodu napierała na nie brytyjska 1 Armia gen. Kennetha Andersona, na północy amerykański II Korpus gen. Omara Bradleya, w środku francuski XIX Korpus, a od południa, spod Enfidaville, 8 Armia gen. Bernarda Montgomery’ego. Całością sił lądowych kierował jako dowódca 18 Grupy Armii gen. Harold Alexander, a naczelnym dowódcą alianckim na tym teatrze był gen. Dwight Eisenhower.
Popularne kalendaria odnotowują pod 1 maja, że alianci „zaciskają pierścień wokół osaczonych Niemców w rejonie Tunisu”, a pod 7 maja – że Tunis zdobyła brytyjska 1 Armia, a Amerykanie w tym samym czasie zajęli Bizertę. Oba zdania są trafne, z jednym uściśleniem: w tunezyjskim przyczółku osaczeni byli nie tylko Niemcy, lecz także Włosi, którzy stanowili blisko połowę wojsk Osi, a na południowym odcinku – pod Enfidaville – większość obrońców. Oba dni należą do ostatniej fazy walk: końca operacji „Vulcan” na przełomie kwietnia i maja oraz operacji „Strike”, która 7 maja przyniosła zdobycie obu miast.
Pierścień się zaciska (koniec kwietnia – 5 maja)
Ostatnia aliancka ofensywa w Tunezji, operacja „Vulcan”, ruszyła 22 kwietnia. Jej najbardziej znanym epizodem było zdobycie Longstop Hill przez brytyjską 78 Dywizję Piechoty 26 kwietnia – wzgórza, które od grudnia 1942 roku zamykało aliantom drogę doliną Madżardy na Tunis. Front jednak nie pękł. Niemcy rzucali do kontrataków ostatnie odwody pancerne, a brytyjski V Korpus posuwał się od wzgórza do wzgórza, płacąc za każde wysoką cenę.
Na północy amerykański II Korpus, przerzucony w kwietniu z południowej Tunezji – po bitwie nad Wadi Akarit jego front został „ścięty” przez nacierającą wzdłuż wybrzeża 8 Armię – przechodził swoją najważniejszą próbę. Około 100 tysięcy żołnierzy przemaszerowało za plecami brytyjskiej 1 Armii na północny skraj frontu, na drogę z Badży do Bizerty. Kluczem do niemieckiej obrony było tu wzgórze 609 (Djebel Tahent), z którego Niemcy kontrolowali ogniem artylerii całą okolicę. Bradley zrezygnował z obejścia góry i rzucił na nią 34 Dywizję Piechoty gen. Charlesa Rydera – tę samą, która zimą w środkowej Tunezji poniosła ciężkie straty i miała opinię jednostki słabej. Od 27 kwietnia dywizja szturmowała strome zbocza pod krzyżowym ogniem z sąsiednich wzgórz, wsparta kilkunastoma czołgami 1 Dywizji Pancernej. 30 kwietnia szczyt był w jej rękach, a 1 maja odparła kilka niemieckich kontrataków. Broniący wzgórza pułk spadochronowy „Barenthin” został niemal rozbity. W amerykańskiej tradycji wojskowej walki o wzgórze 609 uchodzą za moment, w którym armia Stanów Zjednoczonych dojrzała – był to jej pierwszy niekwestionowany sukces w tej kampanii.
Równocześnie 9 Dywizja Piechoty gen. Mantona Eddy’ego przebijała się przez górzysty, zalesiony teren na północ od drogi do Bizerty, a 1 Dywizja Piechoty gen. Terry’ego Allena atakowała wzgórza na południe od niej. Po utracie wzgórza 609 Niemcy cofnęli się na nową linię opartą o słone jezioro Aszkal (Ichkeul), zaledwie dwadzieścia kilka kilometrów od Bizerty. 2 maja Amerykanie zajęli wzgórza Kef en Nsour panujące nad równiną, a 3 maja czołgi 1 Dywizji Pancernej gen. Ernesta Harmona wjechały do Matiru (Mateur), ważnego węzła drogowego i kolejowego w połowie drogi między Bizertą a Tunisem. Obrona niemiecka na północy była przerwana.
