TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Lądowanie na Eniwetok

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
17 lutego 1944
Autor:
Natalia
Bitwa:
Walki o Wyspy Marshalla
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, Raymond Spruance

17 lutego 1944 roku amerykański zespół desantowy kontradmirała Harry’ego W. Hilla wpłynął do laguny atolu Enewetak – w źródłach z czasów wojny zwanego Eniwetok – na zachodnim krańcu Wysp Marshalla i rozpoczął operację „Catchpole”. Tego dnia oddziały rozpoznawcze piechoty morskiej zajęły bez walki małe wysepki w pobliżu Engebi, najważniejszej wyspy północnej części atolu, i ustawiono na nich artylerię. W ciągu następnego tygodnia 22 Pułk Marines i 106 Pułk Piechoty armii zdobyły kolejno trzy wyspy bronione przez Japończyków: Engebi (18 lutego), Eniwetok (19–21 lutego) i Parry (22 lutego). Z liczącego około 3,4 tysiąca ludzi garnizonu do niewoli trafiło kilkudziesięciu żołnierzy i robotników.

Desant poprzedziły tygodnie nalotów. Zapis kronikarski pod datą 3 lutego – „amerykańskie samoloty bombardują Eniwetok” – jest trafny: według chronologii marynarki amerykańskiej samoloty z grupy lotniskowców kontradm. Fredericka Shermana atakowały lotnisko na Engebi w ostatnich dniach stycznia i przez pierwsze trzy dni lutego, a następnie grupa kontradm. Samuela Gindera – do 7 lutego, ponownie w dniach 10–12 lutego i w przededniu desantu, 16 lutego. Uściślenia wymaga natomiast dopisek, że atol stał się później „wielką bazą bombowców B-29”. Superfortece operowały od jesieni 1944 roku z Marianów – Saipanu, Tinianu i Guamu – a Eniwetok stał się przede wszystkim wysuniętym kotwicowiskiem floty, bazą zaopatrzeniową i lotniskiem dla samolotów marynarki i bombowców średniego zasięgu.

Atol na skraju Mikronezji

Enewetak to typowy atol koralowy: około czterdziestu niskich wysepek o łącznej powierzchni niespełna 6 km², rozłożonych na rafie otaczającej lagunę o średnicy ponad 30 kilometrów. Leży około 600 kilometrów na północny zachód od Kwajalein, na zachodnim skraju łańcucha Ralik, w połowie drogi między Wyspami Marshalla a Marianami. Do laguny prowadziły tylko dwa głębokie przejścia, a trzy największe wyspy – trójkątna Engebi na północy oraz Parry i podłużna wyspa Eniwetok na południu – leżały w pobliżu tych przejść.

Po I wojnie światowej atol wszedł w skład japońskiego Mandatu Południowego Pacyfiku. Przez większość wojny Japończycy traktowali go jako punkt pośredni: w listopadzie 1942 roku zbudowali na Engebi lotnisko, na którym tankowały samoloty przelatujące z Truk na wschód, ale stały garnizon był znikomy. Zmieniło się to dopiero po upadku Wysp Gilberta w listopadzie 1943 roku. Armia japońska skierowała wówczas na Eniwetok 1 Brygadę Desantową (Kaijō Kidō, dosłownie „morsko-manewrową”) gen. mjr. Yoshimiego Nishidy, utworzoną z rezerwistów jednostki garnizonowej w Mandżukuo. Brygada, licząca według danych amerykańskich niespełna 4 tysiące ludzi, przybyła na atol 4 stycznia 1944 roku. Nishida umieścił sztab i odwód na Parry (1115 żołnierzy i około 250 ludzi innych formacji), na wyspie Eniwetok – 779 żołnierzy pod dowództwem ppłk. Masahiro Hashidy, a na Engebi – około 700 żołnierzy brygady pod dowództwem płk. Toshio Yano, wspartych przez marynarzy, obsługę lotniska i robotników.

Obrońcy mieli zaledwie sześć tygodni na przygotowanie stanowisk, a naloty zakłócały prace, niszczyły zapasy żywności i amunicji i zmuszały do pracy nocą. Japońskie plany zakładały najpierw obronę od strony oceanu; dopiero później, gdy płk Yano trafnie przewidział, że Amerykanie wejdą do laguny i wylądują od jej strony, zaczęto pospiesznie umacniać brzegi laguny. Betonowe schrony na Engebi były cienkie i niezbrojone. Groźniejsze okazały się systemy okopów, które Amerykanie nazwali „pajęczymi sieciami”: jamy strzeleckie, przykryte blachą falistą, piaskiem i liśćmi palm, rozmieszczone co kilka metrów i połączone wąskimi rowami lub tunelami z centralnym schronem. Rozkaz brygady z 5 lutego nakazywał rannym, którzy nie mogą walczyć, popełnić samobójstwo, a pozostałym – walczyć do końca.

Improwizowana operacja

Pierwotne plany amerykańskie przewidywały zajęcie Eniwetoku dopiero około 1 maja 1944 roku. Atak na Wyspy Marshalla, rozpoczęty 31 stycznia lądowaniem na Kwajalein, poszedł jednak tak sprawnie, że odwód przeznaczony do tej operacji – 22 Pułk Marines płk. Johna T. Walkera i dwa bataliony 106 Pułku Piechoty płk. Russella G. Ayersa z 27 Dywizji Piechoty – nie był potrzebny. Już 2 lutego wiceadm. Raymond Spruance, po naradzie z kontradm. Richmondem Turnerem i gen. Hollandem Smithem, zarekomendował natychmiastowe uderzenie na Eniwetok, a adm. Chester Nimitz wyraził zgodę. 3 lutego na Kwajalein przyleciał wodnosamolotem kontradm. Hill, który dowodził wcześniej zajęciem Majuro, i od tego dnia zaczęło się planowanie. Oficjalna historia armii amerykańskiej podkreśla, że żadna inna operacja na środkowym Pacyfiku nie miała tak improwizowanego charakteru: formalne przygotowania trwały niespełna dwa tygodnie, do wypłynięcia ekspedycji z Kwajalein 15 lutego. Desant, do którego drogę otworzyło zdobycie atolu Kwajalein 4 lutego, wyprzedził pierwotny harmonogram o mniej więcej dziesięć tygodni.

Oddziały lądowe – według amerykańskich opracowań około 8 tysięcy ludzi – połączono w doraźne zgrupowanie, Grupę Taktyczną nr 1 V Korpusu Desantowego, pod dowództwem gen. bryg. Thomasa E. Watsona z piechoty morskiej. Zespół Hilla, z okrętem dowodzenia „Cambria”, obejmował transportowce, okręty desantowe, trzy stare pancerniki, krążowniki i niszczyciele oraz lotniskowce eskortowe. Z dalszej osłony korzystał cały amerykański wysiłek na tym obszarze: największym zagrożeniem dla desantu była japońska baza na Truk, odległa o około 1200 kilometrów, dlatego trzy grupy szybkich lotniskowców kontradm. Marca Mitschera i pancerniki Spruance’a uderzyły na nią 17 i 18 lutego, równocześnie z lądowaniem. Czwarta grupa, Gindera, została przy Eniwetoku i 16 lutego zniszczyła na ziemi kilkanaście samolotów, unieruchomiła lotnisko na Engebi i jedno z dwóch dział nadbrzeżnych.

Plan przewidywał kolejne fazy: najpierw zajęcie wysepek sąsiadujących z Engebi i ustawienie na nich artylerii, potem szturm na Engebi, wreszcie – zależnie od postępów – lądowanie na wyspach południowych. Rozpoznanie lotnicze sugerowało, że główne siły Japończyków znajdują się na Engebi, a Parry i wyspa Eniwetok są bronione słabo. To założenie okazało się błędne.

17 i 18 lutego: Engebi

Rankiem 17 lutego okręty Hilla otworzyły ogień na Engebi i wyspy południowe, trałowce oczyściły przejście do laguny, a zespół wpłynął do niej przez Deep Passage, ostrzeliwując po drodze Parry i Japtan. Jeszcze tego samego dnia kompania rozpoznawcza V Korpusu Desantowego zajęła bez walki wysepki Canna i Camellia na południowy wschód od Engebi; spotkani tam mieszkańcy atolu powiedzieli Amerykanom, że na Parry i Eniwetoku stacjonuje około tysiąca japońskich żołnierzy. Na wysepkach ustawiono działa batalionu artylerii górskiej marines, a inny pododdział zajął wysepkę na północny zachód od Engebi, by odciąć obrońcom drogę ucieczki.