Na południu sytuacja wyglądała inaczej. 8 Armia, która po zajęciu Safakisu w połowie kwietnia doszła do Enfidaville, utknęła w górach na północ od tej miejscowości. Natarcia na Takrunę i sąsiednie wzgórza kosztowały Nowozelandczyków i Hindusów wiele krwi, a próba przełamania frontu przez świeżo przybyłą z Syrii brytyjską 56 Dywizję Piechoty 30 kwietnia zakończyła się niepowodzeniem. Tego dnia Alexander i Montgomery uznali, że natarcie od południa nie ma szans. Montgomery otrzymał zadanie wiązania sił przeciwnika, a Alexander przerzucił z 8 Armii do 1 Armii jej najlepsze jednostki: 7 Dywizję Pancerną – słynne „Szczury Pustyni”, 4 Indyjską Dywizję Piechoty i 201 Brygadę Gwardii. Dołączyły one do przeniesionej tam już wcześniej 1 Dywizji Pancernej. Było to przegrupowanie, które przesądziło o losach kampanii.
Plan operacji „Strike”
Nowy plan był prosty i bezwzględny. Zamiast nacierać na szerokim froncie, jak w operacji „Vulcan”, 1 Armia miała uderzyć w jednym miejscu – w dolinie Madżardy, na wąskim, zaledwie kilkukilometrowym odcinku wzdłuż drogi z Madżaz al-Bab do Tunisu. Główne uderzenie powierzono IX Korpusowi, którym po zranieniu gen. Johna Crockera dowodził gen. Brian Horrocks, przybyły z 8 Armii. Dwie dywizje piechoty – brytyjska 4 i 4 Indyjska – miały wyrąbać wyłom, w który weszłyby od razu dwie dywizje pancerne, 6 i 7, z zadaniem pędzenia prosto na Tunis, bez oglądania się na skrzydła. Brytyjski V Korpus gen. Charlesa Allfreya miał osłaniać lewe skrzydło natarcia, a amerykański II Korpus – kontynuować natarcie na Bizertę. Francuski XIX Korpus gen. Louisa-Marie Koeltza wiązał siły Osi w górach pod Pont-du-Fahs i Zaghwanem (Zaghouan).
Anderson zadbał o zaskoczenie. Na odcinku IX Korpusu pod Bou Arada, daleko od miejsca uderzenia, rozstawiono atrapy czołgów, a przybycie 7 Dywizji Pancernej w rejon Madżaz al-Bab maskowano. 5 maja V Korpus zdobył w natarciu wstępnym Djebel Bou Aoukaz – wzgórze, o które Gwardia na próżno walczyła tydzień wcześniej – i zabezpieczył skrzydło. Przeciwko czterem dywizjom uderzeniowym, z kilkuset czołgami, Niemcy mieli na tym odcinku osłabione pułki 15 Dywizji Pancernej i dywizji „Hermann Göring” oraz kilkadziesiąt sprawnych czołgów, w dodatku niemal bez paliwa. Alianckie lotnictwo i marynarka od tygodni odcinały dostawy przez Cieśninę Sycylijską: w kwietniu, w ramach operacji „Flax”, zestrzelono nad morzem kilkaset niemieckich samolotów transportowych, a większość statków płynących do Tunisu szła na dno.
6 maja – przełamanie
Natarcie ruszyło 6 maja o godzinie 3.30 nad ranem. Około sześciuset dział skupionych na odcinku kilku kilometrów oddało w ciągu kilku godzin kilkanaście tysięcy pocisków, a od świtu nad polem bitwy krążyły bez przerwy alianckie bombowce i myśliwce bombardujące. Tego dnia lotnictwo alianckie wykonało ponad dwa tysiące lotów bojowych – najwięcej w całej dotychczasowej wojnie w Afryce. Obrońcy, ogłuszeni i odcięci od łączności, stawiali opór tylko miejscami. Do przedpołudnia piechota 4 Dywizji i 4 Indyjskiej Dywizji – ta ostatnia przeszła wcześniej cały szlak od Egiptu po Tunezję – przebiła się przez niemieckie pozycje. Około południa w wyłom weszły czołgi 6 i 7 Dywizji Pancernej. Wieczorem brytyjskie kolumny stały pod Massicault, w połowie drogi do Tunisu, a za nimi nie było już zorganizowanej obrony. W niemieckim dowództwie Grupy Armii Afryka gen. Hansa Jürgena von Arnima zrozumiano, że front został przerwany i nie ma już czym zatkać wyrwy.