18 lutego, po ostrzale pancerników „Tennessee”, „Pennsylvania” i „Colorado”, krążownika „Louisville”, niszczycieli i artylerii z sąsiednich wysepek oraz po nalotach z lotniskowców, dwa bataliony 22 Pułku Marines wylądowały o 8.43 od strony laguny, wspierane przez czołgi średnie. Opór na plażach był słaby, a lotnisko zajęto szybko; najdłużej bronili się Japończycy w zaroślach i zamaskowanych jamach w południowym narożniku wyspy, które trzeba było niszczyć jedną po drugiej ładunkami wybuchowymi i miotaczami ognia. O 14.50 Engebi uznano za zdobytą, choć oczyszczanie trwało do następnego dnia. Według amerykańskiej historii oficjalnej marines stracili 85 zabitych i zaginionych; zginęło 1276 Japończyków, a do niewoli wzięto 16. Dokumenty i jeńcy z Engebi ujawnili, że wyspy południowe są bronione znacznie silniej, niż sądzono, a na Parry znajduje się sztab Nishidy.

19–21 lutego: wyspa Eniwetok

Wobec nowych danych Hill i Watson zmienili plan: zamiast równoczesnego ataku na obie wyspy południowe 106 Pułk Piechoty miał najpierw zdobyć Eniwetok, a dopiero potem marines – Parry. Ostrzał wyspy Eniwetok był jednak krótki i słaby – według oficjalnej historii armii spadło na nią zaledwie około 200 ton pocisków, nieporównanie mniej niż na Engebi – a desantu nie poprzedziło przygotowanie artyleryjskie z sąsiednich wysepek.

19 lutego o 9.17 dwa bataliony 106 Pułku wylądowały od strony laguny. Od razu pojawiły się kłopoty: amfibie gąsienicowe nie zdołały wspiąć się na stromą, ponad dwumetrową skarpę piaszczystą tuż za plażą, kolejne fale tłoczyły się na wąskim pasie brzegu i zaczęły lądować poza wyznaczonymi odcinkami, a japońskie karabiny maszynowe i moździerze, nietknięte przez ostrzał, raziły zbite grupy żołnierzy. Japończycy, ukryci w jamach pod palmami, przepuszczali pierwsze oddziały i otwierali ogień z tyłu. Mimo to przed południem Amerykanie przecięli wąską wyspę i dotarli do brzegu oceanu. Około południa kilkuset Japończyków uderzyło na zachodnią część amerykańskiej linii; atak załamał się do 12.45, ale natarcie utknęło. Płk Ayers wprowadził wówczas do walki odwód – 3 Batalion 22 Pułku Marines, który wylądował po południu – i nakazał kontynuować natarcie w nocy, by nie dać Japończykom czasu na zwykłe dla nich nocne kontrataki. Mimo to rankiem 20 lutego grupa obrońców dotarła aż do stanowiska dowodzenia batalionu marines, zanim ją odparto.

Walka sprowadziła się do żmudnego oczyszczania „pajęczych sieci”. Każdą jamę trzeba było odnaleźć w gęstych zaroślach i zniszczyć granatem, ładunkiem wybuchowym lub miotaczem ognia; ocaleli Japończycy wypełzali z ukrycia za plecami nacierających. Opór na zachodnim krańcu wyspy wygasł 20 lutego, ale całą wyspę uznano za zabezpieczoną dopiero 21 lutego. W jednym ze schronów żołnierze znaleźli wodza miejscowych Marszalczyków i kilkudziesięciu jego ludzi, którzy przetrwali ostrzał bez szwanku. Według amerykańskiej historii oficjalnej zdobycie wyspy kosztowało 37 zabitych i 94 rannych, a z około 800 obrońców do niewoli trafiło 23 – zdobycie wyspy trwało jednak znacznie dłużej, niż przewidywano, przede wszystkim z powodu zbyt słabego ostrzału.