7 maja – Tunis i Bizerta
Rankiem 7 maja Brytyjczycy ruszyli dalej, mijając porzucone działa, płonące pojazdy i coraz liczniejsze grupy żołnierzy Osi, którzy sami szli do niewoli. Po południu, około godziny 15.30 – źródła różnią się tu o kilkanaście minut – do Tunisu wjechały samochody pancerne 11 Pułku Huzarów z 7 Dywizji Pancernej i oddziały rozpoznawcze Derbyshire Yeomanry z 6 Dywizji Pancernej. Miasto zostało zaskoczone: na ulicach i w kawiarniach Brytyjczycy natrafiali na niemieckich żołnierzy, którzy nie zdążyli się wycofać, a część z nich poddawała się bez walki. W kilku miejscach strzelali jeszcze snajperzy, lecz zorganizowanego oporu w mieście nie było. Ludność – Francuzi, Włosi, Tunezyjczycy i liczna społeczność żydowska, która pół roku niemieckiej okupacji przeżyła w strachu, poddana kontrybucjom i pracy przymusowej – witała żołnierzy kwiatami i winem.
Tego samego popołudnia, kilkadziesiąt kilometrów na północny zachód, do Bizerty – głównego portu wojennego Tunezji, zrujnowanego przez miesiące alianckich nalotów – weszły pierwsze oddziały amerykańskiej 9 Dywizji Piechoty. Niemcy wycofali się z miasta, wysadzając urządzenia portowe. Bradley, przez wzgląd na Francuzów, zgodził się, by uroczyste wkroczenie do miasta następnego dnia poprowadził francuski Corps Franc d’Afrique, ochotnicza formacja walcząca u boku Amerykanów na północnym skrzydle. Dla armii amerykańskiej, która w lutowej bitwie na przełęczy Kasserine poniosła pierwszą dotkliwą porażkę w starciu z Wehrmachtem, zdobycie Bizerty było satysfakcją: II Korpus wywalczył je samodzielnie i pod własnym dowództwem.
Rozbicie frontu i Przylądek Bon
Upadek Tunisu i Bizerty rozciął siły Osi na kilka odizolowanych części. Na północy, między Bizertą a Tunisem, zostały resztki 5 Armii Pancernej gen. Gustava von Vaersta. W górach pod Zaghwanem broniły się niemieckie oddziały naprzeciw Francuzów. Na południu, pod Enfidaville, stała wciąż nienaruszona włoska 1 Armia gen. Giovanniego Messego z resztkami niemieckiego Afrika Korps. Najgroźniejsze dla aliantów było to, że wojska te mogłyby się wycofać na górzysty półwysep Przylądka Bon i bronić się tam tygodniami, tak jak Amerykanie na półwyspie Bataan w 1942 roku, albo próbować ewakuacji przez morze na Sycylię.
Alexander nie dopuścił do żadnej z tych możliwości. Zamiast oczyszczać Tunis, 6 Dywizja Pancerna skręciła na południowy wschód i 8 maja uderzyła na Hammam al-Anf (Hammam-Lif), gdzie wąski pas wybrzeża między górami a morzem bronili Niemcy z działami przeciwlotniczymi kalibru 88 mm. Po dwóch dniach walk brytyjskie czołgi przebiły się – częściowo jadąc brzegiem morza, w wodzie – i 10 maja doszły do Hammametu, zamykając nasadę półwyspu. Wojska Osi, które cofały się na Przylądek Bon, wpadały w pułapkę.
Od strony morza drogę zamykała flota. 7 maja adm. Andrew Cunningham, dowódca sił morskich alianckich na Morzu Śródziemnym, rozpoczął operację o wymownym kryptonimie „Retribution” (Odwet) – nawiązującym do strat, jakie jego niszczyciele poniosły w 1941 roku przy ewakuacji Grecji i Krety. Do okrętów skierował krótki rozkaz: „Zatapiać, palić, niszczyć. Niczego nie przepuszczać”. Niszczyciele z Malty i Bône oraz brytyjskie i amerykańskie kutry torpedowe patrolowały dzień i noc wody wokół półwyspu. Włoska flota nie wyszła z portów, a Niemcy nie podjęli zorganizowanej próby ewakuacji. Na morzu przechwycono kilkaset osób próbujących ucieczki na małych łodziach, a do Włoch przedostało się według różnych obliczeń zaledwie kilkaset. Tunezyjskie Dunkierki nie było.