22 lutego: Parry

Na Parry Amerykanie wyciągnęli wnioski z poprzednich dni. Przez trzy doby wyspę bombardowały samoloty, artyleria ustawiona na Eniwetoku i Japtan oraz okręty; 22 lutego pancerniki „Tennessee” i „Pennsylvania”, ciężkie krążowniki „Indianapolis” i „Louisville” oraz niszczyciele wystrzeliły na nią według różnych obliczeń ponad 900 ton pocisków. Zdobyta mapa japońskich umocnień pozwoliła wskazać cele. O 9.00 1 i 2 Batalion 22 Pułku Marines, wyczerpane już walkami na Engebi, wylądowały od strony laguny z czołgami. W zamieszaniu ogień własnych okrętów uszkodził trzy kanonierki desantowe. Marines posuwali się szybko, omijając stanowiska, które następnie niszczyły drużyny saperów i miotaczy ognia. O 19.30 płk Walker zameldował przez radio: „Przedstawiam panu wyspę Parry”, choć walki z rozproszonymi grupami trwały w nocy i 23 lutego, gdy na wyspę zszedł batalion 106 Pułku, który miał pełnić służbę garnizonową. Wśród poległych był gen. mjr Nishida.

Według amerykańskiej historii oficjalnej armii łączne straty amerykańskie w operacji „Catchpole” wyniosły około 1100 ludzi: 269 zabitych, 77 zaginionych i 757 rannych. Historia oficjalna piechoty morskiej, licząca inaczej, podaje 254 zabitych i 555 rannych marines oraz 94 zabitych i 311 rannych w 106 Pułku Piechoty. Japoński garnizon został zniszczony niemal całkowicie: według amerykańskich danych zginęło około 3,4 tysiąca ludzi, a do niewoli trafiło 66 Japończyków i Koreańczyków.

Miejsce w wojnie

Zdobycie Eniwetoku zamknęło walki o Wyspy Marshalla. Amerykanie zajęli trzy atole – Kwajalein, Majuro i Eniwetok – a pozostałe japońskie bazy w archipelagu, m.in. Wotje, Maloelap, Mili i Jaluit, ominęli. Ich garnizony, odcięte od zaopatrzenia i regularnie bombardowane, przetrwały do końca wojny, cierpiąc głód i choroby, ale nie odegrały już żadnej roli. Strategia omijania silnych punktów, wypróbowana wcześniej na południowym Pacyfiku, stała się teraz zasadą także na środkowym Pacyfiku: równoczesne uderzenie lotniskowców na Truk pokazało, że największa japońska baza w Mikronezji nie jest w stanie bronić sąsiednich archipelagów, i w następnych miesiącach również ją pozostawiono na uboczu.

Atol niemal natychmiast przekształcono w wysuniętą bazę. Laguna Eniwetoku, osłonięta rafą i dość obszerna dla dziesiątek okrętów, stała się jednym z głównych kotwicowisk floty na środkowym Pacyfiku; na wyspie Eniwetok i na Engebi zbudowano lotniska, z których startowały samoloty patrolowe i bombowce atakujące omijane japońskie bazy. W czerwcu 1944 roku z Eniwetoku i Kwajalein wyruszyła flota inwazyjna na Mariany, a podczas kolejnych operacji atol służył jako punkt zaopatrzenia i przeładunku. Przyspieszenie harmonogramu o kilka miesięcy – możliwe dzięki temu, że odwody spod Kwajalein od razu skierowano dalej – pozwoliło Amerykanom wylądować na Saipanie już w połowie czerwca. Z walk o Wyspy Marshalla, a jeszcze bardziej z kolejnych porażek, Japończycy wyciągnęli wnioski, które drogo kosztowały Amerykanów w następnych bitwach: zamiast bronić plaż, garnizony Peleliu, Iwo Jimy i Okinawy budowały obronę w głębi lądu, w jaskiniach i podziemnych umocnieniach.

Dla mieszkańców atolu wojna była dopiero początkiem wstrząsów. Po wojnie Wyspy Marshalla stały się terytorium powierniczym ONZ pod zarządem Stanów Zjednoczonych, a Enewetak – obok Bikini – wybrano na poligon jądrowy. Pod koniec 1947 roku mieszkańców przesiedlono na odległy atol Ujelang, a w latach 1948–1958 przeprowadzono na Enewetaku kilkadziesiąt prób broni jądrowej, w tym pierwszą eksplozję termojądrową, Ivy Mike, która 1 listopada 1952 roku zmiotła z powierzchni ziemi wysepkę Elugelab. Mieszkańcy mogli wrócić na część atolu dopiero w 1980 roku, po częściowym oczyszczeniu; skażone odpady zgromadzono pod betonową kopułą na wyspie Runit, która do dziś jest przedmiotem sporów i obaw.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.