Rozpad następował szybko. 8 maja broń złożyła niemiecka 334 Dywizja Piechoty między Matirem a Tebourbą. 9 maja przed Bradleyem skapitulował von Vaerst z resztkami 5 Armii Pancernej – sam II Korpus wziął w ostatnich dniach do niewoli około 40 tysięcy jeńców. 11 maja około 22 tysięcy Niemców w górach pod Zaghwanem poddało się Francuzom. Opór, coraz bardziej beznadziejny, trwał jeszcze tylko na południu.
Miejsce w wojnie
Zdobycie Tunisu i Bizerty zakończyło kampanię tunezyjską w sensie wojskowym – to, co nastąpiło w kolejnych dniach, było już tylko zbieraniem jeńców i likwidacją ostatnich ugrupowań. 12 maja do niewoli trafił Arnim, a 13 maja skapitulował Messe; ostatnie wojska Osi w Afryce złożyły broń, a do niewoli poszło około ćwierć miliona żołnierzy niemieckich i włoskich. Dla Niemców i Włochów była to klęska porównywalna ze Stalingradem: Hitler i Mussolini, wbrew radom własnych dowódców, przez pół roku wysyłali do Tunezji kolejne dywizje i samoloty, a teraz stracili je bez możliwości odwrotu.
Dla aliantów 7 maja 1943 roku był końcem drogi, która zaczęła się w listopadzie 1942 roku lądowaniem w Afryce Północnej i nieudanym wyścigiem do Tunisu. Tunezja była pierwszą kampanią, w której armie brytyjska, amerykańska i francuska walczyły razem przeciwko Niemcom pod wspólnym dowództwem. Tu uczyli się współpracy dowódcy, którzy później prowadzili wojnę w Europie – Eisenhower, Alexander, Bradley, George Patton – i tu armia amerykańska, upokorzona pod Kasserine, nabrała pewności siebie. 20 maja w Tunisie odbyła się wielka defilada zwycięstwa wojsk brytyjskich, amerykańskich i francuskich.
Opanowanie wybrzeża Tunezji oznaczało też, że Morze Śródziemne – po raz pierwszy od 1940 roku – stanęło otworem dla alianckich konwojów, które nie musiały już opływać Afryki. Z portów Tunisu i Bizerty, położonych niespełna 150 kilometrów od Sycylii, ruszyła dwa miesiące później inwazja na tę wyspę, a z nią wojna przeniosła się na terytorium Włoch.
W tym samym czasie
(02)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 11 maja 1943 · PacyfikLądowanie na Attu11 maja 1943 amerykańska 7 Dywizja Piechoty wylądowała na okupowanej przez Japończyków wyspie Attu. Mgła, mróz i obrona na wzgórzach spowolniły natarcie.
- 12 maja 1943 · DyplomacjaKonferencja Trident12 maja 1943 Churchill i Roosevelt zaczęli w Waszyngtonie konferencję Trident. Wyznaczono na niej 1 maja 1944 jako datę inwazji przez kanał La Manche.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 13 maja 1943 · Morze ŚródziemneKapitulacja wojsk Osi w Afryce13 maja 1943 skapitulowała włoska 1 Armia Messego, ostatnia siła Osi w Tunezji. Do niewoli poszło ok. ćwierć miliona żołnierzy; wojna w Afryce się skończyła.
- 26 kwietnia 1943 · Morze ŚródziemneZdobycie Longstop HillPo czterech dniach walk 26 kwietnia 1943 brytyjska 78 Dywizja zdobyła Longstop Hill, ostatnią wielką zaporę terenową na drodze doliną Madżardy do Tunisu.
- 23 marca 1943 · Morze ŚródziemneBitwa pod El Guettar23 marca 1943 amerykańska 1 Dywizja Piechoty odparła pod El Guettar dwa natarcia niemieckiej 10 Dywizji Pancernej – pierwszy wyraźny sukces USA w Tunezji.
- 7 kwietnia 1943 · Morze ŚródziemneBitwa pod Wadi Akarit6 kwietnia 1943 Ósma Armia przełamała pozycję Osi nad Wadi Akarit, a 7 kwietnia jej patrole spotkały się z Amerykanami z II Korpusu na drodze do Kabis.